About Agnieszka Krygier-Łączkowska

Autor nie uzupełnił żadnych szczegółów
So far Agnieszka Krygier-Łączkowska has created 270 blog entries.

Aktualności – lipiec 2020

LIPIEC

IMPREZY I KONCERTY


Muzeum – Zamek Górków otwarte dla zwiedzających (tylko budynek zamku; w poniedziałki i wtorki nieczynne)


Plakaty Damiana Kłaczkiewicza (SzOK)


KINO

Wakacje blisko domu?

Znacie szamotulskie powiedzenie: „jeździć wkoło komina cukrowni”, czyli nie oddalać się z Szamotuł, podróżować po najbliższej okolicy? Kominy cukrownicze były dwa: wyższy przy kotłowni i niższy przy suszarni, oba było widać już z prostej z kierunku Lipnicy. Dawni pracownicy opowiadali, że w 1945 r. we mgle o ten wyższy komin zahaczył radziecki samolot, ciało pilota znaleziono wówczas w osadnikach między Samą a rowem Gałowskim. Konstrukcja komina została naruszona, odbudowano go do wysokości 78 m (był niższy niż przed wypadkiem).

Zdjęcia pochodzą z publikacji 100 lat Cukrowni Szamotuły”, wydanej w 1995 r. Zakład w tym czasie zatrudniał 284 stałych pracowników. Później został wykupiony przez niemiecki koncern cukrowniczy „Nordzucker”. Chociaż cukrownia stale była modernizowana i osiągała dobre wyniki, w 2003 r. właściciele − niestety − podjęli decyzję o jej zamknięciu.



Kejter, czyli pies

1 lipca wypada Międzynarodowy Dzień Psa. Popatrzmy na ilustracje − każdy z tych psów ma swój charakter! Ciekawe, czy słowo „kejter” znał autor tych obrazków − Janusz Grabiański (1929-1976)?

Urodził się w Szamotułach, w dzieciństwie mieszkał w Poznaniu i we Wronkach. Nad rozwojem jego talentu plastycznego czuwał wówczas Wacław Masłowski (1887-1943) − cioteczny dziadek, ceniony malarz i nauczyciel szamotulskiego gimnazjum. Wielkopolskę rodzina Grabiańskich opuściła na początku wojny. Janusz Grabiański studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i Warszawie (dyplom w pracowni Józefa Mroszczaka).

Zilustrował ponad 100 książek z klasyki polskiej i obcej, a opracował graficznie ponad 300. Współpracował z wydawnictwami m.in. z Austrii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Finlandii, Włoch, RPA, Szwecji i Stanów Zjednoczonych. Psy pojawiały się na jego projektach ilustracji książkowych, plakatów i i na znaczkach pocztowych.



Halszka – lato 2020

Halszka w tegorocznym wydaniu letnim – najnowszy plakat Damiana Kłaczkiewicza, znów z motywem haftu szamotulskiego i baszty! Halszka z wyrusza w letnią podróż. Może płynie Samą do Warty, a może jest na którymś z okolicznych jezior? Dokądkolwiek się udamy, nie uciekniemy przed samymi sobą, kapelusz Halszki zdaje się to potwierdzać.

Kiedy wszyscy siedzieli w domu, prace Damiana Kłaczkiewicza podróżowały. Rosja, Meksyk, Iran, Hiszpania, Ukraina, Jamajka, Tajwan, Ekwador, Chiny, Niemcy – stamtąd w ostatnim czasie do szamotulskiego artysty płynęły zaproszenia i wyróżnienia. A w Szamotułach możemy oglądać jego grafiki realizowane dla Szamotulskiego Ośrodka Kultury – ostatnio serię „plakatów profilaktycznych”, związanych z epidemią koronawirusa, ale wkrótce także koncertowe, bo już za kilka dni pierwszy letni koncert plenerowy.


Aktualności – lipiec 20202020-07-02T22:22:19+00:00

Ks. Antoni Cieciora i Wilm Hosenfeld – polski kapłan i niemiecki oficer

Ks. Antoni Cieciora i Wilm Hosenfeld

Polski kapłan i niemiecki oficer

To miał być tekst o kapłanie − absolwencie szamotulskiego gimnazjum, kolejny – po artykułach o kolegach z tego samego rocznika: ks. płk. Henryku Szklarku-Trzcielskim, kapelanie powstania warszawskiego, i ks. Alojzym Sławskim, w czasie wojny więzionym w Dachau. Wojenna historia ks. Antoniego Cieciory, zdawałoby się − mniej dramatyczna, okazała się zaskakująca ze względu na przyjaźń z niezwykłym Niemcem Wilmem Hosenfeldem.

Maria Palacz (później Cieciora), ok. 1895 r.

Rodzeństwo – Stanisław, Antoni i Maria Cieciorowie, ok. 1919 r.

Antoni Cieciora w latach gimnazjalnych

Rodzina Cieciorów – od lewej: Stanisław, Maria, Antoni, Szczepan i Maria (później Kozłowska), ok. 1934 r.

Uroczystości prymicyjne kolegi z rocznika – ks. Alojzego Sławskiego, Szamotuły 1934; ks. A. Cieciora siedzi 1. z lewej

Ks. Antoni Cieciora, ok. 1939 r.

Wilm i Annemarie mieli pięcioro dzieci: Helmuta (ur. 1921), Anemone (1924), Detleva (1927), Jorinde (1932) i Utę (1937). Wilm Hosenfeld urodził się w 1895 r., brał udział w I wojnie  światowej, w okresie międzywojennym pracował jako wiejski nauczyciel w Hesji (zdjęcie z archiwum rodziny Hosenfeldów)

Wilm Hoselfeld, Warszawa 1942 (zdjęcie z archiwum rodziny Hosenfeldów)

Wilm Hosenfeld, Warszawa 1943 – ulubione zdjęcie jego żony Annemarie (z archiwum rodziny Hosenfeldów)

Annemarie i Wilm Hosenfeldowie z córką Jorinde – wizyta u rodziny Cieciorów, wiosna 1944 r.

Wilm Hosenfeld w czasie ostatniej wizyty w rodzinnym domu, czerwiec 1944 r. (zdjęcie z archiwum rodziny Hosenfeldów)

Portret Wilma Hosenfelda narysowany przez współwięźnia w niewoli radzieckiej (z archiwum rodziny Hosenfeldów)

50-lecie ślubu Marii i Szczepana Cieciorów – Szamotuły, 8.02.1953 r.

Zofia i Stanisław Cieciorowie z dziećmi: Marią Ewą (później Prange), Jackiem i Maciejem, Boże Narodzenie 1954 r.

25-lecie święceń kapłańskich ks. Antoniego Cieciory, Poznań 1959 r.

Ks. Antoni Cieciora w stroju kanonika, Poznań, ok. 1960 r.

Kościół NMP Niepokalanie Poczętej w Poznaniu – ks. Antoni Cieciora był tam proboszczem przez 36 lat (źródło zdjęcia – Fotopolska)

Cieciorowie: Stanisław, Jacek, Antoni i Maciej. Szamotuły, lata 70.

50-lecie ślubu Zofii i Stanisława Cieciorów. Uroczystość w Urzędzie Miasta i Gminy, Szamotuły 1986 r.



Antoni Cieciora urodził się 12 kwietnia 1910 roku w Szamotułach. Jego rodzicami byli Szczepan Cieciora (1880-1963, stolarz) i Maria z domu Palacz (1870-1959). Miał starszego brata Stanisława (1907-1987) i młodszą siostrę Marię (1913-2004; po mężu Kozłowska). Uczęszczał do Gimnazjum im. ks. Piotra Skargi w Szamotułach. W latach szkolnych angażował się w działalność harcerską, kierował drużyną męską im. Bolesława Chrobrego.

Po maturze w 1929 roku wstąpił do seminarium duchownego w Poznaniu. Święcenia kapłańskie otrzymał 17 czerwca 1934 roku w Poznaniu, a następnego dnia odprawił w Szamotułach swoją pierwszą mszę św. Od lipca 1934 roku pracował jako wikariusz w parafii w Kępnie, następnie − do wybuchu wojny − w parafii św. Wojciecha w Poznaniu. W czasie okupacji, poszukiwany przez Gestapo, ukrywał się w Warszawie pod fałszywym nazwiskiem.


Ksiądz Aleksy Sobaszek, który wygłosił kazanie w czasie mszy prymicyjnej, w latach 1926-31 był prefektem szamotulskiego gimnazjum, stał się w tym czasie ważną osobą dla Antoniego Cieciory. W 1942 r. zginął w Dachau, beatyfikowany w 1999 r. „Gazeta Szamotulska”, 21.06.1934 r.


W 1945 roku ksiądz Antoni Cieciora został powołany do pełnienia posługi duszpasterskiej jako proboszcz parafii NMP Niepokalanie Poczętej w Poznaniu. Niezwłocznie, przy wydatnej pomocy parafian, przystąpiono do odbudowy zniszczonego kościoła, a prace malarskie we wnętrzu obiektu wykonali znani profesorowie Wacław Taranczewski i Stanisław Szczepański. Funkcję proboszcza ks. Antoni Cieciora pełnił przez 36 lat, był także dziekanem jednego z czterech ówczesnych poznańskich dekanatów (Poznań Wschód). Otrzymał godność kanonika. Zmarł 30 maja 1981 roku, spoczywa na cmentarzu na Miłostowie w Poznaniu.

***

Życiorys księdza wydaje się wyjątkowo prosty: matura, seminarium, święcenia oraz posługa proboszcza w jednej parafii. A jednak pozory mylą. Każdy, kto widział Pianistę − obsypany amerykańskimi Oscarami, francuskimi Cezarami i polskimi Orłami − film Romana Polańskiego z 2002 roku, z pewnością zapamiętał postać niemieckiego oficera, który uratował życie Władysława Szpilmana. Artykuły, które powstały w ostatnich 20 latach, a zwłaszcza książka Starałem się ratować każdego, udowadniają, że postawa wobec Szpilmana nie była jednorazowym aktem dobroci wobec człowieka, którego nazizm i wojna postawiły po przeciwnej stronie. Co więcej, ten oficer − Wilhelm (Wilm) Hosenfeld, przyjaźnił się z Polakami, pomagał Żydom i już jesienią 1939 roku postępowanie Niemców w Polsce nazywał w listach do żony i pamiętniku „zbrodniami przeciw ludzkości”. Jednym z tych, których Hosenfeld uratował i obdarzył przyjaźnią, był ks. Antoni Cieciora.   


Zdjęcie ślubne Zofii z domu Wika i Stanisława Cieciorów, 1936 r. Zofia Cieciora w Szamotułach przed wojną


Zanim Hosenfeld poznał ks. Antoniego, zetknął się z jego rodziną z Szamotuł. W październiku 1939 r. w obozie jenieckim w Pabianicach przebywał starszy brat księdza Antoniego, Stanisław. Przed wojną Stanisław Cieciora pracował w księgowości starostwa powiatowego w Szamotułach, we wrześniu 1939 roku walczył w 69 Pułku Piechoty (17 Wielkopolska Dywizja Piechoty, w ramach Armii „Poznań”) i w czasie bitwy nad Bzurą dostał się do niewoli. Komendantem obozu, do którego trafił, był Wilm Hosenfeld − wówczas sierżant Wehrmachtu.

Któregoś dnia przed bramą obozu zaczepiła go kobieta. Zaczęła płynnie mówić po niemiecku: – Proszę pana, w tym obozie siedzi mój mąż. Ja jestem w ciąży, a matka męża jest w Szamotułach umierająca. To jej ostatnie chwile, chciałaby jeszcze zobaczyć syna przed śmiercią. Proszę coś zrobić, żeby go wypuścili.

Była to Zofia Cieciora, od trzech lat żona Stanisława. Kiedy tylko dowiedziała się, gdzie przebywa mąż, wyruszyła z domu, aby spróbować go uwolnić. Informacje o ciąży i chorobie teściowej nie były prawdą. Hosenfeld poprosił, żeby następnego dnia przyszła do niego do biura. – Jestem katolikiem i pani pomogę. Zapisał nazwisko więźnia i powiedział: – Mąż wróci do domu za trzy dni.

Tak rzeczywiście się stało, a Cieciorowie przesłali Niemcowi podziękowania. Uznali, że to po prostu dobry człowiek, któremu można zaufać. Od tego czasu utrzymywali kontakt, co więcej − Hosenfeld, a także jego żona Annemarie i jedna z córek, wielokrotnie ich odwiedzali. W listach do żony Wilm chwalił gościnność Cieciorów i wiejskie jedzenie, w które go zaopatrywali.

Po powrocie do rodziny Stanisław Cieciora rozpoczął pracę jako kasjer-księgowy w ordynacji obrzyckiej Raczyńskich, najpierw w majątku Obrowo, a potem − do końca okupacji − w głównej siedzibie ordynacji − w pałacu w Gaju Małym. Jako zarządca u hrabiego Raczyńskiego pracował też teść Stanisława − Michał Wika (1881-1951).


Wilm Hosenfeld w czasie rozmowy z Żydem, Węgrowo 1940 r.


Późną jesienią 1939 roku Wilma Hosenfelda przeniesiono do Węgrowa koło Sokołowa Podlaskiego, gdzie dowodził oddziałem ochrony linii kolejowej. Pewnego dnia zobaczył, jak esesmani wloką po ulicy Węgrowa małego chłopca, którego przyłapali na kradzieży siana. Jeden z esesmanów wyciągnął pistolet i przytknął chłopcu do głowy. Hosenfeld krzyknął: – Przecież nie może pan zabić dziecka! – Jak nie zamkniesz mordy, to ciebie też zatłuczemy – odwarknął esesman i pociągnął za spust.

To wydarzenie było przełomowe w życiu Wilhelma: „Wstydzę się, że jestem niemieckim żołnierzem” − napisał w liście do żony. Pisał też dziennik, który krótko przed powstaniem, ukryty w bieliźnie, wysłał żonie pocztą polową. Gdyby któryś z jego zeszytów dostał się w niepowołane ręce, czekałby go sąd wojenny. Stał się zamknięty w sobie, czytał głównie Biblię i dużo się modlił.

W lipcu 1940 roku Hosenfeld po raz kolejny został przeniesiony, tym razem do Warszawy. Stopniowo awansował − doszedł do stopnia kapitana; wiosną 1941 roku został kapitanem i „oficerem wychowania fizycznego i obrony przeciwgazowej” garnizonu warszawskiego. Zarządzał obiektami sportowymi przedwojennego klubu „Legia”, organizował dla żołnierzy treningi i zawody: lekkoatletyka, pływanie, gry zespołowe, jazda konna.


Zawody sportowe na obiektach przy Łazienkowskiej w Warszawie, którymi zarządzał wówczas Wilm Hosenfeld, 1942 r. (źródło zdjęcia – Fotopolska)


Po jakimś czasie Zofia Cieciora napisała do Hosenfelda list z kolejną prośbą. Brat jej męża − ksiądz Antoni Cieciora, wikary w poznańskiej parafii św. Wojciecha, ukrywał się w Warszawie. Był członkiem ruchu oporu poszukiwanym przez Gestapo. Znalazł się w trudnej sytuacji, gdyż nie miał ani bezpiecznych dokumentów, ani środków do życia. Hosenfeld poszedł w mundurze Wehrmachtu(!) pod wskazany adres i zapytał o ks. Cieciorę. Przestraszona kobieta, która otworzyła mu drzwi, powiedziała, że nigdy o takim nie słyszała. Po godzinie udał się w to samo miejsce jeszcze raz i tym razem pokazał list od rodziny księdza.

Hosenfeld załatwił księdzu dokumenty na nazwisko Antoni Cichocki, w marcu 1943 roku zatrudnił go też jako pracownika biurowego na stadionie sportowym warszawskiej Legii (w Szkole Sportowej Wehrmachtu). Połączyła ich głęboka wiara, z czasem nawiązała się też między nimi męska przyjaźń. Wilm miał wówczas 48 lat, ks. Antoni był od niego 15 lat młodszy. Często razem jadali posiłki, podróżowali, dużo rozmawiali. W listach do żony nazywał „Cichockiego” swoim „największym oparciem”, „dobrym kolegą” i „drogim przyjacielem”. Kiedy ks. Antoni obchodził 10. rocznicę kapłaństwa, Hosenfeld służył mu do mszy w mundurze niemieckim. Było to nabożeństwo odprawione potajemnie wcześnie rano w jednym z warszawskich kościołów.

W 1943 roku Hosenfeld uratował jeszcze jednego członka rodziny Cieciorów − o nazwisku Kroszel. Znalazł się on w grupie Polaków aresztowanych w odwecie za akcję podziemia. W tym wypadku Hosenfeld wykazał się niezwykłą przytomnością umysłu: zauważył go w ciężarówce, zatrzymał pojazd i oświadczył dowódcy, że potrzebny mu jest pilnie jeden człowiek, po czym wybrał właśnie Kroszla. Z najbliższymi uratowanego także utrzymywał potem serdeczne relacje i odwiedzał ich w Miechowie.

W ramach obowiązków służbowych Hosenfeld organizował kursy dokształcające dla żołnierzy, m.in. wprowadził naukę języka polskiego, do wykładania którego namówił „Cichockiego”. Sam także uczył się polskiego − z ks. Antonim, a także z książek: „Taki jestem szczęśliwy, kiedy mogę rozmawiać z Polakami, to znaczy, kiedy oni mnie rozumieją i ja ich rozumiem” − pisał do żony. Podobały mu się polskie zwyczaje, na przykład dzielenie się opłatkiem.


29 marca 1944 r. Polacy, których uratował Hosenfeld, dając im pracę w warszawskiej Szkole Sportowej Wehrmachtu, przekazali mu ten dokument jako podziękowanie wraz z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej (archiwum rodziny Hosenfeldów)


Wśród pracujących na stadionie około trzydziestu Polaków był Leon Warm-Warczyński, który uciekł z transportu wywożącego mieszkańców getta w Warszawie do Treblinki. Hosenfeld doskonale zdawał sobie sprawę z jego pochodzenia. Boleśnie przeżył powstanie w getcie i jego likwidację. W czerwcu 1943 roku zanotował w dzienniku: „Popełniając ten straszliwy masowy mord na Żydach, przegraliśmy wojnę. Sprowadziliśmy na siebie nie dającą się zmyć hańbę, wieczną klątwę. Nie zasługujemy na jakąkolwiek łaskę, wszyscy jesteśmy współwinni”.

Dwa dni przed wybuchem powstania, w chwili, gdy zbliżała się Armia Czerwona, został przydzielony do nowo utworzonego sztabu Komendantury Wehrmachtu Warszawa. Po raz kolejny pomógł ks. Antoniemu Cieciorze, który znalazł się w niemieckim obozie przejściowym pod Warszawą i − jak wielu innych polskich cywilów − musiał kopać rowy w strefie między linią niemiecką i radziecką, pod obstrzałem.

W listopadzie 1944 roku Wilm Hosenfeld przypadkowo trafił na kompozytora Władysława Szpilmana, który ukrywał się budynku przy al. Niepodległości 223. Poruszony sytuacją wynędzniałego pianisty, regularnie przynosił mu żywność, zaopatrzył go też w płaszcz i kołdrę.


Tablica na domu przy Al. Niepodległości 223, gdzie ukrywał się Władysław Szpilman w końcowym okresie okupacji niemieckiej. Zdjęcie Adrian Grycuk


Po upadku powstania spotkał się pod Warszawą z księdzem Antonim Cieciorą. – Wilm, zrzuć mundur. Wojna jest przegrana. Ukryjemy cię – proponował ks. Antoni. – Nie, Antoni. Wiem, że Bóg przeklął Niemców, ale nie mogę zostawić swoich żołnierzy − miał odpowiedzieć kapitan Hosenfeld. Był wówczas dowódcą 200-osobowej „kompanii specjalnego przeznaczenia”, pilnującej rozgłośni radiowych i magazynów.

Został w Warszawie. 17 stycznia 1945 r. dostał się do niewoli sowieckiej, przebywał w obozie jenieckim pod Błoniem. Rodzinie powiedzieli o tym jego koledzy, którym udało się wrócić do Niemiec. Żona Hosenfelda Annemarie przez niemal półtora roku czekała na list od męża. Pierwszy przyszedł dopiero na Wielkanoc 1946 roku. Wilm wysłał go z obozu jenieckiego w Mińsku. W jednym z kolejnych listów przysłał Annemarie nazwiska Polaków, którzy − jak sądził − mogą mu pomóc. Byli to: ks. Antoni Cieciora, Leon Nachamczyk, Wacław Krawczyk, Wacław Patela, Józef Pacanowski, Achim Prut, Władysław Szpilman. „Skontaktujcie się z Cieciorą. Cieciora najważniejszy. On może tez znaleźć więcej Żydów, którym pomagałem” − pisał.

Annemarie szybko odnalazła ks. Cieciorę, który pełnił już funkcję proboszcza w parafii Najświętszej Marii Panny w Poznaniu. Ksiądz niezwłocznie przygotował dwa dokumenty, każdy w wersji polskiej i niemieckiej:

„Ja niżej podpisany ks. Antoni Cieciora, zamieszkały przy ul. Mariackiej 15 w Poznaniu, oświadczam, że Wilma Hosenfelda znam od 1942 r. Nadzorując prace na stadionie w Warszawie, był dla zatrudnionych tam Polaków jak ojciec. I oni traktowali go jak ojca, zwracając się do niego z pełnym zaufaniem ze wszystkimi swoimi problemami osobistymi. Wszelkie wykroczenia niemieckich żołnierzy wobec Polaków surowo karał. Postarał mi się o papiery, które dwa razy uratowały mi życie. Nigdy nie był hitlerowcem. Pośród 30 pracowników było dwóch Żydów, o czym Wilm Hosenfeld wiedział”.

Annemarie wysłała dokumenty do męża, lecz trafiły do niego − przebywającego w kolejnym obozie jenieckim w Bobrujsku − dopiero na początku 1947 roku.


Wilm i Annemarie Hosenfeldowie – zdjęcie przesłane z podziękowaniami Zofii Cieciorze w maju 1944 r.


W lipcu tego roku Wilm Hosenfeld doznał wylewu krwi do mózgu i przejściowego paraliżu lewej strony ciała. Drugi nastąpił rok później, następne − w kolejnych latach. W maju 1950 roku trybunał wojskowy, obradujący bez prokuratora i obrońcy, skazał Hosenfelda na 25 lat więzienia.

Niestety, mimo że Hosenfeld uratował wiele ludzkich istnień, nie zdołał ocalić własnego życia. Ot, prawdziwy obraz totalitaryzmu. Zmarł 13 sierpnia 1952 roku w obozie pod Stalingradem, gdzie odbywał karę razem z tymi, za których zbrodnie się wstydził.

Stanisław i Zofia Cieciorowie przez pierwsze powojenne lata wysyłali paczki żywnościowe do Annemarie i jej dzieci. Sami potomstwa doczekali się dopiero 10 lat po ślubie. Najpierw na świat przyszli dwaj synowie: Maciej (ur. 1946) i Jacek (1949-2014), potem Maria Ewa (ur. 1951, po mężu Prange). Później to Hosenfeldowie wspierali paczkami Cieciorów. Stanisław do emerytury pracował jako główny księgowy w kilku okolicznych PGR-ach, wybudował dom na osiedlu spółdzielczym w Szamotułach, a żona prowadziła kiosk „Ruchu”.


Wręczenie Zofii i Stanisławowi Cieciorom Medali za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, 1986 r., Urząd Miasta i Gminy Szamotuły (1. z lewej – ówczesny naczelnik miasta Jerzy Bukowski)


Szamotulską rodzinę i parafię często odwiedzał ks. Antoni Cieciora. Brał udział w większych uroczystościach kościelnych: koronacji obrazu „Szamotuł Pani” w 1970 r. czy nawiedzeniu parafii przez obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Był człowiekiem bardzo serdecznym, skromnym i otwartym na ludzi. O sprawie Hosenfelda nie lubił wspominać, bolało go, że nie mógł mu pomóc. Ale nie mógł go też ocalić Władysław Szpilman, który późno, bo dopiero w 1950 roku, poznał nazwisko i los niemieckiego oficera, który go uratował. Próbował interweniować u ówczesnych władz polskich, na nic to się jednak nie zdało.

W październiku 2007 r. Wilm Hosenfeld został pośmiertnie odznaczony Orderem Odrodzenia Polski przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dzięki staraniom Andrzeja Szpilmana, syna kompozytora, Hosenfeld otrzymał w 2009 r. tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Wcześniej − w styczniu 2005 roku − w Łodzi odbyła się konferencja naukowa „Wilm Hosenfeld − wspólna pamięć Polaków i Niemców”. Oprócz historyków, władz miasta i przedstawicieli różnych środowisk wzięli w niej udział także − jako goście honorowi − potomkowie Hosenfelda, Halina Szpilman − żona Władysława oraz Maciej Cieciora − syn Stanisława i bratanek ks. Antoniego.

Agnieszka Krygier-Łączkowska i Zbigniew Cofta

Zdjęcia rodzinne udostępniła Maria Ewa Prange


Ks. Antoni Cieciora i Wilm Hosenfeld – polski kapłan i niemiecki oficer2020-06-22T10:16:06+00:00

Piotr Mańczak – Szamotuły nieszablonowo, część 2

W obiektywie Piotra Mańczaka

Szamotuły nieszablonowo – część II

(zdjęcia z lat 2009-2020)

Piotr Tomasz Mańczak tak pisze o swojej pasji fotograficznej:

Fotografuję od zawsze. Naprawdę.

W każdym razie czasów przed zrobieniem pierwszego zdjęcia nie pamiętam.

Wciśnięcie spustu migawki może być zwykłą, mechaniczną czynnością. Ale może też być bramą przenoszącą do innego wymiaru. Fotografując, często znajduję się na krawędzi dwóch różnych rzeczywistości. Pokonywaniu granicy, która je oddziela, poświęcam swoje życie. Moja droga jest więc nieustannym poszukiwaniem. Wówczas tworzą się kształty, kolory i całe nowe światy. Te, które są, te, które były i te, które się dopiero przeczuwa.

Więcej zdjęć można zobaczyć na autorskich stronach Piotra Mańczaka:

https://www.fotoimpresje.com.pl/  i  https://www.fotoszamotuly.pl/ oraz na FB https://www.facebook.com/fotoszamotuly/.

Piotr Mańczak – Szamotuły nieszablonowo, część 22020-06-11T22:54:39+00:00

Andrzeja Kruszony opowieść o rodzinie

Michalina Kruszona z domu Ciborek (1868-1951), zdjęcie z ok. 1939 r.

Dokument ślubu, wydany w 1927 r.

Antoni Kruszona (1899-1918)

Świadectwo chrztu Zygfryda Kruszony, wydane w 1914 r. (na dole podpis zasłużonego szamotulskiego proboszcza Bolesława Kaźmierskiego)

Przedwojenny dowód osobisty Walentego Kruszony

Dokumenty Walentego Kruszony z czasów okupacji

Walenty Kruszona w latach okupacji (widoczna naszywka „P” – „Pole”)

Stefania i Walenty Kruszonowie z Andrzejem w parku Sobieskiego w Szamotułach, 1946 r.

Stefania i Walenty Kruszonowie z Andrzejem, ok. 1950 r.

Dokument wydany przez Centralę Odpadków Użytkowych

Andrzej Kruszona na terenie punktu skupu surowców wtórnych

Andrzej Kruszona z siostrą

Widok z okna mieszkania rodziny Kruszonów przy ul. Braci Czeskich – ówczesny plac targowy, do II wojny miejsce, w którym stała synagoga.

Dom przy ul. Braci Czeskich 9, wcześniej Szeroka 14/15. O historii domu można przeczytać w artykule Andrzeja J. Nowaka http://regionszamotulski.pl/andrzej-j-nowak-norman-sherran-w-poszukiwaniu-korzeni/.


Zdjęcia i dokumenty rodzinne udostępnił Andrzej Kruszona

Korzenie szamotulskiego artysty Andrzeja Kruszony

W mieszkaniu Andrzeja Kruszony jest dużo pamiątek z przeszłości. Część z nich wiąże się z zainteresowaniami artystycznymi właściciela – plastycznymi i muzycznymi. Andrzej Kruszona to przecież znany witrażysta oraz muzyk, propagujący folklor szamotulski, ale nie tylko. Szczególne miejsce zajmują pamiątki rodzinne: zdjęcia, przechowywane starannie dokumenty z różnych czasów.

Najstarszy dokument, już prawie nieczytelny, dotyczy Gabriela Kruszony, po którym została legitymacja wojskowa z 1817 roku i żadnych innych szczegółów − kim był, gdzie mieszkał. Dużo więcej wiadomo o Andrzeju Kruszonie, dziadku Andrzeja − witrażysty, i o Michalinie z domu Ciborek − babci. Andrzej urodził się w Kąsinowie pod Szamotułami w 1863 r., w dokumentach znajdujemy także imiona jego rodziców: Antoni Kruszona i Nepomucena z domu Kosicka.

Dziadek Andrzej był postacią niezwykle interesującą. W młodości pływał na statkach, odbył wiele podróży dalekomorskich. Dotarł nawet do Chin, skąd przywiózł cały serwis z delikatnej porcelany i szufelka ze szczoteczką do zmiatania okruchów ze stołu. W dzisiejszych Szamotułach na pewno jest grupa osób, która odwiedziła kiedyś Państwo Środka, ale wtedy, w końcu XIX w.,  najprawdopodobniej był jedyny.

W dokumentach związanych z żoną Andrzeja – Michaliną, urodzoną w 1868 r., odnotowano jako miejsce urodzenia: Świdlina. Od drugiej połowy lat 20. XX w. to obszar należący do Szamotuł, wcześniej Świdliną (Świdlinami albo Świdlinem) nazywano teren za kościołem św. Krzyża w stronę dworca kolejowego (tę część włączono do Szamotuł na początku XX wieku), a także okolice dzisiejszej ul. Wojska Polskiego, Bolesława Chrobrego i między Sportową a Lipową. 

Andrzej i Michalina pobrali się w 1889 r., jakiś czas po ślubie zamieszkali przy ul. Nowowiejskiej 23 (dziś Nowowiejskiego 7) na parterze w nowym domu z czerwonej cegły, którego właścicielem był adwokat Kierski. Z oszczędności Andrzeja małżonkowie urządzili się – jak na tamte czasy – całkiem zamożnie.


Kamienica – ul. Nowowiejskiego 7, dawniej Nowowiejska 23. Źródło Fotopolska


Na świat zaczęły przychodzić dzieci – w sumie dziesięcioro. Najmłodszy był Walenty – ojciec współczesnego Andrzeja Kruszony – witrażysty i muzyka. Utrzymać taką gromadę nie było łatwo, a czasy były trudne. Andrzej zatrudnił się w rzeźni miejskiej przy ul. Wodnej. Liczył na to, że pracując w takim miejscu, uda mu się czasami uzyskać trochę mięsa, którym będzie mógł wyżywić rodzinę. Mówiąc wprost – zdarzało mu się coś czasem dla rodziny z zakładu wynieść, a że kradzież to grzech, musiało to wrócić w czasie sakramentu pokuty. Problem ten rozumiał jednak ks. Walenty Kryzan, który w latach 1896-1907 był w szamotułach wikariuszem, a po śmierci proboszcza ks. Tertuliana Wilczewskiego w 1907 roku przez rok administrował parafią. Kiedyś – gwarą – powiedział Andrzejowi wprost: „Nie bydziesz krod, nie bydziesz jod”. Andrzej zapamiętał księdza Kryzana jako człowieka rozumiejącego problemy licznych wówczas rodzin. Kiedy więc – w 1911 roku – przyszło mu podać imię kolejnego, już dziesiątego, potomka, przypomniał mu się ks. Kryzan. I tak został on Walentym. To najmłodsze dziecko ojca nie zdążyło już jednak zapamiętać, bo Andrzej, urodzony w roku powstania styczniowego, zmarł w roku wybuchu I wojny światowej, a dokładniej 27.06.1914 roku − dzień przed zamachem na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w Sarajewie.

Po trudnych czasach przyszły czasy jeszcze cięższe. Część dzieci wprawdzie już dorastała, Michalinie, wdowie po Andrzeju, było jednak bardzo trudno utrzymać pozostałą gromadkę i wyprzedawała domowe sprzęty. Do współczesności nie dotrwało też nic z serwisu z cieniutkiej, niemal przezroczystej porcelany.  


Antoni Kruszona pisze list do ukochanej. Zdjęcia-pocztówki, które żołnierze mogli wysłać do rodzin, były w czasie I wojny światowej bardzo popularne.


Końca I wojny światowej nie doczekał jeden z synów – Antoni (ur. 1899), który wcielony do armii niemieckiej, poległ w czasie tzw. drugiej bitwy nad Marną w 1918 roku. Został po nim krzyż żelazny i spisywane przez niego wojenne pieśni. Drugi syn – Zygfryd (ur. 1901) w lutym 1919 roku jako ochotnik wstąpił do tworzącego się, już polskiego, lotnictwa wojskowego na poznańskiej Ławicy. W czasie powstania wielkopolskiego Polacy zdobyli na niemieckim wojskowym lotnisku na Ławicy i w hangarach na Winiarach duże ilości sprzętu i części zamiennych. Część samolotów była jednak mocno zużyta. Samolot, którym leciał Zygfryd Kruszona, uległ awarii silnika. Udało mu się wyskoczyć, jednak poważnie został ranny w nogę. Lekarze chcieli przeprowadzić amputację, a 18-letni Zygfryd nie wyobrażał sobie dalszego życia bez nogi. Dalszego życia jednak i tak nie było, bo przyszło zakażenie, a w konsekwencji śmierć.


Legitymacja lotnika


Najstarsza z córek, Franciszka, jeszcze przed I wojną światową wyszła za dużo starszego od niej Niemca − Paula Neumanna i oboje wyjechali z Szamotuł w głąb Niemiec. W pewnym okresie panowała tam tak straszna bieda, że rodzina z Szamotuł wysyłała do nich paczki żywnościowe.

Najmłodszy Walenty po ukończeniu szkoły powszechnej zaczął uczyć się handlu. Najpierw kształcił się jako przyszły drogerzysta w drogerii Franciszka Kempińskiego przy Rynku (wcześniej firma należała do A. Majchrzaka). Dawne drogerie wyglądały inaczej niż współczesne, oprócz kosmetyków i środków czystości kupowało się w nich leki dla ludzi i zwierząt, różne artykuły chemiczne, można było zlecić także wykonanie odbitek fotograficznych.

Po jakimś czasie Walenty zmienił branżę. Najdłużej pracował w dużym sklepie żelaznym, czyli z artykułami metalowymi, który mieścił się przy Rynku w miejscu dzisiejszej księgarni. W czasie okupacji w sklepie tej samej branży pracował u Niemca Arthura Schönberga. Pod konie 1943 roku został wywieziony na roboty do miejscowości Dannenberg w Dolnej Saksonii.


Walenty Kruszona (1. z prawej) w pracy. Szamotuły, 1943 r.


Zanim to jednak nastąpiło, Walenty spotkał się w Szamotułach z siostrzeńcem Erichem Neumannem. Wcielony do Wehrmachtu, Erich walczył na froncie wschodnim. Został ranny w kolano i wysłano go z powrotem do Reichu. Podróżował pociągiem w mundurze Wehrmachtu, w drodze postanowił odwiedzić babcię Michalinę Kruszonę i rodzinę w Szamotułach. W czasie tej wizyty przyszło mu do głowy, aby wybrać się do kina. Zabrał tam  swojego wujka Walentego − niemal rówieśnika. Przed seansem pokazywano krótki film dokumentalny o sukcesach armii hitlerowskiej. Propagandowy obraz wojny tak dalece odbiegał od znanej Erichowi rzeczywistości, że głośno skomentował: „Quatsch!” [„Bzdura”]. Sala wypełniona była Niemcami, nikt jednak nie odezwał się ani nie zaprotestował.


Interesujący dokument z VI 1945 r., podpisany przez ówczesnego szamotulskiego burmistrza Andrzeja Polusa


Po wojnie Walenty Kruszona wrócił do rodzinnego miasta i założył pierwszy w Szamotułach punkt skupu surowców wtórnych przy ul. Młyńskiej, należący do Centrali Odpadków Użytkowych. W nowym ustroju planowe gospodarowanie i kontrola objęła wszystkie dziedziny, Walenty otrzymał z Centrali upoważnienie do „kontroli gospodarki makulaturą we wszystkich uspołecznionych przedsiębiorstwach, […] instytucjach i organizacjach […] na terenie powiatu”. Przez jakiś czas pracował też w Gubinie jako kierownik stołówki zakładów wojskowych, potem znów w Szamotułach − w tym samym charakterze w stołówce dla uczniów technikum rolniczego, które wówczas mieściło się w Zamku Górków. W powojennej rzeczywistości wielokrotnie miał problemy wynikające z postawy politycznej. Pod wpływem nacisków, że „gdzieś należeć trzeba” znalazł się w Polskim Stronnictwie Ludowym, wtedy jeszcze opozycyjnym wobec Polskiej Partii Robotniczej. Kiedy ugrupowanie to stało się jedynie „przybudówką” partii komunistycznej, w ogóle zaprzestał jakiejkolwiek aktywności i w 1950 r. został usunięty ze stronnictwa, wtedy już noszącego nazwę Zjednoczone Stronnictwo Ludowe. Potem wielokrotnie próbowano skłonić go do wstąpienia do PZPR-u.

Przed wojną Walenty nie zdążył założyć rodziny, w momencie jej zakończenia miał już 34 lata. Wkrótce po powrocie do Szamotuł poznał o 10 lat od siebie młodszą Stefanię Kwaśniewską. Przyjechała w te strony z Jasła razem z rodziną wuja, która uciekła z dawnych Kresów Południowych przed ukraińską rzezią. Zamieszkali w Gaju Małym, a Stefania pomagała im urządzić się w nowym miejscu.

Walenty i Stefania pobrali się w 1946 roku. W tym samym roku na świat przyszło ich pierwsze dziecko − syn Andrzej. Potem − w odstępach kilkuletnich − urodziły się dwie córki: Aniela (ur. 1952, Warnatz-Gutowska, mieszka w Warszawie) i Anna (ur. 1960, po mężu Janasiak). Rodzina mieszkała w małym mieszkaniu na drugim piętrze przy ul. Szerokiej 14/15 (dziś Braci Czeskich 9), na rogu z Piekarską.


Walenty (1911-1978) i Stefania (1921-2005) Kruszonowie z synem Andrzejem, matką Walentego – Michaliną i siostrą Wiktorią (1906-1972), 1947 r.


W tym budynku w piwnicy w 1968 roku stanął pierwszy piec witrażowniczy: do wypalania szkła i wpalania farb szkliwionych. Po sześcioletniej nauce u szamotulskiego mistrza witrażysty Józefa Elsnera Andrzej Kruszona zdecydował się wówczas założyć własną pracownię witraży. Drugim mistrzem i przyjacielem stał się dla niego artysta plastyk Marian Schwartz z Obrzycka (1906-2001), z którym współpracował blisko 34 lata. Andrzej Kruszona był wykonawcą większości projektów autorstwa Schwartza. Uczył się też od niego zasad i techniki sztuki sakralnej. Z czasem zaczął także sam projektować witraże. 

W ciągu kilkudziesięciu lat Andrzej Kruszona stworzył ogromną ilość witraży: od niewielkich po monumentalne, różnego typu: figuralne, ornamentowe i geometryczne, przeznaczone do kościołów z różnych epok. Podziwiać je można w około 250 obiektach sakralnych w całej Polsce. W samych Szamotułach jest ich niewiele − w kaplicy Matki Bożej w kościele św. Krzyża (według projektu Mariana Schwartza). Spośród miast, w których znajdują się jego prace, można wymienić Pieniężno, Dziwnów, Golczewo koło Nowogardu, Krzyż Wielkopolski, Ślesin koło Nakła, Gozdowo koło Wrześni, Gdynię Obłoże, Wielichowo, Jastrowie, Inowrocław, Zieloną Górę, Połczyn Zdrój, Ustkę, Świdwin, Santok, Choszczno i wiele innych. Najwięcej witraży wykonał do kościoła św. Mikołaja w Wałczu. Andrzej Kruszona nie tylko od ponad półwiecza tworzy nowe witraże, ale w przeszłości przeprowadził także wiele rekonstrukcji i renowacji prac dawnych artystów. Od połowy lat 70. jego pracownia mieści się przy ul. Kiszewskiej.


W 2017 r. Andrzej Kruszona otrzymał nominację do Nagrody Głównej Wielkopolskiego Towarzystwa Kulturalnego; jego kandydaturę zgłosiło Towarzystwo Miłośników Ziemi Wronieckiej, z którym od kilku lat współpracuje. Na zdjęciu od lewej: Paweł Bugaj – prezes TMZW, Andrzej Kruszona, Aleksandra Kamińska-Rykowska (również nominowana do tej nagrody) i Andrzej Gulczyński – prezes Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.


Od lat 60. Andrzej Kruszona realizował też swoje zainteresowania muzyczne. Najpierw uczył się gry na klarnecie i teorii muzyki u Antoniego Fąki i kpt. Mieczysława Wiśniewskiego, kapelmistrza orkiestry wojskowej. Próby i występy odbywały się w sali Sundmanna (ul. Poznańska 22), która do 1966 roku stanowiła siedzibę Powiatowego Domu Kultury. W późniejszym okresie nauczył się grać na tubie basowej i innych instrumentach. Do 1963 roku śpiewał w słynnym szamotulskim chórze „Lutnia”, którego korzenie sięgały jeszcze czasów zaborów, założony został bowiem w 1905 roku. Od 1989 roku grał na klarnecie w Zespole Folklorystycznym „Szamotuły” (do 2002 r.), którym kierowała wówczas Janina Foltyn.

W 1972 roku Andrzej Kruszona ożenił się z Emilią z domu Rychczyńską. Na świat przyszły dwa kolejne pokolenia Kruszonów − dzieci Andrzeja i Emilii: Romuald (ur. 1973), Paweł (ur. 1974) i Paulina (ur. 1981) oraz czworo wnuków.

Andrzej Kruszona nie chce zatrzymywać czasu: Młody już byłem, teraz chcę być stary − mówi. A kiedy opowiada o swoich witrażach podkreśla: Piękno jest w prostocie.

Agnieszka Krygier-Łączkowska

Andrzeja Kruszony opowieść o rodzinie2020-06-06T23:56:18+00:00

Aktualności – czerwiec 2020

CZERWIEC

IMPREZY I KONCERTY


Muzeum – Zamek Górków otwarte dla zwiedzających (tylko budynek zamku; w poniedziałki i wtorki nieczynne)

Nowa działalność SzOK w Internecie


Propozycje dawnych zabaw


Plakaty Damiana Kłaczkiewicza (SzOK)

KINO

27 czerwca – Spacer z Historią (część 4.)

Spacer z Historią, tym razem ulicą Dworcową w Szamotułach, był pierwszym spotkaniem publicznym w naszym mieście od początku epidemii koronawirusa. Cieszymy się, że – podobnie jak poprzednie – cieszył się dużym zainteresowaniem szamotulan (i nie tylko). Przypominamy, że spacery są inicjatywą Stowarzyszenia Wolna Grupa Trórcza (prowadzącego portal Region Szamotulski).

Dzięki Szamotulskiemu Ośrodkowi Kultury spotkanie mogło zakończyć się niespodzianką, uczestnicy mogli bowiem kupić najnowszą publikację sfinansowaną przez Urząd Miasta i Gminy – pięknie wydaną i niezwykle wartościową monografię „Szamotuły. Dzieje miasta”. Co więcej – mogli otrzymać dedykację autora – dr. Piotra Nowaka, jednego z prelegentów. Pozostałymi osobami, które opowiadały o dziejach ulicy, byli regionaliści: Agnieszka Krygier-Łączkowska i Łukasz Bernady.

Uczestnicy zatrzymali się w kilku miejscach. Najpierw wysłuchali histrorii rozwoju tej części miasta: od folwarku Świdwów Szamotulskich (Świdwin, potem Świdlin), poprzez powstanie linii kolejowej i stacji w 1848 r., do budowy pod koniec zaborów i w okresie międzywojennym wielu firm, okazałych budynków i siedzib różnych instytucji. Potem zapoznali się z dziejami meblarni i młynów, a także samej rodziny, Koerpel. Ślady ich firm (przy Dworcowej i Chrobrego), które dawały zatrudnienie wielu pokoleniom szamotulan, ostatecznie zniknęły z przestrzeni miejskiej w 2019 r. Warto dodać, że były to zakłady wysyłające swoje towary na eksport (w okresie międzywojennym meblarnia zrealizowała np. zamówienie specjalne Jana Kiepury).

Kolejną ważną firmą przy ul. Dworcowej była olejarnia – początkowo własność Mortiza Nathana, w okresie międzywojennym – Jana Kolipińskiego (propagatora w naszym mieście radia), potem Francuzów braci Borach i Stowarzyszenia Nasion Oleistych (po II wojnie zakład upaństwowiono). Ważna w czasie tego spaceru była także opowieść o burmistrzu Szamotuł z lat 1919-1930 – Konstantym Schollu i jego rodzinie (burmistrz mieszkał w willi przy Dworcowej 41).

Było bardzo ciepło, więc uczestnicy chowali się w cieniu drzew, między innymi w parku Kościuszki i w pobliżu dworca, tam wysłuchali także dziejów Powiatowego Domu Kultury – Szamotulskiego Ośrodka Kultury oraz – oczywiście – historii obiektów kolejowych. W okresie międzywojennym znajdował się w tym miejscu park Augusta Zalewskiego, a naprzeciw ul. Chrobrego (w miejscu późniejszego budynku administracyjnego olejarni, dziś Centrum Medycznego Glob39) – park Henryka Dąbrowskiego.

Dziękujemy wszystkim, którzy przyjęli nasze zaproszenie, zapraszamy na kolejne Spacery z Historią – pomysłów mamy jeszcze wiele!

Zdjęcia Piotr Mańczak i Robert Kołdyka



Od 1 sierpnia parafię św. Krzyża ponownie obejmą franciszkanie!

Mówiło się o tym od kilku miesięcy. Teraz to już pewne: do Szamotuł wracają franciszkanie. Zapraszamy do obejrzenia najnowszych zdjęć z budynku klasztornego oraz z krypt pod kościołem oraz przeczytania krótkiej historii tego miejsca.

Kościół i klasztor został wzniesiony na miejscu dawnego zamku Świdwów Szamotulskich, powstałego na początku XV w. Kiedy w 2. połowie XV w. miasto i inne części majątku zostały podzielone między dwóch braci z rodu Świdwów Szamotulskich, zrodziła się potrzeba budowy 2. siedziby – tzw. zamku północnego, przebudowanego już na początku XVI w. przez kolejnych właścicieli tej połowy miasta – Górków.

W następnym stuleciu majątek szamotulski znalazł się w jednym ręku i starszy, prawdopodobnie mocno podupadły, zamek południowy (Świdwów) przestał być potrzebny. W związku z tym ówczesny właściciel Jan Korzbok Łącki w 1675 r. przekazał zamek wraz z sąsiednim terenem zakonnikom – franciszkanom reformatom, którzy zamieszkali w Szamotułach już w roku następnym.

Kościół św. Krzyża został konsekrowany w 1699 r., a murowany klasztor był gotowy w 1725 r. W 1793 r. w klasztorze mieszkało 20 zakonników. Zaborcy zmierzali do likwidacji zakonów; w Szamotułach ostatni franciszkanin zmarł w 1832 r., a ustawy kasacyjne uchwalono ostatecznie w 1839 r. Kościół stał się wówczas własnością parafii kolegiackiej, jednak używany był bardzo rzadko. W 1853 r., kiedy nieco zmieniła się polityka państawa pruskiego, szamotulanie podpisali petycję w sprawie ponownego objęcia przez franciszkanów kościoła i klasztoru, nie było to juz jednak możliwe, ponieważ budynek klasztoru zaadaptowany był już na inne cele. Przez 100 lat stacjonowało tam wojsko, przejściowo mieściła się też szkoła.

Druga parafia szamotulska powstała ostatecznie w 1972 r. Po II wojnie światowej (aż do początku XXI w.) w budynku poklasztornym znajdowały się mieszkania. Później przez kilka lat organizowane były tam wystawy Ośrodka Formacji Duchowej „Sztuka i Myśl”, latem w wirydarzu − także w ubiegłym roku − odbywały się koncerty. Pomieszczenia klasztoru planowano też przekształcić na pokoje dla seniorów. Ostatecznie jednak 1 sierpnia − po ponad 180 latach − do kościoła św. Krzyża wracają franciszkanie, którzy obejmą też parafię.

W podziemiach klasztoru znajdują się krypty, w których chowano zakonników, ważniejszych ziemian, a także osobno, jako szczególnie zasłużonych dla klasztoru, przedstawicieli rodziny Żółtowskich − właścicieli Myszkowa, Kąsinowa i Popówka.

Zdjęcia Andrzej Bednarski



Grodzisko w Obrzycku

W pierwszych dniach czerwca powstały dwa zdjęcia, które stworzyły nam okazję napisania o średniowiecznym grodzisku stożkowym w Obrzycku. Znajduje się ono w pobliżu kościoła, blisko ujścia Samy do Warty (widać to ujście na fotografiach).

Najstarsza zachowana wzmianka o Obrzycku z 1238 r. dotyczy kasztelanii, która znajdowała się właśnie w tym miejscu. W wiekach od XII do początku XIV kasztelanie stanowiły jednostki administracyjne średniego szczebla (odpowiadały dzisiejszym powiatom), później funkcje administracyjno-gospodarcze kasztelanów przejęli starostowie. W 1238 r. kasztelanem w Obrzycku był Nieborza (Nebora). Badania powierzchniowe grodziska przeprowadzono w 1969 r., nie stwierdzono (prawdopodobnie na skutek zniszczenia) śladów fosy i wałów. Dzisiejszy obwód grodziska wynosi około 150 m.

Zdjęcia – Tymoteusz Lendzion i Tomasz Kotus.



Boże Ciało w sztuce

W tym roku procesje Bożego Ciała będą wyglądały inaczej niż zwykle. Piękny linoryt Mariana Schwartza Procesja w Słopanowie powstał w latach 80. XX w., jest barwiony akwarelami. W naszym regionie część dziewczynek sypiących kwiatki tradycyjnie ubrana jest w ludowy strój szamotulski, nieraz odziedziczony po mamie lub babci. Od kilku lat w procesji w stolicy regionu bierze udział Zespół Folklorystyczny „Szamotuły”. Wygląda to pięknie! Linoryt udostępnił Andrzej Kruszona.



Dachy zabytkowych obiektów

Tak z lotu ptaka, a raczej drona, wyglądają cztery obiekty w naszym regionie: pałac w Kobylnikach, kościół w Obrzycku, zespół pałacowy w Zielonejgórze koło Obrzycka i kościół św. Krzyża z budynkiem poklasztornym w Szamotułach. Zdjecia w pierwszych dniach czerwca wykonał Tomasz Kotus.



Dzień Dziecka

Z okazji święta prezentujemy plakat Janusza Grabiańskiego, urodzonego w Szamotułach rysownika, ilustratora i plakacisty, oraz źródło inspiracji artysty – zdjęcie jego córki. Plakat pochodzi z 1968 roku.



Kościół w Ostrorogu

Ciekawostka: że wieżę kościoła Wniebowzięcia N.M.P. w Ostrorogu widać z wielu kilometrów! Nie jest ona bardzo wysoka, ale ukształtowanie terenu sprawia, że jest dobrze widoczna z różnych stron. My ostatnio dostrzegliśmy ją z polnej drogi do Jastrowa, czyli z sąsiedniej gminy. A tak ten kościół prezentował się jednego w jeden z ostatnich wieczorów maja – zdjęcie Łukasz Wlazik (Szamodron). Budynek świątyni powstał najprawdopodobniej w XV w. (styl późnogotycki), przebudowany w 1776 r. w stylu barokowym, wyposażenie rokokowe. Wewnątrz trzeba zobaczyć obraz św. Jakuba, przeniesiony z dawnego kościoła w Piaskowie (wzgórze na obecnym cmentarzu w Ostrorogu).



Warto wrócić do tego pomysłu!

Takie tablice witały kiedyś wjeżdżających do Szamotuł. Umieszczono je najprawdopodobniej na początku lat 70., stały jeszcze w latach 80., choć w coraz gorszym stanie, bo wykonano je z nietrwałych materiałów. Kiedy były nowe, miały swój urok, nawiązywały do lokalnego folkloru i historii miasta. Inaczej prezentowano na nich postać króla z herbu Szamotuł, sprawy heraldyczne uporządkowano w 1990 r. (korekty w latach 1996 i 2003).

Zdjęcia z kroniki Miejskiej Rady Narodowej (własność Urząd Miasta i Gminy).



Aktualności – czerwiec 20202020-07-02T18:10:24+00:00

Rodzinne bajanie – konkurs na baśń do ilustracji Marii Martin-Olszewskiej

Rodzinne bajanie – konkurs na baśn

Zapraszamy do napisania przez rodzinne zespoły (dorosły i dziecko do lat 12) baśni do 1 z 10 zamieszczonych tu obrazków Marii Martin-Olszewskiej! To może być świetna kreatywna zabawa. Coś dla siebie znajdą tu miłośnicy zamków, dalekich podróży, domków na drzewach, zwierząt i ci, którzy lubią marzyć. Autorka jest młodą ilustratorką, pochodzi z Szamotuł.

Prace można nadsyłać do 15 czerwca 2020 r.

Szczegóły w regulaminie http://regionszamotulski.pl/rodzinne-bajanie-konkurs-na-basn/



Rodzinne bajanie – konkurs na baśń do ilustracji Marii Martin-Olszewskiej2020-05-30T17:07:38+00:00

Strona główna – czerwiec 2020


DAWNE SZAMOTUŁY

Płyta nagrobna Andrzeja Szamotulskiego (por. http://regionszamotulski.pl/plyta-nagrobna-andrzeja-szamotulskiego/). Zdjęcie Ireneusz Walerjańczyk


Księgi zgonów parafii szamotulskiej − wybrane zapisy z lat 1679-1817

W Archiwum Archidiecezjalnym w Poznaniu przechowywane są księgi zgonów parafii szamotulskiej z lat 1679-1686, 1688 oraz 1696-1817. Znajduje się w nich blisko 9 tysięcy (8946) wpisów. Oznacza to, że w tym okresie zmarło około 8900 mieszkańców Szamotuł i okolic. Wyjątkowo w księgach odnotowywane są informacje o śmierci osób, które nie zostały pochowane na terenie Szamotuł. Z taką sytuacją mamy do czynienia na przykład w 1747 roku, kiedy zmarł Maciej (Mathias) Mycielski, właściciel Szamotuł, pochowany w rodowej nekropolii w Gostyniu. Czasami w szamotulskich świątyniach i na miejscowych cmentarzach grzebane były osoby spoza terenu parafii. Kolegiata w Szamotułach stanowiła ważne miejsce kultu, stąd w jej podziemiach wielokrotnie chowani byli szlachcice z innych miejscowości (np. w 1724 r. − dziedzic Górki z parafii Objezierze). Miejsce spoczynku znajdowały tu także osoby pochodzące z innych stron, ale zmarłe podczas pobytu w Szamotułach lub najbliższej okolicy; ciekawy jest tu − na przykład − zapis z 1768 roku, mówiący o pochówku nieokreślonej liczebnie grupy konfederatów barskich.

Mieszkańcy parafii szamotulskiej chowani byli w tym okresie w kilku różnych miejscach. Najczęstszym miejscem pochówku był cmentarz wokół kościoła kolegiackiego. Prawdopodobnie obejmował on także teren dzisiejszego placu Maryjnego i sięgał do ówczesnego budynku szkoły, znajdującego się przy ul. Kapłańskiej (w okolicach domu katechetycznego). Cmentarz musiał być położony na miejscu położonym wyżej, suchym; tam gdzie dziś są łąki i parking, były rozlewiska i staw. Na początku XIX wieku cmentarz był już przepełniony, nowy cmentarz − na dzisiejszym miejscu − założono pod koniec lat 20. XIX w., a pierwsze pochówki odbyły się tam w 1831 roku w czasie epidemii cholery. Teren nowego cmentarza położony był wyżej, nazywany był Ostrowem, czyli wyspą.

Osoby zamożniejsze, których rodziny były w stanie wnieść dodatkową opłatę, były chowane w kościele, a dokładniej w kryptach pod świątynią. Pod kościołem grzebano także zasłużonych kapłanów i właścicieli miasta. Pozostałością tych pochówków sprzed omawianego okresu są dwa cenne zabytki: płyta nagrobna Andrzeja Szamotulskiego (zmarłego w 1511 r.) oraz nagrobek Jakuba Rokossowskiego (zmarł w 1580 r.), a z lat późniejszych − czarna marmurowa płyta nagrobna Anna z Niegolewskich Mycielskiej-Tuczyńskiej (zmarła w 1723 r.).

Wykazy zmarłych dość precyzyjnie wskazują miejsca pochówków w podziemiach kościoła: w jakiej części świątyni i w okolicach którego ołtarzy pochowano zmarłego. Wejścia do krypt znajdowały się prawdopodobnie w poszczególnych nawach kościoła. Jak podaje historyk Piotr Nowak, jeszcze w dokumencie z 1931 roku wspominano o wejściu do podziemi znajdującym się za ołtarzem Matki Bożej. Wejście do krypt mogło dodatkowo znajdować się także z zewnątrz budynku kościoła. Współcześnie do podziemi nie ma żadnego dostępu.


Trudno stwierdzić, czy tu znajdowało się dodatkowe wejście do podziemi pod kościołem. Ściana południowa budynku. Zdjęcie Agnieszka Krygier-Łączkowska


Kolejne miejsca pochówku to krypty pod kościołem św. Krzyża, w większości zachowane do dziś. Zmarłych grzebano także w podziemiach trzech nieistniejących kościołów: św. Marcina, św. Ducha i św. Mikołaja oraz na cmentarzach przy nich położonych.

Kościół św. Marcina powstał prawdopodobnie już w XI wieku, znajdował się w Starych Szamotułach, czyli na północny wschód od współczesnego miasta, w kierunku Mutowa i Piotrkówka. W XVIII wieku stan kościoła był zły, na tym samym miejscu wzniesiono nowy budynek z muru pruskiego, który rozebrano najprawdopodobniej w 1. połowie XIX wieku i współcześnie trudno ustalić jego dokładną lokalizację. W Starych Szamotułach istniał wcześniej także cmentarz, w omawianym okresie już nieużywany.

Drewniany kościół św. Ducha powstał prawdopodobnie w XVI wieku, znajdował się przy ul. Poznańskiej (na tzw. przedmieściu Poznańskim), w okolicach dzisiejszego krzyża; wiadomo, że miał wieżę i otoczony był cmentarzem. Pozostałości pochówków na tym terenie odnajdywano na początku XX wieku w czasie budowy kamienicy Sundmannów, a także w latach 70. tego wieku podczas budowy centrali telefonicznej. Kościół św. Ducha nazywany był kościołem szpitalnym, gdyż ściśle związany był z fundacją w tym miejscu szpitala parafialnego, podobnie jak inne tego typu obiekty pełniącego funkcję przytułku dla chorych i biednych. Kościół został rozebrany w pierwszych latach XIX wieku.

Kaplica św. Mikołaja powstała w XVI wieku, znajdowała się w obrębie dzisiejszego cmentarza parafialnego, na prawo od bramy, w stronę aresztu. Rozebrano ją w połowie XVIII wieku, a fundamenty, niestety niezbadane archeologicznie, rozwalono w czasie pochówków w pierwszej dekadzie XXI wieku.


Pozostałości fundamentów kaplicy św. Mikołaja wydobyte w czasie kopania grobów na cmentarzu. Zdjęcie Andrzej Badnarski


Materiały, które publikujemy, stanowią interesujące źródło wiedzy o szamotulanach tamtego czasu: pełnionych funkcjach, zawodach i nazwach osobowych; czasem znajdujemy w nich informacje o przyczynach śmierci. Uwagę zwraca duża śmiertelność dzieci, ale jest też kilka osób, które przeżyły 100 lat i więcej. Zaskakujące jest, że o niektórych zmarłych nie wiadomo właściwie nic, określani są  − na przykład  − jako „babka z Szamotuł”, „stary dziad z Szamotuł”, „człowiek wędrowny”, „chłopiec, sierota”. Zapis imion jest niekonsekwentny: w większości stosowano postać polską, w niektórych latach − łacińską. Warto zwrócić uwagę na sposób zaznaczania informacji o pochodzeniu szlacheckim; w zapisie pojawiają się obok nazwy osobowej określenia: J.P.(jaśnie pan, jaśnie pani) lub łacińskie: generosus/generosa, nobilis/nobilisa, magnificus/magnifica, gnosor/gnosa.

Opracowanie jest rezultatem tytanicznej pracy Henryka Krzyżana, który zindeksował wiele tysięcy zapisów z ksiąg parafialnych (chrzty, śluby, zgony). Wyboru szczególnie interesujących zapisów dokonał Wojciech Musiał. W zamieszczonym poniżej wykazie znaleźli się niemal wszyscy pochowani w tym okresie w podziemiach kościoła kolegiackiego. Jako aneksy publikujemy wykaz zawartych w księgach zgonów nazw miejscowych i funkcji (statusów).

Czytaj dalej

Szamotuły i szamotulanie na dawnej fotografii



Szamotuły, 1935 r. Ciekawe są takie niepozowane ujęcia, jakby kadry z dawnego życia. Możemy przyjrzeć się tu dawnym strojom (najbardziej od tamtego czasu zmienił się – oczywiście – sposób ubierania dzieci i młodzieży. Oprócz tłumu mieszkańców Szamotuł na zdjęciu widać członków Bractwa Strzeleckiego (Kurkowego) − organizacji o najdłuższych tradycjach, bo powstałej w 1649 r., za czasów króla Jana Kazimierza. Na szybie okna budynku wisi informacja o „Uroczystym strzelaniu”− takie zawody o tytuł króla kurkowego odbywały się kilka razy w roku: w Zielone Świątki, na zakończenie żniw, w rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego. Uroczystości rozpoczynano mszą w kościele kolegiackim, a konkurencje strzelania do różnego typu tarcz odbywały się w ogrodzie przy budynku strzelnicy nad jeziorkiem przy dzisiejszej ul. Wojska Polskiego (wówczas Strzelecka).

Źródło zdjęcia – Fotopolska



Tak w latach 30. XX w. wygladała część ul. Kościelnej (odcinek od ul. Wodnej). Kiedyś była to ulica wielu zakładów rzemieślniczych. W połowie lat 70. na miejscu kamienicy po lewej stronie stanął budynek baru „Wiwat” (głównie alkohol, a w okienku lody włoskie), dziś mieści się tam popularna restauracja „Niagara”.

Zdjęcie ze zbiorów prywatnych.



Wspomnienia

Zbigniew Cofta

Ks. Alojzy Sławski – jeden z tych, którzy przeszli Dachau

Trzymam w dłoni obrazek prymicyjny. Jego szata graficzna dość prosta. Na awersie pokłon Trzech Króli, na rewersie wyraźne nazwisko: ks. Alojzy Sławski.

– Kto to był, pytam siedzącą obok kuzynkę Krystynę – bratanicę ks. Czesława Cofty. Jej archiwum właśnie przeglądam.

– To jego przyjaciel z lat seminaryjnych. Mówiliśmy na niego wuj Aloś.



W poszukiwaniach informacji o tej nowej dla mnie postaci pomógł mi internet. W Szamotułach odnalazłem także rodzinę ks. Alojzego − siostrzeńca Tadeusza Słomińskiego.

Ks. Alojzy Sławski urodził się w 1908 roku w Wielichowie. Był synem Marcelego Sławskiego i Heleny z domu Łukaszewskiej. Miał pięcioro rodzeństwa: Salomeę (1905-1982), Stanisława (1907-1980), Mieczysława (1909-1982, franciszkanina – brata Sebastiana), Helenę (1911-1981) i Sylwestra (1917-1997). Jego ojciec odegrał ważną rolę w organizacji powstania wielkopolskiego w powiecie grodziskim. Po przeprowadzce do Szamotuł w 1922 roku był dyrektorem Powiatowej Powszechnej Kasy Oszczędności. Za swą działalność w czasie II wojny światowej aresztowany i osadzony w KL Dachau, gdzie został zamordowany.

Alojzy dorastał w Szamotułach. Z domu rodzinnego wyniósł działalność w harcerstwie i to dosłownie. Otóż istniejąca jeszcze w latach zaborów męska Drużyna Harcerska im. Stefana Czarnieckiego w 1923 roku otrzymała lokal (harcówkę) w prywatnym domu dyr. Marcelego Sławskiego przy ul. Wronieckiej (nr 22). Natomiast przy szamotulskim gimnazjum w 1919 r. powołano DH im. księcia Józefa Poniatowskiego. Duże zainteresowanie harcerstwem sprawiło, że młodzież poniżej 15. roku życia przeszła do założonej w 1922 r. przez ks. prefekta Karola Gałęzowskiego drużyny męskiej im. Bolesława Chrobrego. Jej pierwszym kierownikiem został Alfons Hytry, jego następcą Antoni Cieciora, a zastępowym Alojzy Sławski. Cała trójka została księżmi.

Alojzy w szamotulskim Gimnazjum im. ks. Piotra Skargi zdał maturę w 1929 roku – tak jak przyszli księża Antoni Cieciora i Henryk Szklarek (por. tu będzie link). Obaj gimnazjalni koledzy podobnie jak Alojzy wybrali studia w seminarium duchownym i razem otrzymali święcenia kapłańskie w 1934 roku. W seminarium Alojzego połączyła przyjaźń „aż poza grób” z kolegą kursowym, późniejszym księdzem Czesławem Coftą z Rogoźna.

Czytaj dalej

Plakat Damiana Kłaczkiewicza


Cmentarze choleryczne w regionie szamotulskim

Z powodu pandemii koronawirusa straciliśmy poczucie bezpieczeństwa. Nie ma jednak wątpliwości, że jesteśmy w dużo lepszej sytuacji niż nasi przodkowie, którzy zmagali się z różnymi chorobami zakaźnymi w czasach, kiedy nie zdawano sobie sprawy z przyczyn ich powstania i nie umiano ani się przed nimi chronić, ani ich leczyć.

Epidemie powracały co kilkadziesiąt, a nawet kilkanaście lat. Na nowy obszar przynoszą je − oczywiście − ludzie, kiedyś jednak myślano, że winą jest tu złe powietrze – „morowe”, czyli niosące śmierć (mór).

Choroby zakaźne rozprzestrzeniały się wraz w wojskami. Tragiczny był tu, na przykład, XVII-wieczny najazd Szwedów (potop szwedzki), który – oprócz strat wojennych (ludzkich i materialnych) − przyniósł głód i empidemie. Doszło wówczas do wyludnienia wielu miast w Wielkopolsce. Szamotuły, w połowie XVI w. zamieszkiwane przez 1500 osób, ponad sto lat później (w 1676 r.) stały się niewielką miejscowością, liczącą 384 mieszkańców (Wronki – 455). Chorobą, która zbierała wówczas śmiertelne żniwo, była – najczęściej – dżuma, zwana „czarną śmiercią”.

Podobna sytuacja nastąpiła w czasach wojen napoleońskich. W 1813 roku, w czasie epidemii ospy, zmarł Stanisław Mycielski − właściciel, m.in., Szamotuł. W kampanii 1806/1807 dosłużył się on stopnia pułkownika, a później − jako lekarz − w stworzonym przez siebie szpitalu w Poznaniu opiekował się chorymi żołnierzami wojsk francuskich i polskich. Tam też zaraził się ospą od chorych.


Binino – dawny cmentarz choleryczny. Zdjęcie Andrzej Bednarski


XIX wiek przyniósł koszmar cholery. Głównymi objawy tej choroby: silna biegunka i uporczywe wymioty powodowały odwodnienie organizmu i pozbycie się z niego niezbędnych elektrolitów, mogły też doprowadzić do niewydolności sercowo-naczyniowej. Śmiertelność cholery była wysoka − ok. 50%. Do zakażenia dochodziło zwykle przez wypicie wody zanieczyszczonej ludzkimi odchodami lub zjedzenie skażonej żywności (owoców i warzyw). Mechanizm zakażenia nie był znany do 1883 r., kiedy to opisał go Robert Koch − odkrywca bakterii cholery. Dopiero wówczas można było skutecznie zapobiegać tej strasznej chorobie, głównie przez dostęp do nieskażonej wody.

Pierwszą epidemię cholery − z 1831 r. − znów związać można z  ruchami wojsk. W 1830 r. choroba ta z Azji dotarła do Rosji, na ziemie zaboru rosyjskiego przynieśli je żołnierze, którzy przybyli, aby stłumić powstanie listopadowe. Ofiarami tej epidemii byli np. książę Konstanty i dowódca armii rosyjskiej Iwan Dybicz. Epidemia rozprzestrzeniała się dalej, objęła pozostałe ziemie polskie pod zaborami (przenosili ją powstańcy i kupcy), a także inne państwa europejskie.


Niewierz – krzyż na dawnym cmentarzu cholerycznym. Zdjęcie Andrzej Bednarski


W Szamotułach pierwsze śmiertelne ofiary tej epidemii wystąpiły w październiku 1831 r. Na cholerę zmarł ówczesny rabin i wielu innych mieszkających w mieście Żydów. Jak można przeczytać w piśmie „Z Grodu Halszki” (1933 nr 5), „ludzie marli tak, że nie można było nadążać grzebać zmarłych”. Miejscem pochówku stał się założony w tym roku cmentarz parafii kolegiackiej, a także specjalny cmentarz na położony po lewej stronie drogi do Obrzycka, pomiędzy Szamotułami a Gajem Małym. Na miejscu tym, na niewielkim pagórku,  do dziś stoi krzyż (obecny z 2009 r.). „Jak opowiadają ludzie starsi, wspomniany pagórek był daleko większy, lecz deszcze, wichry i pług go coraz bardziej niwelowały. Ponieważ jednak oracz zbyt często za daleko sięgał i wygrzebywał jeszcze kości, wobec tego władza w obawie przed ewentualnym powtórzeniem się epidemii rozkazała to miejsce opłocić lasem” − pisze autor artykułu. Dziś z lasu zostało zaledwie kilka drzew.


Czytaj dalej
Region

Ponad własne życie milsza im była niepodległość ojczyzny

Witold Turno, Mścisław Żółtowski i Stanisław Błociszewski − bohaterowie bitwy pod Ignacewem (1863)

Część I: Bitwa

Bitwa pod Ignacewem, rozegrana 8 maja 1863 roku, była jedną z najkrwawszych podczas powstania styczniowego. Dwaj mieszkańcy naszego regionu: Witold Turno i Mścisław Żółtowski  odegrali w niej ważną rolę. Obaj zapłacili za to cenę najwyższą.

Ignacewo to niewielka wieś położona koło Ślesina w powiecie konińskim. Dziś − jak całe historyczne Kaliskie − należy do województwa wielkopolskiego, od 1815 roku był to jednak obszar położony nie w zaborze pruskim, lecz rosyjskim. W okresie powstania odbyło się tam wiele, mniejszych i większych, potyczek z wojskami rosyjskimi.

Dowódcą powstańczego oddziału, który stoczył bitwę pod Ignacewem, był Edmund Taczanowski. Ten wielkopolski ziemianin miał spore doświadczenie wojskowe. Ukończył szkołę artylerii i przez kilka lat służył w armii pruskiej. W 1846 roku zaangażował się w przygotowania do powstania i po ich wykryciu był więziony przez półtora roku. Ponownie trafił do więzienia jako uczestnik walk powstańczych w 1848 roku, w których dowodził oddziałem artylerii. Po uwolnieniu wyjechał do Włoch, gdzie z kolei przyłączył się do armii Garibaldiego, został ranny i trafił do niewoli francuskiej. Następnie wrócił do Wielkopolski.


Edmund Taczanowski i Jan Działyński. Źródło zdjęć – Polona


W końcu lutego 1863 roku w Poznaniu powstał tzw. Komitet Działyńskiego, którego celem było wsparcie powstania styczniowego w Królestwie Polskim − zarówno finansowe, jak i militarne. Zbierano pieniądze, kupowano i dostarczano broń powstańcom, a także formowano oddziały ochotników, którzy przekraczali granicę zaborów. Dowódcą pierwszego oddziału został, urodzony w Szamotułach, Edmund Callier, mający doświadczenie wojskowe w Legii Cudzoziemskiej. Na czele kolejnych oddziałów stanęli: wspomniany już Edmund Taczanowski oraz dwaj oficerowie francuscy: Leon Young de Blankenheim i Emil Faucheux.

Pułkownik Edmund Taczanowski wraz z grupą ochotników przekroczył granicę i  na rynku w Pyzdrach stworzył obóz. Przybywali do niego chętni do walki z obu stron międzyzaborowej granicy, w obozie byli wyposażani, a pod miastem szkoleni do boju. 29 kwietnia odział stoczył pierwszą walkę w okolicy Pyzdr, na polach za Wartą. Planując bitwę, Taczanowski umiejętnie wykorzystał ukształtowanie terenu, które chroniło powstańców (słabszych liczebnie, pod względem wyszkolenia i uzbrojenia) przed ostrzałem rosyjskich armat, a o zwycięstwie Polaków zadecydował szturm kosynierów.


Bitwa pod Ignacewem – akwarela Juliusza Kossaka sprzed 1893 r.


Oddział Taczanowskiego w kolejnych dniach unikał kontaktów z wrogiem i odbywał kilkudziesięciokilometrowe marsze. 6 maja powstańcom udało się odeprzeć atak wojsk rosyjskich na Koło. Wiadomo było już wówczas, że nie da się uniknąć kolejnej dużej bitwy, choć żołnierze Taczanowskiego byli wyczerpani i spora grupa odeszła z oddziału (pozostało ok. 1200 żołnierzy). Następnego dnia odział opuścił Koło i przemieścił się w kierunku Lubstowa i Ślesina.

Siły rosyjskie zostały tymczasem wzmocnione, gdyż do naczelnika wojennego okręgu kaliskiego gen. Andrieja Brunnera, który dotąd ścigał oddziały powstańcze w tym rejonie, dołączył oddział przybyłego z Warszawy gen. Nikołaja Krasnokutskiego (w sumie ok. 3300 żołnierzy). Obaj dowódcy podążyli za oddziałem Taczanowskiego, swoje oddziały podzielili jednak na dwie kolumny, maszerujące dwiema różnymi trasami. Pierwszy w okolice Ignacewa − 8 maja około godz. 11 − przybył od strony Lubstowa gen. Krasnokutski.

Polacy od rana zabezpieczali tam swoje pozycje: w swego rodzaju barykady zamieniono chaty, ścinano drzewa i − powalone − obsypywano ziemią, kopano też rowy. W pierwszej fazie, gdy na miejscu nie było jeszcze oddziałów pod dowództwem Brunnera, bitwa przebiegała pomyślnie dla powstańców. Polskim strzelcom udało się powstrzymać natarcie piechoty rosyjskiej, a do odwrotu zmusił ją atak kosynierów. Rosjanom nie udało się wówczas obejście lewego skrzydła powstańców i uderzenie ich od tyłu. Ich ruch został zauważony, płk Taczanowski wysłał w ich stronę rezerwową kompanię strzelecką pod dowództwem kpt. Mścisława Żółtowskiego, a o ostatecznym niepowodzeniu manewru Rosjan znów zadecydowali kosynierzy.


Mogiła powstańcza w Ignacewie, zdjęcie z 1917 r. Źródło – Polona


Wydawało się, że zwycięstwo powstańców jest możliwe. Wówczas jednak − około godz. 14 − od strony Sompolna przybyła kolumna pod dowództwem gen. Brunnera. Mające teraz zdecydowaną przewagę wojska rosyjskie przypuściły kolejny atak na całej linii frontu i powtórzyły manewr okalający, który tym razem − niestety − się powiódł. Rosjanie przypuścili bardzo silny atak na chaty w Ignacewie i odcięli lewe skrzydło obrony. Chaty zostały podpalone, w jednej z nich zginął, dzielnie broniący się ze swoimi strzelcami, kpt. Mścisław Żółtowski. W trakcie próby ostatniego kontrataku kulą w bok został trafiony płk Witold Turno, dowodzący strzelcami na prawym skrzydle. Ciężko ranny został odwieziony wozem do rodziny w pobliskim Licheniu Starym (właścicielem wsi był kuzyn Władysław Kwilecki), gdzie zmarł następnego dnia.

Julian Wieniawski w swoim pamiętniku zanotował słowa wypowiedziane do niego przez gen. Krasnokutskiego: „Przyznaję, że po raz pierwszy na tyle męstwa i taki opór natrafiłem”.


Czytaj dalej

Strona główna – czerwiec 20202020-05-30T13:37:44+00:00

Księgi zgonów parafii szamotulskiej − wybrane zapisy z lat 1679-1817

Księgi zgonów parafii szamotulskiej − wybrane zapisy z lat 1679-1817

W Archiwum Archidiecezjalnym w Poznaniu przechowywane są księgi zgonów parafii szamotulskiej z lat 1679-1686, 1688 oraz 1696-1817. Znajduje się w nich blisko 9 tysięcy (8946) wpisów. Oznacza to, że w tym okresie zmarło około 8900 mieszkańców Szamotuł i okolic. Wyjątkowo w księgach odnotowywane są informacje o śmierci osób, które nie zostały pochowane na terenie Szamotuł. Z taką sytuacją mamy do czynienia na przykład w 1747 roku, kiedy zmarł Maciej (Mathias) Mycielski, właściciel Szamotuł, pochowany w rodowej nekropolii w Gostyniu. Czasami w szamotulskich świątyniach i na miejscowych cmentarzach grzebane były osoby spoza terenu parafii. Kolegiata w Szamotułach stanowiła ważne miejsce kultu, stąd w jej podziemiach wielokrotnie chowani byli szlachcice z innych miejscowości (np. w 1724 r. − dziedzic Górki z parafii Objezierze). Miejsce spoczynku znajdowały tu także osoby pochodzące z innych stron, ale zmarłe podczas pobytu w Szamotułach lub najbliższej okolicy; ciekawy jest tu − na przykład − zapis z 1768 roku, mówiący o pochówku nieokreślonej liczebnie grupy konfederatów barskich.

Mieszkańcy parafii szamotulskiej chowani byli w tym okresie w kilku różnych miejscach. Najczęstszym miejscem pochówku był cmentarz wokół kościoła kolegiackiego. Prawdopodobnie obejmował on także teren dzisiejszego placu Maryjnego i sięgał do ówczesnego budynku szkoły, znajdującego się przy ul. Kapłańskiej (w okolicach domu katechetycznego). Cmentarz musiał być położony na miejscu położonym wyżej, suchym; tam gdzie dziś są łąki i parking, były rozlewiska i staw. Na początku XIX wieku cmentarz był już przepełniony, nowy cmentarz − na dzisiejszym miejscu − założono pod koniec lat 20. XIX w., a pierwsze pochówki odbyły się tam w 1831 roku w czasie epidemii cholery. Teren nowego cmentarza położony był wyżej, nazywany był Ostrowem, czyli wyspą.

Osoby zamożniejsze, których rodziny były w stanie wnieść dodatkową opłatę, były chowane w kościele, a dokładniej w kryptach pod świątynią. Pod kościołem grzebano także zasłużonych kapłanów i właścicieli miasta. Pozostałością tych pochówków sprzed omawianego okresu są dwa cenne zabytki: płyta nagrobna Andrzeja Szamotulskiego (zmarłego w 1511 r.) oraz nagrobek Jakuba Rokossowskiego (zmarł w 1580 r.), a z lat późniejszych − czarna marmurowa płyta nagrobna Anna z Niegolewskich Mycielskiej-Tuczyńskiej (zmarła w 1723 r.)


Płyta nagrobna Andrzeja Szamotulskiego (por. http://regionszamotulski.pl/plyta-nagrobna-andrzeja-szamotulskiego/). Zdjęcie Ireneusz Walerjańczyk


Wykazy zmarłych dość precyzyjnie wskazują miejsca pochówków w podziemiach kościoła: w jakiej części świątyni (w której nawie) i w okolicach którego ołtarzy pochowano zmarłego. Nie ma wątpliwości, że było ich co najmniej 10, w każdej z nich pogrzebano kilka lub kilkanaście osób. W nawie Matki Bożej wymieniane są – na przykład – trzy krypty: pod ołtarzem Matki Bożej („pod Najświętszą Panną Cudowną”), w środku nawy po prawej stronie oraz bardziej z tyłu – w okolicach dawnej dzwonnicy (częściowo zawaliła się w 1832 r. i została rozebrana). Ostatnim kapłanem, który spoczął w podziemiach świątyni, był proboszcz Walenty Kozłowski (zmarły w 1834 r.).

Wejścia do krypt znajdowały się prawdopodobnie w poszczególnych nawach kościoła. Jak podaje Piotr Nowak w książce Dzieje bazyliki kolegiackiej oraz parafii Matki Bożej Pocieszenia i św. Stanisława Biskupa (Szamotuły 2018), jeszcze w dokumencie z 1931 roku wspominano o wejściu do podziemi znajdującym się za ołtarzem Matki Bożej. Wejście do krypt mogło dodatkowo znajdować się także z zewnątrz budynku kościoła. Współcześnie do podziemi nie ma żadnego dostępu.


Trudno stwierdzić, czy tu znajdowało się dodatkowe wejście do podziemi pod kościołem. Ściana południowa budynku. Zdjęcie Agnieszka Krygier-Łączkowska


Kolejne miejsca pochówku to krypty pod kościołem św. Krzyża, w większości zachowane do dziś. Zmarłych grzebano także w podziemiach trzech nieistniejących kościołów: św. Marcina, św. Ducha i św. Mikołaja oraz na cmentarzach przy nich położonych.

Kościół św. Marcina powstał prawdopodobnie już w XI wieku, znajdował się w Starych Szamotułach, czyli na północny wschód od współczesnego miasta, w kierunku Mutowa i Piotrkówka. W XVIII wieku stan kościoła był zły, na tym samym miejscu wzniesiono nowy budynek z muru pruskiego, który rozebrano najprawdopodobniej w 1. połowie XIX wieku i współcześnie trudno ustalić jego dokładną lokalizację. W Starych Szamotułach istniał wcześniej także cmentarz, w omawianym okresie już nieużywany.

Drewniany kościół św. Ducha powstał prawdopodobnie w XVI wieku, znajdował się przy ul. Poznańskiej (na tzw. przedmieściu Poznańskim), w okolicach dzisiejszego krzyża; wiadomo, że miał wieżę i otoczony był cmentarzem. Pozostałości pochówków na tym terenie odnajdywano na początku XX wieku w czasie budowy kamienicy Sundmannów, a także w latach 70. tego wieku podczas budowy centrali telefonicznej. Kościół św. Ducha nazywany był kościołem szpitalnym, gdyż ściśle związany był z fundacją w tym miejscu szpitala parafialnego, podobnie jak inne tego typu obiekty pełniącego funkcję przytułku dla chorych i biednych. Kościół został rozebrany w pierwszych latach XIX wieku.

Kaplica św. Mikołaja powstała w XVI wieku, znajdowała się w obrębie dzisiejszego cmentarza parafialnego, na prawo od bramy, w stronę aresztu. Rozebrano ją w połowie XVIII wieku, a fundamenty, niestety niezbadane archeologicznie, rozwalono w czasie pochówków w pierwszej dekadzie XXI wieku.


Pozostałości fundamentów kaplicy św. Mikołaja wydobyte w czasie kopania grobów. Zdjęcia Andrzej Bednarski


Materiały, które publikujemy, stanowią interesujące źródło wiedzy o szamotulanach tamtego czasu: pełnionych funkcjach, zawodach i nazwach osobowych; czasem znajdujemy w nich informacje o przyczynach śmierci. Uwagę zwraca duża śmiertelność dzieci, ale jest też kilka osób, które przeżyły 100 lat i więcej. Zaskakujące jest, że o niektórych zmarłych nie wiadomo właściwie nic, określani są  − na przykład  − jako „babka z Szamotuł”, „stary dziad z Szamotuł”, „człowiek wędrowny”, „chłopiec, sierota”. Zapis imion jest niekonsekwentny: w większości stosowano postać polską, w niektórych latach − łacińską. Warto zwrócić uwagę na sposób zaznaczania informacji o pochodzeniu szlacheckim; w zapisie pojawiają się obok nazwy osobowej określenia: J.P.(jaśnie pan, jaśnie pani) lub łacińskie: generosus/generosa, nobilis/nobilisa, magnificus/magnifica, gnosor/gnosa.

Opracowanie jest rezultatem tytanicznej pracy Henryka Krzyżana, który zindeksował wiele tysięcy zapisów z ksiąg parafialnych (chrzty, śluby, zgony). Wyboru szczególnie interesujących zapisów dokonał Wojciech Musiał. W zamieszczonym poniżej wykazie znaleźli się niemal wszyscy pochowani w tym okresie w podziemiach kościoła kolegiackiego. Jako aneksy publikujemy wykaz zawartych w księgach zgonów nazw miejscowych i funkcji (statusów).

Agnieszka Krygier-Łączkowska i Wojciech Musiał

***

1679 r.

Korzeniewska, mieszkała w Osowie, zmarła w Poznaniu i tam pochowana
Babka z Szamotuł, zmarła u pana Jana Mokrego − Szkota
dziewczyna, córka Jana Lepiarza albo Gliniarza z Szamotuł
Bartosz Nakrolczyk z Szamotuł − pochowany w kościele pod filarem naprzeciwko ołtarza Matki Boskiej Bolesnej
Jan Sztuba, kuśnierz z Szamotuł − pochowany w kościele pod dzwonnicą
Katarzyna, córka Jarochy z Szamotuł, dziecko zmarłe na ospę
sołtyska z Nowej Wsi od Szamotuł − pochowana w kościele
niewiasta z Szamotuł − pochowana w kościele pod św. Krzyżem
dziecko ubogie z Szamotuł − pochowane na cmentarzu przed ogrójcem
Wardęszyna z Szamotuł − pochowana na cmentarzu ku szkole
Anna Kowalka z Targowiska − pochowana na cmentarzu pod zegarem
Joannes Chirurg miejski z Szamotuł

1680 r.

dziad stary z Szamotuł − pochowany na cmentarzu u piekiełka
Jan Cella Mniszewski z Szamotuł − pochowany w kościele pod Matką Bolesną
Swynczyna z Szamotuł − piernikarka pochowana pod ołtarzem Matki Bolesnej
Wojciech, sługa miejski z Szamotuł − pochowany pod lipą u wielkich wrót
córka Niżyńskiego z Szamotuł − pochowana w kościele pod św. Anną
Kawczyna z Szamotuł − pochowana w kościele
Adam Skorecki, mieszczanin z Szamotuł − pochowany w kościele przed ołtarzem Cudownej Matki Bożej
Konstancja Obiesierka alias [inaczej zwana] Mainska z Szamotuł, aptekarka − pochowana w kościele
Wojciech Jurga, płóciennik z Szamotuł − pochowany w kościele ku dzwonnicy
dwaj chłopcy, synowie Jakuba Zdzieszynskiego z Szamotuł − pochowani w kościele przed obrazem cudownym
Wydaszka ze Śmiłowa − pochowany w kościele
chłop ubogi z Szamotuł, zmarł u p. Jarockiego
Marcin Wyrogost, ksiądz kanonik szamotulski
Barbara Barylina, gościnna z Szamotuł

1681 r.

Albertus Kumacki, kantor kolegiaty z Szamotuł
Tarczyna z Kępy − pochowana w kościele od szkoły
Jan Ambroży Mielczarz z Szamotuł − pochowany w kościele
Maciej Kołodzi (kołodziej) z Szamotuł − pochowany w kościele ku szkole
Stanislaus, chałupnik z ulicy Sukienniczej w Szamotułach
niewiasta z Szamotuł − pochowana na cmentarzu pod lipą
dziecko Jedrzeja Grott(a), piwowara z Szamotuł − pochowane przed ołtarzem św. Barbary
Jan Mokry, Szkot z Szamotuł − pochowany przy ołtarzu św. Jana Kantego

1682 r.

dziecko J.P. [Jaśnie Pana] Kowalskiego z Osowa − pochowane w kościele przed cudownym obrazem
Regina Klonkowa z Szamotuł − pochowana w kościele przed błogosławionym Stanisławem Kostką
Wojciech Oleynik z Szamotuł − pochowany w kościele
Franciszek Jaroszyk, kołodziej z Targowiska − pochowany w kościele
Wacław Włoch, mieszczanin z Szamotuł − pochowany w kościele przed Najświętszą Panną
Hanspolka z Szamotuł − pochowana w kościele przed św. Barbarą
Zophia J.P. Gorzelska z Szamotuł − pochowana w kościele przed cudownym obrazem
Zophia Stelmaszka z Szamotuł, matka księdza Hiruckiego
Wyrogost, ksiądz kanonik szamotulski, dzwonne w pierwszą rocznicę śmierci [opłata za dodatkowe bicie w dzwony]
Mokry, Szkot, dzwonne w rocznicę śmierci

1683 r.

Wojciech Goscinny z Targowiska − pochowany gratis
Piotr Tesarz (stolarz) z Szamotuł − pochowany w kościele
Wojciech Kołodzi (kołodziej) z Psiego Pola − pochowany w kościele przed wielkim ołtarzem
Adam Starosta z Jastrowia − pochowany przed św. Barbarą
Regina Klonkowa z Szamotuł − pochowana w kościele pośrodku między filarami
Nieporadzyska z Szamotuł − pochowana w kościele
Jadwiga Zdziesynska z Szamotuł − pochowana w kościele przed cudownym obrazem
Elżbieta Kolebabyna − matka p. Jarockiej, dzwonne
rodzicom księdza Wiroboski(ego), dzwonne
dziecko J. P. Kierskiego z Baborówka − pochowane w kościele przed cudownym obrazem
dziecko Jędrzeja Mainskiego, aptekarza z Szamotuł

1684 r.

Marcin Baryła z Szamotuł − pochowany w kościele w chórze wielkim niedaleko ołtarza błogosławionego Stanisława Kostki
Cienkuszek, piwowar z Szamotuł
chłopiec Rolkowicz z Szamotuł, spadł z dzwonnicy
Jan Guzik, krawiec z Szamotuł
Hanspolka, szewcowa z Szamotuł, żona Adama − pochowana na cmentarzu
dziecko Zygmunta Kleczewskiego z Szamotuł − pochowane w kościele pod Matką Bolesną
Dorota Sowczyna z Szamotuł − pochowana pośrodku kościoła przed św. Krzyżem
Paweł Derpinski z Szamotuł − pochowany w kościele przed św. Kantym u krawieckiego ołtarza
Stanislaus Prokopowicz, ksiądz kanonik szamotulski i proboszcz Chrzypska

1685 r.

dziecko Franciszka Mol(a) z Szamotuł − pochowane w kościele przed św. Barbarą
Leonardus Malarz z Szamotuł
Jacek Łoszatynski, proboszcz szamotulski
Mathaus Sertko z ul. Płócienniczej w Szamotułach
Joannes Bączek, żebrak z Szamotuł
Regina z przytułku św. Ducha
Laurentius Pawlikowicz, ksiądz kustosz z Szamotuł
Bierecki − pochowany na cmentarzu św. Ducha

1686 r.

Gregorius Dobak, parobek − pochowany na cmentarzu św. Ducha
córka Ramziny z Szamotuł − pochowana w kościele przy ołtarzu Panny Najświętszej Bolesnej
Guilchelmus, dziecko Jakuba Szota (Szkota), mieszczanina z Szamotuł − pochowane w kaplicy Najświętszej Panny
Mozdenka z Szamotuł − pochowana w kościele
Kayzdrowa, mieszczka z Szamotuł − pochowana w kościele
Michał Wagner, mieszczanin szamotulski − pochowany w grobie Rokossowskich


Nagrobek Jakuba Rokossowskiego (http://regionszamotulski.pl/nagrobek-jakuba-rokossowskiego-cenne-dzielo-hieronima-canavesiego/). Z ksiąg zgonów wynika, że w tej samej krypcie chowano później osoby z innych rodzin. Zdjęcie Andrzej Bednarski


1696 r.

Jadwiga Radoszycka z Szamotuł − pochowana w kościele
Jakub Balinski z Szamotuł, sługa zamkowy − pochowany u OO. Reformatów

1697 r.

Marcin Radoszycki, mieszczanin z Szamotuł − pochowany w kościele
syn Remzy z Szamotuł − pochowany w kościele przed ołtarzem Najświętszej Panny Bolesnej
Adamkowa, mieszczka z Szamotuł − pochowana w kościele
dziewczyna, mieszczka z Szamotuł − pochowana w kościele wedle Przemienienia Pańskiego
Franciszek Graboski, mieszczanin z Szamotuł − pochowany w kościele przed św. Krzyżem
Anna Spalonczyna z Szamotuł, bednarka − pochowana w kościele w chórze wielkim
Maciej syn Sztuby, młodzian − pochowany w kościele przed św. Krzyżem
Jadwiga Witaszewska (szlachetna) [szlachetnie urodzona, szlachcianka] z Szamotuł − pochowana w krypcie pod ołtarzem Matki Cudownej
Mikołaj Paszkowski, mieszczanin z Szamotuł − pochowany w kościele w wielkim chórze
syn Reszkoskiego z Szamotuł − pochowany w kościele przed Wielkim Ołtarzem
Tomasz Rosołek, mieszczanin szamotulski − pochowany w kościele w wielkim chórze

1698 r.

Regina Tarczyna, kmiotka ze Szczuczyna − pochowana w kościele w wielkim chórze
Józef student, syn Jarzyńskiego z Szamotuł − pochowany w kościele przed ołtarzem św. Kantego
Marianna Paratowiczowa, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele w wielkim chórze
Anna Tyxicka, mieszczka szamotulska − pochowana u OO. Reformatów
Dorota Cicha, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele w wielkim chórze
kowalka z Targowiska − pochowana w kościele przed św. Barbarą
syn Wróbleskiego z Szamotuł − pochowany w sklepie (krypcie) przed Najświętszą Panną
Baryła, kmieć ze Szczuczyna − pochowany w kościele przed św. Barbarą
Wagnerka z Szamotuł − pochowana u OO. Reformatów

1699 r.

Simon Nerka z żoną, z Szamotuł − pochowani w kościele wedle św. Kantego
syn Białoskiego, pisarza z Szamotuł − pochowany w kościele przed Najświętszą Panną
Marianna Rzepecka, żona Woyciecha, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele przed św. Barbarą

1700 r.

Urban Słoma, mieszczanin szamotulski − pochowany w kościele przed wielkim ołtarzem
Bogumiła, córka Dąbrowskiego, dzierżawcy Siemiątkowskiego − pochowana w krypcie przed Najświętszą Panną
Teresa dd. [de domo  − z domu] Dąbska, kasztelanicowa kaliska, pani i dziedziczka szamotulska − pochowana u OO. Reformatów [1. żona Jana Korzbok-Łąckiego, syna Jana  − fundatora kościoła św. Krzyża i klasztoru reformatów]
Jan Talar z Targowiska − pochowany w kościele przed św. Barbarą
Andrzej Białoski z Szamotuł, kantor kolegiacki i pisarz miejski − pochowany w kościele przed Najświętszą Panną Cudowną
Dorota Paszkowska, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele wedle Najświętszej Panny Bolesnej
Jan Karsczyk, zabity kmieć z Orliczka − pochowany w kościele przed Najświętszą Panną Cudowną
Małgorzata Jędrzyczyna, kmiotka z Baborowa − pochowana w kościele w wielkim chórze przed wielkim ołtarzem
Adam Hanspal, szewc z Szamotuł − pochowany w kościele pod krzyżem w wielkim chórze
Jadwiga Paratowiczowa, nożewniczka, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele przy filarze św. Kantego

1701 r.

matka Zygmunta Kleczewskiego, z Szamotuł − pochowana w kościele przed św. Krzyżem
Wawrzyn Sztuba, krawiec z Szamotuł − pochowany w kościele w wielkim chórze
Wielowa, kmiotka z Baborowa − pochowana w kościele wedle Przemienienia Pańskiego
Miszkowa, kmiotka ze Szczuczyna − pochowana w kościele w wielkim chórze przed wrotami
Dobaczka, kmiotka z Jastrowia − pochowana w kościele przed wielkimi wrotami
Wojciech Jan, kmieć z Gaju (Małego) − pochowany w kościele

1702 r.

Bojanowska, szlachcianka z Szamotuł − pochowana w kościele w krypcie pod Najświętszą Panną Cudowną
Remza, Szkot, mieszczanin szamotulski − pochowany w kościele w krypcie pod panem Rokoszewskim (Rokossowskim)
Michał Owczarz z Gałowa − pochowany w kościele przed Najświętszą Panną Cudowną
Regina Sanayka, kmiotka z Baborowa − pochowana w kościele przy filarze
stryj p. Guzeskiego, mieszczanina z Szamotuł
syn Sebastiana Cela z Szamotuł − pochowany w ogrójcu
Glinski, pan z Myszkowa − pochowany u OO. Reformatów
uboga szlachcianka, kołtunowata z Szamotuł
Jadwiga, uboga, zmarła u p. Paratowicza w Szamotułach

1703 r.

Krzysztof Kaczmarz z Jastrowia − pochowany w kościele wedle błogosławionego Jana Kantego
Alexander J.P. Karkowski z Szamotuł − pochowany u OO. Reformatów
Wojciech Paratowicz, nożownik z Szamotuł − pochowany w kościele
Anna Jaryscząnka, panna z Szamotuł − pochowana w kościele przed błogosławionym Janem Kantym
Wawrocki ze Śmiłowa, urzędnik − pochowany w kościele wedle gradusów św. Barbary
Bareła, mieszczanin z Szamotuł − pochowany w kościele
Barbara Dąbrowska, arendarka folwarku przewielebnych księży mansjonarzy na Siemiątkowskim − pochowana w krypcie pod Najświętszą Panną
Dorota Bednarka z ul. Grodzkiej w Szamotułach − pochowana u OO. Reformatów
Teresa Drzewiecka, cieślina z Obrzycka

1704 r.

Bartoszeski, szlachcic z Szamotuł − pochowany w kościele w wielkim chórze pod Przemienieniem Pański
Anna Rzepecka z Szamotuł − pochowana w krypcie pod krucyfiksem
Marcin Nozewnik (Nożewnik) z Szamotuł − pochowany w kościele przed Najświętszą Panną
Anna Nozewniczka z Szamotuł − pochowana w kościele przed św. Barbarą
Anna Mielcarka z Szamotuł i jej dziecko
Jan Zawadzki, szlachcic z Szamotuł − pochowany w kościele
Jakub Karczmarz z Baborówka − pochowany w kościele obok ołtarza błogosławionego Kantego
Andrzej Stączka alias Słączka, mieszczanin szamotulski − pochowany w kościele
Jadwiga Biskupka, kmiotka z Jastrowia − pochowana na cmentarzu św. Mikołaja
Jan, parobek z Krzyszkowa (postrzelony) − pochowany w kościele wedle Anioła Stróża
Józef Ratay ze Śmiłowa− pochowany na cmentarzu św. Mikołaja

1705 r.

Jadwiga Widaszyna ze Śmiłowa − pochowana w kościele obok św. Anny
Marcin, stary pachołek zamkowy z Szamotuł
Piotr Paratowicz z Szamotuł − pochowany w kościele przed dzwonnicą
Wawrzyn, chłopiec z Szamotuł, sługa p. Rokossowskiego − pochowany w kościele św. Mikołaja
Wojciech, pastucha z Kaźmierza, przyszedł na odpust św. Trójcy
Marianna Jaworska z Gałowa − pochowana w kościele w wielkim chórze wedle Bolesnej Matki Boskiej
Elżbieta z Szamotuł, owczarka z folwarku p. Jarockiego − pochowana na cmentarzu pod oknem zakrystii
dwoje dzieci szewca Kazimierza z Szamotuł – pochowani w kościele wedle św. Krzyża
Dorota z Szamotuł − zmarła pod Kustorią (kustodią?  − jednym z budynków kościelnych)
Piotr Guzeski z Szamotuł, młynarz z młyna Rożnowskiego − pochowany w kościele przed Najświętszą Panną wedle św. Krzyża
syn Woyciecha Owczarza z Gaju − pochowany w kościele przed wielkimi wrotami
Anna Derycina z Szamotuł − pochowana w kościele przed św. Krzyżem
dziecko Antoniego z Szamotuł, parobka od Barłoga − pochowane w kościółku św. Mikołaja
Regina Słączczyna, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele wedle Anioła Stróża
Jakub Anderson z Szamotuł, zasłużony miastu − pochowany w kościele w wielkim chórze
Kazimierz z Szamotuł, parobek Mainskiego, burmistrza, zmarł w szpitalu − pochowany u św. Ducha w dzwonnicy

1706 r.

Elżbieta Godfridowa z Szamotuł, sietniczka(?), przechrzta
Gotfrid Sietnik (łowczy) z Szamotuł, przechrzta
Anna Jarocka z Szamotuł, mieszczka godna, ubogich ludzi i kapłanów, zakonników dobrodziejka − pochowana w kościele w krypcie pod cudowną Najświętszą Panną
Franciszek półkmieć z Gaju, zmarł nagłą śmiercią jadąc z miasta
Ewa, dziecko Macieja Chałupnika z Popowa − pochowane w kościele wedle ołtarza Przemienienia Pańskiego
syn Bartłomieja Klępickiego z Szamotuł, dziecko, które świnia pożarła
Ewa, kucharka z Cisowa, którą chłopiec zastrzelił
Anna Zyska z Szamotuł, którą piorun zabił
Paweł Paratowicz z Szamotuł − pochowany w kruchcie
Teresa Wasieleska z Szamotuł − pochowana w kościele ku dzwonnicy wedle św. Krzyża
Jan Drzewicki z Szamotuł − pochowany gratis w kościele obok Przemienienia Pańskiego pod skrzyniami
Maciej, ubogi z Baborowa, zmarł nagłą śmiercią w polu
bliźnięta, dzieci dzwonarza z Szamotuł − pochowane w kościele przed Najświętszą Panną
Jan Wroniecki, proboszcz św. Ducha − pochowany tamże
dziecko Jana Reszkowskiego z Szamotuł − pochowane w kościele w bok Najświętszej Panny Rożańcowej
Andrzej Mainski, burmistrz szamotulski − pochowany w kościele przed ołtarzem św. Józefa
Katarzyna Stroszka z Gałowa − pochowana na cmentarzu św. Mikołaja

***

Dwa przykładowe zapisy w całości:

Dnia 30 września 1706 roku umarł sławetny pan Andrzej Maiński burmistrz szamotulski, miastu tutejszemu wielce zasłużony na ubogich tudzi [tudzież] podczas incursy [inkursja  − najazd, napad] Szwedzkiej miłosierny, niech Pan Bóg będzie miłościw duszy jego, leży przed ołtarzem św. Józefa.

Dnia 23 lutego 1706 roku umarła sławetna pani Anna Jarocka mieszczka godna, ubogich ludzi, y kapłanów, zakonników dobrodzika [dobrodziejka], leży w sklepie [krypcie] pod Cudowną Najświętszą Panną.

***

1707 r.

Wojciech Dybała, mieszczanin z Szamotuł − pochowany w kościele
Stanisław Anderson z Szamotuł − pochowany w kościele
chłopiec z Kąsinowa, zmarł w młynie
Regina Jędraszkowa, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele
Anna, młynarka z Grabowca − pochowana w kościele
Teresa Paratowiczewa z Szamotuł − pochowana w kościele
Anna Derpinska z Szamotuł − pochowana w kościele
Stanisław, szamotulski sługa miejski

1708 r.

Kowalski z Szamotuł, podstarości J.P. Zaydlicza − pochowany w kościele
Marianna Piechocka z Szamotuł − panna pochowana w kościele
Błażej, organista z Szamotuł − pochowany w kościele
Maciej Jachlik, mieszczanin szamotulski − pochowany w kościele
Regina Karczmarka z Kępy z dwojgiem dzieci
Walenty Misczak, młodzian ze Szczuczyna − pochowany w kościele
Marianna Kleczeska z Szamotuł, burmistrzowa − pochowana w kościele
Marcin, dziad, zmarł w domu p. Andersowey w Szamotułach
Ewa Kraska, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele

1709 r.

Walenty, gospodarz z folwarku księży
Jadwiga Janiscakowa z Szamotuł, wójtowa − pochowana w kościele
Anna Grzechowa, ratajka z Małego Piotrkówka − pochowana w kościele
Łukasz Barełowicz, mieszczanin szamotulski − pochowany w kościele
Helena Płaczkowska dd. [z domu] Skąpska z Szamotuł, szlachcianka − pochowana w kościele
Jan Przygocki z Szamotuł, dzwonnik − pochowany w kościele
Sebastian, szamotulski stróż zamkowy
Tomaszowa, cyruliczka, mieszczka szamotulska
Małgorzata Janowa, półkmiotka z Baborowka − pochowana w kościele
człowiek wędrowny

1710 r.

człowiek zabity w Jastrowiu
Jan z Szamotuł, woźnica kasztelana kaliskiego

1711 r.

Wawrzyn Krauza, nożownik z Szamotuł − pochowany w kościele
Maciej Tomicki z Osowa − pochowany u OO. Reformatów
Stanislaus, syn generosus [szlachetnie urodzonego, właściciela majątku] Franciszka Kierskiego z Górki
Lichocka z Szamotuł, służąca Janysczyk(a), wiceburmistrza
Walenty, syn Jana Trembacza z Psiego Pola
Joanna Bogumiła Kąsinowska, córka Władysława Kąsinowskiego, sędziego wałeckiego, pochowana w kościele

1712 r.

Zofia Kaczorka, szamotulska mieszczka − pochowana w kościółku św. Mikołaja
Thomas Antoszowski, kanonik szamotulski
Agnieszka Klonkowa, wójtowa szamotulska − pochowana w kościele
Marianna Mozdzenka, szamotulska mieszczka − pochowana w kościele
Jan z Gałowa, dwornik kasztelanica
Woyciech Mozdzeń, szamotulski kościelny − pochowany w kolegiacie
Zofia Pytelka z Brodziszewa − pochowana w kolegiacie
Joannes, syn Józefa Choyneckiego, muzyka z Szamotuł − pochowany w kościele
Hieronimus Wierzbowski, biskup prepozyt i oficjał poznański, zmarł 9 maja (w Poznaniu?) [w tym wypadku zapis w księdze zmarłych nie oznacza, że został pochowany w Szamotułach]
Adam Komornik z Gaju, poddany kasztelanowej nakielskiej

1713 r.

Andrzej Pieczak, dorosły młodzian z Popówka
Walenty, dziad chory, przyszedł z Kaźmierza i umarł w gościńcu w Nowej Wsi
Michał z Lubasza, umarł u p. Walentego Jągrowskiego
Krzysztof, woźnica, luteranin z Kąsinowa
Rosalia, córka generosus Orzelskiego z Niemieczkowa par. Objezierze
Magdalena, lat 3, córka Janysczyka, proconsula [burmistrza] z Szamotuł
Regina, dziewczę, córka Kobulskiego, muzykanta kościelnego z Szamotuł
Margaretha, córka Woyciecha z Szamotuł, parobka z folwarku mansjonarzy
Ewa, mieszkająca w szkole miejskiej, żona Kazimierza Burda z Szamotuł
Laskowska, nobilisa panna z Grabówca, służąca Gnosa [wielmożnej, szlachetnie urodzonej] Plichcina(y) z Piotrkówka
skotarek J.P. Plichty Piotrkówka
Łukasz, chłopaczek służebny Szura, półkmiecia z Gaju
Regina, dziecko Adama z Szamotuł, chałupnika u X [ks.] kustosza
Franciszek, dziecko pochowane w farze, syn Jana Lichoskiego, wójta szamotulskiego

1714 r.

Francuz, porucznik artylerii, zmarł u p. Jągrowskiego w Szamotułach − pochowany w kolegiacie
Jan, dziad służący w Niemieczkowie
Mathias Sroczynski, ur. Złotno(?), zmarł w dworze Kobylniki
Bartłomiej, syn Nicponskiej mieszkającej u p. Wieczorkowicza, muzykanta
Regina Miłostoska, żona Mathiasa Miłostoskiego z Szamotuł − pochowana w kościele
Anna, żona stróża dworskiego z Gaju

1715 r.

Anna z Szamotuł, córka Michała komornika z kanonii − pochowana u OO. Reformatów
Walenty, syn Bartłomieja z Szamotuł, komornika dziekana
Regina, córka Cwioydy z Szamotuł − pochowana w kościele
Agnieszka Cwioydzina, szamotulska mieszczka − pochowana w kolegiacie
Paweł, ubogi szpitalny z Szamotuł
Andrzej, parobek z Wronek, służący w Gaju
Mathias z Szamotuł, woźnica dziedzica
Marcin z Gąsaw, owczarz − pochowany w kaplicy Anioła Stróża
Agnieszka z Szamotuł, córka dziada z puszką chodzącego [żebraka]
Jakub z Szamotuł, chłopiec zabity z rusznicy przez drugiego chłopca Jakuba
Szymon z Targowiska, dziad chodzący z puszką
Paweł, człowiek wędrowny z Gąsaw
Stefan z Szamotuł, były dzwonnik kolegiaty
Ewa z Szamotuł, dziewczyna Szymka mieszkającego w gościńcu
Agnieszka, zmarła w gościńcu szamotulskim, żona Szymona Mularza z Poznania
Mathias, sługa miejski z Szamotuł, którego zabił Łukasz Maciejeski piernikarz szamotulski
Franciszek Mol, mieszczanin szamotulski − pochowany w krypcie pod epitafium Rokossowskiego
Marianna Tomaszewa, ciotka p. Koteckiego, ślusarza szamotulskiego
Woyciech J.P. Korytowski, dzierżawca folwarku p. Zygmunta Kleczewskiego − pochowany u OO. Reformatów
Bartłomiej, syn Wyzara z Szamotuł, zmarł zaraz po chrzcie
Jadwiga Rotecka, mieszczka szamotulska − pochowana w krypcie pod Rokossowskimi
Katarzyna ze Śmiłowa, córka byłej owczarki, a teraz dworki

1716 r.

Marianna Snopkowska, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele
Teresa Molka, mieszczka szamotulska − pochowana w krypcie po Rokossowskim
Woyciech Dudka z Szamotuł, luteranin
Regina, baba z bramy szamotulskiej
Szymon z Przeciwnicy, chałupnik x. kustosza
Anna Kleczesczanka, panna miejska z Szamotuł

1717 r.

Regina Binkowa, uboga szpitalna z Szamotuł
córka Jakuba Guzoskiego z Szamotuł, nieszczęśliwie zastrzelona z rusznicy przez Piotra Słoniewicz(a), mieszczanina − pochowana w krypcie pod N.P. Cudowną
Walenty, syn Choyneckiego, wiolisty z Szamotuł
Jakub Janysczyk, burmistrz szamotulski − pochowany w farze w kaplicy N.P. Cudownej przy ołtarzu św. Jana Kantego
Jan Wielo, kmieć z Baborowa − pochowany w farze w kaplicy Anioła Stróża
Katarzyna, kramarka podróżna z Szamotuł
Christian, owczarz, luteranin ze Śmiłowa
Teresa Działyńska, kasztelanka brzesko-kujawska zmarła w Poznaniu − pochowana w kolegiacie szamotulskiej w krypcie pod N.P. Cudowną [z domu Korzbok-Łącka]
Ursula Korytowska, posesorka [dzierżawczyni] folwarku Kleczewskiego − pochowana u OO. Reformatów
Anna J.P. Rozwadowska, zmarła w szamotulskim zamku − pochowana w farze w kaplicy Anioła Stróża
Kazimierz, syn Stanisława Brzuski, kościelnego kolegiaty szamotulskiej
Katarzyna Stefanowiczowa, organiścina z Szamotuł − pochowana w farze w kaplicy Anioła Stróża
Maciej Imć Liszewski, zmarł u Imć dziekana − pochowany w farze w krypcie pod N.P. Cudowną

1718 r.

dziecko imć Straszewskiego i Korytowskiej, na folwarku Kleczewskich w Nowej Wsi, ochrzczone przy porodzie
Mateusz, chłop luźny z Diabłowa
Anna Jągrowska z Szamotuł − pochowana w farze w kaplicy N.P. Cudownej przy samej dzwonnicy
Adam Litwin z Baborowa, parobek ubogi, zmarł u karczmarza
Mateusz, syn Józefa Jareckiego, malarza i mieszczanina szamotulskiego − pochowany w kolegiacie pod N.P. Cudowną
Zofia, dziewka służąca Łukaszowi Kłoszewiczowi, burmistrzowi szamotulskiemu
Franciszek Imć Szczaniecki [Sczaniecki], zmarł w Dobrojewie, par. Ostroróg − pochowany u OO. Reformatów w Szamotułach
Teresa, córka Jana Lichockiego z Szamotuł − pochowana w farze w krypcie pod N.P. Cudowną
Łukasz, syn Bednarza mieszkającego nad wodą − pochowany w kaplicy Anioła Stróża
Ludwika Wasilewska, mieszczka szamotulska − pochowana w kaplicy N.P. Cudownej przy św. Barbarze
Anna Bednarka z Szamotuł, nad wodą mieszkająca − pochowana obok św. Barbary w kaplicy N.P. Cudownej
Marianna, żona kmiecia Starosty z Jastrowia − pochowana w kościele przed św. Barbarą
Jan, syn Wieczorkowicza, muzykanta kolegiaty szamotulskiej − pochowany w krypcie pod N.P. Cudowną
Ignacy, syn żołnierza Nowackiego z Szamotuł
Szymanski, stary sługa zamkowy z Szamotuł
Franciszek Sarnecki, mieszczanin pniewski służący w Śmiłowie u Imć Sałuskiego za podstarościego
dziecko z Szamotuł, oparzone warem
Apolonia, córka Franciszka Wieczorkowicza, muzykanta z Szamotuł

1719 r.

Sebastian i Agnieszka, bliźnięta, dzieci Wieczorkowicza z Szamotuł
Stanisław Wierzbicki, sługa Imć Pana Plichty z Wielkiego Piotrkówka
Stanisław z Szamotuł, mieszkający w domku proboszcza kolegiaty
Katarzyna, córka Wegleskiego, mieszczanina szamotulskiego, luteranina − pochowana w farze w krypcie pod N.P. Cudowną
Józef Choynecki, muzykant kolegiaty szamotulskiej − pochowany w farze w kaplicy Anioła Stróża
Jadwiga Słoniewiczewa, mieszczka szamotulska − pochowana w farze w kaplicy N.P. Cudownej przy ołtarzu św. Barbary
Regina, córka kmiecia Sika z Jastrowia − pochowana w farze w kaplicy Anioła Stróża przy ołtarzu Przemienienia Pańskiego
Katarzyna, dziecko Łukasza Babskiego, mieszczanina z Szamotuł − pochowane w krypcie pod N.P. Cudowną, gdzie mosiężne epitafium
Andrzej Lewendowicz, mieszczanin szamotulski, dzierżawca sadu w Niemieczkowie
Jakub z Szamotuł, ubogi z bramy ku zamkowi

1720 r.

brat Jana Grabowskiego, postrzelony przez Imć Kwileckiego, gdy służył Imć Skrzydlewskiemu
Kazimierz Galara z Szamotuł, stary żołnierz zamkowy
Marianna J.P. z Komiroskich Glinska z Szamotuł − pochowana w kościele w krypcie pod N.P. Cudowną
Adam, ojciec gościnnego szamotulskiego z Nowej Wsi
Paweł Chudy, dziad szpitalny
Michał z Szamotuł, kalkanista kolegiaty [kalkanista − ten, który pompuje powietrze do miechów organów]
Woyciech z Baborowa, ojciec Przechowej, kmiotki − pochowany w kościele
Regina Suchodolska ze Szczuczyna, służąca we dworze − pochowana w kolegiacie w kaplicy Anioła Stróża obok ołtarza św. Stanisława
Jakub, syn Woyciechowskiego z Piaskowa, borowego kąsinowskiego
Antoni, syn Franciszka Mainskiego, wójta szamotulskiego − pochowany w krypcie pod N.P. Cudowną
Kasper Imć Racięcki z Brodziszewa, zmarł w Brodziszewie − pochowany u OO. Reformatów Szamotulskich
Woyciech, gościnny z gościńca kąsinowskiego nazwanego Piaskowo

1723 r.

Kazimierz z Szamotuł, pocztarz p. Smolinskiej
Anna, córka kucharza zamkowego z Szamotuł
Jadwiga Binkowa z Szamotuł, zmarła w szpitalu św. Ducha
Łukasz Kłosowicz z Szamotuł, zabity przez Stanisława Jasinskiego − pochowany w kościele [zmarły pełnił funkcję burmistrza]
Stanisław Jasinski z Szamotuł, zabity z nocy
Jan Kolnicki z Szamotuł − pochowany u OO. Reformatów
Marianna, córka Józefa, krawca z Targowiska
Anna z Niegolewskich I voto Mycielska II voto Tuczynska, starościna powidzka, dziedziczka Szamotuł, zmarła w Poznaniu − pochowana w farze szamotulskiej w nowo wymurowanej krypcie przed N.P. na prawą rękę, pogrzeb 9. grudnia
Andrzej Balbian, kupiec z Szamotuł − pochowany w kolegiacie


Barokowa płyta nagrobna Anny z Niegolewskich Mycielskiej-Tuczyńskiej (ok. 1664-1723), nawa południowa (Matki Bożej). Zdjęcie Ireneusz Walerjańczyk


1724 r.

Franciszek Grodzicki, dziedzic Górki par. Objezierze − pochowany w kolegiacie szamotulskiej pod ołtarzem N.P.
Balbianowa, kupcowa z Szamotuł

1725 r.

Maciej, kmieć ze Szczuczyna, zmarł nagłą śmiercią
Helena, córka krawca nadwornego z Targowiska

1726 r.

Jan z Szamotuł, ubogi − pochowany w kościele przy św. Barbarze
Marianna, córka Piotra Pawłowicza, podróżnego z Szamotuł
Grzegorz, ubogi z Baborowa − pochowany na cmentarzu blisko Szkotki
Andrzej Spychała, kmieć ze Śmiłowa − pochowany w kościele blisko ołtarza św. Krzyża
Woyciech J.P. Kuligowski z Wielkiego Piotrkówka − pochowany w kościele wedle ołtarza N.P. Bolesnej
Agnieszka z Gaju, zmarła przy połogu
Agnieszka J.P. Plichcina z Wielkiego Piotrkówka − pochowana w kolegiacie w krypcie pod św. Wawrzynem
Anna J. Panna Rakowska z Przeciwnicy − pochowana w kolegiacie w krypcie pod św. Wawrzynem
Józef J.P. Radziszewski z Szamotuł, zmarł w Poznaniu − pochowany w kolegiacie szamotulskiej przy ołtarzu św. Józefa
Marianna Derchoska z Targowiska − pochowana w kościele przed św. Krzyżem

1727 r.

Katarzyna z Mycielskich Łącka z Boguniewa, kasztelanicowa kaliska − pochowana w kolegiacie obok Anny Tuczynskiej starościny powidzkiej [córka Anny z Niegolewskich Mycielskiej-Tuczyńskiej]
Marcin z Jastrowia, ubogi (ale zostawił po sobie 500 tynfów), poddany Macieja Mycielskiego chorążego nadwornego
Katarzyna J.P. Trzinska ze Śmiłowa − pochowana w krypcie pod N.P.
Jan J.P. Radolinski z Szamotuł − pochowany w krypcie pod N.P.
Jan Srzedniak, od p. Sypniewskiego mieszczanina z Kaźmierza
Jakub, syn Jakuba Jągrowskiego z Szamotuł − pochowany w kościele przed ołtarzem św. Józefa
Regina, córka Andreasa Chrzanowskiego z Szamotuł − pochowana w krypcie pod św. Wawrzynem

***

Całość jednego z zapisów:

Dnia 11 marca 1727 w Jastrowiu umarł Marcin starał(?) się bydz ubogim, a pięćset tynfów zostało ponim, byli przy tym rachowaniu sławetny pan Mateusz Jągrowski burmistrz szamotulski, pan Jakub Szukalski, pan Franciszek Wieczorkowicz pisarz przysiężny szamotulski polski(?), Woyciech Kotecki przysiężni z tego OO. Reformaci oddali na pogrzeb tynfów 100 J.X. Kazimierzowi Sicińskiemu z tego dyspozycia ostatka ponieważ w dobrach J.W. Macieja Mycielskiego chorążego nadwornego ten człowiek umarł odesłano z dyspozycji ? Capituli szamotulskiej v provoncialis v capitulum samotuliensis deputowato(?) J.X. Kazimierza Sicińskiego dziekana szamotulskiego(,) mnie kustosza J.X. Woyciecha Sczepanskiego scholastyka szamotulskiego do J.X. Prowincjała na ten czas będącego w Szamotułach odpowiedział że (?) swoją pieczęcią zapieczentował do dyspozycji J.P. chorążego wydać nie mogę bez jego woli.

***

1728 r.

Bartholomeus z Piaskowa, lat 10, zmarł w młynku kąsinowskim
Marcus et Albertus, bliźnięta, dzieci Albertusa z Szamotuł, paterfamilias [osoba prowadząca dom] dziekana Kazimierza Sicinskiego
Martinus Ternerski, rektor szkoły szamotulskiej
Anna, córka generosus Józefa Kierzsnowskiego z Piotrkówka Wielkiego
Józephus Kierzsnowski, generosus z Wielkiego Piotrkówka − pochowany pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Agnes Hanspolka z Szamotuł − pochowana między ołtarzami św. Barbary a św. Jana Kantego
Martinus Groszynski, kanonik kolegiaty szamotulskiej i altarysta − pochowany pod ołtarzem św. Krzyża

1729 r.

Mathias Ratay z Jastrowia, utopił się
Teressia Karwowska z Popowa, magnifica [szlachcianka] − pochowana w kościele pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Joannes Mąkowski z Kępy, magnificus − pochowany w kościele pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Franciscus Halkowski z Nowej Wsi, wnuk Imć Pana Józefa Glinskiego − pochowany w kolegiacie
Laurentius Wyzar z Szamotuł − pochowany w kolegiacie pod ołtarzem św. Barbary
Joannes z Szamotuł, parobek Stanisława Guzowskiego, wiceburmistrza
Martinus Papla, rataj z Gaju

1730 r.

Walentinus, syn Mathausa Jągrowskiego z Szamotuł − pochowany w kolegiacie pod ołtarzem św. Barbary
Stanislaus Borucki, mieszczanin szamotulski − pochowany w kolegiacie pod ołtarzem B.M.?
Józef, syn Marcina półkmiecia z Gaju − pochowany w kościele przed ołtarzem św. Xawiera [św. Franciszka Ksawerego]
Gotfrid ślusarz/kowal, mieszczanin szamotulski − pochowany u OO. Reformatów przy Michale Węglewskim i Janie krawcu mieszczanach
Catharina Faberska z Szamotuł − pochowana w kościele pod ołtarzem św. Xawiera
Gregorius Gorszewski, mieszczanin szamotulski − pochowany pod ołtarzem św. Józefa

1731 r.

Casimirus, mistrz tkacki z Szamotuł, sługa Czwoydzinski(ego)
Lucas Przerwanczyk, mieszczanin szamotulski − pochowany u OO. Reformatów
Anna, staruszka ze szpitala św. Ducha
Sebastianus Miniszewski z Szamotuł − pochowany w kolegiacie koło ołtarza św. Krzyża

1732 r.

człowiek nieznany, zmarł w Szamotułach
Ludovicus, zagrodnik, przechrzta z Gaju
Jadwiga Kowalska z Szamotuł − pochowana w krypcie pod św. Wawrzynem
Plichta z Piotrkówka, szlachetnie urodzony − pochowany w krypcie pod św. Wawrzyńcem
Paweł Kamienszewski z Szamotuł, pisarz miejski − pochowany w kościele w krypcie pod św. Wawrzyńcem
Katarzyna, córka Grabowskiego, trębacza z Szamotuł − pochowana w krypcie pod N.P. Cudowną

1733 r.

Joannes Mularczyk z Szamotuł, zmienił wyznanie na łożu śmierci
Zofia Gierkowska, mieszczka szamotulska − pochowana u OO. Reformatów
Dorota Jągrowska, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele naprzeciwko ołtarza N.P
dziecko Bogusława J.P. Zeyglic(a), luteranina z Baborówka − pochowane w krypcie przed N.P.
nieznany chłop z Szamotuł
Marcin Cwoydzinski, mieszczanin szamotulski − pochowany w kościele przy św. Krzyżu
Ludwik, owczarek, luteranin z młyna Grabowskiego

1734 r.

Roża, panna, siostra Mateusza Jągrowskiego burmistrza szamotulskiego − pochowana w kościele koło ołtarza św. Barbary
Cecilia Bardzikowa z Szamotuł − pochowana w kościele wedle ołtarza Anioła Stróża
Anna Stara Wojewodzina z Baborowa, matka karczmarza
Andrzej rodem ze Stęszewa, służący za fornala u J.X. Dziekana
Marcin, owczarek z folwarku Siemiątkowskiego na Nowej Wsi
Zofia J.P. z Bytowskich alias Bytonskich Koninska z Wielkiego Piotrkówka − pochowana w krypcie przed św. Wawrzyńcem
Florian J.P. Maykowski z Wielkiego Piotrkówka − pochowany w krypcie przed obrazem N.P. Cudownej
Stanisław J.P. Koninski z Wielkiego Piotrkowka − pochowany w krypcie przed św. Wawrzyńcem
Kasper Radziszewski z Szamotuł, filozof ze szkoły poznańskiej − pochowany w kolegiacie
syn J.P. Sławoszewskiego z Sycyna − pochowany w kościele św. Marcina

1735 r.

Marianna Peregrynstlia(?), z Warmii
Mateusz Klonecki, mieszczanin szamotulski − pochowany w kolegiacie pod chórem przy krypcie XX. Dziekanów
Jadwiga Warchołowiczowa, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele w wielkim chórze
Anna, uboga z bramy szamotulskiej
Michał J.P. Turoboyski z Gałowa, sędzia wałecki − pochowany w kościele OO. Reformatów
Woyciech J.P. Karwoski z Popówka − pochowany w krypcie przy ołtarzu św. Wawrzyńca
Dorota, półkmiotka z Gaju − pochowana w kaplicy Anioła Stróża niedaleko ołtarza Przemienienia Pańskiego
Anna Rutecka z Szamotuł − pochowana w kościele niedaleko ołtarza św. Barbary
Piotr, ubogi u J.P. Ostrowskiego z Piotrkówka Małego
Regina Szukalska z Szamotuł − pochowana w kościele koło ołtarza św. Barbary

1736 r.

Jędrzej, kaleka z Szamotuł
Stanisław, ubogi z mielcucha p. Mainskiego w Szamotułach
Anna Kozłowa, uboga mieszczka szamotulska, zmarła w szpitalu św. Ducha
Magdalena Bardzikowa, mieszczka szamotulska − pochowana w kaplicy Anioła Stróża
Sebastian, syn Słoniewicza mieszczanina szamotulskiego − pochowany w kościele przy ołtarzu Przemienienia Pańskiego
Józef Kobulski, mieszczanin szamotulski, muzyk − pochowany w krypcie w kaplicy N.P.
Daniel Ekiert, mieszczanin szamotulski − pochowany w kościele
Jan, dziad z mielcucha p. Mainskiego w Szamotułach
chłopiec, sierota z Szamotuł
Jakub z folwarku p. Kloneckiego na Targowisku
Józef Zborowski z Sycyna − pochowany w kaplicy Anioła Stróża pod chórem
ubogi u p. Radziszewskiego w mielcuchu w Szamotułach
Wawrzyniec Choynecki z Szamotuł, student poznański − pochowany w kaplicy Anioła Stróża wedle ołtarza
Regina Primasowa z Szamotuł − pochowana w kaplicy Anioła Stróża

1737 r.

Ludwik, chłopaczek przychodni z Szamotuł
Kazimierz J.P. Sławoszewski z Sycyna − pochowany w kościele niedaleko ołtarza Anioła Stróża
Agnieszka Miniszewska, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele przy ołtarzu Anioła Stróża
Anna, córka ogrodowego z Targowiska
dziecko krawca nadwornego z Targowiska
Magdalena, żona ogrodowego z Targowiska
Barbara Brzosczynska z Szamotuł − pochowana w kościele w kaplicy Anioła Stróża
Malcher, sukiennik, niekatolik z Szamotuł
Regina Babecka z Szamotuł − pochowana w kaplicy Anioła Stróża
Franciszek Mainski z Szamotuł − pochowany przed ołtarzem św. Józefa
Kazimierz z Szamotuł − pochowany w kościele pod ławami w kaplicy N.P.
Zofia, córka Jana Kloneckiego − pochowana w kościele koło brata
Florian, student poznański, syn Grabowskiego, muzykanta z Nowej Wsi − pochowany w kaplicy Anioła Stróża
Jan Klonecki, wójt szamotulski − pochowany w farze w wielkim chórze pod organami
Regina Radziszewska z Szamotuł − pochowana w kościele w kruchcie
Jan Słoniewicz, płóciennik, najstarszy mieszczanin szamotulski − pochowany w kaplicy Anioła Stróża
ubogi nie wiadomo skąd
dziad nie wiadomo skąd, padł przed szpitalem szamotulskim
Łucya Spychalina z Szamotuł, uboga szpitalna
Jakub, krewny gościnnego z Nowej Wsi
Jakub Srzedniak z Sycyna, synowiec Myszora
Beata, żona generosus Bogusława Zeydlic(a) z Baborówka – pochowana w kościele
Michael Smieykowski z Targowiska, karczmarz
Christophorus Starzenski, generosus, posesor majątku Gąsawy i Kępa − pochowany u OO. Reformatów
Helena, przy kowalu z Targowiska
Albertus z Szamotuł, piwowar przy Radziszewski(m)
Albertus z Szamotuł, sługa Gnosi [Wielmożnego] Adama Glinskiego
Catharina Jągroska, mieszczka szamotulska − pochowana w kościele
Helena, służąca dworska z Gałowa

1738 r.

Joannes Przemyski, kucharz dworski z Szamotuł
Valentinus, borowy kąsinowski z Piaskowa
Josephus Klonecki z Szamotuł, lat 18 − pochowany w kolegiacie
Albertus Czwoyda z Szamotuł − pochowany w kościele w kaplicy Anioła Stróża niedaleko ołtarza św. Franciszka Ksawerego
Albertus Sałtys z Nowej Wsi − pochowany w kolegiacie koło ołtarza św. Ksawerego
Antonius, garncarz z Targowiska
Stanislaus et [i] Regina Bogusz, karczmarze z Szamotuł
Thomas Gierkoski, mieszczanin szamotulski − pochowany w kaplicy Anioła Stróża
Josephus Alexander Bartochoski z Gąsaw, generosus, dzierżawca − pochowany u OO. Reformatów
Marianna Piechocka, mieszczka szamotulska − pochowana w kaplicy N.P. Różańcowej

1739 r.

Regina dicta [nazywana] Stara Mieyska z Szamotuł
Michael Szmieykowski vulgo dictus [powszechniue nazywany] Stary Pachołek z Szamotuł
Adamus Dębski, nobilis, starzec z Szamotułach
Joannes z Gostynia, przy Jareckim malarzu
Valentinus, mistrz szewski, młodzian z Szamotuł
Mathias, 15 tygodni, syn Franciszka Kochańskiego, organisty kolegiaty, i Marianny
Dobrogost, lat 6, syn generosus Zglińskiego z Baborowa − pochowany w kościele w kaplicy Anioła Stróża
Helena, 3 lata, córka generosus Przystanowskiego, niekatolika z Baborówka
Stanislaus, 3 lata, syn generosus Kowalskiego, posesora Gaju
Franciscus Kochanski, organista kolegiaty szamotulskiej
Chrostophorus, lat 9, syn niekatolika kowala ze Szczuczyna

1740 r.

Teressia, córka generosus Jana Niegolewskiego i Zofii Twardowskiej z Gałowa − pochowana w kolegiacie
dziecko, 1 rok, ojciec piwowar zamkowy, niekatolik z zamku szamotulskiego
Jacobus Syfczynski, mistrz szewski z Szamotuł
Michael, wolarz vulgo skotarz [pasterz bydła], z Kępy
Andreas, student akademii szamotulskiej, syn Jana Ruteckiego z Szamotuł
Hedvigis, córka generosus Antoniego Zaleskiego i Teresy Kostrzewskiej z Kiszewa − pochowana w kolegiacie

1741 r.

Franciscus Kupidura, mistrz tkacki z Szamotuł
Simon Wedrowny, mistrz szewski przy Wojciechu Bardzik(u) z Szamotuł
Pudentianna z Janiszczyków, I voto Guzoska, II voto Jarecka z Szamotuł
Hedvigis Mainska, mieszczka szamotulska − pochowana w kolegiacie

1742 r.

Anna Radziszeska z Szamotuł, generosa, panna − pochowana w kruchcie
Bogumilla, córka generosus Przystanowskiego z Baborówka − pochowana w krypcie pod ołtarzem
Anna Grodzka z zamku szamotulskiego − pochowana w kolegiacie w kruchcie
Rosa dd. [z domu] Weglewska, z Lwówka − pochowana w kolegiacie
Andreas Borecki, mieszczanin wroniecki, organista i kantor kolegiaty szamotulskiej
Umbelina, 2 lata 6 miesięcy, córka generosus Wiśniewskiego ze Szczuczyna
Regina z Kępy, służąca z dworu Józefa Starzenski(ego)

1743 r.

Philippus, syn Józefa Kitnewskiego i Reginy z Szamotuł, ochrzczony z wody
dziewczynka, 1 rok, córka Justyny, mamki dworskiej z Kąsinowa

1744 r.

Ignatius Kierski, generosus, dziedzic Popowa i Popówka − pochowany u OO. Reformatów

1745 r.

Cajetanus, lat 4, syn generosus Jana Niegolewskiego i Zofii Twardowskiej z Kąsinowa − pochowany w kościele
dziecko, 1 rok, matka z dworu Ordzin
Hedvigis vulgo dicta [powszechnie nazywana] Tułaczka, z Jastrowia

1746 r.

Stanislaus, świniarek zamkowy z zamku szamotulskiego
Andreas, zmarł w karczmie w Nowej Wsi
Catharina, kucharka Gnosi [Wielmożnego] Eustachiusza Kowalskiego z zamku szamotulskiego
Joannes, 9 tyg., syn Albertusa Lubieckiego, vulgo [nazywanego powszechnie] Drapichrust, i Martianny z Szamotuł

 1747 r.

Marianna, 6 lat, córka Jana Borkowskiego, dyrektora szkoły z Szamotuł
Paulus, stangret Gnosi [Wielmożnego] Kąsinowski(ego) z Gąsaw
Joannes Logenbork, director juventutis [dyrektor szkoły, dosłownie: dyrektor młodzieży] z Szamotuł
Mathaus Stary Starosta z Jastrowia
Josephus Lipecki, dworzanin z Szamotuł
Mathias z Mycielna Mycielski, kasztelan poznański, dziedzic majątku Szamotuły, zmarł w Szubinie, pochowany w Gostyniu u OO. Filipinów, jego serce pochowano w Zdzierżu alias Borku
Albertus Kotecki − pochowany w kruchcie

1748 r.

bliźnięta Ewa i Anna, dzieci owczarza Marcina i Anny z Jastrowia
Gregorius, piwowar, zmarł w przytułku, w szpitalu
Petrus Sztubski z Szamotuł − pochowany w kruchcie
Andreas, [nazywany] Czarny Jędrzej, ze Szczuczyna
Zophia, zmarła w karczmie na Targowisku
Josephus Warchołowicz, zmarł w przytułku św. Ducha, w szpitalu
Adalbertus Szermer, advocatus [wójt] z Szamotuł

1749 r.

Barbara ze Szczanieckich (Sczanieckich) Kierska, generosa wdowa, zmarła w Poznaniu − pochowana u OO. Reformatów w Szamotułach, wdowa po Kierskim, dziedzicu majątku Popowo i Popówko
Joannes, przybysz nie wiadomo skąd, przy Michale Skoraczewskim
Mathias, 4 miesiące, syn Mathiasa, stróża starego zamkowskiego z Targowiska
Justina, 2 lata, córka Adalbertusa Relewicza i Reginy z Szamotuł – pochowana w kruchcie
Michael Stary Ratay, zmarł w przytułku
Simon Terepecki z Poznania − pochowany w kolegiacie szamotulskiej

1750 r.

Ludovica z Harziskich alias Starziskich Gałkoska z Siemiątkowskiego, generosa − pochowana u OO. Reformatów

1751 r.

Jacobus Kolanoski, węglarz ubogi, zmarł w przytułku, szpitalu
Teressia, lat 4, córka generosus Jana Niegolewskiego, chorążego wschowskiego, dziedzica Kąsinowa i Zofii Twardowskiej z Kąsinowa − pochowana w krypcie pod ołtarzem
Martinus Olendrowicz, lat 16, zmarł w Kluczewie w młynie na Wiatscisku par. Ostrogóg − pochowany w Szamotułach

1752 r.

dziecko z Gąsaw − zmarło tuż po urodzeniu i chrzcie

1753 r.

Carolina, 1 rok 6 miesięcy, córka generosus Bogusława Zaydlic(a), dziedzica Baborówka − pochowana w krypcie pod ołtarzem
Rochus, 1 rok 6 miesięcy, syn Jana Niegolewskiego, dziedzic majątku Kąsinowo − pochowany w krypcie pod ołtarzem N.P.
Franciscus, karczmarz vulgo goscinny z Gałowa
Augustinus, tuż po chrzcie, syn Zieleniewicza, organisty, i Marianny z Szamotuł

 1754 r.

Albertus ex Kirchzdorf vel Międzyrzecz
dziecko owczarzy zamkowych z zamku szamotulskiego

1755 r.

Valentinus Kierski, lat 13, generosus, dziedzic Popowa i Popówka − pochowany u OO. Reformatów, zmarł w Poznaniu
Gasparus, młynarz z Obrzycka, starzec

1756 r.

Leo, 1 rok 6 miesięcy, syn generosus Zabłockiego, posesora majątku Sycyn − pochowany w krypcie kolegiaty
Lucas Łukaszowski, kucharz dworski z Kąsinowa

1757 r.

Stanislaus, dziecko vulgo Podrzutek z Baborówka
Helena, 2 i pół roku, córka generosus Jana Zychlinskiego, dziedzica majątku Szczuczyn, i Ludwiki − pochowana w kolegiacie
Barbara, 3 lata i sześć miesięcy, córka Jana Niegolewskiego, chorążego wschowskiego, dziedzica majątku Kąsinowo − pochowana w krypcie pod ołtarzem
Joannes, syn Adalbertusa karczmarza i Agnieszki z Jastrowia − ochrzczony z wody przez akuszerkę

1758 r.

Josephus, lat 4, syn generosus Piotra Gałkowskiego, posesora folwarku Siemiątkowskie
Antonius, 1 rok, syn Walentego Zbijewskiego, podsędka poznańskiego, posesora majątku Gałowo
Walenty, 2 miesiące, syn generosus Franciszka Sobockiego, posesora majątku Piotrkówko, i Heleny z Wielkiego Piotrkówka

1759 r.

Stanislaus Raczyński lat 48, generosus, posesor Witkowic − pochowany w krypcie kolegiaty pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Alexander Królikowski, lat 78, kalkanista kolegiaty szamotulskiej
Albertus Małachowski z Popówka, lat 26, nobilis, sługa Gnoso Wodecki(ego) posesora Podstolic
Margaretha Karolowa z Kąsinowa, stara stróżka, lat 100,
Simon Barłozyk, lat 35, parobek z folwarku Swidwińskie, zmarł w Gałowie
Luoretia (Laurencja?), lat 40, materfamilia [osoba prowadząca dom, zarządzająca] dworska ze Śmiłowa

1760 r.

Agnes, materfamilia kanonika Majorowski(ego) z Szamotuł
Martinus, 3 miesiące, syn generosus Adama Zabłockiego, posesora Sycyna − pochowany w kolegiacie
Mathias Kowalski lat 60, generosus, dziedzic Śmiłowa − pochowany u OO. Reformatów
Christophorus Cieplinski, muzyk z Szamotuł
Paulus Lepszynski, lat 68, sługa kolegiaty szamotulskiej

1761 r.

Ambrosius Sanborski, lat 22, z Targowiska, nobilis, ur. w woj. sieradzkim, sługa Gnoso Ignacego Wyszynski(ego)
Elisabeth Salomea, 9 miesięcy, córka generosus Tomasza Szomańskiego i Reginy ze Szczuczyna − pochowana w krypcie pod ołtarzem Marii Miraculosa(y)
Catharina, 10 miesięcy, córka Felixa Gorczynskiego, ekonoma szamotulskiego, i Marianny z Zamku szamotulskiego − pochowana w kolegiacie
Josephus, 2 lata, syn generosus Ignacego Słoneckiego, posesora Gąsaw, i Agnieszki
Vincentius, 2 lata 6 miesięcy, syn nobilis Kazimierza Olszewskiego, kucharza dworskiego z Gałowa
Catharina, [nazywana] Stara Michałowa ze Szczuczyna, lat 70, niewidoma
Andreas Kapczynski, lat 80, mieszczanin czarnkowski przy córce Warchołowiczowej mieszczce szamotulskiej
Catharina Lewanska, lat 30, generosa, ekonomowa gałowska

1762 r.

Rochus Fabroski, lat 53, mieszczanin szamotulski z Nowej Wsi
Mathaus Jągrowski z Szamotuł, lat 80 − pochowany w krypcie kolegiaty pod ołtarzem Wawrzyńca
dziewczynka, lat 6, córka Mathiasa, pachołka dworskiego, i Małgorzaty ze Śmiłowa
Elisabeth, [nazywana] Stara Hancowa, lat 90, luteranka z Kąsinowa, przechrzczona przed śmiercią na katoliczkę
Adamus, syn Mateusza Gizińskiego i Marianny z Szamotuł, zmarł po chrzcie przez akuszerkę
Anna, 1 rok, córka Christophorusa Poll(a), przybysza z Międzyrzecza, i Marianny Elisabeth z Gąsaw
Josephus, lat 60, masztalerz dworski z Kąsinowa
Martinus Dybysławski, lat 49, muzyk kolegiaty szamotulskiej
Dionisius, Brigitta et Teressia, dzieci Jana chałupnika i Marianny z Sycyna, trojaczki ochrzczone z wody
Słonecki, generosus, posesor Gąsaw − pochowany u OO. Reformatów
Jacobus, 1 rok, syn generosus Adama Zabłockiego, posesora Sycyna i Wiktorii − pochowany w krypcie kolegiaty

1763 r.

Gasparus Mauricius, 1 miesiąc, syn Mathiasa Kloneckiego i Mariany z Szamotuł − pochowany w krypcie kolegiaty
uboga nieznanego imienia, przybyszka, lat 70, zmarła w Baborowie
Josephus et Adalbertus, bliźnięta ochrzczone z wody przez akuszerkę, dzieci Pawła komornika i Reginy z Gałowa
Anna, lat 100, matka Konstancji Jągrowskiej z Szamotuł
Jacobus Jągrowski z Szamotuł, lat 40 − pochowany w krypcie kolegiaty pod ołtarzem Wawrzyńca

1764 r.

Michael, 1 dzień, syn Albertusa z domu scholastyka szamotulskiego i Marianny
Hedvigis Buynoska z Szamotuł, lat 54, proconsulisa [żona burmistrza] − pochowana u OO. Reformatów

1765 r.

Michael Chraplewicz z Szamotuł, lat 80 − pochowany w krypcie u OO. Reformatów
Joannes Grabowski z Szamotuł, lat 82 − pochowany w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Agnes, 4 lata i 6 miesięcy, córka Andreasa, skryby zamkowego z zamku szamotulskiego, i Jadwigi − pochowana w krypcie pod ołtarzem N.P. Cudownej
Phlippus, 1 rok, syn Andreasa, skryby zamkowego z zamku szamotulskiego, i Jadwigi

1766 r.

Albertus, lat 3, syn Jana Hass alias Hassa z Szamotuł, sługi Mycielski(ego) starosty konińskiego i posesora Szamotuł
Bartholomeus, 3 lata, syn advocatus(a) [wójta] Jakuba Szulczewskiego i Katarzyny z Szamotuł
Hedvigis, 1 rok, córka Marianny z Szamotuł, mamki u Zielniewiczów
Hedvigis, 1 rok, córka Michała komornika z domu mansjonariuszy na przedmieściu Targowisko i Anny
dziecko, 4 lata, rodzice: Martinus Szmit, młynarz niekatolik i Marianna ze Śmiłowa
Petronela, 6 miesięcy, córka proconsul(a) [burmistrza] Marcina Jareckiego i Jadwigi z Szamotuł

1767 r.

Sebastianus Brozynski, lat 80, kalkanista kolegiaty
Josephus, 2 tygodnie, syn Marcina młynarza zamkowego i Heleny z Targowiska
Casimirus Winicki, lat 40, zegarmistrz z Szamotuł

1768 r.

Josephus Mąkowski, generosus z Wielkiego Piotrkówka − pochowany u OO. Reformatów
Adalbertus Lniski, lat 38, generosus, dziedzic majątku Rokietnica − pochowany u OO. Reformatów
Rosalia, 4 lata 6 miesięcy, córka advocatus(a) [wójta] Stanisława Zagrodzkiego i Franciszki z Szamotuł
Stanislaus, 1 rok 6 miesięcy, syn karczmarza Adama Sietkiewicza i Agnieszki z Szamotuł – pochowany w krypcie
Michael Adamus, 7 dni, syn generosus Jana Dęmbinskiego, stolnika bracławskiego, dziedzica majątku Gąsawy i Kępa i Tefili zd. Derpowska − pochowany u OO. Reformatów
Christophorus Fryc z Szamotuł, lat 36, przed śmiercią wyrzekł się wiary luterańskiej
Konfederaci − żołnierze
Joanna Turska, lat 33, nobilisa, podstarościna z Osowa
Melchior Barłog, lat 100, z Gałowa

1769 r.

Catharina Glinska, lat 66, generosa, posesorka z Folwarku Kleczewskich
Adamus Glinski, lat 58, generosus, posesor majątku Folwark Kleczewskich
Laurentius, lat 60, owczarz prepozyta szpitala szamotulskiego z Prepozytury Św. Ducha

1770 r.

Martinus, 4 tygodnie, syn Wojciecha owczarza z prepozytury szpitala szamotulskiego i Reginy
Anna Dorothea, 10 miesięcy, córka Michała Kryger(a), młynarza niekatolika, i Anny Elżbiety z Grabowca

1771 r.

Elisabeth, lat 36, mamka dworska z Gąsaw
Cajetanus Morawski, lat 60, generosus, starościc gniewkowski, posesor majątku Popowo i Popówko − pochowany u OO. Reformatów

1772 r.

Mathaus, 1 rok 6 miesięcy, syn Andrzeja Maciejowskiego, włodarza dworskiego, i Katarzyny z Gałowa
Valentinus, lat 14, syn generosa Sofii Raczynskiej, wdowy z Szamotuł − pochowany w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Antonina, lat 1, córka Walentego Sypniewskiego, dyrektora szkoły szamotulskiej i Katarzyny
Hedvigis, lat 38, przybyszka z par. Ostroróg, zmarła w przytułku – szpitalu szamotulskim

1773 r.

Augustinus Latkoski, lat 33, ksiądz kantor − pochowany w kolegiacie
Catharina, lat 10, córka generosa Zofii Lniskiej, dziedziczki Rokietnicy – zmarła w Śmiłowie, pochowana u OO. Reformatów
Jacobus, 2 lata 6 miesięcy, syn Jakuba Szulczewskiego, proconsula [burmistrza], i Katarzyny z Szamotuł
Ludovica, 9 miesięcy, córka Wojciecha Michalskiego i Katarzyny z Szamotuł − pochowana w krypcie pod ołtarzem N.P.
Catharina Szulczewska z Szamotuł, lat 31, proconsulissa [żona burmistrza] − pochowana w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca

1774 r.

Joannes Carolus, 2 lata, syn Jana Karola Saydelman(a), zegarmistrza, i Marii Elżbiety z Nowej Wsi
Gertrudis, lat 20, żona Józefa Mieciakowicza, chirurga z Piaskowa
Jacobus Kuszewski, lat 62, kustosz kolegiaty szamotulskiej − pochowany w krypcie kustoszów
Joannes Przybysławski z Gałowa, lat 90, generosus, ojciec Marianny Skąpska(iej), gen. ekonomowej − pochowany w krypcie u OO. Reformatów

1775 r.

Francisca Zagrocka, lat 39, advocatessa [żona wójta] z Szamotuł
Adalbertus, 6 tygodni, syn Macieja Kloneckiego i Małgorzaty z Szamotuł − pochowany w krypcie pod ołtarzem N.P.
Theodorus Martinus, syn Jakuba Szulczewskiego i Magdaleny z Szamotuł − pochowany w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Bogumiła, 16 miesięcy, córka generosus Karola Skroszewskiego, posesora majątku Piotrkówko i Franciszki Ksawery z Piotrkowka Wielkiego − pochowana w krypcie pod ołtarzem N.P. Cudownej
Joannes, 1 rok, syn Walentego Sypniewskiego, skryby zamkowego, i Katarzyny z zamku szamotulskiego

1776 r.

Anna Masztalerka, lat 69, materfamilia dworska z Kąsinowa
Hedvigis, lat 80, z folwarku Wielżynko (Przeciwnica?), pochowana w Kiszewie

1777 r.

Mathias Wolski, lat 80, nobilis, ekonom ze Śmiłowa − pochowany u OO. Reformatów
Marianna Wyrwinska, lat 58, wdowa z Kępy − pochowana w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Adalbertus Laurentius Wyrwinski, lat 74, kanonik warszawski, prepozyt kolegiaty szamotulskiej − pochowany w kościele św. Marcina na Starym Mieście

1778 r.

Joannes Gorczynski, lat 18, nobilis, syn generosus Felicjana Gorczynski(ego) z Poznania i Marianny, zmarł w zamku szamotulskim − pochowany w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Teressia Wrobleska, lat 69, generosa z zamku szamotulskiego − pochowana w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Antonius, 11 tygodni, syn Stanisława Zagrockiego i Franciszki z Szamotuł − pochowany u OO. Reformatów

1779 r.

Martinus, 3 miesiące, syn Jana Przyba alias Grzyba, skryby dworskiego z Baborówka
Antonius, 1 rok, syn generosus Tomasza Zakrzewskiego z Żernik i Marianny, zmarł w dworze w Urbaniu − pochowany w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej
Joannes Jazwik, lat 40, żołnierz z Przybrody

1780 r.

Antonius Warchołowicz, lat 20, student z Szamotuł − pochowany u OO. Reformatów
Catharina Kowalska, lat 80, generosa wdowa, dziedziczka Śmiłowa
Lucas Wyrwinski, lat 62, mieszczanin szamotulski i ekonom przytułku kościoła św. Ducha
Marianna Derpinska, wdowa z Szamotuł − pochowana w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca

1781 r.

Barbara, lat 90, wdowa z Piaskowa, przechrzta z luteranizmu
Antonius, lat 21, dyrektor szkoły z Szamotuł
Joanna, 1 rok 6 miesięcy, córka generosus Józefa Cinskiego, posesora Kępy, zmarła w dworze w Kępie − pochowana w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej
Leo, 3 lata, syn Andrzeja Kolanowskiego i Marcjanny − pochowany w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej
Joannes Smieykoski z Szamotuł, lat 50, − pochowany w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca

1782 r.

Regina, lat 56 z Piasków Siemiątkowskich
Anna Karczewska z Szamotuł, lat 80, − pochowana u OO. Reformatów
Agnes Kolanowska z Szamotuł, lat 80 − pochowana w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca

1783 r.

Franciscus Rękębak alias Ręhębak, lat 60, magnificus, podczaszy wendeński, zmarł w dworze w Gałowie − pochowany u OO. Reformatów
Laurentius Ulewak, lat 106, żebrak z Jastrowia
Marianna, żebraczka z Baborówka, lat 101
Marianna, lat 3, córka Kazimierza Maychrowicza dyrektora szkoły z Szamotuł
Thecla, córka generosus Józefa Cinskiego, posesora Gąsaw − dziecko pochowane w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej
Michael, 4 lata, syn Szczepana Krzekowskiego z Szamotuł − pochowany w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej
Jacobus Jągrowski z Szamotuł, lat 60, śpiewak chóru kolegiaty
Carolus Cinski, lat 47, generosus, posesor Gąsaw, zmarł w dworze w Gąsawach

1784 r.

Joannes Niegolewski, lat 76, generosus, dziedzic Kąsinowa, podstoli poznański − pochowany u OO. Reformatów

1785 r.

Margaretha Klonecka, lat 40, wdowa z Szamotuł − pochowana w krypcie dziekanów kolegiaty
Jacobus Kozłowski, lat 16, syn Antoniego Kozłowskiego z Szamotuł − pochowany w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej
Adalbertus, 2 miesiące, syn Antoniego Kubackiego z Szamotuł − pochowany w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej

1786 r.

Valentinus, 3 lata, syn Antoniego Wyszpolskiego, organisty kolegiackiego, z Szamotuł i Jadwigi

1787 r.

Simon, lat 80, sługa miejski z Siemiątkowskiego
Sophia z Twardowskich Niegolewska, generosa, podstolina poznańska z dworu w Kąsinowie − pochowana u OO. Reformatów
Antonius, 7 lat, syn Kloneckiego z Szamotuł − pochowany w krypcie dziekanów kolegiaty

1788 r.

Marianna Łomańska z Szamotuł, lat 45 − pochowana w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Casimirus, lat 7, syn Kazimierza Binerta, szklarza z Szamotuł − pochowany w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej
Antonius Łomański z Szamotuł, lat 45 − pochowany w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej

1789 r.

Josephus Jągrowski z Szamotuł, lat 40 − pochowany w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Antonius, 1 rok, syn Jana Maińskiego z Szamotuł − pochowany w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej
Josepha, 2 lata, córka Antoniego Wyszpolskiego z kolegiaty szamotulskiej

1790 r.

Michael Krygier, lat 62, kantor i senior mansjonariusz kolegiaty − pochowany w krypcie kanoników pod wielkim ołtarzem
Barbara, 3 lata, córka Łukasza Heyduk(a) z dworu Baborówko − pochowana w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej
Franciszek Gąsiorowski , lat 54, generosus, posesor Gaju, zmarł w dworze w Gaju
Josephus Cinski, lat 66, generosus, posesor Gąsaw, zmarł w dworze w Gąsawach − pochowany u OO. Reformatów
Casimirus, syn Pawła Hantwas(a), chirurga z Szamotuł

1791 r.

Ignatius, 6 lat, syn generosa Franciszki Cinskiej, wdowy, posesorki Gąsaw − pochowany w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej

1794 r.

Bartholomeus Wyrwinski, lat 77, kanonik i prepozyt kolegiaty − pochowany w kolegiacie pod ołtarzem św. Józefa
Petrus Maychrowicz z Szamotuł, lat 68 − pochowany w krypcie kustoszy

1795 r.

Petrus, lat 15, żebrak z Kępy, zmarł na wielką chorobę [padaczkę]
Valentinus Kłonicki, proboszcz szamotulski

1796 r.

Antonius, lat 7, syn Bartłomieja, [zwanego]Stary Gościnny alias [inaczej] Lusiak, chałupnika z Kępy i Marianny
Jacobus, lat 4, syn Bartłomieja, [zwanego] Stary Gościnny alias Lusiak, chałupnika z Kępy i Marianny
Stanislaus, lat 7, syn Bartłomieja, [zwanego] Stary Gościnny alias Lusiak, chałupnika z Kępy i Marianny
Constantia Maciejewska, 7 lat 6 miesięcy, córka Jana Maciejewskiego i Katarzyny z Szamotuł − pochowana w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej
Marianna, lat 40, żona stróża bydła z zamku szamotulskiego
Francisca, lat 4, córka Jakuba Kaczanowskiego, bakałarza, i Joanny z Szamotuł

1797 r.

Laurentius Pierdołka, lat 27, syn Michała z Gaju
Antonius Mankowski, lat 54, generosus, dziedzic Baborówka − pochowany u OO. Reformatów
Catharina, lat 50, żona Tomasza Majorowicza z Poznania, zmarła w Przyborówku, par. Kaźmierz
Cecilia, 1 rok, córka generosus Mikołaja Sosnickiego, administratora dworu szamotulskiego, i Magdaleny

1798 r.

Bartholomeus Tomczykowski, lat 32, skryba dworski ze Śmiłowa, syn generosus Macieja Tomczykowskiego, ekonoma − pochowany w kolegiacie pod ołtarzem M.B. Cudownej
Franciscus, 1 rok, syn generosus Antoniego Koziorowskiego ekonoma w dworze Turkowo i Brygitty, zmarł w Szamotułach − pochowany pod ołtarzem M.B. Cudownej
Rochus Zołtowski [Żółtowski], lat 18, generosus, syn generosa Julianny z Niegolewskich Zołtowskiej, wdowy, łowczyny pomorskiej, dziedziczki majątku Popówko i Kąsinowo − pochowany w krypcie pod ołtarzem P.M. Cudownej
Marianna, lat 11, córka generosus Józefa Mejer(a), posesora Baborowa − pochowana w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej

1799 r.

Adalbertus Ławiski, lat 52, scholastyk kolegiaty i prepozyt św. Ducha − pochowany w krypcie pod wielkim ołtarzem
Catharina, 1 rok, córka Klemensa Koteckiego, zakrystianina szamotulskiego, i Franciszki − pochowana w krypcie pod ołtarzem M.B. Cudownej

1800 r.

Velantinus Zieleniewicz z Szamotuł, lat 54 − pochowany w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Laurentius, 1 rok, syn zmarłego Walentego Zielniewicza i wdowy Jadwigi z Szamotuł − pochowany w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Laurentius, 1 rok, syn Franciszka, woźnego z przedmieścia Nowa Wieś

1801 r.

Stanislaus Zagrodzki z Szamotuł, lat 87 − pochowany u OO. Reformatów
Teophila z Derpowskich Koszutska, lat 70, generosa, dożywotnica majątku Gąsawy i Kępa, zmarła w dworze Kępa − pochowana w krypcie u OO. Reformatów
Regina z Szyszkowa k. Szczuczyna, lat 24, żona płóciennika Krzysztofa Bentz


Płyta nagrobna Marcjanny Kolanowskiej (zm. 1802) wisi na zewnątrz kościoła (ściana południowa, obok kruchty), zmarłą pochowano w krypcie pod ołtarzem Matki Bożej. Zdjęcie Ireneusz Walerjańczyk


1802 r.

Catharina Michalska z Szamotuł, lat 53 − pochowana w krypcie pod ołtarzem P.M. Cudownej
Zophia Grzegorzewiczowa z Szamotuł, lat 65 − pochowana w krypcie kolegiaty
Magdalena z Maciejewskich Czerwinska z Szamotuł, lat 20 − pochowana w krypcie kolegiaty
Julianna z Niegolewskich Zołtowska [Żółtowska], lat 53, generosa, wdowa, łowczyna poznańska z Myszkowa, dziedziczka majątku Popówko i Kąsinowo, zmarła w dworze w Kąsinowie − pochowana u OO. Reformatów
Christina, lat 20, żona Franciszka Maływojtek, parobka z Lulina
Stanislaus, Constantia et Salomea, trojaczki, 1 rok, dzieci płóciennika Mikołaja Relewicza i Marianny z Szamotuł
Ignatius Bruszczyński, lat 74, kanonik senior − pochowany w krypcie pod wielkim ołtarzem
Marcianna Kolanowska z Szamotuł, lat 57 − pochowana w krypcie pod ołtarzem M.P. Cudownej

1803 r.

Laurentius Franckowiak, lat 35, syn Bartłomieja Franckowiaka, komornika z Brodziszewa, i Reginy, żołnierz regimentu wrocławskiego, zmarł w Gałowie
Joannes, lat 90, stary dworski parobek z Babórowka
Francisca, lat 50, żona Macieja Dyb(a) alias Dąb(a), komornika z Urbania
Antonius Wyszpolski, lat 55, organista kolegiacki
Franciscus Szeynycher, lat 26, murarz, zam. Przystanki, par. Otorowo, ur. Szamotuły

1804 r.

Catharina Krysztowka, lat 90, wdowa, akuszerka z Szamotuł
Thomas Primiński, lat 53, handlarz pakuł z Szamotuł

1806 r.

dziad przybysz, nieznanego imienia i nazwiska, lat 75, zmarł w Kąsinowie

1807 r.

dziad z Żydowa, nieznanego imienia i nazwiska, lat 60, zmarł na Siemiątkowskim folwarku
Francisca Gostyńska dd. [z domu] Łęcka , lat 54, generosa, posesorka Brodziszewa par. Otorowo, zmarła we dworze w Brodziszewie − pochowana w krypcie kolegiaty
żebrak nieznanego imienia i nazwiska, lat 60, zmarł w Grabowcu
Josephus, 1 rok, syn Jana Magdzińskiego i Antoniny z Szamotuł − pochowany w krypcie pod ołtarzem P.M. Cudownej

1808 r.

Sophia Stroinska, lat 38, posesorka prepozytury Stare Miasto
Marianna dd. [ z domu, tu: po 1. mężu] Szyndlerowiczowa, lat 25, nobilisa, żona Piotra Bartoszkiewicza administratora majątku Myszkowo
Josephus Dembinski, lat 52, generosus, dziedzic Gąsaw, zmarł w dworze Gąsawy − pochowany w krypcie u OO. Reformatów
Philippus Nerius Lniski, lat 21, generosus, syn zmarłego Macieja Lniskiego dziedzica Rokietnicy i Teofili Boguckiej, zmarł w dworze w Gąsawach − pochowany w krypcie u OO. Reformatów
Casimirus Binertt, lat 50, ekonom z Szamotuł − pochowany w krypcie pod ołtarzem św. Wawrzyńca
Anna z Akalińskich (?) Molińska z Szamotuł, lat 60, wdowa − pochowana w krypcie

1809 r.

Valentinus Stary Kaczmarz z Gaju, lat 70, chałupnik, żonaty
Antonius Zołtowski, lat 26, generosus, dziedzic majątku Popówko, syn zmarłego Marcelego Żołtowskiego i zmarłej Joanny Niegolewskiej, zmarł w dworze w Popówku − pochowany u OO. Reformatów
Ignatius Dembiński, lat 57, generosus, współdziedzic majątku Gąsawy i Kępa, syn zmarłego Jana Dembińskiego i zmarłej Teofili Derpowskiej, zmarł w dworze w Gąsawach − pochowany u OO. Reformatów
Deograta z Przanowskich Paszkowska, lat 45, generosa, żona Jana Paszkowskiego z Szamotuł
Dyonisius Łęski, lat 60, z zamku szamotulskiego, generosus, plenipotent dziedzica Szamotuł Stanisława Mycielski(ego)

1810 r.

Franciscus, lat 10, syn Antoniego Gebell(a), ekonoma zamku szamotulskiego, zmarł w folwarku Siemiątkowskie
Joannes, [nazywany] Stary Żołnierz vulgo Manieski z Kąsinowa, lat 58
Monica, 2 lata, córka Walentego Waligory, parobka z Gromadzina, i Agnieszki, zmarła na folwarku Siemiątkowskie

1811 r.

Antonius, 2 lata, syn generosus Adama Drwęckiego, dziedzica majątku Baborówko i Felicjanny Mankowskiej, zmarł w dworze w Baborówku − pochowany u OO. Reformatów
Carolus, 1 rok, syn generosus Jana Żółtowskiego dziedzica majątku Kąsinowo i Emilii Niegolewskiej, zmarł w dworze w Kąsinowie − pochowany u OO. Reformatów
Mathias Tomczykowski, lat 88, generosus, administrator Śmiłowa
Petronella z Bilińskich I voto Lipska II voto Rynarzewska, lat 66, generosa wdowa z Piaskowa
Adalbertus Gruszczynski, lat 26, poborca podatkowy z Kościana, syn Franciszka Gruszczyńskiego szamotulskiego mieszczanina i Heleny

1812 r.

Leo, 1 rok, syn Antoniego Lubelskiego, ogrodnika zamkowego, i Joanny z zamku szamotulskiego

1813 r.

Erasmus Kosiński, lat 30, żołnierz wojska rosyjskiego, zmarł w Gałowie
Thomas Pruszakiewicz, lat 54, gonciarz [rzemieślnik wyrabiający gonty na dach] z Kąsinowa
Henricus, lat 23, żołnierz regimentu westfalskiego, zmarł w Szamotułach
Marianna, lat 20, żona Michała Jerzkowicz(a), claustrarius(a) [klucznika] z Szamotuł

Carolina Antonia, 2 lata, córka nobilis Bogusława Wegner(a), posesora Szamotuł i Franciszki Rynarzewskiej

1814 r.

Antonina, lat 31, nobilisa, żona nobilis Jana Magdzińskiego, mieszczanina szamotulskiego
Franciscus Xaverius Spiechowski, lat 57, nobilis, plenipotent Mycielski(ego) z Szamotuł
Justina, 3 lata, córka Jana Likowskiego, administratora zamkowego, i Rozalii z zamku szamotulskiego

1815 r.

Anna Magdalena, 1 rok, córka generosus Jana Żółtowskiego, dziedzica majątku Kąsinowo, i Emilianny Niegolewskiej, zmarła w dworze w Kąsinowie − pochowana u OO. Reformatów

1817 r.

Franciscus, 1 rok, syn nobilis Franciszka Bogdańskiego, administratora ze Śmiłowa, i Michaliny

***

Aneks nr 1

Wykaz nazw miejscowych: Baborowo, Baborowo dwór, Baborówko, Baborówko dwór, Bąblin, Bochemia (Bohemia − Czechy), Boguniewo, Boruszyn, Brodziszewo, Brodziszewo dwór, Bzowo, Cegielnia Piaski, Cerekwica, Chlewiska, Czarnków, Ćmachowo, Dębina Kąsinowska, Diabłowo, Duszniki, Folwark Gromadzino, Folwark Kleczewskich, Gaj, Gaj dwór, Gałowo, Gałowo dwór, Gąsawy, Gąsawy dwór, Górka, Grabowiec, Gromadzino, Jaryszewo, Jastrowie, Kaźmierz, Kąsinowo, Kąsinowo dwór, Kępa, Kępa dwór, Kirchzdorf vel Międzyrzecz, Kiszewo, Kobylniki dwór, Kościan, Lusowo, Łagiewniki, Małe Piotrkówko, młyn Kąsinowski, młyn Grabowski, Mrowino, Myszkowo, Niemieczkowo, Nowa Wieś, Nowa Wieś przedmieście, Nowa Wieś, czyli Psie Pole, Nowe Miasto, Nowy Folwark, Nowomiejski Folwark, Objezierze, Oborniki, Obrzycko, Ordzin, Orliczko, Osowo, Ostrolesie, Pęckowo, Piaski Siemiątkowskie, Piaskowo, Piaskowo młyn, Piotrkówko, Podstolice, Połajewo, Popowo, Popówko, Popówko dwór, Poznań, Prepozytura Św. Ducha, Przeciwnica, Przybroda, Przystanki, Psie Pole, Sapowice, Siemiątkowskie, Sokolniki/Piaskowo, Stare Miasto, Swadzim, Sycyn, Szamotuły, Szczuczyn, Szyszkowo k. Szczuczyna, Szpital szamotulski, Szubin, Śmiłowo, Świdwińskie, Targowisko, Turostowo na Targowisku k. Szamotuł, Urbanie, Urbanie dwór, Urwanowo vel Popówko, Wielkie Piotrkówko, Wielżyn, Wronki, Wychowaniec, Zagaj, Zamek szamotulski, Zielątkowo, Żerniki, Żydowo.

Aneks nr 2

Niektóre zawody i statusy społeczne: administrator, advena [nieznana, nieznajoma – 2 tym kontekście: ktoś nowy w danej spoleczności, przybysz], advocatessa [wójtowa], advocatus [wójt], akuszerka [położna], altarysta [duchowny opiekujący się danym ołtarzem], babka uboga, bednarka [bednarz  − wytwórca beczek], borowy [dozorca lasu, leśniczy], brat starszych rzeźnickich [starszych cechowych], burmistrz, burmistrzowa, ceglarka [żona rzemieślnika wytwarzającego cegły lub właściciela cegielni], chałupnica, chałupnik [chłop bezrolny, mający tylko własny dom], chirurg miejski, claustrianus [klucznik], chłop, chłop luźny [bez stałego miejsca zamieszkania, zajęcia i majątku; pracujący dorywczo], chłopaczek przychodni [młody służący, pomocnik, wędrowny], chłopiec [może być także: młody służący], cieśla, cieśla zamkowy, cieślina [żona cieśli], cyruliczka [cyrulik  − osoba zajmująca się zawodowo goleniem, rwaniem zębów, nastawianiem złamań, puszczaniem krwi i leczeniem drobnych chorób], człowiek wędrowny, director juventutis [dyrektor młodzieży  − prawdopodobnie dyrektor szkoły], dożywotnica [osoba, która przepisała swój majątek rodzinie, mająca zapewnione od niej pewne świadczenia: mieszkanie, jedzenie itp.], dziad [ogólnie  − starszy mężczyzna niskiego stanu], dziad służący, dziad z mielcucha [mielcuch  − browar], dziecko, dziedzic, dziedziczka, dzierżawca folwarku, dziewczę [należąca do czeladzi], dziewczyna uboga [może być  − młoda służąca], dziewka [robotnica, służąca], dziewka pańska, dziewka we dworze, dworka [kobieta doglądająca czyjegoś gospodarstwa], dwornik [rządca, zawiadowca dworski], dworzanin, dyrektor szkoły, dzwonnik, ekonom [zawiadujący folwarkiem], ekonomowa, filozof ze szkoły [nauczyciel z wykształceniem uniwersyteckim na wydziale filozoficznym], fornal dworski [robotnik w folwarku zajmujący się końmi i wykonujący nimi prace na roli], forszpan dworski [stangret], gajowy, garncarz, generosa, generosus [szlachetnie urodzony], gonciarz [rzemieślnik wytwarzający gonty dachowe], gościnna [karczmarka], gościnny [karczmarz, właściciel gościńca  − karczmy z pokojami i stajnią], handlarz pakuł, kaleka, kalkanista kolegiaty [osoba, która pompuje miechy organów], kanonik kolegiaty [członek kapituły kolegiackiej], kanonik senior, karczmarz, kasztelan [urzędnik ziemski wysokiego szczebla], kasztelanka [córka kasztelana], kmieć [gospodarz większego  − kilkunastohektarowego gospodarstwa; dawniej  − 1 łan], kmiotka, kołodziej, komornica, komornik [chłop bez własnej chałupy, mieszkający u innych], konfederaci żołnierze, kościelny, kowal, kowalka [żona kowala], kramarka podróżna [wędrowna handlarka], krawczyk [uczeń, pomocnik krawca], krawiec, krawiec nadworny, ksiądz kanonik [p. kanonik], ksiądz kantor [duchowny w kapitule, który przewodzi śpiewowi liturgicznemu], ksiądz kustosz [jeden z kanoników kapituły, zarządzający jej majątkiem], kucharka, kucharka dworska, kucharz, kucharz dworski, kucharzowa, kupcowa, kuśnierz, luteranin, magnifica, magnificus [wielmożny  − określenie szlachcica], malarz, mamka dworska, mansjonariusz [inaczej mansjonarz, kapłan niższej rangi], materfamilia kanonika [osoba prowadząca czyjś dom], materfamilia dworska, mielcarz [piwowar], mieszczanin, mieszczka, mistrz szewski, mistrz tkacki, młodzian, młynarczyk [uczeń, pomocnik młynarza], młynarz, murarz, muzyk, muzykant kolegiaty, myśliwcowa, najemnik, niekatolik, nobilis [szlachetnie urodzony], nobilissa, nożewnik, nożewniczka, ogrodowy [ogrodnik], organista, owczarek [pracownik lub pomocnik owczarza], owczarka, owczarz [zajmujący się owcami], owczarz zamkowy, pachołek zamkowy [młody służący], panna, panna miejska [młoda służąca], panna z dworu, parobek [najemny robotnik, sługa], pasterz bydła, pastucha, paterfamilias, piekarka, piernikarka, pisarz miejski, piwowar, piwowar zamkowy, plenipotent [pełnomocnik], płóciennik, płócienniczka, poborca podatkowy, podczaszy [honorowy urząd ziemski, otrzymywali go przedstawiciele średniej szlachty], pocztarz, podróżny, podstarościna [żona podstarościego − zastępcy starosty], podstolina [żona podstolego, podstoli − urząd ziemski, niższy od podczaszego, a wyższy od cześnika], polowy [dozorca pracujących w polu], porucznik artylerii, posesor [dzierżawca lub właściciel], posesorka, półkmieć [właściciel średniego gospodarstwa; ok. 6 ha  − 1/2 łana], półkmiotka, prepozyt kolegiaty [przewodniczący kapituły kolegiackiej], proboszcz, proconsul [burmistrz], proconsulissa [żona burmistrza], przechrzta [ten, który zmienił wiarę, wyznanie  − zwłaszcza na katolicyzm], przybysz, przybyszka, rataj [folwarczny pracownik najemny], ratajka, reformat [członek zakonu franciszkanów reformatów, inaczej Braci Mniejszych Ściślejszej Obserwancji], rektor szkoły, robotnik, rymarz, rzeźnik, scholastyk kolegiaty, skotarz [pasterz bydła], skryba [pisarz urzędowy, kopista dokumentów i ksiąg], sługa kolegiaty, sługa miejski, sługa zamkowy, służąca, służąca dworska, sołtys, sołtyska, stangret [woźnica], starosta [jeden z wyższych urzędów ziemskich − sprawował w imieniu króla władzę administracyjną i sądowniczą w powiecie], stolnik [jeden z urzędów ziemskich, w kolejności po podkomorzym, staroście, chorążym i sędzi ziemskim], stróż bydła, stróż nocny dworski, stróż zamkowy, student, student akademii szamotulskiej, student poznański, sukiennik, szewc, szewcowa [żona szewca], szlachcianka, ślusarz, śpiewak chóru kolegiaty, świniarek zamkowy [pasterz świń], ubogi, ubogi szpitalny [z przytułku], ubogi z przytułku, ubogi z bramy [biedny człowiek chroniącysię, mieszkający w bramie miejskiej], uczeń gimnazjum poznańskiego, urzędnik, węglarz ubogi, wiceburmistrz, włodarz dworski [zarządzający dworem lub folwarkiem], włóczęga, wolarz [pasterz bydła], woźnica dworski, woźnica dziedzica, woźnica zamkowy, woźny, wójt szamotulski, wójtowa, wyrobnik [wynajmujący się na jakiś czas do pewnych prac; najemnik], zagrodnik [chłop posiadający dom i małe  − kilkuhektarowe  − gospodarstwo; stanowili na wsiach siłę najemną], zakrystianin kolegiaty, zdunka [żona zduna  − rzemieślnika budującego i naprawiającego piece], zegarmistrz, żebraczka, żebrak, żołnierz, żołnierz regimentu westfalskiego, żołnierz regimentu wrocławskiego, żołnierz wojska rosyjskiego, żołnierz zamkowy.

Informacje o niektórych wymienianych w księgach obiektach i miejscach

Bramy – w Szamotułach były 3 bramy miejskie: w okolicach mostów przy ul. Poznańskiej, Dworcowej oraz przy Wronieckiej (przetrwała do XIX w., znajdowała się za dojściem do Wronieckiej ul. Garncarskiej)

Fara – kościół św. Stanisława, kolegiata (dzisiejsza bazylika kolegiacka); nazwa fara przysługuje pierwszemu (najstarszemu) kościołowi w mieście

Gromadzino – folwark na wschód od Rynku w Szamotułach (w obrębie dzisiejszego miasta – okolice ul. Obornickiej; pojawia się na mapach na początku XIX w., w 2. połowie tego wieku nie ma już tej nazwy na mapach.

Kościół ojców Reformatów – kościół św. Krzyża, wzniesiony na miejscu zamku Świdwów (teren pod budowę kościoła i klasztoru franciszkanów reformatów oraz fundusze na ten cel w 1675 r. przekazał Jan Korzbok Łącki)

Nowa Wieś – przedmieście w okolicach dzisiejszego zbiegu ulic Lipowej, Obornickiej i Nowowiejskiego (dawniej była to Nowowiejska)

Siemiątkowskie (Siemiątkowo) − folwark na północny wschód od Rynku w Szamotułach (w obrębie dzisiejszego miasta − okolice ul. Spółdzielczej i Kiszewskiej; pierwsza wzmianka pojawia się w 1688 r., na mapach występuje do końca XIX w. (później jedna nazwa obejmująca większy teren: Nowa Wieś, inaczej Piaski)

Targowisko – przedmieście, okolice dzisiejszego pl. Sienkiewicza

Zamek – w tym okresie w Szamotułach istniał już tylko jeden zamek, tzw. zamek Górków


Fragment mapy powiatu szamotulskiego z 1821 r.

Księgi zgonów parafii szamotulskiej − wybrane zapisy z lat 1679-18172020-05-29T20:59:04+00:00

Ks. Alojzy Sławski – więzień obozu w Dachau

Więzień Dachau, wierny przyjaciel i zasłużony kapłan

Ks. Alojzy Sławski

Trzymam w dłoni obrazek prymicyjny. Jego szata graficzna jest dość prosta. Na awersie pokłon Trzech Króli, na rewersie wyraźne nazwisko: ks. Alojzy Sławski.

– Kto to był, pytam siedzącą obok kuzynkę Krystynę – bratanicę ks. Czesława Cofty. Jej archiwum właśnie przeglądam.

– To jego przyjaciel z lat seminaryjnych. Mówiliśmy na niego wuj Aloś.



W poszukiwaniach informacji o tej nowej dla mnie postaci pomógł mi internet. W Szamotułach odnalazłem także rodzinę ks. Alojzego − siostrzeńca Tadeusza Słomińskiego.

Ks. Alojzy Sławski urodził się w 1908 roku w Wielichowie. Był synem Marcelego Sławskiego i Heleny z domu Łukaszewskiej. Miał pięcioro rodzeństwa: Salomeę (1905-1982), Stanisława (1907-1980), Mieczysława (1909-1982, franciszkanina – brata Sebastiana), Helenę (1911-1981) i Sylwestra (1917-1997). Jego ojciec odegrał ważną rolę w organizacji powstania wielkopolskiego w powiecie grodziskim. Po przeprowadzce do Szamotuł w 1922 roku był dyrektorem Powiatowej Powszechnej Kasy Oszczędności. Za swą działalność w czasie II wojny światowej aresztowany i osadzony w KL Dachau, gdzie został zamordowany.

Alojzy dorastał w Szamotułach. Z domu rodzinnego wyniósł działalność w harcerstwie i to dosłownie. Otóż istniejąca jeszcze w latach zaborów męska Drużyna Harcerska im. Stefana Czarnieckiego w 1923 roku otrzymała lokal (harcówkę) w prywatnym domu dyr. Marcelego Sławskiego przy ul. Wronieckiej (nr 22). Natomiast przy szamotulskim gimnazjum w 1919 r. powołano DH im. księcia Józefa Poniatowskiego. Duże zainteresowanie harcerstwem sprawiło, że młodzież poniżej 15. roku życia przeszła do założonej w 1922 r. przez ks. prefekta Karola Gałęzowskiego drużyny męskiej im. Bolesława Chrobrego. Jej pierwszym kierownikiem został Alfons Hytry, jego następcą Antoni Cieciora, a zastępowym Alojzy Sławski. Cała trójka została księżmi.

Alojzy w szamotulskim Gimnazjum im. ks. Piotra Skargi zdał maturę w 1929 roku – tak jak przyszli księża Antoni Cieciora i Henryk Szklarek (por. http://regionszamotulski.pl/ks-henryk-szklarek/). Obaj gimnazjalni koledzy podobnie jak Alojzy wybrali studia w seminarium duchownym i razem otrzymali święcenia kapłańskie w 1934 roku. W seminarium Alojzego połączyła przyjaźń „aż poza grób” z kolegą kursowym, późniejszym księdzem Czesławem Coftą z Rogoźna.


Czesław Cofta i Alojzy Sławski w latach studiów seminaryjnych


W albumie fotograficznym ks. Czesława z tamtych lat charakterystyczny pociągły owal twarzy Alojzego jest widoczny na wielu zdjęciach. Analiza tych fotografii pozwoliła, by opisać ich wspólny krąg towarzyski. Jednak już nie ma komu dokonać identyfikacji tych postaci – odeszło całe pokolenie.

Daty uroczystych Mszy prymicyjnych obu przyjaciół zostały tak wybrane, by umożliwić im wzajemny udział w uroczystościach. Jedne odbyły się w Rogoźnie, drugie w Szamotułach. Fakt ten został uwieczniony na rodzinnych fotografiach.


Ks. Czesław Cofta w gronie rodziny, przyjaciół i gości, uroczystości prymicyjne, w górnym rzędzie 3. od prawej – ks. Alojzy Sławski. Rogoźno, 1934 r.

„Gazeta Szamotulska” 21.06.1934 r.

Ks. Alojzy Sławski, rodzina, znajomi i goście uroczystości prymicyjnych. Szamotuły, 22.06.1934 r. W górnym rzędzie 1. z lewej – ks. Czesław Cofta, 1. z lewej wśród siedzących księży kolejny szamotulski neoprezbiter – Antoni Cieciora. Obok matki ks. Alojzego siedzi zasłużony proboszcz szamotulskiej kolegiaty – ks. Bolesław Kaźmierski. Na początku okupacji, po wyrzuceniu przez Niemców z probostwa, przez jakiś czas mieszkał u rodziny Sławskich, póżniej został aresztowany, a po zwolnieniu wyjechał do GG (por. http://regionszamotulski.pl/ks-boleslaw-kazmierski-w-pierwszych-miesiacach-ii-wojny-swiatowej/).


Potem przyszła praca duszpasterska. Ks. Alojzy Sławski przez trzy lata był wikariuszem w Międzychodzie (do 30.06.1937), a do aresztowania w 1940 roku wikariuszem w kościele farnym w Krotoszynie. Zaangażował się w działalność harcerską, w latach 1935-37 w Międzychodzie był podharcmistrzem, kapelanem harcerzy (działalność kontynuował także w latach powojennych).

Do marca 1940 r. był pięciokrotnie aresztowany jako zakładnik. W obozach niemieckich spędził ponad 4 lata. Został aresztowany 12 III 1940 r. i osadzony w obozie przejściowym w Bruczkowie, później w obozach koncentracyjnych: Buchenwald od 16 VIII 1940 r., Dachau od 8 XII 1940 r., wyzwolony 29 IV 1945 r. Wytatuowany na lewym przedramieniu numer obozowy – 21941 nosił do końca życia.

Większość czasu wojennego wikariusz Czesław Cofta przepracował jako „proboszcz wojenny” parafii w Lubaszu. Po internowaniu, a później wysiedleniu do GG wieloletniego proboszcza oraz usunięciu księży z sąsiednich parafii, posługa duszpasterska obejmowała obszar powiatu czarnkowskiego. Poza pracą duszpasterską prowadził działalność konspiracyjną, zbierając pieniądze na wykup więźniów oraz organizując nielegalną strukturę wysyłającą paczki do więźniów obozów. 8 marca 1944 roku został aresztowany i przewieziony na gestapo do Szamotuł, a 25 marca osadzony w obozie w Żabikowie pod Poznaniem. W archiwum IPN zachował się protokół z rewizji dokonanej podczas aresztowania ks. Czesława. Dokument ten potwierdza jego konspiracyjną aktywność. W obozie przeszedł drogę męczeństwa, zakończoną śmiercią 4 października 1944 roku – został zamordowany przez komendanta obozu.

Po oswobodzeniu KL Dachau przez wojska amerykańskie ks. Alojzy pracował jako duszpasterz parafii w Ingolstadt. Do kraju wrócił jeszcze w 1945. Przez dwa lata sprawował funkcję proboszcza parafii pw. NMP Wniebowziętej w Baszkowie pod Krotoszynem.

Podczas odwiedzin rodzeństwa ks. Czesława jeszcze 1945 roku, wiedząc już o jego śmierci, zadeklarował – „Brat wasz nie żyje, teraz ja będę się starał zastąpić Wam brata”. Udzielał im ślubów, później także prowadził pogrzeby. Z czasem jednak więzi uległy rozluźnieniu, potem zatarciu tak głębokiemu, że nawet informacja o śmierci ks. proboszcza Alojzego Sławskiego nie została „odnotowana” przez potomków rodzeństwa ks. Czesława.

Zastanawiałem się, czy pomoc konspiracyjna ks. Cofty obejmowała także przyjaciela ks. Alojzego Sławskiego? Czy Czesław wiedział o jego wojennym losie? Wydawać by się mogło, że to pytanie pozostanie bez odpowiedzi. Dzisiaj wiem, że był jej świadomy – bezpośredni kontakt z rodziną Sławskich w Szamotułach był faktem. Ponadto w pamięci syna Ireny (siostry ks. Czesława) zachował się fragment kazania na jej pogrzebie, wygłoszonego przez ks. Alojzego. Kapłan wspominał wtedy i dziękował jej za otrzymywaną pomoc w formie paczek, które pomogły − nie tylko jemu, ale także innym więźniom − przetrwać pobyt w obozie. Opisywał on także działanie organizacji kobiecej (z Rogoźna, przypuszczalnie Stowarzyszenie Młodych Polek), w tym Irenę, która wysyłaniem paczek się zajmowała.

Pamiętać trzeba, że od aresztowania ks. Czesława (w marcu 1944) do oswobodzenia obozu w Dachau (w kwietniu 1945) minął ponad rok. Czyli Irena albo współpracowała z bratem wcześniej (bardziej prawdopodobne), albo kontynuowała tę działalność po jego aresztowaniu. Sporym zaskoczeniem było dla mnie, gdy w albumie fotograficznym po Irenie Jagiełce z domu Cofta odnalazłem luźno włożone portretowe, pocztówkowe, powojenne zdjęcie ks. Alojzego w obozowym pasiaku. Zostało ono opatrzone dedykacją: „Kochanej Irce, swej najmłodszej siostrzyczce. Baszków 28/11.45. Aloch”.



W 1947 roku ks. Alojzy objął funkcję proboszcza parafii w Kobylinie, którą sprawował przez 21 lat. W 1968 roku został proboszczem parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Krotoszynie i dziekanem dekanatu krotoszyńskiego. Uchodził za dobrego i poszukiwanego spowiednika.

I jeszcze jeden szczegół z życiorysu − 7 czerwca 1979 roku podczas Mszy świętej koncelebrowanej sprawowanej przez Jana Pawła II w obozie oświęcimskim wokół ołtarza stali więźniowie obozu w Dachau. Wśród nich ks. biskup Majdański (późniejszy arcybiskup Archidiecezji Szczecińskiej) i ks. Alojzy.

Ks. Sławski zmarł 22 marca 1980 rok. Jego pogrzeb stał się wielką manifestacją mieszkańców  i wyrazem wdzięczności ze strony parafian. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył ks. bp. Tadeusz Etter (kolega z tego samego rocznika seminaryjnego). Udział w pogrzebie wzięło 150 kapłanów. Na trasę konduktu pogrzebowego wyległy wielkie rzesze krotoszynian, aby „oddać hołd niezapomnianemu ojcu dekanalnemu”.

Puszczykowo 18.05.2020 r.

Zbigniew Cofta

Bibliografia:
Łukasz Jastrząb, Archidiecezja Poznańska w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945, Poznań 2012.
Dariusz Kowalek, Ksiądz Dziekan Alojzy Sławski 1908-1980, Krotoszyn 2010 (wspomnienia o ks. proboszczu w trzydziestą rocznicę jego śmierci), broszura wydana przez parafię.
Agnieszka Krygier-Łączkowska, Wierny Bogu, Ojczyźnie i ludziomhttp://regionszamotulski.pl/ks-henryk-szklarek/.
Mariusz Marzyński, Sumienny i gorliwy, „Rzecz Krotoszyńska”, 15 czerwca 2010, nr 24 (790).
Piotr Nowak, Szamotuły. Dzieje miasta, Szamotuły 2020.
http://regionszamotulski.pl/szamotulskie-sluby/
https://www.wbc.poznan.pl/Content/475990/PDF/Segregator26.pdf
http://zswolkowyja.pl/patron/
http://www.straty.pl/pl/szukaj

Ks. Alojzy Sławski – więzień obozu w Dachau2020-05-22T21:58:57+00:00

Witold Turno, Mścisław Żółtowski i Stanisław Błociszewski − bohaterowie bitwy pod Ignacewem (1863)

Ponad własne życie milsza im była niepodległość ojczyzny

Witold Turno, Mścisław Żółtowski i Stanisław Błociszewski − bohaterowie bitwy pod Ignacewem (1863)

Część I: Bitwa

Bitwa pod Ignacewem, rozegrana 8 maja 1863 roku, była jedną z najkrwawszych podczas powstania styczniowego. Dwaj mieszkańcy naszego regionu: Witold Turno i Mścisław Żółtowski  odegrali w niej ważną rolę. Obaj zapłacili za to cenę najwyższą.

Ignacewo to niewielka wieś położona koło Ślesina w powiecie konińskim. Dziś − jak całe historyczne Kaliskie − należy do województwa wielkopolskiego, od 1815 roku był to jednak obszar położony nie w zaborze pruskim, lecz rosyjskim. W okresie powstania odbyło się tam wiele, mniejszych i większych, potyczek z wojskami rosyjskimi.

Dowódcą powstańczego oddziału, który stoczył bitwę pod Ignacewem, był Edmund Taczanowski. Ten wielkopolski ziemianin miał spore doświadczenie wojskowe. Ukończył szkołę artylerii i przez kilka lat służył w armii pruskiej. W 1846 roku zaangażował się w przygotowania do powstania i po ich wykryciu był więziony przez półtora roku. Ponownie trafił do więzienia jako uczestnik walk powstańczych w 1848 roku, w których dowodził oddziałem artylerii. Po uwolnieniu wyjechał do Włoch, gdzie z kolei przyłączył się do armii Garibaldiego, został ranny i trafił do niewoli francuskiej. Następnie wrócił do Wielkopolski.


Bitwa pod Ignacewem – akwarela Juliusza Kossaka sprzed 1893 r.


W końcu lutego 1863 roku w Poznaniu powstał tzw. Komitet Działyńskiego, którego celem było wsparcie powstania styczniowego w Królestwie Polskim − zarówno finansowe, jak i militarne. Zbierano pieniądze, kupowano i dostarczano broń powstańcom, a także formowano oddziały ochotników, którzy przekraczali granicę zaborów. Dowódcą pierwszego oddziału został, urodzony w Szamotułach, Edmund Callier, mający doświadczenie wojskowe w Legii Cudzoziemskiej. Na czele kolejnych oddziałów stanęli: wspomniany już Edmund Taczanowski oraz dwaj oficerowie francuscy: Leon Young de Blankenheim i Emil Faucheux.

Pułkownik Edmund Taczanowski wraz z grupą ochotników przekroczył granicę i  na rynku w Pyzdrach stworzył obóz. Przybywali do niego chętni do walki z obu stron międzyzaborowej granicy, w obozie byli wyposażani, a pod miastem szkoleni do boju. 29 kwietnia odział stoczył pierwszą walkę w okolicy Pyzdr, na polach za Wartą. Planując bitwę, Taczanowski umiejętnie wykorzystał ukształtowanie terenu, które chroniło powstańców (słabszych liczebnie, pod względem wyszkolenia i uzbrojenia) przed ostrzałem rosyjskich armat, a o zwycięstwie Polaków zadecydował szturm kosynierów.


Bitwa pod Ignacewem – grafika według rysunku Wilhelma Dietza


Oddział Taczanowskiego w kolejnych dniach unikał kontaktów z wrogiem i odbywał kilkudziesięciokilometrowe marsze. 6 maja powstańcom udało się odeprzeć atak wojsk rosyjskich na Koło. Wiadomo było już wówczas, że nie da się uniknąć kolejnej dużej bitwy, choć żołnierze Taczanowskiego byli wyczerpani i spora grupa odeszła z oddziału (pozostało ok. 1200 żołnierzy). Następnego dnia odział opuścił Koło i przemieścił się w kierunku Lubstowa i Ślesina.

Siły rosyjskie zostały tymczasem wzmocnione, gdyż do naczelnika wojennego okręgu kaliskiego gen. Andrieja Brunnera, który dotąd ścigał oddziały powstańcze w tym rejonie, dołączył oddział przybyłego z Warszawy gen. Nikołaja Krasnokutskiego (w sumie ok. 3300 żołnierzy). Obaj dowódcy podążyli za oddziałem Taczanowskiego, swoje oddziały podzielili jednak na dwie kolumny, maszerujące dwiema różnymi trasami. Pierwszy w okolice Ignacewa − 8 maja około godz. 11 − przybył od strony Lubstowa gen. Krasnokutski.

Polacy od rana zabezpieczali tam swoje pozycje: w swego rodzaju barykady zamieniono chaty, ścinano drzewa i − powalone − obsypywano ziemią, kopano też rowy. W pierwszej fazie, gdy na miejscu nie było jeszcze oddziałów pod dowództwem Brunnera, bitwa przebiegała pomyślnie dla powstańców. Polskim strzelcom udało się powstrzymać natarcie piechoty rosyjskiej, a do odwrotu zmusił ją atak kosynierów. Rosjanom nie udało się wówczas obejście lewego skrzydła powstańców i uderzenie ich od tyłu. Ich ruch został zauważony, płk Taczanowski wysłał w ich stronę rezerwową kompanię strzelecką pod dowództwem kpt. Mścisława Żółtowskiego, a o ostatecznym niepowodzeniu manewru Rosjan znów zadecydowali kosynierzy.


Mogiła powstańcza w Ignacewie, zdjęcie z 1917 r. Źródło – Polona


Wydawało się, że zwycięstwo powstańców jest możliwe. Wówczas jednak − około godz. 14 − od strony Sompolna przybyła kolumna pod dowództwem gen. Brunnera. Mające teraz zdecydowaną przewagę wojska rosyjskie przypuściły kolejny atak na całej linii frontu i powtórzyły manewr okalający, który tym razem − niestety − się powiódł. Rosjanie przypuścili bardzo silny atak na chaty w Ignacewie i odcięli lewe skrzydło obrony. Chaty zostały podpalone, w jednej z nich zginął, dzielnie broniący się ze swoimi strzelcami, kpt. Mścisław Żółtowski. W trakcie próby ostatniego kontrataku kulą w bok został trafiony płk Witold Turno, dowodzący strzelcami na prawym skrzydle. Ciężko ranny został odwieziony wozem do rodziny w pobliskim Licheniu Starym (właścicielem wsi był kuzyn Władysław Kwilecki), gdzie zmarł następnego dnia.

Julian Wieniawski w swoim pamiętniku zanotował słowa wypowiedziane do niego przez gen. Krasnokutskiego: „Przyznaję, że po raz pierwszy na tyle męstwa i taki opór natrafiłem”.


Pomnik na mogile powstańczej w Ignacewie. Zdjęcie Andrzej Bednarski


Oddział został rozbity. Zginęło 160-180 powstańców, 80 zostało rannych; wielu dostało się do niewoli (z samego Wielkiego Księstwa Poznańskiego 40). Zachowały się relacje o pastwieniu się żołnierzy rosyjskich nad ciałami zmarłych i obdzieraniu zwłok ze wszystkiego, co stanowiło jakąś wartość.

Po odejściu Rosjan okoliczni mieszkańcy pochowali w zbiorowej mogile w centrum wsi przy drodze Ślesin − Sompolno ciała około 160 żołnierzy. W 1918 roku wzniesiono w tym miejscu pomnik, zniszczony przez Niemców na początku II wojny światowej i odbudowany w 1953 roku. Witold Turno spoczął przy kościele w Licheniu Starym we wspólnej mogile z powstańcami z niewielkiego oddziału pod dowództwem Michała Sokolnickiego, który 8 maja został otoczony przez Rosjan w tej miejscowości i doszczętnie wybity. Obecny pomnik powstał w 1991 roku.

Edmund Taczanowski (1822-1879). W ostatniej fazie bitwy pod Ignacewem nie uczestniczył (został wywieziony z pola bitwy). Władze powstańcze nie oceniły tego zachowania źle, o czym świadczy awans na generała i mianowanie Taczanowskiego dowódcą wojsk powstańczych województwa kaliskiego i mazowieckiego. Źródło zdjęcia – Polona

Jan Działyński (1829-1880), właściciel Kórnika; na początku powstania styczniowego powołał Komitet kupujący broń dla powstańców i przygotowujący ochotników do walki. Zagrożony aresztowaniem, przedostał się przez granicę i przyłączył się do oddziału. Z pola bitwy pod Ignacewem wyprowadził bezpiecznie 400 powstańców, po czym – ze względu na niemożność dalszej walki – rozwiazał oddział. W procesie powstańców w Berlinie skazany zaocznie na karę śmierci i konfiskatę majątku. Po amnestii wrócił do Wielkopolski. Źródło zdjęcia – Polona

Bohaterowie powstania styczniowego z Wielkopolski, wśród nich Działyński, Taczanowski i Turno. Źródło – Muzeum Historii Krakowa

Pomnik ku czci Powstania Styczniowego na miejscu bitwy pod Pyzdrami. Źródło – domena publiczna

Mogiła powstańców poległych w czasie bitwy pod Pyzdrami. Zdjęcie – pyzdry.pl

Ignacewo. Tablice informacyjne i pomnik na mogile powstańczej. Zdjęcia Andrzej Bednarski

Witold Turno (1835-1863). Zdjęcie wisi w zakrystii kościoła św. Mikołaja w Słopanowie. Zdjęcie Andrzej Bednarski

To samo zdjęcie ustawione do sfotografowania. Zdjęcie Andrzej Bednarski

Uczestnicy powstania styczniowego (wśród nich Witold Turno), fotografia z 1868 r. Źródło – Polona

Fragment pomnika w Licheniu. Zdjęcie Andrzej Bednarski

Płyta z pomnika w Licheniu (podano na niej złą datę bitwy). Zdjęcie Andrzej Bednarski

„Dziennik Poznański”, 12.06.1863

„Dziennik Poznański” 18.06.1863

„Dziennik Poznański” 14.06.1863

Chojno Błota Wielkie – miejsce ku czci Witolda Turny. Zdjęcie Agnieszka Krygier-Łączkowska

Teodor Żychliński, Wspomnienia z 1863 roku, Poznań 1988

„Dziennik Poznański” 28.05.1863 (błąd w zapisie nazwy miejscowości – chodziło o Zajączkowo)

Stanisław Błociszewski (1804-1888) – stryj poległego pod Ignacewem Stanisława, powstaniec listopadowy; w powstaniu styczniowym wzięło udział 3 jego synów. W ramach popowstaniowych represji przesiedział 2 lata w wiżeieniu. Źródło zdjecia – domena publiczna

„Dziennik Poznański” 10.06.1863

Płyta z pomnika w Licheniu. Zdjęcie Andrzej Bednarski

Część II: Bohaterowie

W czasie bitwy i w jej konsekwencji życie stracili trzej synowie ziemian z regionu szamotulskiego: wspomniani już dowódcy oddziałów Witold Turno i Mścisław Żółtowski, a także Stanisław Błociszewski.

Witold Turno herbu Kotwice urodził się 21 maja 1835 roku w Objezierzu, w powiecie obornickim, w majątku rodziców Heleny z domu Kwileckiej i Wincentego Turnów. Jego dziadek Adam Turno oraz brat dziadka Kazimierz byli żołnierzami napoleońskimi, ojciec Wincenty walczył z kolei w powstaniu listopadowym i Wiośnie Ludów. Do majątku Heleny i Wincentego należało także Chojno i Słopanowo w powiecie szamotulskim. Przez dwa lata Witold kształcił się w Paryżu w szkole politechnicznej. Na uczelnię tę nie przyjmowano cudzoziemców, jednak on otrzymał specjalną zgodą ministerialną ze względu na zasługi dziadka w służbie Francji. Następnie uczył się w pruskiej szkole wojskowej i przez pewien czas służył jako podporucznik II pułku gwardii w Berlinie. Teodor Żychliński tak go wspominał z tamtych czasów: „Kochaliśmy Witolda dla jego nieocenionego humoru, złotego serca, dziarskości w obejściu i serdecznej koleżeńskiej uczynności”.


Witold Turno – fragment zdjęcia


Po powrocie w rodzinne strony gospodarował najprawdopodobniej w Słopanowie. Od 1861 roku działał w konspiracji przygotowującej powstanie, a sam − aby zamanifestować polskość − „przywdział strój narodowy” (ze wspomnienia Witold Turno. Dowódca strzelców wielkopolskich 1863). 28 grudnia 1862 roku Komitet Centralny Narodowy mianował go głównym pełnomocnikiem na Wielkie Księstwo Poznańskie. Po wybuchu powstania styczniowego gromadził oddział i przygotowywał się do przekroczenia granicy zaborów. Został wówczas zatrzymany i uwięziony w Gnieźnie (od 2 marca do 31 marca 1863 r.). Przetrzymywany w bardzo złych warunkach, pobyt w więzieniu odchorował, nie porzucił jednak myśli o czynnym udziale w powstaniu.

Odrzucił propozycję wyjazdu do Belgii po zakup broni, 26 kwietnia przekroczył granicę i przystąpił do oddziału powstańczego stacjonującego wówczas w Słupcy. Jego dowódcą był kpt. Emil Faucheux, Witold Turno został przy nim szefem sztabu. Rankiem 29 kwietnia Taczanowski, wiedząc o tym, że wkrótce nastąpi atak wojsk rosyjskich na Pyzdry, wezwał ten oddział  do siebie. Już w pierwszej godzinie walki Faucheux został ciężko ranny w nogę i przekazał dowództwo swoich strzelców Witoldowi Turnie. Umiał on w pierwszej tej bitwie zachować zimną krew, „a to pierwsze tak szczęśliwe wystąpienie zjednało mu przychylność oddziału całego. Zrozumiał też Turno stanowisko dowódcy powstańców, był surowym, gdzie potrzeba, a w czasie marszu dzielił z żołnierzem wszelkie niewygody, jedząc z nim z jednego kotła, spoczywając na jednej słomie” (Witold Turno. Dowódca strzelców wielkopolskich 1863). Po bitwie pod Pyzdrami i wcieleniu do oddziału Taczanowskiego otrzymał nominację na pułkownika.


Nieistniejący pałac w Słopanowie, zdjęcie – własność Andrzej Klapa


Jeszcze przed bitwą pod Ignacewem Witold Turno wyróżnił się dwukrotnie. Najpierw − pod wsią Olesiec w pobliżu Chocza w potyczce z oddziałem tzw. objezdczyków (konnych strażników przygranicznych), przeciwko którym wyruszył z kilkunastoma ochotnikami, a następnie w czasie obrony Koła, kiedy strzelcy, którymi kierował, długo powstrzymywali atak wojsk rosyjskich, a on „biegał śród gradu kul i zachęcał strzelców do celnych strzałów”. 

Autor cytowanego już wspomnienia tak opisał ostatnie chwile Turny w czasie bitwy pod Ignacewem: „chcąc otworzyć drogę do przeboju oddziałowi pozostawionych w rezerwie 60 strzelców, zakomenderował na bagnety. Stanąwszy na ich czele podniósł w prawym ręku pałasz, lecz zaledwie postąpił kilkanaście kroków, kiedy został śmiertelnie ugodzony kulą karabinową. Towarzysze unieśli ukochanego dowódcę przed dzikością moskiewską”. Padając, miał powiedzieć do swoich żołnierzy: „Zostawcie mnie, a idźcie naprzód na…” Osoby pielęgnujące go w Starym Licheniu, gdy stale wypytywał o wynik bitwy, nie miały serca, aby powiedzieć mu prawdę o klęsce pod Ignacewem. Rodzicom przesłano zakrwawiony mundur i kulę, która zadała mu śmiertelną ranę. Zmarła 11 lat później Helena Turno kazała pochować się z tymi pamiątkami po synu.

Uznany został za jednego z bohaterów nie tylko tej bitwy, ale i całego powstania. Już w maju 1863 roku w prasie poznańskiej pojawiały się ogłoszenia o możliwości kupna zdjęć kilkunastu najbardziej znanych powstańców z Wielkopolski; Witold Turno wymieniany jest w tej grupie, znalazł się też na fotograficznej kompozycji z powstańcami.


Pomnik ku czci poległych w Licheniu powstańców, w tym Władysława Turny (prawdopodobnie na miejscu dawnej mogiły). Zdjęcie Andrzej Bednarski


Pochowany zaraz po śmierci w Licheniu w zbiorowej mogile, podobnie jak wielu powstańców nie miał normalnego pogrzebu. Nabożeństwo żałobne w jego intencji odprawione zostało w kościele w rodzinnym Objezierzu. Drugie planowano w kościele kolegiackim w Szamotułach, jednak do niego nie doszło ze względu na zapowiedź wysokiej kary pieniężnej nałożonej przez władze pruskie.

Ojciec Witolda − Wincenty − po jego śmierci przekazał majątek w Objezierzu najstarszemu synowi Hipolitowi, a sam przeniósł się do Słopanowa. Wybudowano tam dla niego pałac, który − niestety − w pierwszej połowie lat 70. XX wieku został rozebrany. Wincenty Turno zmarł kilka lat po synu, w 1867 roku. Przejmujące są słowa Teodora Żychlińskiego: „życia dokonał, padłszy ofiarą miłości bliźniego; odwiedzając bowiem po chatach włościan zapadłych na tyfus, sam tej chorobie uległ”. W zakrystii kościoła w Słopanowie do dziś wisi zdjęcie Witolda. Od jego imienia nazwano także folwark Turnów w Chojnie − Witoldowo, leżący na zachodnich obrzeżach Błot Wielkich; od 2009 roku postać Witolda Turny upamiętnia tam głaz z tablicą.


Kamień przy dawnym folwarku Turnów – Chojno Błota Wielkie. Zdjęcie Agnieszka Krygier-Łączkowska


Dużo mniej informacji można znaleźć o Mścisławie Żółtowskim herbu Ogończyk z Zajączkowa − synu Antoniego i Seweryny z domu Łaszkowskiej. Służbę wojskową odbył w artylerii w Poznaniu. W kwietniu 1863 roku dołączył do oddziału Taczanowskiego w Pyzdrach i w bitwie pod tą miejscowością dowodził kompanią strzelców. Pod Ignacewem walczył w randze kapitana, awans otrzymał po tym, jak kilka dni wcześniej wyróżnił się w potyczce w okolicach Chocza.

Pod Ignacewem Żółtowski bronił się do końca w jednej z podpalonych przez Rosjan chat. Musiała zrodzić się jednak pogłoska, o tym, że przeżył, gdyż w końcu maja matka (ojciec już wówczas nie żył) poprzez ogłoszenia w prasie prosiła „jego towarzyszów broni o udzielenie wiadomości pewnej jakakolwiek będzie”. Być może niejasność co do losów Żółtowskiego wynikła z tego, że po pierwszej, korzystnej dla powstańców, fazie walki odprowadzał rannego Władysława Niegolewskiego do granicy. Musiano go wówczas widzieć i może takie informacje przekazano rodzinie w Zajączkowie. Okazało się jednak, że wrócił on na pole bitwy wbrew tym, którzy próbowali go przed tym powstrzymać, mówiąc, że bitwa jest przegrana i już się kończy. Żółtowski, jak podaje Teodor Żychliński, odpowiedział na to, że jego powinnością jest pozostać przy swych żołnierzach.

Po potwierdzeniu informacji o śmierci Mścisława w jego intencji odprawione zostało nabożeństwo w kościele parafialnym w Psarskiem. Rodzina Żółtowskich kilkanaście lat później opuściła Zajączkowo, gdyż brat Mścisława Jarosław sprzedał ten majątek Stanisławowi Ponińskiemu.


Pałac w Zajączkowie. Zbudowany w XVIII w. dla Żółtowskich, przebudowany na początku XX w. przez Urbanowskich. Zdjęcie z lat 30. XX w. Źródło – Fotopolska


Poległy pod Ignacewem Stanisław Błociszewski herbu Ostoja był synem ziemian z Przecławia − Antoniego i Rozalii ze Skarzyńskich. W powstaniu listopadowym walczyli ojciec Antoni oraz stryj Stanisław, odznaczony złotym krzyżem Virtuti Militari. Stryj Stanisław szkolił także uczestników Wiosny Ludów w Wielkopolsce, a w czasie powstania styczniowego zajmował się formowaniem oddziałów, zbieraniem broni i funduszów dla powstania.

W czasie walk powstańczych Stanisław Błociszewski z Przecławia nie miał jeszcze 21 lat, urodził się bowiem 19 sierpnia 1842 roku w rodzinnym Przecławiu. Kształcił się w poznańskim Gimnazjum św. Marii Magdaleny, z najwyższym wynikiem zdał maturę i rozpoczął studia prawnicze w Niemczech − w Berlinie i Bonn. Na wiadomość o wybuchu powstania powrócił do domu rodzinnego i razem z bratem Bolesławem dołączył do oddziału Taczanowskiego jako strzelec kompanii kpt. Hegnera. Brał udział w potyczkach pod Pyzdrami i Kołem, w których wykazał zimną krew i odwagę, w czasie obrony Koła jako ochotnik pierwszy zajął szczególnie niebezpieczną pozycję. Pochowany został we wspólnej mogile w Ignacewie, a w kościele w Cerekwicy odprawiono w jego intencji nabożeństwo żałobne.

Polegli pod Ignacewem Turno, Żółtowski i Błociszewski nie byli jedynymi uczestnikami tej bitwy związanymi z regionem szamotulskim. W bitwie ranny w nogę został Napoleon Ksawery Mańkowski herbu Zaremba (1836-1888), syn Teodora Mańkowskiego i Bogusławy z Dąbrowskich − właścicieli Rudek koło Ostroroga, wykształcony w Paryżu inżynier budowy dróg i mostów, przyjaciel Witolda Turny. Z pola bitwy został on wywieziony na wozie przez wycofujący się oddział pod dowództwem Jana Działyńskiego. Za swoją działalność patriotyczną zapłacił potem procesem i półtorarocznym więzieniem. Innego rodzaju represje spotkały urodzonego w Szamotułach w 1839 roku Bolesława Jerzykiewicza. Ten późniejszy pedagog i botanik został zatrzymany po bitwie pod Ignacewem w czasie przekraczania granicy między Królestwem Polskim a Wielkim Księstwem Poznańskim. Ukarano go skreśleniem z listy studentów Uniwersytetu Wrocławskiego.

Agnieszka Krygier-Łączkowska

współpraca Andrzej Bednarski

Bibliografia:

Władysław Chotkowski, Mowa żałobna na pogrzebie śp. Napoleona Mańkowskiego, Kraków-Poznań 1988.
Maciej Grzeszczak, Ignacewo 1863, Warszawa 2015.
Janusz Gulczyński, Ziemia Konińska w czasie Powstania Styczniowego 1863-1864, Konin 1994, t. 3.
Bogusław Polak, Wielkopolanie na polach bitew powstania styczniowego (1863-1864), „Przegląd Polsko-Polonijny” nr 4 zeszyt 2 /2012.
Julian Wieniawski, Kartki z mego pamiętnika, t. 2, Warszawa 1911.
Witold Turno. Dowódca strzelców wielkopolskich 1863, „Ojczyzna” 1864, nr 122.
Teodor Żychliński, Wspomnienia z roku 1863, Poznań 1888.
Teodor Żychliński, Kronika żałobna rodzin wielkopolskich od 1863-1876 z uwzględnieniem ważniejszych osobistości zmarłych w tym przeciągu czasu w innych dzielnicach Polski i na obczyźnie, Poznań 1877.

Witold Turno, Mścisław Żółtowski i Stanisław Błociszewski − bohaterowie bitwy pod Ignacewem (1863)2020-05-31T20:27:24+00:00