Aktualności – marzec 2020

MARZEC

Autor plakatu – Damian Kłaczkiewicz


IMPREZY I KONCERTY

Trwające

Muzeum – Zamek Górków nieczynne dla zwiedzających do odwołania


Najbliższe

Wszystkie imprezy zostały odwołane


Minione


KINO

Kino nieczynne do 25 marca

Przyszła wiosna

Początek wiosny to oczywiście także topienie marzanny. Publikujemy zdjęcia uczniów Szkoły Podstawowej nr 3 w Szamotułach (połowa lat 70.; jak tu pusto nad Samą przy ul. Zamkowej). Najpierw były przemówienia pożegnalne pod adresem zimy (np. w imieniu ptaszków czy dzikiej zwierzyny), potem wrzucenie kukły do rzeki, a na koniec wprowadzenie symbolu wiosny – przystrojonej gałęzi („Gaiczek zielony, pięknie przystrojony”).


Świetna komedia z szamotulskim motywem

Zostańcie w domu i obejrzyjcie w Internecie film „Nie lubię poniedziałku” (https://www.cda.pl/video/315325401) z udziałem szamotulskiego zespołu folklorystycznego. W komedii Tadeusza Chmielewskiego pojawia się – m.in. – znów aktualny wątek braku papieru toaletowego.

Zespół prowadzony przez Janinę Foltynową został wybrany przez filmowców spośród najlepszych grup folklorystycznych, które w 1970 r. brały udział w zgrupowaniu przed dożynkami. Zdjęcia realizowano we wrześniu tego roku, a film miał premierę w sierpniu 1971 r. Szamotulan można oglądać w scenach na lotnisku, w restauracji i w czasie uroczystości otwarcia szkoły. Tadeusz Chmielewski (1927-2016) wyreżyserował również inne bardzo popularne komedie, np. „Jak rozpętałem II wojnę światową” (1969) i „Gdzie jest generał” (1963). Na dołączonym tu kadrze widać – oprócz Janiny Foltyn – Annę Czerniak, Edmunda Ćwirleja, Teresę Cichałę (z domu Leję), Ludwika Wojciechowskiego i Tadeusza Kłosa.



Św. Józefa – obchody imienin marszałka Piłsudskiego

Zostańcie w domu i czytajcie! 19 marca wypadały imieniny Józefa Piłsudskiego – przeczytajcie, jak w latach 1927-35 świętowano je w Szamotułach http://regionszamotulski.pl/obchody-imienin-marszalka-jozefa-pilsudskiego/.

Zamieszczone tu zdjęcia zrobiono w czasie obchodów imienin marszałka w 1935 r. (defilada przez pomnikiem Powstańca, ul. Dworcowa), na zdjęciach są uczniowie Gimnazjum im. ks. Piotra Skargi w mundurach z przysposobienia wojskowego. Zdjęcia – własność Barbara Piekarzewska.



Stroje szamotulskie na znaczkach pocztowych

Znaczki Poczty Polskiej ze strojami szamotulskimi wiele osób zna, a niektórzy z naszych Czytelników nawet mają je w domu. W ostatnim czasie udało nam się odnaleźć zdjęcie koperty wydanej z okazji wejścia do obiegu seriii „Polskie stroje ludowe”  – 18.12.1959 r. Technika wykonania znaczków – staloryt i rotograwiura (rodzaj druku wklęsłego). W pierwszej emisji serii ukazały się także znaczki ze strojami rzeszowskimi, kurpiowskimi, góralskimi i śląskimi (5 par), w drugiej emisji z maja 1960 r. – kolejnych 5 par. Wszystkie znaczki miały dwie wersje – ząbkowaną i nieząbkowaną.



Święto Kobiet

Do życzeń dla wszystkich Pań dołączamy prace malarskie szamotulanina Cezarego Rajperta.

Pisze on: Kobiety uwielbiam (malować), bo nikt tak nie patrzy jak one. W oczach kobiet szukam duszy. Wnętrze, którego nie da się pokazać rysunkiem, jest najbardziej ujmujące… Próbuję, żałując, że nie jestem poetą.



Szamotulskie śluby

Leokadia z domu Rybarczyk (1909-1995)  i Władysław Ignasiak (1906-1978) pobrali się w 1934 r. w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia (26.12) w szamotulskiej kolegiacie. Wesele odbyło się w domu rodzinnym Leokadii – na terenie wodociągów, których kierownikiem, przez ponad 40 lat, był ojciec – Józef Rybarczyk. W okresie międzywojennym oboje działali w Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół”, Władysław był mistrzem malarskim i pracował w Meblarni w Szamotułach, Leokadia prowadziła dom. Małżeństwo doczekało sie czworga dzieci: Henryka (ur. 1935), Barbary (po mężu Trojanowskiej, ur. 1937), Andrzeja (ur. 1941) i Marii (po mężu Maciołek, ur. 1949). Pasją Władysława Ignasiaka była fotografia (jeszcze w czasach służby wojskowej wykonywał zdjęcia na lotnisku Ławica), kochał ogród i pszczelarstwo, prowadził przydomowe gospodarstwo. Leokadia lubiła rękodzieło (haftowała, szydełkowała, szyła; w końcu lat 20. wspólnie z siostrami prezentowały swoje wyroby na szamotulskich wystawach), grała na skrzypcach i kolekcjonowała etykiety zapałczane. Zdjęcia udostępnił Jan Kulczak.

Więcej – http://regionszamotulski.pl/szamotulskie-sluby/



Kobylniki i Lwów

Co łączy pałac w Kobylnikach z Teatrem Wielkim we Lwowie? Osoba architekta – Zygmunta Gorgolewskiego, jednego z najwybitniejszych polskich twórców w tej dziedzinie końca XIX w. Pałac w Kobylnikach ma charakter neorenesansowy, powstał w 1886 roku na zlecenie ordynata Tadeusza Twardowskiego. Na spacer po parku wokół pałacu zapraszamy z autorem zdjęć – jest nim Tomasz Kotus.



W Szamotułach upamiętniono Żołnierzy Wyklętych

Tegoroczne obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych rozpoczęły się w piątek, 28 lutego, turniejem tenisa stołowego dla uczniów szkół średnich, który odbył się w Zespole Szkół nr 1 w Szamotułach.

Główne uroczystości przypadły na niedzielę 1 marca. Inicjatorami i organizatorami byli: Wielkopolskiego Stowarzyszenie Pamięci Armii Krajowej – Koło w Szamotułach oraz Szamotulskie Gniazdo Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Uroczystości zostały objęte patronatem Burmistrza Miasta i Gminy Szamotuły Włodzimierza Kaczmarka oraz Starosty Powiatu Szamotulskiego Beaty Hanyżak.

Od roku 2011 dzień 1 marca jest okazją do upamiętnienia żołnierzy zbrojnego podziemia niepodległościowego walczących z aparatem reżimu komunistycznego o suwerenną i niepodległą Polskę. Należy wspomnieć, że tego typu uroczystości odbyły się w Szamotułach już po raz dziesiąty. Tegoroczne obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych zostały połączone z poświęceniem sztandaru Szamotulskiego Gniazda Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.

O godz. 13.15 w Bazylice Mniejszej została odprawiona msza święta w rycie trydenckim w intencji Żołnierzy Wyklętych, zmarłych druhów TG „Sokół” w Szamotułach oraz pomordowanych przez reżim komunistyczny. Podczas uroczystości poświęcony został sztandar „Sokoła”. Następnie oficjalne delegacje złożyły wiązanki kwiatów pod Głazem Pamięci znajdującym się przy świątyni.

O godz. 15.00 w Muzeum – Zamek Górków odbyła się dalsza część uroczystości patriotycznych. Historię Żołnierzy Wyklętych przedstawiła prezes szamotulskiego koła WSPAK Katarzyna Okraska. W imieniu władz samorządowych głos zabrała Maria Przybylska, zwracając szczególną wagę na wartości, którymi kierowali się Żołnierze Niezłomni. Następnie prezes Szamotulskiego Gniazda TG „Sokół” w Szamotułach Sławomir Hazak przedstawił historię sokolich sztandarów oraz najważniejsze idee wyznawane przez członków stowarzyszenia. Bardzo ważnym momentem uroczystości było wręczenie statuetki „Sokoła” ks. kanonikowi kapitanowi Bogdanowi Kończakowi w dowód uznania za krzewienie wiary katolickiej, wartości patriotycznych oraz upowszechnianie wzorców pracy organicznej. Zasłużony żołnierz Armii Krajowej, Powstaniec Warszawski ze wzruszeniem opowiadał o swoich wojennych przeżyciach. Następnie o charakterze sokolich stowarzyszeń mówił prezes Towarzystw Gimnastycznych w Polsce Damian Małecki. Uczestnicy uroczystości mieli okazję obejrzeć film dokumentalny o Żołnierzu Wyklętym, generale w stanie spoczynku Janie Podhorskim oraz wysłuchać koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu Izabeli i Radosława Klauze.

Piotr Gotowy


Aktualności – marzec 20202020-03-22T14:11:43+00:00

Aktualności – luty 2020

LUTY

IMPREZY I KONCERTY

Trwające

Wystawa prac prof. Grzegorza Ratajczyka, Muzeum-Zamek Górków (Spichlerz)


Minione


KINO

Z historii szamotulskiego harcerstwa


Idzi Świtała (1877-1928) był działaczem patriotycznym, pracował jako dziennikarz polskich pism, prowadził praktykę dentystyczną, w 1908 r. został deputowanym do sejmu pruskiego, gdzie wielokrotnie bronił praw Polaków. Działał w Lidze Narodowej i powstałym w 1902 r. stowarzyszeniu Eleusis, które miało duży wpływ ideowy na kształtujące się później harcerstwo. Przez ponad dekadę mieszkał w Szamotułach, ok. 1919 r. przeniósł się do Bydgoszczy. Ożenił się ze Stefanią z domu Poturalską, małżeństwo miało czworo dzieci. W Szamotułach do dziś mieszkają ich potomkowie.


Monika Kijek – talent z Wronek

Monika Kijek, pochodząca z Wronek młoda aktorka, może być inspiracją dla wielu osób – realizuje swoje marzenia mimo towarzyszącej jej od dzieciństwa choroby. Ubiegły rok był dla niej przełomowy: ukończyła Wyższą Szkołę Muzyczną w Gdańsku na jedynym w Polsce kierunku musicalowym, zagrała Fionę w teatrze w Niemczech i została partnerem biznesowym Studia Piosenki „Metro”. Jak sama mówi, wszystko, co ma, zawdzięcza rodzinnemu miastu. Zapraszamy do przeczytania całości artykułu!

http://regionszamotulski.pl/monika-kijek-aktorka-z-wronek/

Zdjęcie Agnieszka Teska



Spotkanie Wielkopolskiego Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej

18 lutego w sali koncertowej Muzeum – Zamek Górków odbyło się pierwsze w tym roku spotkanie dla członków i sympatyków szamotulskiego koła WSPAK. Na wstępie opiekun koła Piotr Gotowy zaznaczył, że rok 2019 i 2020 to bardzo ważne daty roczne dla stowarzyszenia. W ubiegłym roku minęła 15 rocznica powstania organizacji jako Towarzystwo Przyjaciół Armii Krajowej. 22 czerwca 2010 r. TPAK stało się kołem Wielkopolskiego Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej z siedzibą w Poznaniu.

Spotkanie było dobrym momentem, aby podziękować inicjatorce powstania pierwszej tego typu organizacji w Wielkopolsce, a drugiej w Polsce, wieloletniej kustosz szamotulskiego muzeum – Elżbiecie Ratajczak. Słowa uznania zostały skierowane również w stronę wieloletniej opiekunki młodzieży podczas wielu wyjazdów i uroczystości, emerytowanej nauczycielki historii z Zespołu Szkół nr 2 w Szamotułach – Hannie Rys.

Następnie prezes szamotulskiego koła WSPAK, licealistka Katarzyna Okraska, oraz wiceprezes koła, uczeń technikum Mikołaj Janas, przedstawili sprawozdanie z działalności stowarzyszenia za rok 2019. Co roku do największych przedsięwzięć szamotulskiego koła WSPAK należy organizacja uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Szamotułach, wyjazdów na Dni Ułana do Poznania czy zorganizowanie Rajdu do Grobów Pomordowanych w Lasach Kobylnickich. Nie byłoby tych inicjatyw, gdyby nie wsparcie finansowe i patronackie ze strony władz gminnych i powiatowych. Młodzi członkowie WSPAK organizują, współorganizują i biorą udział w wielu innych uroczystościach upamiętniających żołnierzy Armii Krajowej i nie tylko.

W drugiej części spotkania uczniowie z kilku szamotulskich szkół mieli okazję wysłuchać wspomnień z czasów okupacji Aleksandry Pruszkowskiej, która mimo sędziwego wieku przez ponad godzinę opowiadała o losach swojej rodziny podczas II wojny światowej.

WSPAK – koło Szamotuły



Historia – nauczycielką życia?

Bitwa stoczona w okolicach Piotrkówka pod Szamotułami zmieniła losy naszego miasta. Wojenne zniszczenia sprawiły najprawdopodobniej, że zdecydowano się na powtórną lokację – w dzisiejszym miejscu.

http://regionszamotulski.pl/bitwa-pod-szamotulami-1383/)



Walentynki

Może ktoś z Państwa znajdzie w tym liście natchnienie? Powstał on w Szamotułach w 1. połowie XV wieku, czyli ponad sto lat przed dziełami Mikołaja Reja! Przypominamy artykuł, w którym znajdziecie sam tekst listu z wyjaśnieniem trudniejszych językowo fragmentów oraz z komentarzem.

http://regionszamotulski.pl/pierwszy-list-milosny/



107. urodziny Heleny Szczerkowskiej

10 lutego składamy życzenia naszej szamotulskiej Seniorce – Helenie Szczerkowskiej, która kończy 107 lat, i przypominamy tekst jej poświęcony! Pani Helena przyszła na świat przed 1. wojną światową. Po 2. wojnie wyszła za mąż za Bolesława Szczerkowskiego – nauczyciela i instruktora harcerskiego. Ma dwie córki, troje wnuków i prawnuczkę. Pani Heleno, życzymy zdrowia, pogody ducha, wielu miłych chwil w gronie rodziny i przyjaciół. Dziękujemy, że mogliśmy wejść do świata Pani wspomnień!

http://regionszamotulski.pl/helena-szczerkowska-wspomnienia-z-mlodosci/



Most w Brączewie czeka na szansę

Dawny most kolejowy nad Wartą (Brączewo-Stobnica) sfotografował niedawno Tomasz Kotus. Most powstał w latach 1909-1910, ma ponad 244 m, bardzo ciekawą rzadką konstrukcję i interesującą historię. Był dwukrotnie wysadzany – na szczęście nieskutecznie – w czasie II wojny światowej – najpierw przez wojsko polskie (na początku września 1939 r.), potem przez wycofujących się Niemców (w styczniu 1945 r.). Przewozy pasażerskie na linii nr 381 (Oborniki wlkp. – Wronki) zawieszono w 1991 r. Czekamy na rewitalizację tego zabytkowego obiektu – od strony Obornik dociera do niego ścieżka rowerowa uruchomiona w październiku 2018 r., trzeba ją poprowadzić dalej – aż do Wronek. Na szczęście są osoby, które w tej sprawie działają.



Szamotulski chór kościelny

Chór Kościelny im. Wacława z Szamotuł działał pod kierunkiem Andrzeja Przybylskiego – organisty w latach 1914-39. Kształcił się on pod kierunkiem znanego muzykologa ks. Józefa Surzyńskiego. Był uważany za wirtuoza, zajmował pierwsze miejsca na konkursach organowych. Posługę organisty w kolegiacie szamotulskiej i tutejszy instrument cenił sobie tak bardzo, że dwukrotnie zrezygnował z proponowanej mu pracy w Poznaniu – w kościele Najświętszego Serca Jezusowego i św. Marcina (w artykule z „Tygodnika Parafii Szamotulskiej” podkreślano, że posada w Poznaniu byłaby dla Przybylskiego nie tylko bardziej zaszczytna, ale i wygodniejsza ze względów życiowych, bo tam kształciły się jego dzieci). Józef Preuss – długoletni prezes szamotulskiej „Lutni” i zasłużony regionalista – po jednym koncertów organowych w Poznaniu, jak odnotowała prasa, powiedział: „Przyjedźcie do Szamotuł. Jak wam Przybylski zagra na naszych organach, to dopiero zobaczycie, co to są organy!” Na początku okupacji Andrzej Przybylski zachorował, zginął prawdopodobnie w styczniu 1940 r., zagazowany przez Niemców wraz z innymi pacjentami szpitala w Kościanie.

Zdjęcie z 2. połowy lat 30. XX w. udostępniła Urszula Dudzik.



Aktualności – luty 20202020-03-07T22:21:14+00:00

Aktualności – styczeń 2020

STYCZEŃ

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Minione

9 stycznia 2020 r., godz. 18.00, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy

30 stycznia, 2020 r., godz. 18.00, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy


KINO

Twórczość plastyczna Cezarego Rajperta

Cezary Rajpert z Szamotuł maluje i rysuje – z przerwami – od czasów szkolnych, ostatnio dość sporo. Ulubionym tematem jego twórczości są kobiety. Z nielicznych prac o tematyce szamotulskiej zamieszczamy obraz przedstawiający budynek starostwa od podwórza. Praca znalazła się w części 2. Subiektywnego przewodnika po Ziemi Szamotulskiej. Autor opatrzył pracę komentarzem: „Będąc w tym miejscu, gdzie stykają się budynki Urzędu Miasta i Starostwa, raczej skupiamy się na drzwiach, wejściach, żeby udać się w odpowiednie dla swojej sprawy… Jednak kiedy obejrzymy się za siebie z kąta podworka, zobaczymy prawie nierealny, bajkowy widok. Zwłaszcza pod słońce”. Wydawcą Subiektywnego przewodnika jest Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy we współpracy z Grupą Jakkolwiek.



Takie zimy możemy tylko powspominać

To zima 1979 r. Szkoły organizowały kuligi (jeżdżono za wozem konnym lub traktorem, także ruchliwą dziś ul. Zamkową), w wielu miejscach miasta wylewano sztuczne lodowiska. Zdjęcia wykonano przy Szkole Podstawowej nr 3 (widać na nich nauczycielki Marię Kostrzyńskąi Irenę Pytel).



Ostroróg z lotu ptaka

Ostroróg – na tych zdjęciach, które rok temu wykonał Łukasz Wlazik (Szamodron), dobrze widać miejsce, gdzie znajdował się zamek! Chodzi tu o dawną wyspę na Jeziorze Wielkim (dziś to półwysep). Pierwsza zachowana wzmianka o Ostrorogu dotyczy właśnie wydarzeń w budowli tam się znajdującej (najprawdopodobniej było nieduży drewniany obiekt łączący funkcje obronne i mieszkalne – fortalicjum) – w lutym 1383 r. w czasie tzw. wojny Grzymalitów z Nałęczami, czyli wojny domowej rodów wielkopolskich, schronił się tam Sędziwój Świdwa – właściciel Szamotuł (z rodu Nałęczów), kronika Janka z Czarnkowa wymienia imię Dzierżka Grocholi – ówczesnego właściciela tej niewielkiej twierdzy. W XV w. wznosił się tam znacznie potężniejszy zamek, zbudowany na wielkich głazach i palach, 3-piętrowy, częściowo murowany, wyższe części kamienno-drewniane. Został on zburzony w XVIII w. przez ówczesnego właściciela Ostroroga. W czasie badań archeologicznych przeprowadzonych w latach 60. XX w. odkryto tam ślady jeszcze wcześniejszej osady – z IX-X w.



170. rocznica urodzin Xavera Scharwenki

6.01.1850 r. w Szamotułach urodził się Xaver Scharwenka – pianista (uznawany za genialnego interpretatora dzieł Chopina), kompozytor, pedagog muzyczny, przyjaciel Franciszka Liszta i Johannesa Brahmsa. Obaj bracia Scharwenkowie (straszy Philipp ur. się w 1847 r.) są bardziej znani w Niemczech niż w Polsce. Ojciec August Wilhelm (1811-1879) był z pochodzenia Niemcem, a z zawodu budowniczym; matka Apollonia Emilia z domu Golisch (Golisz) wywodziła się z polskiej rodziny mieszkającej w Ruksie nad Wartą, to od niej synowie przejęli miłość do muzyki. Philipp i Xaver uważali się za Niemców, w ich utworach widoczne są jednak inspiracje polską muzyką ludową (jedno z bardziej znanych dzieł Xavera to „Tańce polskie”). W 1858 r. rodzina Scharwenków przeniosła się do Poznania (Xaver uczył się tam w gimnazjum), a w 1865 r. Scharwenkowie zamieszkali w Berlinie. Xaver grał na pianinie ze słuchu od wczesnego dzieciństwa, studia z zakresu fortepianu i kompozycji odbył w Berlinie. Już 1869 r. został wykładowcą tamtejszego konserwatorium i zadebiutował jako kompozytor. Międzynarodową sławę przyniosły mu  trasy koncertowe po Europie (m.in. Berlin, Wiedeń, Lipsk, Kolonia, Amsterdam, Kopenhaga, Poznań, Stockholm, Petersburg, Moskwa, Helskinki, Ryga). W 1881 r. Scharwenkowie założyli własne konserwatorium w Berlinie. W 1890 r. Xaver wyjechał w pierwszą trasę koncertową do Stanów Zjednoczonych, w 1891-98 prowadził nowojorski oddział swojego konserwatorium, a w 1895 r. uzyskał doktorat honoris causa Uniwersytetu w Nashville. Działał intensywnie jako pedagog muzyczny: był współzałożycielem i przewodniczącym Stowarzyszenia Edukacji Muzycznej w Niemczech, napisał podręczniki pianistyczne – dla uczniów i nauczycieli. Zmarł w Berlinie w 1924 r.



Motywy haftu szamotulskiego na współczesnych kartkach i ozdobach świątecznych – to nam się podoba!

Milena Kolat-Rzepecka od ponad 10 lat tworzy różnego typu rękodzieło, stale poznaje nowe techniki, ale sięga też do tradycji (np. rok temu zainteresowała się dawnymi ozdobami choinkowymi ze słomy i bubuły). Swoimi umiejętnościami dzieli się na różnego typu warsztatach, prowadzi też blog. Najłatwiej znaleźć ją na FB Niepowtarzalna Kartka Milena Kolat-Rzepecka – polecamy! Wykorzystany tu motyw z haftu na tiulu w okresie międzywojennym utrwalił Stanisław Zgaiński (1907-1944) – z wykształcenia nauczyciel, człowiek wielu zainteresowań i talentów: malarz, grafik, muzyk, badacz folkloru, współtwórca widowiska scenicznego Wesele szamotulskie, do którego zebrał i opracował muzykę.



Aktualności – styczeń 20202020-02-19T23:21:34+00:00

Aktualności – grudzień 2019

GRUDZIEŃ

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Minione

koncert Pawła Bączkowskiego Świąteczny czas,
15.12.2019, sala koncertowa Muzeum-Zamku Górków, godz. 18.00


KINO

101. rocznica wybuchu powstania wielkopolskiego. Tak świętowano w Szamotułach


Relacja wideo!

Opublikowany przez Ryszarda Kurczewskiego Piątek, 27 grudnia 2019


Święta tuż, tuż. Ale… z porządkami nie należy przesadzać!



Aleksandry Koniecznej obrazki z Szamotuł

Przedstawiamy kolejną uzdolnioną młodą osobę – to Aleksandra Konieczna z Szamotuł. W tym roku ukończyła Szkołę Podstawową nr 1, obecnie uczy się w Liceum im. ks. Piotra Skargi w klasie o profilu psychologiczno-prawniczym. Rysowanie, malowanie interesowało ją od najmłodszych lat, w szkole podstawowej uczęszczała na zajęcia koła plastycznego prowadzonego przez Hannę Szelejak.

W 2018 r. Ola zwyciężyła w Wielkopolskim Konkursie Plastycznym „Znaki wiary” oraz w wojewódzkim konkursie plastycznym o tematyce ekologicznej. Rok wcześniej wygrała Gminny Konkurs Plastyczny „Twórczość nieskrępowana”. Niedawno zajęła 3. miejsce w konkursie na komiks pod tytułem „Dopalacze niszczą życie”; organizatorem konkursu była Komenda Powiatowa Policji w Szamotułach. Dużo rysuje dla siebie, poznaje teorię rysunku i ćwiczy technikę. Lubi też szyć na maszynie, najwięcej przyjemności sprawia jej tworzenie w ten sposób maskotek według własnych projektów. Na razie bierze pod uwagę dwa pomysły na siebie, chciałaby albo studiować na Uniwersytecie Artystycznym, albo uczyć w szkole – tu przedmiot jest już wybrany: historia.

Prace Oli, przedstawiające postacie na tle różnych szamotulskich obiektów, znalazły się pięknym kalendarzu na rok 2020, wydanym przez Urząd Miasta i Gminy. Gratulujemy młodej artystce – przez najbliższy rok wiele osób będzie regularnie spoglądać na jej prace!

Zamieszczamy 2 z 13 obrazków.



16 grudnia 1922 – zamach na prezydenta Gabriela Narutowicza.

Czy można napisać coś o tym wydarzeniu w kontekście Szamotuł? Otóż – niestety – można. Agresja polityczna i podziały w społeczeństwie 97 lat temu były wielkie, nie wyglądało to lepiej niż obecnie. W wyborach parlamentarnych w listopadzie 1922 r. w Szamotułach zwyciężyła prawicowo-centrowa koalicja Chrześcijański Związek Jedności Narodowej (w całym powiecie wygrała lewicowa Narodowa Partia Robotnicza). 3.12 odbył się w Szamotułach wielki wiec (ok. 5 tys. uczestników) podczas którego postulowano m.in. wybór Polaka-katolika (kandydatem prawicy był Maurycy Zamoyski). Po wyborze Gabriela Narutowicza prawica bardzo głośno wyrażała niezadowolenie, w Warszawie doszło też do zamieszek. Zamachu na prezydenta 16.12.1922 dokonał Eligiusz Niewiadomski, część środowisk prawicowych wręcz ten zamach poparła, określając go jako „ratowanie Polski”. Po wykonaniu wyroku śmierci na zamachowcu w wielu kościołach odbyły się nabożeństwa w jego intencji. 28.02.1923 r. taka msza odprawiona została także w kolegiacie w Szamotułach. jak podawała „Gazeta Szamotulska”, licznie uczestniczyli w niej „wybitni obywatele miasta i pobożna publiczność”.



Rocznica egzekucji 

80 lat temu – 13 grudnia 1939 r. – przy ulicy Franciszkańskiej w Szamotułach Niemcy rozstrzelali 10 Polaków. Tak wspominała ten dzień Helena Kurkiewicz (z domu Łuczak): „[…] w godzinach popołudniowych Niemcy rozstawili się na ul. Dworcowej. Wszystkich wychodzących z pracy w pobliskiej meblarni zagarnęli i ustawili przed wlotem na ul. Franciszkańską. Wśród nich był Stanisław Kurkiewicz, pracujący wtedy w meblarni. Następnie przywieźli z szamotulskiego więzienia jakichś 10 ludzi i tam na miejscu ich rozstrzelali. Zwłoki zabrali wozem konnym i zakopali w wspólnym grobie na cmentarzu w Szamotułach, na prawo od alei proboszczów. Krótko po wojnie rozstrzelanych ekshumowano, a robili to przetrzymywani w Szamotułach jeńcy niemieccy. Ciała pokładziono do oddzielnych trumien i w tym samym miejscu ponownie pochowano”. Polacy zginęli w odwecie za rzekome postrzelenie żołnierza niemieckiego w Gałowie (w rzeczywistości przypadkowo postrzelił go kolega). Zginęli wówczas: Adam Zeuschner (czeladnik stolarski), Jan Szymkowiak (robotnik), Wojciech Sydor (rolnik), Wincenty Pociecha (rolnik), Feliks Ludek (robotnik), Jan Kaczmarek (rolnik), Franciszek Kaczmarek (pilarz), Brunon Korpik (stolarz), Tomasz Czyż (rolnik), Jan Brzoski (rolnik). Pochodzili z różnych miejscowości naszego regionu: Szamotuł, Pniew, Otorowa, Wronek i Piłki.

W 1962 r. w kamiennej grocie przy ul. Franciszkańskiej odsłonięto tablicę z nazwiskami rozstrzelanych Polaków; w 2009 r. na szamotulskim cmentarzu na ich wspólnej mogile umieszczono nowy nagrobek.

Zdjęcie Andrzej Bednarski.



Łukasz Kośmicki – filmowiec z Szamotuł

Czy wiecie Państwo, że Łukasz Kośmicki, reżyser jednego z najciekawszych filmów tegorocznej jesieni – „Ukrytej gry”, urodził się w Szamotułach i jest prawnukiem legendarnego przedwojennego burmistrza Konstantego Scholla? Co więcej – lubi nasze miasto i chętnie, choć w ostatnich latach rzadko, je odwiedza. Film od 6 grudnia można oglądać w kinie „Halszka”.

Od lewej Łukasz Kożmicki, Allan Starski, Paweł Edelman. Zdjęcie Adrian Chmielewski, Watchout Studio



Sukcesy fotografów z naszego regionu!

W konkursie fotograficznym Wielkopolska Press Photo sukcesy odnieśli Piotr Mańczak, Tomasz Koryl, Iweta Kaczmarek i Marcin Drab – serdecznie gratulujemy! Piotr Mańczak zdobył wyróżnienie w kategorii „Życie codzienne” (zdjęcie „Odprawa”, którego bohaterem jest znany szamotulanom Stanisław Dolata i jego słynny samochód Syrena), Tomasz Koryl zdobył wyróżnienie w kategorii „Człowiek i jego pasje” (cykl zdjęć „Dla córki na 18. urodziny”; na wystawie pokonkursowej znalazło się jeszcze jedno zdjęcie tego autora – „Przed odlotem” – kategoria „Przyroda i ekologia”). W kategorii „Przyroda i ekologia” wyróżniona została praca Iwetty Kaczmarek (zdjęcie „Rzekotka drzewna”). Marcin Drab otrzymał wyróźnienie w kategorii „Sport” (zdjęcie „Kumoterska Gońba”), na wystawie zaprezentowano także cykl jego zdjęć „OSP Obrzycko”. Warto dodać, że na tegoroczną edycję konkursu wpłynęło 1397 zdjęć: 285 zdjęć pojedynczych oraz 1112 zdjęć w 162 zestawach, nadesłanych przez 91 autorów w pięciu kategoriach tematycznych.

Prezentujemy wyróżnione zdjęcia Piotra Mańczaka i Marcina Draba.



Sukcesy szamotulan w XXIII Turnieju Ożywiania Słowa o Laur Rodu Górków

Duet Katarzyna Zaraś (śpiew) i Krzysztof Łączkowski (pianino) zwyciężyli w kategorii poezja śpiewana, a recytatorzy Monika Roszczak i Jakub Kasprowiak zdobyli wyróżnienia.

Kasia Zaraś, uczennica klasy maturalnej Liceum im. ks. Piotra Skargi, powróciła na scenę po ponad roku. Tym razem z nią wystąpił Krzysztof Łączkowski – pianista, uczeń tej samej szkoły, który skomponował muzykę do jednego z utworów. Wszystko przygotowali sami, bez wsparcia instruktora. Zaprezentowali utwory do słów Czesława Miłosza („Wszystko w makówce”) i Agnieszki Osieckiej („Wybacz, Mamasza”). Poruszająca była zwłaszcza interpretacja drugiego utworu – dramatyczna i nieoczywista muzycznie.

Więcej o Katarzynie Zaraś można przeczytać w tekście z serii Talenty http://regionszamotulski.pl/kasia-zaras-talent-artystyczny-i-sportowy/

Zdjęcie SzOK



Rzeźba regionalna

Para szamotulska – niewielka rzeźba Eugeniusza Tacika może być ciekawą pamiątką z naszego regionu. Ostatnio 4 takie rzeźby poleciały wraz z Zespołem Folklorystycznym „Szamotuły” do Kamerunu. Eugeniusz Tacik z Binina swoje prace wykonuje od ponad 40 lat. Od kilkunastu lat rzeźbi też prace wielkoformatowe przy użyciu piły motorowej. Jego dzieła można oglądać w wielu miejscowościach Polski, w tym także w naszym regionie: w Szamotułach, Wronkach, Obrzycku, Koźlu, Zajączkowie, Rzecinie i Ostrorogu. Znajdują się także poza Polską i – nawet – poza Europą: w Stanach Zjednoczonych, Afryce czy Australii.

Zdjęcie – Marta Szymankiewicz (tło – torba z motywem haftu szamotulskiego, wykonana w 2017 r. na warsztatach, które prowadziła Milena Kolat-Rzepecka).



Aktualności – grudzień 20192020-03-07T22:38:40+00:00

Aktualności – listopad 2019

LISTOPAD

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Najbliższe


Minione

10 listopada 2019 r., godz. 19.00, kino „Halszka”

godz. 10.00, kino „Halszka”


KINO

Urodziny Halszki

19 listopada wypadały 480. urodziny Halszki z Ostroga. Kiedy Halszka, a właściwie Elżbieta Ostrogska – ksieżniczka ruska, przyszła na świat, jej ojciec już nie żył. Największym nieszczęściem Halszki był … jej wielki majątek. Przypominamy interesujący artykuł, którego autorką jest Sylwia Zagórska. Koniecznie muszą Państwo poznać tę opowieść – oddzielono w niej prawdę od legendy! http://regionszamotulski.pl/beata-i-halszka-ostrogskie/

Portret Halszki – Jacek Hagel



Nowy pomnik w Ostrorogu

Pomnik ku czci Powstańców Wielkopolskich odsłonięto w Ostrorogu w dniu Święta Niepodległości. Powstał on z inicjatywy Konrada Kaszkowiaka – prezesa stowarzyszenia Patriotyczni PL, działającego od 2018 r. Jeszcze w poprzednim roku 35 grobów powstańców, znajdujących się na cmentarzu w Ostrorogu, zostało oznakowanych specjalnymi tabliczkami (inicjatorem tego działania było Koło Łowieckie „Drop” z Obrzycka, koordynował je Konrad Kaszkowiak, a częściowo sfinansowano ze środków Miasta i Gminy Ostroróg).

Starania o postawienie pomnika trwały blisko dwa lata, niewielkiemu stowarzyszeniu należy się wielki podziw za doprowadzenie tego przedsięwzięcia do końca. Ze względu na brak zgody konserwator wojewódzkiej na umieszczenie pomnika na rynku ostatecznie znalazł on miejsce na cmentarzu. Na uroczystości obecne były rodziny powstańców, władze samorządowe, poczty sztandarowe, służby mundurowe, przedstawiciele grupy rekonstrukcyjnej z Poznania oraz mieszkańcy Ostroroga. Pomnik odsłonili: burmistrz Roman Napierała oraz potomkowie powstańców – Eleonora Kaszkowiak i Stanisław Polawski. W bryle niewielkiego monumentu połączone zostały dwa elementy: orzeł – symbol patriotyzmu powstańców i krzyż – znak ich wiary. Pomnik poświęcił ks. proboszcz Krystian Sobczak. Projekt pochodzi z pracowni Joanny Kaszkowiak-Kaźmierczak, wykonali go Jacek Ćwirlej z Gaju Małego (części metalowe) i Jacek Przewoźny z Szamotuł (kamieniarstwo), a otoczenie przygotował Jacek Kaczmarek z Ostroroga (betonowa kostka brukowa).

Z okazji 101. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w kościele została odprawiona msza w intencji Ojczyzny, a po niej – w sali sesyjnej Urzędu Miasta i Gminy – odbyła się wieczornica, w czasie której Konrad Kaszkowiak przedstawił rys historyczny na temat wydarzeń sprzed ponad wieku, a w części artystycznej wystąpili uczniowie Szkoły Podstawowej im. Jana Ostroroga. Wyłoniono też najsmaczniejsze rogale świętomarcińskie.

Zdjęcie Ireneusz Walerjańczyk.



Pamiętamy, bo przybywa nam dawności…

Pamiętamy, bo przybywa nam dawności – bardzo interesujący projekt poświęcony m.in. trzem związanym z Szamotułami artystom-nauczycielom: Wacławowi Masłowskiemu, Marianowi Schwartzowi i Stanisławowi Zgaińskiemu przygotowało szamotulskie liceum (Zespół Szkół nr 1). Opracowano wydawnictwo (prezentujemy tu jego okładkę), w budynku szkoły można obejrzeć wystawę wspomnianych twórców, odbył się też poświęcony im wykład Anny Król z Muzeum – Zamku Górków (dla studentów Uniwersytetu Trzeciego Wieku).

Osobnym działaniem w ramach projektu było przedstawienie szkolnej grupy Piotrelle pt. „W przededniu”, zaprezentowane w ostatni czwartek na scenie kina „Halszka” (premiera odbyła się w czerwcu na deskach Sceny Trzeciej Teatru Nowego w Poznaniu), a przygotowany pod opieką artystyczną Sebastiana Greka – aktora Teatru Nowego. Spektakl poruszał problem ksenofobii i złego rozumienia patriotyzmu – tę tematykę zaproponowali sami uczniowie. Autorami projektu są nauczyciele: Wiesława i Bogdan Araszkiewiczowie, Beata Jankowiak i Natalia Szulc.

Projekt został dofinansowany ze środków Programu Wieloletniego Niepodległa na lata 2017-2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Koalicje dla Niepodległej”.

Okładka publikacji – kolaż prac Wacława Masłowskiego (akwarela – Kościół św. Krzyża w Szamotułach), Stanisława Zgaińskiego (drzeworyt barwny – „Szamotulacy”) oraz Mariana Schwartza (linoryt – Zaułek w Obrzycku).



Wyróżnienie dla Piotra Mańczaka

Za to zdjęcie szamotulskiego rzemieślnika Alojzego Starosty Piotr Mańczak otrzymał wyróżnienie specjalne w 3. edycji konkursu O! ZNAKI PRACY – serdecznie gratulujemy! Na konkurs wpłynęło ok. 600 prac wielu autorów. Wśród nich było wielu profesjonalnych fotografów i absolwentów Akademii Sztuk Pięknych; nasz Piotr nie zajmuje się fotografią zawodowo, ale nie mamy wątpliwości – jest artystą. Zdjęcie (wykonane ok. 2006 r.) pochodzi z serii SZAMOTULANIE21, ukończonej w tym roku. I jeszcze jedno zdanie o bohaterze zdjęcia. Alojzy Starosta (1934-2016) przez wiele lat prowadził zakład szewski przy ul. Dworcowej 31, jak pisze Piotr Mańczak, był to „schowany w podwórzu drewniany domek z niezwykłym klimatem i samym właścicielem, który godzinami opowiadał o tajnikach naprawy, a jednocześnie o podłej jakości dzisiejszego obuwia”.

Zachęcamy do obejrzenia wszystkich zdjęć składających się na projekt

http://regionszamotulski.pl/piotr-manczak-projekt-fotograficzny-szamotulanie21/



Weekendowy spacer

Pałace w Kobylnikach i w Obrzycku (Zielonejgórze) i Kobylnikach – w obu miejscach jest pięknie, więc sami musicie Państwo zdecydować, dokąd wybrać się na spacer. Korzystajmy z uroków jesieni!

Kobylniki: Pałac zaprojektował Zygmunt Gorgolewski (1845-1903), uważany za jednego z najwybitniejszych polskich architektów końca XIX wieku. Pochodził spod Środy, studiował architekturę w Berlinie. Zaprojektował wiele budynków na terenie Niemiec i znajdującej się pod zaborem pruskim Wielkopolski (m.i, pałac w Oporowie), a pod koniec życia ze względów patriotycznych przeniósł się do Lwowa, aby w cieszącej się autonomią Galicji móc zapewnić polskie wychowanie dzieciom (we Lwowie zrealizowano jego najbardziej znane dzieło ‒ Teatr Wielki, dawniej Miejski). Pałac w Kobylnikach ma charakter neorenesansowy, powstał w 1886 roku na zlecenie ordynata Tadeusza Twardowskiego. Budowla jest dość okazała, ma skomplikowaną bryłę i dach. Elewacje wykonano z cegły, a obramowania z tynku i piaskowca. W dolnej części wieży umieszczono tablicę z herbem Twardowskich i datą budowy. We wnętrzach zachowały się sztukaterie i kominki. Od lat 90. XX w. mieści się tam hotel i restauracja.

Obrzycko: Willę, zbudowaną tą w latach 20. XIX w. dla linii obrzyckich Raczyńskich, rozbudował Atanazy Raczyński, twórca ordynacji obrzyckiej, młodszy brat zasłużonego dla Wielkopolski Edwarda (do budynku dodano wówczas dwa piętra). Kolejne przebudowy nastąpiły na początku XX w: wzniesiono wówczas kwadratową wieżę i parterową sień z głównym wejściem, dodano ornamenty na fasadzie. Do 1945 roku pałac był własnością tzw. kurlandzkiej linii rodu Raczyńskich. Obecnie mieści się tam Dom Pracy Twórczej UAM.

Zdjęcia Łukasz Wlazik (SzamoDron).



Remont dachu kolegiaty sprzed lat 30

W latach 1979-80 przeprowadzono prace remontowe dachu i elekacji szamotulskiej bazyliki kolegiackiej. Niestety, nie wszystko się wówczas udało.

Wymieniono zmurszałe cegły, naprawiono drewnianą konstrukcję dachu (nad nawą Matki Bożej wymieniono ją w całości). Nad nawą główną położono zupełnie nową dachówkę, nad bocznymi – przełożono starą dachówkę. Co wówczas nie wyszło? Otóż dachówka okazała się bardzo złej jakości i po 17 latach trzeba było położyć zupełnie nową. W niestaranny sposób zamurowano też wybity w czasie remontu otwór w fasadzie wschodniej (widoczny na zdjęciu), do dziś to miejsce wygląda bardzo źle. Na fotografii widać też pozostałości wiązu Marysieńki – drzewa, które podania kojarzyły z królem Janem III Sobieskim (miał je zasadzić lub odpoczywać w jego cieniu).

Zdjęcia nadesłał Bogusław Jądrzyk.



Spacer z Historią – 26 października

Spacer z Historią (po raz 3.) – była piękna pogoda i liczne grono wspaniałych uczestników (50 osób)! Wspaniałych, bo zainteresowanych historiami, które chcieliśmy im opowiedzieć, i bardzo wytrzymałych (a spacer rzeczywiście był długi, bo kończyliśmy jeszcze omawianie miejsc, które „wypadły” z poprzedniego spotkania, skróconego ze względu na deszcz). Łukasz Bernady i Agnieszka Krygier-Łączkowska opowiedzieli historie związane z trzema pomnikami usytuowanymi przy ul. Dworcowej, a potem weszliśmy do kościoła św. Krzyża i budynku poklasztornego. Ostatnim miejscem zwiedzania były krypty pod kościołem. Treści było mnóstwo, więc tu tylko drobny komentarz dla tych, których z nami nie było.

Most na Samie stanowił niegdyś granicę miasta, za którą swoją siedzibę-zamek wznieśli właściciele miasta – Świdwowie Szamotulscy. Powstał on na początku XV w., to najprawdopodobniej tam powstał najstarszy pisany po polsku list miłosny, zachowany w rękopisie Marcina z Międzyrzecza. Kiedy w 2. połowie XV w. miasto i inne części majątku zostały podzielone między dwóch braci z rodu Świdwów Szamotulskich, zrodziła się potrzeba budowy 2. siedziby – tzw. zamku północnego, przebudowanego już na początku XVI w. przez kolejnych właścicieli tej połowy miasta – Górków. W następnym stuleciu majątek szamotulski znalazł się w jednym ręku i starszy, prawdopodobnie mocno podupadły, zamek południowy (Świdwów) przestał być potrzebny. W związku z tym ówczesny właściciel Jan Korzbok Łącki w 1675 r. przekazał zamek wraz z sąsiednim terenem zakonnikom – franciszkanom reformatom, którzy zamieszkali w Szamotułach już w roku następnym. Kościół św. Krzyża został konsekrowany w 1699 r., a murowany klasztor był gotowy w 1725 r. Po likwidacji zakonu przez władze pruskie w 1. poł. XIX w. kościół stał się własnością parafii kolegiackiej, jednak używany był bardzo rzadko. Druga parafia szamotulska powstała ostatecznie w 1972 r. W budynku poklasztornym w XIX w. przejściowo mieściła się szkoła, przez 100 lat stacjonowało wojsko, a od końca lat 40. XX w. do początku XXI w. znajdowały się mieszkania. W tej chwili budynek stoi pusty, są jednak plany jego zagospodarowania.

Kolejne spacery już wiosną!

Zdjęcia ze spaceru – Piotr Mańczak.



Święto Zmarłych – cmentarz w Szamotułach

Ponadstuletnie anioły czuwają na cmentarzu w Szamotułach. Cmentarz powstał w 1831 r., wcześniej zmarłych grzebano przy kościele kolegiackim i kościele św. Ducha na dawnym Przedmieściu Poznańskim (teren obok krzyża i głazu ku czci ks. Jerzego Popiełuszki). Wiele starych grobów już nie istnieje, także niektórych zasłużonych osób, np. Romana Łopińskiego, polonisty, nauczyciela miejscowej Szkoły Rolniczej (Landwirstschaftsschule), który pierwszy – jeszcze w latach 80. XIX w. – zaczął opracowywać historią naszego miasta. Wiadomo, że na cmentarzu spoczęło kilku powstańców listopadowych i kilkunastu styczniowych (zachował się grób Michała Micewicza, zm. w 1927 r.). Do dziś istnieje też grobowiec Maińskich (dziś Witkowiaków), w którym pochowano  Franciszka Lewandowskiego (1804-1886) – Polaka, który był burmistrzem Szamotuł od 1836 r. (po nim władze pruskie na to stanowisko powoływały już wyłącznie Niemców). Ważnymi miejscami cmentarza są: kwatera powstańców i żołnierzy (z grobem podpułkownika Maksymiliana Ciężkiego), zbiorowa mogiła jedenastu Polaków rozstrzelanych 13.12.1939 r. przy ul. Franciszkańskiej oraz groby szamotulskich proboszczów w alejce od bramy głównej. Dzisiejszy cmentarz był kilka razy poszerzany, w 2012 r. poświęcono nową część po przeciwnej stronie ul. Targowej.

Te dwa piękne zabytkowe anioły stoją po dwóch stronach alejki prowadzącej od bramy głównej. Oba groby należą do przedstawicieli tej samej rodziny – Rejerów, figury pochodzą z ok. 1905 r.

Zdjęcia Jerzy Walkowiak.



Złote gody, czyli 50. rocznica ślubu

Maria i Józef Rybarczykowie przeżyli razem 55 lat, a swój jubileusz 50-lecia obchodzili w 1950 r. Józef Rybarczyk (1876-1955) całe swoje dorosłe życie był związany z szamotulskimi wodociągami. Po służbie w wojsku zaborcy wrócił do rodzinnego miasta. W 1900 roku ożenił się z Marią z domu Hetman (1877-1958). Jego domem rodzinnym stał się budynek na terenie zakładu: 3 pokoje z kuchnią, na strychu pomieszczenia gospodarcze. Tam wychowywały się jego dzieci: syn Władysław (1901-1991) i trzy córki: Cecylia (po mężu Zawadzka, 1907-1998), Marta (po mężu Kulczak, 1902-1973) i Leokadia (po mężu Ignasiak, 1909-1995). To w domu na terenie wodociągów odbywały się wesela córek, teren przy wieży ciśnień był naturalnym miejscem spacerów. Za maszynownią (pompownią) znajdował się sad i pasieka. Józef Rybarczyk był zapalonym pszczelarzem, działał w przedwojennym Bractwie Kurkowym i stowarzyszeniu cyklistów (kołowników). W czasie II wojny rodzina Rybarczyków została wysiedlona z mieszkania, a sam Józef pozbawiony stanowiska kierownika. Zajął je Niemiec Giese, który traktował Józefa Rybarczyka jako prawą rękę, wybronił go nawet przed wywiezieniem do obozu, gdy przypadkiem natrafiono na zakopaną przez Rybarczyka skrzynkę z bronią. W 1943 roku Giese został powołany do armii, a Józef Rybarczyk wrócił na dawne stanowisko. Z funkcji kierownika odwołano go ze względów politycznych w 1950 roku, kiedy to za przygotowywanie ulotek o ‒ jak to wtedy określano ‒ „treściach antypaństwowychˮ aresztowano i skazano jego wnuka Mariana Zawadzkiego (w 1952 r. za działalność konspiracyjną skazano też dwóch innych wnuków: Edwarda Rybarczyka i Edmunda Zawadzkiego). Do śmierci Józef Rybarczyk mieszkał w pokoju na terenie wodociągów.

Na zdjęciu obok Marii I Józefa siedzi ks. Franciszek Forecki – proboszcz szamotulskiej parafii w latach 1946-67, z drugiej strony – małżeństwo Kuczyńskich (Michał Kuczyński był przedwojennym kierownikiem Rzeźni Miejskiej).

Zdjęcie z archiwum rodzinnego Jana Kulczaka


Aktualności – listopad 20192019-11-25T23:34:13+00:00

Aktualności – październik 2019

PAŹDZIERNIK

IMPREZY I KONCERTY


Minione


KINO

DKF – 3.10.2019, godz. 19.00, kino Halszka

Miejsca, których w Szamotułach już nie ma. Strzelnica przy ul. Wojska Polskiego

Niektórzy z pewnością pamiętają ten budynek w tle – mieściła się tam świetlica. Bractwo Strzeleckie w Szamotułach ma bardzo długą tradycję, powstało bowiem – jak to napisano na bramie – w 1649 r., za czasów króla Jana Kazimierza. Budynek przy szamotulskim Jeziorku (obok drogi do Gałowa, nazwanej później ul. Strzelecką) powstał ok. 1858 r. Do Bractwa należeli zamożniejsi obywatele miasta, głównie kupcy i rzemieślnicy. W okresie międzywojennym Strzelnica (sala budynku i ogród przy nim) odgrywała ważną rolę w życiu mieszkańców miasta. Odbywały się tam spotkania, koncerty, zabawy taneczne, mieściła się też restauracja. Było to popularne miejsce „zabaw latowych” – zabaw ludowych z różnymi konkurencjami i tańcami oraz loterii, z których dochód przeznaczano na jakiś szczytny cel. Znajdowała się tam także wypożyczalnia łódek: „piękne jezioro wraz z łódkami zaprasza każdego do przejażdżki po malowniczej toni” – zachęcała „Gazeta Szamotulska” w 1929 r. Dwa lata wcześniej obiekt przeszedł remont. Bractwo Strzeleckie organizowało strzelania o tytuł króla kurkowego – co roku w Zielone Świątki, a także z okazji 3 Maja, na zakończenie żniw i w rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego.

Zdjęcie z okresu międzywojennego – po 1928 r. Źródło – aukcje internetowe



Meble z przedwojennej szamotulskiej fabryki mebli Bracia Koerpel

Koelne odnalezione na akukcji internetowej zdjęcie przedstawia meble wyprodukowane w Szamotułach w okresie międzywojennym w zakładzie pod nazwą Bracia Koerpel. W takim otoczeniu posiłki przygotowywano nie tylko w Polsce, bo duża cześć produkcji przeznaczona była na eksport. W końcu XIX w. bracia Karl i Max Koerpel uruchomili młyn parowy przy ul. Dworcowej, obok niego ok. 1905 r. wybudowali nowy budynek, w którym umieścili fabrykę mebli. Do II wojny produkowano w niej głównie właśnie meble kuchenne. W 1927 r. kolejne pokolenie – Herbert i Julius Koerpel (kuzynowie) wznieśli bardzo nowoczesny (na tamte czasy) młyn przy ul. Bolesława Chrobrego, a dawny budynek młyna przy Dworcowej wszedł w skład fabryki mebli.

Po wojnie oba zakłady odebrano właścicielom, co było niezgodne nawet z niesprawiedliwą ustawą nacjonalizacyjną, bo firma zatrudniała mniejszą liczbę pracowników niż określono to w nowym komunistycznym prawie. Szamotulską meblarnię (tej nazwy na co dzień używano) rozbudowano, najpierw działała samodzielnie, później – jako jeden z zakładów Wielkopolskich Fabryk Mebli z siedzibą w Obornikach. Zakład działał do 2003 r., budynki rozebrano w 2019 r. Również w tym roku zniknął z powierzchni ziemi przedwojenny młyn przy ul. Chrobrego. Po wielkich dziełach rodziny Koerplów w Szamotułach nie ma już śladu, pozostały wspomnienia kilku pokoleń szamotulan.



Nad bazyliką kolegiacką w Szamotułach o zachodzie słońca.

Na zdjęciu widoczny jest krzyż, wiatrowskaz i zwieńczenie sygnaturki, czyli małej wieży, w wypadku naszego kościoła nad prezbiterium, czyli na szczycie fasady wschodniej (sygnaturki były sytuowane także nad skrzyżowaniem naw). Umieszczano w nich najmniejszy dzwon, również nazywany sygnaturką. Bardzo często chowano tam także dokumenty związane z fundacją kościoła, jako świadectwo dla przyszłych pokoleń. Data na wiatrowskazie nie wiąże się, oczywiście, z powstaniem świątyni. Najstarsza zachowana wzmianka o kościele pochodzi z 1423 r., powstał on najprawdopodobniej w 2. połowie XIV w., a w XV w. został przebudowany. Zdjęcie Łukasz Wlazik (SzamoDron).



2. Spacer z Historią – Rynek

W sobotę 5 października – w strugach deszczu – odbył się nasz 2. Spacer z Historią. Dziękujemy wszystkim, którzy w tak niekorzystnych warunkach byli z nami – to aż ponad 30 osób, naprawdę podziwiamy Państwa chęć poznania historii Szamotuł! Głównym tematem naszej, skróconej nieco, wyprawy był szamotulski Rynek – do zdjęć naszych parasoli dołączamy więc fotografię, której autorem jest Piotr Mańczak.

Kilka zdań dla tych, którzy nie zdołali dotrzeć. Miasto Szamotuły najprawdopodobniej nie miało murów, ponieważ rynek i sąsiadujące z nim ulice były chronione przez naturalne granice w postaciu wód: od południa i wschodu (dzisiejsza Dworcowa i Poznańska) – rzeka Sama, od północy (Wroniecka) – struga, która potem przechodząca w fosę, od zachodu – mokradła (współcześnie mocno osuszone). Z przekazów wiadomo o trzech bramach miejskich: przed mostami na Dworcowej i Poznańskiej oraz na Wronieckiej na wysokości kamienicy, gdzie dziś jest apteka, a kiedyś kawiarnia Pod Basztą.

Wysłuchaliśmy historii kilku kamienic (np. domu, w którym mieszkała niemiecko-polska rodzina Scharwenków; synowie Xaver i Philipp byli wybitnymi kompozytorami, ciągle bardziej znanymi w Niemczech miż w Polsce), zniszczonego na początku niemieckiej okupacji pomnika św. Jana Nepomucena, który stanął na rynku po powodzi 1725 r., oraz krzyża, którego początek wiąże się z osobą szamotulskiego stolarza uciekającego przed pruskim wojskiem w okresie Wiosny Ludów (z tą historią można się zapoznać w artykule http://regionszamotulski.pl/krzyz-na-rynku-w-szamotulach/). Spotkanie prowadzili: Piotr Nowak, Łukasz Bernady i Agnieszka Krygier-Łączkowska.

Zapraszamy na kolejny spacer – 26.10.2019 r. Wtedy już na pewno wejdziemy do kościoła św. Krzyża i zabudowań poklasztornych, wcześniej jednak wysłuchamy innych historii związanych z tą częścią miasta. O godz. 12.00 spotkajmy się przy pomniku Maksymiliana Ciężkiego. Mamy nadzieję, że pogoda będzie lepsza.

Więcej zdjęć Szamotuł autorstwa Piotra Mańczaka http://regionszamotulski.pl/szamotuly-nieszablonowo-w-obiektywie-piotra-manczaka/.



Szamotulscy nauczyciele Szkoły Powszechnej nr 1

Prezentowane zdjęcie z 1929 r. należało do Johanny Bohm – Niemki, która pracowała w klasach dla dzieci niemieckich w szamotulskich szkołach. Na odwrocie jest notatka sporządzona przez właścicielkę, można z niej odczytać nazwiska poszczególnych nauczycieli. Stoją z tyłu (od lewej): Elimer, Szubszyński, Dolski, (Stanisław) Zgaiński, Typ; w środkowym rzędzie: Jankowski, Pstyka, (Eleonora) Jasiewicz, Kluge, Jonć, (Maria) Kania, Bartecki; z przodu: Schuster, (Johanna) Bohm, Wankowicz, (Antonina) Nowicka, (Leon) Gierszewski, (Maria) Zwierzyńska, Janek, Lis.

Szkoła przy ul. Staszica działała wówczas zaledwie od kilku miesięcy – od września 1928 r. Początkowo umieszczono w niej klasy żeńskie, a chłopcy uczyli się w budynku przy ul. Kapłańskiej, jednak już po dwóch miesiącach dokonano zamiany. W listopadzie obu szkołom nadano też oficjalnie patronów i nazwy: Publiczna Męska Szkoła Powszechna im. Stanisława Staszica oraz Publiczna Żeńska Szkoła Powszechna im. Marii Konopnickiej. Kierownikiem szkoły przy ul. Staszica został wówczas (do 1936 r.) widoczny na zdjęciu w dolnym rzędzie Leon Gierszewski, wcześniej – od 1924 r. – pełnił tę funkcję w szkole przy ul. Kapłańskiej. Kierownictwo szkoły żeńskiej w lutym 1929 r. objęła widoczna także na zdjęciu Antonina Nowicka (na stanowisku pozostała do 1947 r.). Warto zwrócić uwagę także na Stanisława Zgaińskiego (1907-1944) – nauczyciela, artystę, żołnierza AK, o którym wielokrotnie pisaliśmy na portalu.

Do 1927 r. działała szkoła dla dzieci niemieckich obok kościoła ewangelickiego (pl. Sienkiewicza, dziś nr 20 – siedziba Ośrodka Pomocy Społecznej), po jej zamknięciu uczniowie niemieccy zostali umieszczeni w szkole przy ul. Kapłańskiej, gdzie stworzono dla nich osobny oddział. Uczyła w nim właśnie Johanna Bohm, która początkowo zajmowała mieszkanie na górze szkoły, a po przeniesieniu oddziału do nowej szkoły przy ul. Staszica wynajęła pokój u rodziny Koniecznych w domu blisko szkoły (zdjęcie pozostało właśnie w tej rodzinie – więcej w artykule http://regionszamotulski.pl/maruszka-pod-okupacyjnym-niebem-szamotul/).

I ostatnia ciekawostka. Obok nazwisk nauczycieli Johanna Bohm napisała jeszcze: „Im strengen Winter 1929, -36º” – taka właśnie była tamta zima w Szamotułach (napisaliśmy o niej w artykule http://regionszamotulski.pl/zima-1929/).



30 września – Dzień Chłopca

W 1983 r. w szamotulskim Liceum Ogólnokształcącym (wówczas im. gen. Jarosława Dąbrowskiego) po raz pierwszy odbyły się z tej okazji Wybory Mistera Szkoły – impreza z przymrużeniem oka, bo nie o urodę kandydatów (przedstawicieli poszczególnych klas) tu w gruncie rzeczy chodziło, ale o wykonanie różnych zabawnych konkurencji. Oceny dokonywało żeńskie jury. W 1983 r. zwyciężył Grzegorz Heckert, koronę wręczyła mu Marianna Sobisiak – wówczas wicedyrektor szkoły. Na drugim zdjęciu widać duże emocjonalne zaangażowanie w imprezę żeńskiej części grona pedagogicznego. Od lewej siedzą: Stefania Jęczkowska, Barbara Borowiec, Irena Fludrowa, N.N., Teodozja Bąkowa, Iwona Rebelka, Maria Szaniawska i Jadwiga Skoracka, za nimi Rafał Pisula.


Aktualności – październik 20192019-11-08T16:12:29+00:00

Aktualności – wrzesień 2019

WRZESIEŃ

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Najbliższe


Minione

Muzeum – Zamek Górków w Szamotułach, godz. 9.30-12.00

W Szamotułach czytana będzie nowela Sachem Henryka Sienkiewicza.


KINO

80-lecie wydarzeń z września 1939 r.

16 (według innych źródeł: 17) września 1939 r. Niemcy zniszczyli dwa ważne szamotulskie obiekty: wysadzono pomnik Powstańca przy ul. Dworcowej, a wieczorem podpalono synagogę przy ul. Braci Czeskich (wówczas to była Szeroka, a jeszcze wcześniej Żydowska). Wojska hitlerowskie wkroczyły do Szamotuł 7.09, dzień wcześniej zajęły Pniewy, a dwa dni wcześniej Wronki. Pomnik Powstańca – dzieło znanego rzeźbiarza Marcina Rożka (1885-1944) odsłonięto w 1929 r., a spalona, a potem rozebrana synagoga powstała w 1853 r. na miejscu wcześniejszej, zniszczonej w wyniku pożaru w 1851 r. (spłonęło wówczas aż 36 zwojów Tory). Pierwsza wzmianka o synagodze pojawiła się w dokumentach z XVI w. – prawdopodobnie był to jeszcze inny budynek (pożary w Szamotułach były częste, a w ich wyniku przestawały istnieć całe ulice).

Pomnik Powstańca stał w tym samym miejscu, gdzie na początku XX w. władze pruskie umieściły pomnik Wojaków, który po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przeniesiono na nieistniejący dziś cmentarz ewangelicki (w pobliżu pl. Sienkiewicza). W 1978 r., w 60. rocznicę powstania wielkopolskiego, przy ul. Dworcowej został umieszczony pomnik w formie głazu (historię pomników wraz z ich zdjęciami można znaleźć w artykule http://regionszamotulski.pl/pomnik-powstania-wielkopolskiego/).

Zdjęcie pomnika Powstańca przesłał Tadeusz Dragoński, a na naszą prośbę pokolorowała je cyfrowo Anna Marjańska. Zdjęcia synagogi pochodzą z pocztówek z początku XX w.  Unikatowe zdjęcie wnętrza synagogi na jednej z internetowych aukcji odnalazł Piotr Mańczak. Polecamy prezentację „Śladami szamotulskich Żydów”  http://regionszamotulski.pl/wp-content/uploads/2017/11/Projekt-%C5%9Aladami-szamotulskich-%C5%BByd%C3%B3w-ZS-nr-2.pdf)



Spacer z historią: Bazylika kolegiacka

Dzięki Ryszardowi Kurczewskiemu (szamotulok.pl) możemy zaprezentować 1. część filmu zrealizowanego podczas 1. Spaceru z historią. Dr Piotr Nowak opowiada o powstaniu świątyni i etapach rozbudowy kościoła. Polecamy!

Wykorzystane w filmie fotografie pochodzą z lat 2012-2019.


Spacer z historią

Wczoraj odbył się nasz 1. Spacer z historią. O godz. 12. wysłuchaliśmy kurantów, wygrywających starą pieśń „Witaj śliczna i dziedziczna, Szamotuł Pani”. Liczna – 70-osobowa grupa uczestników zapoznała się z historią i zabytkami szamotulskiej bazyliki kolegiackiej, po której oprowadzali Piotr Nowak – historyk, autor monografii kościoła (wydanej rok temu) i książki o dziejach Szamotuł (w druku) oraz Agnieszka Krygier-Łączkowska – prezes Stowarzyszenia Wolna Grupa Twórcza, które prowadzi portal Region Szamotulski. Kolejny spacer – Rynek i kościół św. Krzyża (miejsce dawnego zamku Świdwów) 5 października. O godz. 12.00 spotkajmy się pod zegarem!

Zdjecia Maciej Borowczak i Ireneusz Walerjańczyk



Już 21 września odbędą się obchody 100-lecia Gimnazjum i Liceum im. ks. Piotra Skargi!

W związku z tym prezentujemy zdjęcie grona pedagogicznego sprzed 2. wojny światowej. 4. od lewej siedzi ówczesny dyrektor szkoły – Kazimierz Beik (1886-1966). Funkcję dyrektora pełnił w latach 1924-1949 (z przerwą wojenną), z wykształcenia był germanistą, oprócz języka niemieckiego uczył łaciny, a później także języka polskiego, angielskiego, a nawet matematyki i biologii. Do końca życia czytał dużo książek naukowych, fascynował się wynalazkami i odkryciami naukowymi, np. w dziedzinie astronautyki i atomistyki. 4. od prawej siedzi Eliasz Arystow (1874-1953) – znakomity nauczyciel matematyki, z pochodzenia Rosjanin, a Polak z wyboru (Polką była jego żona, do Polski przyjechał w 1918 r. już jako wdowiec); w czasach studiów w Petersburgu za świetne wyniki w nauce otrzymał od cara tytuł szlachecki. 5. od lewej stoi Stefan Pawela (1904-1964), dyrektor w latach 1955-64, z wykształcenia filolog klasyczny. W czasie wojny w Jędrzejowie (Kieleckie) uczył na tajnych kompletach. Był bardzo wymagającym nauczycielem, podziwianym ze względu na dużą erudycję i mającym świetny kontakt z młodzieżą. 1. z prawej stoi Andrzej Hanyż (1901-1973) – nauczyciel historii i geografii. W szamotulskiej szkole uczył od 1926 r., prowadził tam Koło Historyczno-Literackie, drużynę harcerską i koło PTK (Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, razem z uczniami wydawał czasopismo „W Grodzie Halszki”. Był powstańcem wielkopolskim, brał udział w wojnie obronnej 1939 r.; wzięty do niewoli przebywał w oflagach, w oflagu w Murnau wykładał dla innych jeńców niemiecki, filozofię, a także przedmioty zakazane przez władze obozu – historię i geografię. Po zakończeniu wojny przez rok pracował w dawnej szkole w Szamotułach, a następnie w Pniewach, Odolanowie i Gimnazjum. 4. z lewej stoi nauczyciel fizyki Władysław Pokorny (1893-1968), który w szamotulskiej szkole pracował w latach 1932-57 (z przerwą wojenną); w czasie okupacji działał w tajnym nauczaniu w Jędrzejowie. 2. z lewej stoi Henryk Nowak (1909-2000) – nauczyciel wychowania fizycznego („ćwiczeń cielesnych”), sportowiec i trener, którego wspominaliśmy w osobnym tekście (http://regionszamotulski.pl/henryk-nowak-sportowiec-nauczyciel-i-trener/). Obok niego stoi pełniący funkcję lekarza szkolnego Stanisław Owsiany (1888-1940) ‒ lekarz, uczestnik 1. wojny światowej, powstaniec wielkopolski, kapitan Wojska Polskiego, działacz społeczny (przez wiele lat był prezesem zarządu szamotulskiego „Sokoła”, działał  w Towarzystwie Powstańców i Wojaków, pełnił honorową funkcję wiceburmistrza miasta), przewodniczący Komitetu Ufundowania Broni (http://regionszamotulski.pl/zanim-wybuchla-ii-wojna-wojna-swiatowa/). Brał udział w wojnie obronnej 1939 r., internowany w Kozielsku, zginął w lesie koło Katynia.

W tym czasie uczyli także m.in.: Natalia Kwiekowa (język francuski), Bruno Maske (biologia, chemia), Janina Bielicka (historia), Józef Wünsche (język polski).

Zdjęcie udostępnił Andrzej Nowak.



Sąd w Szamotułach – budynek dawny i współczesny

Nie wszyscy wiedzą, że – projektując nową siedzibę sądu i prokuratury – nawiązano właśnie do fasady nieistniejącego od wielu lat budynku. Potężny jak na szamotulskie warunki gmach z czerwonej cegły powstał w 1874 r., siedzibę sądu stanowił do pożaru w 1945 r. (stąd dawna nazwa ul. Gerichtstrasse, a potem Sądowa). Później przez kilkadziesiąt lat sąd i prokuratura mieściły się w budynkach poewangelickich (pastorówce i szpitalu diakonis) przy pl. Sienkiewicza. W 2008 r. oddano do użytku nowy obiekt przy al. 1 Maja. Projekt Eugeniusza Skrzypczaka (architektura) i Katarzyny Starzeckiej (konstrukcja) otrzymał nagrodę 3. stopnia w konkursie Budowa Roku 2008.
Źródło historycznego zdjęcia z okresu 2. wojny światowej: Fotopolska.



Spacer po Szamotułach – impresja filmowa

Filmowy spacer po naszym mieście przygotowała Zuzanna Strzelczyk – osoba o wielu talentach artystycznych: muzycznych, plastycznych i filmowych (pisaliśmy o niej w aktualnościach w maju tego roku). Warto zwrócić uwagę na precyzyjny montaż i współgranie obrazu z muzyką. A przecież to dopiero pierwsze kroki Zuzanny w tej dziedzinie. Przypominamy, że jest to tegoroczna absolwentka Szkoły Podstawowej nr 1 w Szamotułach.



Zygmunt Światopek Słupski – interesująca postać mieszkańca Szamotuł

Ponad 100 lat temu tak narysował basztę Halszki Zygmunt Światopełk-Słupski (1851-1928), mieszkający w Szamotułach w latach 1914-1920. Był niezwykle barwną postacią! Rysownik i litograf, kartograf, krajoznawca, literat, dziennikarz, tłumacz literatury, wydawca i urzędnik kolejowy – wszystko to zmieściło się w jego życiorysie.

Pochodził ze Śremu, uczył się w szkołach we Włocławku, Siedlcach i w Warszawie. Początkowo pracował jako dziennikarz m.in. warszawskiego „Kuriera Codziennego” i „Gazety Radomskiej”, pisał też utwory dramatyczne o tematyce współczesnej. W 1886 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych (prawdopodobnie został wydalony z kraju za działalność narodowo-patriotyczną), gdzie pracował w redakcjach pism polskich i amerykańskich, tłumaczył polską literaturę na język angielski (m.in. utwory Sienkiewicza), w Nowym Jorku prowadził też księgarnię z literaturą polską oraz wypożyczalnią książek i czytelnią. W 1898 r. zamieszkał w Poznaniu i kontynuował pracę dziennikarską, wydawniczą oraz przekładową. Za artykuły o strajku szkolnym we Wrześni trafił na pół roku do pruskiego więzienia. Ilustrował książki i wydawał mapy.

W czasie, gdy mieszkał w Szamotułach, urządzał wycieczki po całej Wielkopolsce i rysował jej zabytki z natury. Zgromadził ogromny materiał, który zamierzał opublikować w wielotomowym wydawnictwie – „Albumie naszych zabytków”. Udało mu się zrealizować jedynie 1. tom, w którym znalazły się zamieszczone tu litografie szamotulskiej baszty. Nadesłała je nam Hanna Lisiak-Góźdź – dziękujemy.



Początek roku szkolnego

W dniu rozpoczęcia nowego roku szkolnego szczególnie ciepło myślimy o tych, którzy szkolne progi przekraczają po raz pierwszy.

Dołączamy zdjęcia z 1 września 1966 r., które szamotulski fotograf Marian Różański wykonał swojej córce – pierwszoklasistce. Zdjęcia sprzed Szkoły Podstwowej nr 2 i ze szkolnego boiska.

Zdjęcia udostępnił Rafał Różański.



80. rocznica wybuchu II wojny światowej

Jak dobrze, że dziś obudziliśmy się w kraju, w którym jest pokój i wolność! Ciesząc się tym, oddajemy hołd ofiarom rozpętanej 80 lat temu przez Niemców wojny.

Kolaż zdjęć z szamotulskiego rynku – z czasów wojny i współczesnego – wykonał Maciej Trojanek



Dożynki w Kluczewie

Ostatniego dnia sierpnia odbyły się gminne dożynki w Kluczewie koło Ostroroga. Trzeba przyznać, że mieszkańcy wsi wykazali się dużą inwencją w przygotowaniu dożynkowych dekoracji!

Tego samego dnia odsłonięto tablicę poświęconą urodzonemu w Kluczewie bł. ks. Marianowi Konopińskiemu.

Zdjęcia Ireneusz Walerjańczyk (więcej pod linkiem http://regionszamotulski.pl/dozynki-w-kluczewie-wystroj-wsi/).


Aktualności – wrzesień 20192019-09-27T23:49:33+00:00

Aktualności – sierpień 2019

SIERPIEŃ

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Minione


KINO

Wakacje się kończą…

Lato 1953 r. – prezentujemy dwa zdjęcia z kolonii w pałacu w Pożarowie, której uczestnikami byli uczniowie z Szamotuł. Warto zwrócić uwagę na stroje dzieci i sposób przewożenia grup. Kolonie odwiedzali ówcześni oficjele. Pewnie na progu pałacu odebranego rodzinie Kurnatowskich wygłaszano mowy o „sprawiedliwości dziejowej” podobne do tej z filmu „Zimna wojna” (monolog Borysa Szyca). Na fasadzie pałacu nie mogło zabraknąć portretów Stalina i Bieruta. Po II wojnie w pożarowskim pałacu mieścił się ośrodek wypoczynkowo-kolonijny Wojewódzkiego Wydziału Oświaty w Poznaniu, a od 1970 r. była to siedziba domu opieki społecznej. W 2013 r. palac sprzedano osobie prywatnej.

Zdjęcia ze zbiorów prywatnych.



IV Jarmark Szamotulski, czyli przenosimy się w lata międzywojenne

Organizowanemu przez Szamotulski Ośrodek Kultury Jarmarkowi po raz kolejny towarzyszyło podsumowanie – już 9. – Pleneru Rzeźbiarskiego. Prace z niego trafią do kolejnych wsi gminy Szamotuły. W programie tej imprezy znalazły się koncerty, można było obejrzeć przedstawienia dla dzieci oraz wziąć udział w grach i zabawach z dawnych lat. Grał kataryniarz, bawił widzów klaun, odbywały się pokazy dawnych zawodów i przedmiotów, które już dawno wyszły z użytku. Uwagę przyciągał też salonik fotograficzny w stylu retro. Nie zabrakło straganów z rękodziełem i żywnością. Program był bardzo bogaty, kto nie był tego dnia w Szamotułach, może tylko żałować. To jedna z ulubionych imprez szamotulan!

Zdjęcia Marta Szymankiewicz


Rynek w Szamotułach … jak w Poznaniu! A co z ratuszem?

Szamotulski Rynek prawdopodobnie wzorowany był właśnie na głównym placu dawnego Poznania. Zaskakujące są już rozmiary rynku, świadczące o tym, że w czasie lokacji (prawdopodobnie w 1. połowie XIV w.) przewidywano powstanie dużego ośrodka miejskiego. Rynek ma kształt kwadratu, do dziś zachowany został dawny układ ulic: wychodzące z każdego rogu po dwie prostopadłe do siebie ulice (nie ma tego tylko przy Wronieckiej) i dodatkowe ulice w środku każdego boku: Braci Czeskich, Szkolna, Dworcowa, Krótka). Rzadkość w Wielkopolsce stanowi zabudowa na środku rynku – to także wspólna cecha z rynkiem w Poznaniu.

W Szamotułach, niestety, nie mamy okazałego ratusza. Wiadomo, że istniał, są o nim wzmianki. Jak wyglądał i dokładnie w którym miejscu rynku się znajdował – trudno ustalić. Pod koniec okresu zaborów władze miasta urzędowały w budynku przy ul. Ratuszowej 2, gdzie wcześniej mieścił się szpital (lazaret). Podobnie było w okresie międzywojennym i w 1. okresie PRL-u. Obecnie mieści tam „Galeria Ratusz”.

Zdjęcia: Łukasz Wlazik z Szamo-Urbex



Szamotuły, wrzesień 1939 r.

To zdjęcie z aukcji internetowej na portalu Fotopolska zostało zamieszczone z adnotacją „niezidentyfikowane”. My rozpoznajemy to miejsce: teren między dawnym budynkiem gimnazjum (ul. ks. Piotra Skargi) a gmachem szpitala, wzniesionym w latach 1929-30.



Powstańcy warszawscy, żołnierze Armii Krajowej i … szamotulscy kapłani

Z Szamotułami są związani trzej księża, którzy wzięli udział w powstaniu warszawskim: ks. Albin Jakubczak, ks. Henryk Szklarek i ks. Bogdan Kończak. Ks. Jakubczak, proboszcz parafii kolegiackiej w latach 1967-1977, w czasie wojny (od 1940 r.) przebywał w Warszawie. W 1943 r. wstąpił do Armii Krajowej i w czasie powstania posługiwał jako kapelan. Do AK należeli również ks. Szklarek i ks. Bogdan Kończak. Ks. Szklarkowi w chwili wybuchu powstania powierzono zadanie zorganizowania duszpasterstwa powstańczego na Starówce, przy zgrupowaniu mjr. „Sienkiewicza” (Olgierda Oskiewicza-Rudnickiego). Dzięki niezwykłej ofiarności i zaangażowaniu został dziekanem Grupy Północ i awansowany do stopnia podpułkownika; używał pseudonimu „Rogoziński” (więcej w artykule http://regionszamotulski.pl/ks-henryk-szklarek/). Ks. Kończak miał kilkanaście lat, walczył w oddziale na Żoliborzu, używał pseudonimu „Kodan” (z jego wspomnieniami można się zapoznać w artykule https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2013/Przewodnik-Katolicki-31-2013/Historia/Mialo-byc-piec-pogrzebow).



Tenis w Szamotułach modny nie tylko współcześnie!

Przedstawiamy zdjęcie z kortów, które przed wojną znajdowały sie w parku Sobieskiego (ok. 1936 r.). Korty musiały już istnieć wcześniej, o grze na nich w 1924 r. wspominała Halina Grabiańska (matka rysownika Janusza). W 1938 r. powstały dwa korty przy wieży ciśnień. Na zdjęciu 1. z lewej Henryk Nowak (1909-2000) – więcej o tej postaci w tekście http://regionszamotulski.pl/henryk-nowak-sportowiec-nauczyciel-i-trener/.



Cukrownia „Szamotuły” – niestety, to już historia

Najbardziej żal likwidacji tej właśnie firmy – z tradycjami, a zarazem nowoczesnej. Zakład, już „w nowych czasach” został zmodernizowany, miał dobre wyniki produkcyjne i finansowe. W 1995 r. – w stulecie istnienia – zatrudniał blisko 300 pracowników. Po wykupieniu przez „Nordzuker” szamotulska cukrownia została zamknięta, natomiast niemiecki koncert utrzymał cukrownię w Opalenicy.

O tradycjach firm w Szamotułach: cukrowni, młynów i meblarni firmy „Bracia Koerpel”, olejarni i drukarni można przeczytać w artykułach http://regionszamotulski.pl/firmy-w-szamotulach-w-okresie-miedzywojennym-wystawa/ oraz http://regionszamotulski.pl/mlyn-zytni-w-szamotulach/.

Zdjęcie Ryszard Smulkowski -1997 r.



Nasza Promenada

Promenada w Szamotułach – w formie, jaką znaliśmy ją od lat, wkrótce przestanie istnieć. Ścieżkę spacerową o tej nazwie (umieszczanej nawet na mapach) wytyczono od ul. Wojska Polskiego do przejazdu kolejowego przy cmentarzu jeszcze w latach 90. XIX w.!  Krótko po 1. wojnie pociągnięto ją dalej (do ul. Ostrorogskiej) i zrobiono ścieżkę wokół cmentarza. Kiedyś było to jedno z ulubionych miejsc spacerowych mieszkańców Szamotuł. W czasie prowadzonych prac modernizacyjnych wycięto drzewa bliżej torów, wygląda na to, że pozostałe (stare wierzby i topole) też przeznaczone są do usunięcia. Warto by to miejsce zagospodarować na nowo. Zdjęcia z 1966 i 1968 r.

Zdjęcia Marian Różański


Aktualności – sierpień 20192019-09-17T22:46:31+00:00

Aktualności – lipiec 2019

LIPIEC

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Najbliższe


Minione

Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy , 5.07.2019 r., godz. 17.00


KINO

Związki Janusza Grabiańskiego i jego rodziny z Szamotułami

Czy Janusz Grabiański jedynie przez przypadek urodził się właśnie w Szamotułach? 24 lipca przypada 90. rocznica urodzin tego znakomitego ilustratora książek i plakacisty. O przyjeździe z Poznania do szamotulskiego szpitala zadecydowała znajomość Haliny Grabiańskiej (z domu Fibich, matki Janusza), z ordynatorem drem Antonim Nowickim. Nie był to dla niej jednak jednorazowy pobyt w Szamotułach. Halina, razem z siostrą Melanią, przez jakiś czas mieszkała w Szamotułach u „wujostawa Masłowskich”, czyli Walierii i Wacława Masłowskich (w okresie 1923-24) i miała tu wielu przyjaciół, z którymi utrzymywała kontakt przez lata. W Szamotułach obie siostry poznały swoich przyszłych mężów (Wierosław Grabiański też miał tu krewnych), a w mieszkaniu Masłowskich przy ul. Poznańskiej odbyło się przyjęcie weselne Grabiańskich (1928 r.). Wacław Masłowski był malarzem, do 1931 r. uczył rysunków w Gimnazjum im. ks. Piotra Skargi, a w później – w połowie lat 30. udzielał pierwszych lekcji Januszowi Grabiańskiemu.

Warto dodać, że kiedy Janusz przyszedł na świat, nie było jeszcze dzisiejszych budynków szpitala. Funkcję tę pełnił Zakład św. Józefa przy ul. Sukienniczej, w 1894 r. wybudowany i prowadzony przez siostry ze zgromadzenia służebniczek Maryi (czyli budynek, w którym mieści się kaplica szpitalna). Nowy gmach, przylegający do tego budynku, oddano do użytku w 1930 r. (szamotulanie nazywają go starą częścią szpitala, bo w latach 1972-76 dobudowano jeszcze część od ul. Skargi). Halina Grabiańska musiała być  być zadowolona z opieki w tutejszym szpitalu, bo przyjechała tu także, aby urodzić drugie dziecko – syna Andrzeja (w 1933 r.).

W latach 1933-37 rodzina Grabiańskich mieszkała we Wronkach (w willi zaprzyjaźnionego z nimi dra Ignacego Zimniaka). Wierosław Grabiański pracował we wronieckim banku, a Janusz Grabiański rozpoczął szkolną edukację. Później przenieśli się do Poznania. Rozstanie z Wielkopolską nastąpiło na początku wojny, kiedy rodzina zamieszkała w Krakowie, w 1945 r. Grabiańscy przenieśli się do Gliwic. Janusz Grabiański studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (1949-51) i Warszawie (1952-55), dyplom uzyskał w pracowni Jana Marcina Szancera. Szamotuł i Wronek nigdy po wojnie nie odwiedził, może wydawało mu się, że na takie sentymentalne podróże ma jeszcze czas – zmarł przedwcześnie, w wieku 47 lat. Jego piękne ilustracje w książkach dla dzieci spowodowały, że stał się cząstką także naszego życia – nas szamotulan, wronczan i milionów dzieci w Polsce i wielu innych krajach.

Za udostępnienie informacji dziękujemy Agnieszce Dziewulskiej z wydawnitwa „Iskry”, która zajmuje się twórczością Janusza Grabiańskiego.



Zamek Górków mógłby tak właśnie wyglądać

Zamieszczony poniżej rysunek projektu przebudowy zamku w Szamotułach pochodzi z lat 30. XIX w. W 1843 r. pismo „Przyjaciel Ludu” zamieściło taki list do redakcji:

„Znajome są Wielkopolanom reszty zamku szamotulskiego, mieszkańcom innych prowincyj znane sa z Wspomnień wielkopolskich Pana Hrabiego E. Raczyńskiego. Zamek ten należał do ś.p. Hrabiny Mycielskiej, którą gust wytworny i znajomość sztuki równie jak wszystkie cnoty zdobiły. Kto ją raz przynajmniej w życiu swem ujrzał, nie zdoła zapomnieć wrażeń, jakie ze wszech miar najznakomitsza Polka wywrzeć umiała. Chcąc restaurować zamek szamotulski, wezwała była Pana Lancego o rys odbudowy: zamek przeszedł w obce ręce, ś.p. Pani jego żyć przestała: pomysł więc restauracyi dokonanym nie będzie. Ponieważ atoli pomnik ten żywo nas obchodzi i nic obojętnem nie jest, co się rzeczy krajowych tyczy, ośmielam się projekt pana Lancego załączyć. W.M.” („Przyjaciel Ludu” 1843 nr 31).

Wspomniana hrabina Anna z Mielżyńskich Mycielska (1767-1840) odziedziczyła duży majątek – w tym Szamotuły, będące miastem prywatnym – po mężu Stanisławie (pułkowniku wojsk napoleońskich, zm. w 1813 r.). W powstaniu listopadowym zginęli jej trzej synowie: Józef Gajewski (z 1. małżeństwa), Franciszek i Ludwik Mycielscy (bohater bitwy pod Olszynką Grochowską). W 1837 r. sprzedała Szamotuły, przymuszona do tego trudną sytuacją majątku i polityką władz pruskich. Właścicielem miasta krótko był Adolf von Brand, potem Albrecht Karol Bethe, a od 1862 r. do końca I wojny światowej – rodzina Coburg-Gotha (książęta saksońscy). To za ich czasów – w 1864 r. – dokonano przebudowy zamku w Szamotułach oraz odrestaurowano basztę Halszki. Do pomysłu Franciszka Lanciego (1799-1875), architekta m.in. Złotej Kaplicy w katedrze poznańskiej, jednak nie sięgnięto.



15 lipca 1410 r.

Chorągwie wielkopolskie (z udziałem rycerstwa ziemi szamotulskiej) odegrały bardzo ważną rolę w bitwie pod Grunwaldem. Gdyby ich zabrakło, bitwa mogłaby zakończyć się klęską – dowodzi autor nowego artykułu na naszym portalu, Witold Mikołajczak, historyk, autor 4 książek, od prawie 30 lat mieszkaniec Szamotuł. Zapraszamy do lektury!



Kaplica Matki Bożej

Zakończył się właśnie remont nawy południowej bazyliki kolegiackiej w Szamotułach. W trakcie prac odkryto fragmenty malowideł na ścianach, filarach i sklepieniu nawy. Konserwatorzy zadecydowali o tym, aby uzupełnić je i pokazać. Malowidła pochodzą z różnego czasu, najstarsze są zacheuszki, czyli krzyże, które zwyczajowo umieszczane były na miejscach namaszczonych przez biskupa w czasie poświęcenia kościoła (odkryto je na ścianie obok ołtarza oraz na filarze). Nowsze (prawdopodobnie XVIII- i XIX-wieczne) są malowidła znajdujące się na granicy nawy południowej i głównej oraz na suficie. Najbardziej zaskakiwać może ozdobne  malowidło w formie szerokiego pasa na ścianie podokiennej. Polichromie świadczą o tym, że ta część nawy była wyraźnie wyodrębniona, stąd nazwać ją można Kaplicą Matki Bożej.

Zdjęcia Maciej Borowczak



Wszystkiego najlepszego, Pani Profesor!

11 lipca 86. urodziny obchodziła najstarsza Autorka tekstów z naszego portalu – Ewa Krygier z domu Budzyńska. W zeszłym roku opublikowaliśmy kilka jej wspomnień z młodości, a poniżej zamieszczamy link do biogram z odniesieniami do poszczególnych – często bardzo przejmujących -tekstów. Zdjęcie pochodzi z czewcowego 60-lecia matury jednego z roczników szamotulskiego liceum im. ks. Piotra Skargi. Jak to dobrze na takim jubileuszu matury móc powiedzieć do kogoś „Pani Profesor”. Na zdjęciu Ewa Krygier i Stefania Jeczkowska. Zdjęcie Magda Prętka.



Najlepszy śpiewak świata pracował w Samsungu!

31-letni Andrei Kymach (Андрій Кимач) został właśnie „Najlepszym śpiewakiem świata” – tak nazywany jest zwycięzca konkursu BBC Cardiff Singer of the World. W Samsungu – przy pakowaniu części – Andrei Kymach pracował po ukończeniu w 2014 r. konserwatorium w Kijowie, wcześniej studiował tam także filozofię. W latach 2016-2018 występował na deskach moskiewskiego Teatru Bolszoj, od ubiegłego roku śpiewa główne partie w operach w Barcelonie, Nicei i Londynie. Jakie talenty mogą kryć się gdzieś obok nas!

Zdjęcie z oficjalnej strony konkursu https://www.bbc.co.uk/programmes/profiles/400QWlsG0CP52fkrt3CDnXL/andrei-kymach



Udana rewitalizacja kamienicy – Rynek 18

W budynku tym do 2008 r. mieściła się apteka „Pod Orłem”. Kontynuowała ona tradycje pierwszej szamotulskiej apteki, założonej w 1795 r. (przywilej prowadzenia apteki musiał wówczas zatwierdzić sam król pruski Fryderyk Wilhelm III, wydał go właściciel miasta Stanisław Mycielski, a otrzymał aptekarz z Czarnkowa Wilhelm Fryderyk Weil). W 2008 r. kamienica została sprzedana. Nowy właściciel – w ścisłej współpracy z konserwatorem zabytków – przygotował projekt rewitalizacji całego budynku. Gruntowny remont trwał ponad półtora roku i właśnie dobiega końca. Zostały dawne mury, część stropów i piwnice. Dawniej budynek nie sięgał aż do ul. Kościelnej, z inicjatywy właściciela dobudowana część zlewa się stylowo z resztą kamienicy. Na nowo doprowadzono wszystkie media. Cały dół przeznaczony został na lokale użytkowe, piętro i poddasze – na mieszkania. Ze względów pożarowych trzeba było wąską drewnianą klatkę schodową zastąpić nową, szerszą. Na pamiątkę zostało stare okno i belka z dachu, które właściciel będzie chciał wyeksponować.

Zdjęcie Jerzy Walkowiak.



Lato i Piaszczychy

Najstarsze pokolenie wspomina Piaszczychy jako teren spacerów, randek i nieformalnych wyścigów na motocyklach. Nazwa (w formie gwarowej „Pioszczychy”) pochodzi od ruchomych piasków, które w XIX w. zostały obsadzone przez Mycielskich z Gałowa, bo zagrażały znajdującym się w pobliżu łąkom i stawom. Najstarsze pokolenie wspomina Piaszczychy jako teren spacerów, randek i nieformalnych wyścigów na motocyklach.

Na powstałych w 1975 r. basenach wielu szamotulan nauczyło się pływać. Jacy byliśmy dumni, że w naszym mieście mamy taki obiekt! W 1977 r. bilety kosztowały 6 i 4 zł, od kilkunastu lat wstęp jest bezpłatny, od 1 lipca rozpoczął się kolejny sezon. W 1983 r. powstały tam jeszcze korty tenisowe.

Zdjęcia Mariana Różańskiego z 1971 i 1977 r. Na 1. zdjęciu w oddali widać Piaszczychy, ta ścieżka to dzisiejsza ul. Targowa, biegnąca od al. 1 Maja, wzdłuż cmentarza i dalej na Piaszczychy.



Wakacje!

Wakacje na działce też mogą być piękne! Wystarczy namiot z koca i kran z wodą. Zdjęcia z 1971 r., ogródki działkowe im. Tadeusza Kościuszki w Szamotułach. Są to najstarsze szamotulskie działki, powstałe w 1927 r. przy dzisiejszej ul. Wojska Polskiego (wówczas to była Strzelecka): od wodociągów w kierunku Piaszczych. Utworzono je z myślą o mieszkańcach, którzy nie mieli własnej ziemi uprawnej; w 1936 r. na tym terenie wybudowano świetlicę. W 1938 r. od strony ulicy powstały także korty tenisowe, które dziś noszą imię Henryka Nowaka – nauczyciela i wieloletniego trenera, który był ich pomysłodawcą (sylwetkę przedstawiliśmy w artykule  http://regionszamotulski.pl/henryk-nowak-sportowiec-nauczyciel-i-trener/). Zdjęcia Marian Różański.



Aktualności – lipiec 20192019-09-17T22:57:18+00:00

Aktualności – czerwiec 2019

CZERWIEC

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Minione

26.06.2019 godz. 18.00, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Szamotułach


KINO

Noc Świętojańska i „Tańczymy na plyndzu”

W tę najkrótszą noc w szamotulskim parku Zamkowym mogliśmy nie tylko słuchać muzyki, podziwiać obrzęd świętojański, ale także sami tańczyć nasze szamotulskie tańce. W programie znalazło się bowiem „Tańczenie na plyndzu”. Dodajmy od razu, że przygotowany na tę okazję „plyndz”, czyli miejsce do tańczenia, okazał się za mały. Tańczyło 85 par, co oznacza, że ustanowiliśmy nowy rekord tańczących! W tym roku Maciej Sierpiński, kierownik Zespołu Folklorystycznego „Szamotuły”, uczył nas 3 tańców. Była popularna „Marynia”, a także „Rajlender” i „Gołąbek”. Przypominamy, że projekt „Tańczymy na plyndzu” – w tym roku realizowany po raz trzeci – jest inicjatywą Stowarzyszenia „Wolna Grupa Twórcza”, a realizowany jest wspólnie z zespołem „Szamotuły” i Szamotulskim Ośrodkiem Kultury.

Zespół „Szamotuły” zaprezentował także własny program: najpierw tańce szamotulskie (grupa młodzieżowa zespołu), potem „zabawy dziecięce”, czyli zestaw tańców i piosenek w wykonaniu najmłodzej grupy, a po zapadnięciu zmroku obrzęd świętojański. Było pięknie! Na koniec do tańca zagrała Kapela Towarzyska. Zdjęcia Marta Szymankiewicz




Kwietne dywany w Sędzinach koło Dusznik

W Spycimierzu (gmina Uniejów) dywany z kwiatów w Boże Ciało układa się od ponad 200 lat. W naszych Sędzinach to dopiero 5. rok, ale widać, że zrodziła się już tradycja, którą zaakceptowała miejscowa społeczność. Kwiaty zbiera cała parafia, kobierzec układa kilkanaście osób – zawsze przed wejściem do kościoła. Pomysł zrodził się podczas jednej z katechez, kiedy ks. proboszcz Sławomir Pawlicki opowiadał młodzieży właśnie o Spycimierzu. W kościele Niepokalanego Serca NMP i św. Wojciecha w Sędzinach od kilku lat powstaje także największa w naszym regionie szopka bożonarodzeniowa (2. w Wielkopolsce). Do kościoła w Sędzinach zapraszamy przez cały rok. Warto obejrzeć tam obrazy i witraże Mariana Schwartza.

Zdjęcia z FB ks. Sławomira Pawlickiego



Sukcesy młodych historyków ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Szamotułach

„Jedynkę” opuszcza właśnie grupa uczniów, którzy przez ostatnie lata z dużymi sukcesami uczestniczyli w różnych konkursach i projektach związanych z przeszłością i tradycją. Z zespołowych sukcesów trzeba wymienić projekty w ramach programu „Szkoła Dziedzictwa” (Brama Poznania), które w 4 edycjach programu 3 razy zdobyły nagrody, a raz wyróżnienie. Żadna ze szkół nie może pochwalić się takim sukcesem! Autorem wszystkich projektów był Paweł Biedny. Z grona uczniów trzeba wymienić najbardziej zaangażowanych; byli to: Jakub Michalski, Marcel Jakubowski, Julianna Sroka-Kierończyk, Wojciech Zarębski, Barbara Horała, Franek Chlebanowski i Zuzanna Strzelczyk. Kilka dni temu odbyła się gala, w czasie której uczniowie prezentowali swój nagrodzony projekt. W tym roku hasło projektu brzmiało „Ona” – uczniowie szamotulskiej szkoły zajęli się postacią Anny Łubieńskiej z Kiączyna pod Szamotułami, posłanki na Sejm Dzielnicowy w roku 1918, działaczki społecznej i oświatowej (więcej w tekście http://regionszamotulski.pl/anna-lubienska/). Postać ta stała się inspiracją do przyjrzenia się kobietom obecnie zajmującym się polityką i działalnością społeczną (więcej o projekcie pod linkiem http://regionszamotulski.pl/projekt-jestem-madra-jestem-wazna-jestem-potrzebna/).

Rocznik ten odniósł również wiele sukcesów indywidualnych. Maria Łączkowska, uczennica Urszuli Burman, dwukrotnie zajęła 3. miejsce w wojewódzkim Konkursie Wiedzy o Powstaniu Wielkopolskim. Jakub Michalski i Marcel Jakubowski zostali finalistami konkursów „Dzieje oręża i losy żołnierza Polskiego” oraz „Losy Polaków podczas II wojny” (etap wojewódzki). Ci sami uczniowie zostali nagrodzeni w konkursie Jestem Polakiem „30 lat wolności i praw obywatelskich w 30. rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 r.” (konkurs organizowała posłanka Maria Małgorzata Janyska): Jakub Michalski otrzymał 1. nagrodę, a Marcel Jakubowski – 2. (moduł literacki konkursu). Cieszymy się, że mamy w naszym mieście tak zdolnych młodych ludzi: o dużej wiedzy, wytrwałych w działaniu i kreatywnych. Gratulujemy uczniom i nauczycielom!



Szamotuły na przeźroczach Mariana Różańskiego

Nasze zbiory wzbogaciły się ostatnio o zdigitalizowane przeźrocza autorstwa szamotulskiego fotografa Mariana Różańskiego (por. http://regionszamotulski.pl/marian-rozanski/). Za jakiś czas pokażemy ich większą liczbę, dziś prezentujemy dwa, oba z 1971 roku. Pierwsze powstało przy ul. Braci Czeskich w pobliżu skrzyżowania z Garncarską, zanim przeprowadzono połączenie tej pierwszej ulicy z Wroniecką (wówczas to była ul. gen. Świerczewskiego).

Na drugim zdjęciu widać drogę od szamotulskiej bazyliki kolegiackiej do cmentarza. Przed kościołem rośnie jeszcze wiąz Marysieńki (por. tekst http://regionszamotulski.pl/wiaz-przy-kosciele-w-szamotulach/). Zmieniły się również inne szczegóły otoczenia, mury świątyni trwają od XV w. (najprawdopodobniej 1. świątynia murowana powstała na tym miejscu w 2. poł. XIV w., w XV w. gruntownie ją przebudowano).

Zdjęcia udostępnił Rafał Różański (jest on na obu przeźroczach, na 2. – razem z siostrą Danutą).



Za nami kolejne Dni Szamotuł!

1 i 2 czerwca w Szamotułach – na Rynku i w parku Zamkowym – odbyło się wiele interesujących imprez i koncertów. Warto wymienić kilka z nich. 1 czerwca bardzo radośnie obchodzono Dzień Dziecka. Na Rynku pojawiła się wioska indiańska, występowały dzieci z sekcji muzycznych SzOK, szczególnie interesujący był koncert orkiestry kameralnej Capella Samotulinus, która zagrała przeboje muzyki filmowej, w tym utwory z animowanych filmów dla dzieci.

2 czerwca rozstrzygnięto konkurs „Szamotuły – miejsce dla talentów”. W ścisłym finale znalazły się trzy wokalistki: szamotulanki Zofia Dobak (14 lat) i Diana Prentka (15 lat) oraz Aleksandra Nowicka z Ostroroga. Zwyciężczynią tej edycji konkursu okazała się Zofia Dobak. Na głównej scenie – jak zawsze udanie – zaprezentował się zespół folklorystyczny „Szamotuły” oraz kapela dudziarska i kolejne sekcje SzOK: instrumentów dętych oraz taneczne.

Drugi dzień święta miasta to także Uliczny Festiwal Osobliwości, czyli UFO. W tym roku, w ramach 7. edycji imprezy na rynku i sąsiednich uliczkach stanęło 27 żywych rzeźb z kilku krajów, odbyło się także kilka pokazów teatru ulicznego. Widzom najbardziej spodobała się rzeźba zatytułowana „The Kiss” – pocałunek, inspirowana dziełem Rodina, którą prezentowali Catia Ferreira i Vitor Hugo Almeida z Portugalii. Warto odnotować, że po raz kolejny w ramach UFO pokazana została żywa rzeźba – postać związana z Szamotułami. W postać Halszki wcieliła się Joanna Nitefor. Więcej na temat festiwalu w tekście Moniki Romanowskiej-Pietrzak – kustosz szamotulskiego Muzeum – Zamku Górków: https://kulturaupodstaw.pl/ufo-w-szamotulach-monika-romanowska-pietrzak/?fbclid=IwAR32ym-eaMsyHg-L_KslOZLXIsRNfhpBT6rDIvlnyBtqrYjuE4qG14Ol3y0

Zdjęcia – Marta Szymankiewicz. Więcej fotografii pod linkiem http://regionszamotulski.pl/dni-szamotul-2019-w-obiektywie-marty-szymankiewicz/



Sukces licealistów z Szamotuł na Festiwalu Filmów Grozy „Filmsteria”

Celem festiwalu było wzbudzenie zainteresowania sztuką filmową, spotkanie jej pasjonatów, a także łamanie stereotypu dotyczącego filmów grozy. Organizatorzy chcieli pokazać ten gatunek jako pełnowartościowy tekst kultury. Dla wielu uczestników była to pierwsza okazja do pokazania swojego filmu na dużym ekranie.

Film uczniów Liceum Ogólnokształcącego im. ks. Piotra Skargi otrzymał nagrody za zdjęcia, montaż i kostiumy. Obraz „Tymonatu” przygotowali: scenariusz – Adrianna Skórnicka i Marcel Teska, zdjęcia i montaż – Bruno Palatyński. W roli tytułowej wystąpił: Tymon Jerzak, pozostali aktorzy to: Marcel Teska, Michalina Krychowiak, Wiktoria Stanke, Ada Przewoźna, Jakob Mumford.

W piątek 31 maja odbyła się gala festiwalu, warsztaty filmowe dla młodzieży oraz pokaz filmów w poznańskim kinie MUZA.



Ciekawostka z historii lokalnej

Banknoty emitowane w naszym regionie (tzw. pieniądz zastępczy) w czasie 1. wojny. Taka interesująca tablica wisi w Kancelarii Notarialnej Ewy Ludwiczak-Winter. Nadesłał Aleksander Winter.



Dzień Dziecka

Do życzeń dla dzieci małych i dużych dołączamy piękne plakaty Janusza Grabiańskiego (ur. w Szamotułach w 1929 r.).


Aktualności – czerwiec 20192019-09-17T23:05:46+00:00