Proza – cykl: Obrazki z przeszłości, część 8.


Daromiła Wąsowska-Tomawska

PIERWSZE RADIO, KLUCZYK I CHICHOT DIABŁA


Rozpoczynają się lata trzydzieste XX wieku. Mój przyszły ojciec ‒ Teodor Wąsowski, urodzona „złota rączka”, konstruuje dla siebie pierwsze słuchawkowe radio na kryształek, podpowiada mi najmłodszy brat Zenon Wąsowski. Zeniu po ojcu odziedziczył wszystkie najlepsze zdolności.

W tym też okresie Teodor uczy się czytania pierwszych nut. Przez szparę uchylonych drzwi podgląda, jak syn jego pracodawcy pobiera lekcje muzyki. Zaraz siada do fortepianu, jak tylko nauczyciel wychodzi. Szybko powtarza podsłuchaną lekcję. Nie przeszkadza to dentyście – panu Edmundowi Michalskiemu, gdyż sam jest wielkim pasjonatem muzyki. W Teodorze znajduje nie tylko dobrego pracownika ‒ technika dentystycznego, ale i swojego sprzymierzeńca. Często organizuje w swoim mieszkaniu spotkania z muzykami. W krótkim czasie dołącza do nich Teodor. Zakładają w Szamotułach kwartet muzyczny i wspólnie koncertują. Mój przyszły ojciec do perfekcji opanowuje grę na fortepianie, akordeonie, skrzypcach.


Rynek w Szamotułach – dom, w którym po wojnie mieszkała rodzina Wąsowskich. Zdjęcie Marta Szymankiewicz


BALLADA O DOMU

[…] Ojciec uniesie ramię adapteru

otworzy się stanie cisza

I tylko Muzyka

Wtedy trudna

I ten sam oddech matki

za uchem na szyi

Potem zaskrzypi krzesło

Będą czytać dziś Słowackiego

a my z umazanymi wargami od kremu

podglądać

jak ojciec gra Chopina


Lata pięćdziesiąte. Spotykamy się wszyscy w pokoju „męskim”. Tak go rodzice nazywają. Obsiadamy dwa opasłe fotele i czekamy, aż ojciec otworzy „zaczarowaną szafkę”, pełną klasycznej muzyki. Dolna jej część przeznaczona jest dla winylowych płyt. Każda ma swoją przegródkę i numer w katalogu. My wiemy, która płyta jest dla nas, dzieci, najważniejsza. W górnej części, też zamykanej, szafki umieszczony jest gramofon z rączką na wymienną igłę. Tato dorabia do niego jednak wzmacniacz lampowy, by można regulować głośność.

Po każdym czwartkowym wysłuchaniu jednej z płyt (w przymuszonej powadze ‒ na początku wdrażania się w muzykę), szafka zostaje zamknięta na kluczyk. Wiemy, gdzie on jest i tylko czekamy na okazję, by szafkę pod nieobecność rodziców otworzyć. Śpieszymy się, byle zdążyć przed ich powrotem z kina. I staje się. Kluczyk łamie się i zdradza popełniony czyn, ale cel zostaje osiągnięty. Jest ulubiona nasza wspólna płyta Serenada Mefista z opery Faust Charlesa Gounoda. Czekamy na „chichot diabła”, tak ten śmiejący śpiew nazywamy. Śpiewa swym cudownym basem Bernard Ładysz. Czekamy też znów na dwuznaczne spojrzenie po sobie i uśmiech naszych rodziców. „Złapali bakcylaˮ – komentuje półgłosem tato.

ŚWIĘTA SZAFA RADIOLA

bratu Zenonowi Wąsowskiemu

Skleiłeś uratowałeś ją

76 obrotów

I mówisz mi Zeniu

że prasujesz

starą zapisaną ręcznie

wyblakłą kartę

– katalog płyt- ręka ojca

I jak wtedy

ty dzisiaj układasz

w dębowej świętej szafce

czarny krążek

Znów ma swoje miejsce

Ważne jak każdy palec

Tylko siąść na kolanach matki

przyłożyć do ucha skupione wargi

I słuchać słuchać


Radiola Teodora Wąsowskiego

Zdjęcie orkiestry Edmunda Michalskiego z archiwum rodzinnego Ewy Michalskiej-Czajki, pozostałe – z archiwum rodziny Wąsowskich

Teodor Wąsowski, lata 30. XX w.

Zespół muzyczny Edmunda Michalskiego, połowa lat 20. XX w. Na dole siedzi Leon Michalski – to z prowadzonych dla niego lekcji muzyki korzystał także Teodor Wąsowski.

Teodor Wąsowski przy pianinie, 2. połowa lat 30. XX w.

Od lewej Leontyna Wąsowska, Bogusz Wąsowski, Teodor Wąsowski, poniżej Maria Wąsowska-Grajkowska i Daromiła Wąsowska-Tomawska, 1947 r.

Kompozycja Teodora Wąsowskiego

Daromiła Wąsowska-Tomawska

Urodzona w Szamotułach, absolwentka miejscowegoo liceum. Po ojcu – znanym szamotulskim dentyście – odziedziczyła zawód i zamiłowanie do muzyki klasycznej.

Mieszka w Pobiedziskach koło Poznania. Prezes i współzałożycielka Salonu Artystycznego im. Jackowskich. Poetka.

http://regionszamotulski.pl/daromila-wasowska-tomawska/