Aktualności – lipiec 2020

LIPIEC

IMPREZY I KONCERTY


Muzeum – Zamek Górków otwarte dla zwiedzających (tylko budynek zamku; w poniedziałki i wtorki nieczynne)


Plakaty Damiana Kłaczkiewicza (SzOK)


KINO

Wakacje blisko domu?

Znacie szamotulskie powiedzenie: „jeździć wkoło komina cukrowni”, czyli nie oddalać się z Szamotuł, podróżować po najbliższej okolicy? Kominy cukrownicze były dwa: wyższy przy kotłowni i niższy przy suszarni, oba było widać już z prostej z kierunku Lipnicy. Dawni pracownicy opowiadali, że w 1945 r. we mgle o ten wyższy komin zahaczył radziecki samolot, ciało pilota znaleziono wówczas w osadnikach między Samą a rowem Gałowskim. Konstrukcja komina została naruszona, odbudowano go do wysokości 78 m (był niższy niż przed wypadkiem).

Zdjęcia pochodzą z publikacji 100 lat Cukrowni Szamotuły”, wydanej w 1995 r. Zakład w tym czasie zatrudniał 284 stałych pracowników. Później został wykupiony przez niemiecki koncern cukrowniczy „Nordzucker”. Chociaż cukrownia stale była modernizowana i osiągała dobre wyniki, w 2003 r. właściciele − niestety − podjęli decyzję o jej zamknięciu.



Kejter, czyli pies

1 lipca wypada Międzynarodowy Dzień Psa. Popatrzmy na ilustracje − każdy z tych psów ma swój charakter! Ciekawe, czy słowo „kejter” znał autor tych obrazków − Janusz Grabiański (1929-1976)?

Urodził się w Szamotułach, w dzieciństwie mieszkał w Poznaniu i we Wronkach. Nad rozwojem jego talentu plastycznego czuwał wówczas Wacław Masłowski (1887-1943) − cioteczny dziadek, ceniony malarz i nauczyciel szamotulskiego gimnazjum. Wielkopolskę rodzina Grabiańskich opuściła na początku wojny. Janusz Grabiański studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i Warszawie (dyplom w pracowni Józefa Mroszczaka).

Zilustrował ponad 100 książek z klasyki polskiej i obcej, a opracował graficznie ponad 300. Współpracował z wydawnictwami m.in. z Austrii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Finlandii, Włoch, RPA, Szwecji i Stanów Zjednoczonych. Psy pojawiały się na jego projektach ilustracji książkowych, plakatów i i na znaczkach pocztowych.



Halszka – lato 2020

Halszka w tegorocznym wydaniu letnim – najnowszy plakat Damiana Kłaczkiewicza, znów z motywem haftu szamotulskiego i baszty! Halszka z wyrusza w letnią podróż. Może płynie Samą do Warty, a może jest na którymś z okolicznych jezior? Dokądkolwiek się udamy, nie uciekniemy przed samymi sobą, kapelusz Halszki zdaje się to potwierdzać.

Kiedy wszyscy siedzieli w domu, prace Damiana Kłaczkiewicza podróżowały. Rosja, Meksyk, Iran, Hiszpania, Ukraina, Jamajka, Tajwan, Ekwador, Chiny, Niemcy – stamtąd w ostatnim czasie do szamotulskiego artysty płynęły zaproszenia i wyróżnienia. A w Szamotułach możemy oglądać jego grafiki realizowane dla Szamotulskiego Ośrodka Kultury – ostatnio serię „plakatów profilaktycznych”, związanych z epidemią koronawirusa, ale wkrótce także koncertowe, bo już za kilka dni pierwszy letni koncert plenerowy.


Aktualności – lipiec 20202020-07-02T22:22:19+00:00

Aktualności – czerwiec 2020

CZERWIEC

IMPREZY I KONCERTY


Muzeum – Zamek Górków otwarte dla zwiedzających (tylko budynek zamku; w poniedziałki i wtorki nieczynne)

Nowa działalność SzOK w Internecie


Propozycje dawnych zabaw


Plakaty Damiana Kłaczkiewicza (SzOK)

KINO

27 czerwca – Spacer z Historią (część 4.)

Spacer z Historią, tym razem ulicą Dworcową w Szamotułach, był pierwszym spotkaniem publicznym w naszym mieście od początku epidemii koronawirusa. Cieszymy się, że – podobnie jak poprzednie – cieszył się dużym zainteresowaniem szamotulan (i nie tylko). Przypominamy, że spacery są inicjatywą Stowarzyszenia Wolna Grupa Trórcza (prowadzącego portal Region Szamotulski).

Dzięki Szamotulskiemu Ośrodkowi Kultury spotkanie mogło zakończyć się niespodzianką, uczestnicy mogli bowiem kupić najnowszą publikację sfinansowaną przez Urząd Miasta i Gminy – pięknie wydaną i niezwykle wartościową monografię „Szamotuły. Dzieje miasta”. Co więcej – mogli otrzymać dedykację autora – dr. Piotra Nowaka, jednego z prelegentów. Pozostałymi osobami, które opowiadały o dziejach ulicy, byli regionaliści: Agnieszka Krygier-Łączkowska i Łukasz Bernady.

Uczestnicy zatrzymali się w kilku miejscach. Najpierw wysłuchali histrorii rozwoju tej części miasta: od folwarku Świdwów Szamotulskich (Świdwin, potem Świdlin), poprzez powstanie linii kolejowej i stacji w 1848 r., do budowy pod koniec zaborów i w okresie międzywojennym wielu firm, okazałych budynków i siedzib różnych instytucji. Potem zapoznali się z dziejami meblarni i młynów, a także samej rodziny, Koerpel. Ślady ich firm (przy Dworcowej i Chrobrego), które dawały zatrudnienie wielu pokoleniom szamotulan, ostatecznie zniknęły z przestrzeni miejskiej w 2019 r. Warto dodać, że były to zakłady wysyłające swoje towary na eksport (w okresie międzywojennym meblarnia zrealizowała np. zamówienie specjalne Jana Kiepury).

Kolejną ważną firmą przy ul. Dworcowej była olejarnia – początkowo własność Mortiza Nathana, w okresie międzywojennym – Jana Kolipińskiego (propagatora w naszym mieście radia), potem Francuzów braci Borach i Stowarzyszenia Nasion Oleistych (po II wojnie zakład upaństwowiono). Ważna w czasie tego spaceru była także opowieść o burmistrzu Szamotuł z lat 1919-1930 – Konstantym Schollu i jego rodzinie (burmistrz mieszkał w willi przy Dworcowej 41).

Było bardzo ciepło, więc uczestnicy chowali się w cieniu drzew, między innymi w parku Kościuszki i w pobliżu dworca, tam wysłuchali także dziejów Powiatowego Domu Kultury – Szamotulskiego Ośrodka Kultury oraz – oczywiście – historii obiektów kolejowych. W okresie międzywojennym znajdował się w tym miejscu park Augusta Zalewskiego, a naprzeciw ul. Chrobrego (w miejscu późniejszego budynku administracyjnego olejarni, dziś Centrum Medycznego Glob39) – park Henryka Dąbrowskiego.

Dziękujemy wszystkim, którzy przyjęli nasze zaproszenie, zapraszamy na kolejne Spacery z Historią – pomysłów mamy jeszcze wiele!

Zdjęcia Piotr Mańczak i Robert Kołdyka



Od 1 sierpnia parafię św. Krzyża ponownie obejmą franciszkanie!

Mówiło się o tym od kilku miesięcy. Teraz to już pewne: do Szamotuł wracają franciszkanie. Zapraszamy do obejrzenia najnowszych zdjęć z budynku klasztornego oraz z krypt pod kościołem oraz przeczytania krótkiej historii tego miejsca.

Kościół i klasztor został wzniesiony na miejscu dawnego zamku Świdwów Szamotulskich, powstałego na początku XV w. Kiedy w 2. połowie XV w. miasto i inne części majątku zostały podzielone między dwóch braci z rodu Świdwów Szamotulskich, zrodziła się potrzeba budowy 2. siedziby – tzw. zamku północnego, przebudowanego już na początku XVI w. przez kolejnych właścicieli tej połowy miasta – Górków.

W następnym stuleciu majątek szamotulski znalazł się w jednym ręku i starszy, prawdopodobnie mocno podupadły, zamek południowy (Świdwów) przestał być potrzebny. W związku z tym ówczesny właściciel Jan Korzbok Łącki w 1675 r. przekazał zamek wraz z sąsiednim terenem zakonnikom – franciszkanom reformatom, którzy zamieszkali w Szamotułach już w roku następnym.

Kościół św. Krzyża został konsekrowany w 1699 r., a murowany klasztor był gotowy w 1725 r. W 1793 r. w klasztorze mieszkało 20 zakonników. Zaborcy zmierzali do likwidacji zakonów; w Szamotułach ostatni franciszkanin zmarł w 1832 r., a ustawy kasacyjne uchwalono ostatecznie w 1839 r. Kościół stał się wówczas własnością parafii kolegiackiej, jednak używany był bardzo rzadko. W 1853 r., kiedy nieco zmieniła się polityka państawa pruskiego, szamotulanie podpisali petycję w sprawie ponownego objęcia przez franciszkanów kościoła i klasztoru, nie było to juz jednak możliwe, ponieważ budynek klasztoru zaadaptowany był już na inne cele. Przez 100 lat stacjonowało tam wojsko, przejściowo mieściła się też szkoła.

Druga parafia szamotulska powstała ostatecznie w 1972 r. Po II wojnie światowej (aż do początku XXI w.) w budynku poklasztornym znajdowały się mieszkania. Później przez kilka lat organizowane były tam wystawy Ośrodka Formacji Duchowej „Sztuka i Myśl”, latem w wirydarzu − także w ubiegłym roku − odbywały się koncerty. Pomieszczenia klasztoru planowano też przekształcić na pokoje dla seniorów. Ostatecznie jednak 1 sierpnia − po ponad 180 latach − do kościoła św. Krzyża wracają franciszkanie, którzy obejmą też parafię.

W podziemiach klasztoru znajdują się krypty, w których chowano zakonników, ważniejszych ziemian, a także osobno, jako szczególnie zasłużonych dla klasztoru, przedstawicieli rodziny Żółtowskich − właścicieli Myszkowa, Kąsinowa i Popówka.

Zdjęcia Andrzej Bednarski



Grodzisko w Obrzycku

W pierwszych dniach czerwca powstały dwa zdjęcia, które stworzyły nam okazję napisania o średniowiecznym grodzisku stożkowym w Obrzycku. Znajduje się ono w pobliżu kościoła, blisko ujścia Samy do Warty (widać to ujście na fotografiach).

Najstarsza zachowana wzmianka o Obrzycku z 1238 r. dotyczy kasztelanii, która znajdowała się właśnie w tym miejscu. W wiekach od XII do początku XIV kasztelanie stanowiły jednostki administracyjne średniego szczebla (odpowiadały dzisiejszym powiatom), później funkcje administracyjno-gospodarcze kasztelanów przejęli starostowie. W 1238 r. kasztelanem w Obrzycku był Nieborza (Nebora). Badania powierzchniowe grodziska przeprowadzono w 1969 r., nie stwierdzono (prawdopodobnie na skutek zniszczenia) śladów fosy i wałów. Dzisiejszy obwód grodziska wynosi około 150 m.

Zdjęcia – Tymoteusz Lendzion i Tomasz Kotus.



Boże Ciało w sztuce

W tym roku procesje Bożego Ciała będą wyglądały inaczej niż zwykle. Piękny linoryt Mariana Schwartza Procesja w Słopanowie powstał w latach 80. XX w., jest barwiony akwarelami. W naszym regionie część dziewczynek sypiących kwiatki tradycyjnie ubrana jest w ludowy strój szamotulski, nieraz odziedziczony po mamie lub babci. Od kilku lat w procesji w stolicy regionu bierze udział Zespół Folklorystyczny „Szamotuły”. Wygląda to pięknie! Linoryt udostępnił Andrzej Kruszona.



Dachy zabytkowych obiektów

Tak z lotu ptaka, a raczej drona, wyglądają cztery obiekty w naszym regionie: pałac w Kobylnikach, kościół w Obrzycku, zespół pałacowy w Zielonejgórze koło Obrzycka i kościół św. Krzyża z budynkiem poklasztornym w Szamotułach. Zdjecia w pierwszych dniach czerwca wykonał Tomasz Kotus.



Dzień Dziecka

Z okazji święta prezentujemy plakat Janusza Grabiańskiego, urodzonego w Szamotułach rysownika, ilustratora i plakacisty, oraz źródło inspiracji artysty – zdjęcie jego córki. Plakat pochodzi z 1968 roku.



Kościół w Ostrorogu

Ciekawostka: że wieżę kościoła Wniebowzięcia N.M.P. w Ostrorogu widać z wielu kilometrów! Nie jest ona bardzo wysoka, ale ukształtowanie terenu sprawia, że jest dobrze widoczna z różnych stron. My ostatnio dostrzegliśmy ją z polnej drogi do Jastrowa, czyli z sąsiedniej gminy. A tak ten kościół prezentował się jednego w jeden z ostatnich wieczorów maja – zdjęcie Łukasz Wlazik (Szamodron). Budynek świątyni powstał najprawdopodobniej w XV w. (styl późnogotycki), przebudowany w 1776 r. w stylu barokowym, wyposażenie rokokowe. Wewnątrz trzeba zobaczyć obraz św. Jakuba, przeniesiony z dawnego kościoła w Piaskowie (wzgórze na obecnym cmentarzu w Ostrorogu).



Warto wrócić do tego pomysłu!

Takie tablice witały kiedyś wjeżdżających do Szamotuł. Umieszczono je najprawdopodobniej na początku lat 70., stały jeszcze w latach 80., choć w coraz gorszym stanie, bo wykonano je z nietrwałych materiałów. Kiedy były nowe, miały swój urok, nawiązywały do lokalnego folkloru i historii miasta. Inaczej prezentowano na nich postać króla z herbu Szamotuł, sprawy heraldyczne uporządkowano w 1990 r. (korekty w latach 1996 i 2003).

Zdjęcia z kroniki Miejskiej Rady Narodowej (własność Urząd Miasta i Gminy).



Aktualności – czerwiec 20202020-07-02T18:10:24+00:00

Aktualności – maj 2020

MAJ

IMPREZY I KONCERTY


Muzeum – Zamek Górków otwarte dla zwiedzających od 8 maja (tylko budynek zamku; w poniedziałki i wtorki nieczynne)

Wszystkie imprezy i koncerty zostały odwołane

Nowa działalność SzOK w Internecie



Konkurs plastyczny SzOK – adresowany jest do dzieci i młodzieży z Miasta i Gminy Szamotuły.

Regulamin: ↪ http://szok.info.pl/wp-content/uploads/2020/05/KonkursplastycznyKoronawirus_regulamin.pdf

Termin nadsyłania prac: 21.05.-11.06.2020


Plakaty Damiana Kłaczkiewicza (SzOK)

KINO

Kino nieczynne

Konkurs na rodzinną baśń

15 czerwca to Międzynarodowy Dzień Rodziny. Zapraszamy do udziału w rodzinnym konkursie z nagrodami! Oto zadanie: trzeba napisać międzypokoleniową baśń (stworzoną przez rodzinny zespół) do jednego z 10 obrazków, których autorką jest Maria Martin-Olszewska – młoda ilustratorka pochodząca z Szamotuł. Obrazki  i regulamin konkursu zamieszczamy poniżej. Organizatorzy konkursu to dwie szamotulskie organizacje: Fundacja Varietae oraz Stowarzyszenie Wolna Grupa Twórcza (które prowadzi portal Regionszamotulski.pl). Prace można nadsyłać do 15 czerwca.

Maria Martin-Olszewska rysuje, odkąd tylko pamięta. W czasach szkolnych rozwijała swe umiejętności na zajęciach plastycznych w Szamotulskim Ośrodku Kultury, nowe techniki podsuwała jej też starsza siostra – malarka. Ukończyła architekturę krajobrazu. Od 2013 r. rysuje dla innych, stworzyła setki kartek, portretów, zaproszeń, maluje na płótnie, płycie – rzeczy małe i duże. Uczy się rysować na iPadzie, żeby móc drukować swoje prace, marzy o zilustrowaniu książki. Na razie jednak czasu ma niewiele, bo jest mamą dwójki małych dzieci i rysuje wtedy, kiedy maluchy już zasną (o ile nie zaśnie razem z nimi – kto z rodziców tego nie zna?).



Jubileusz Zespołu Folklorystycznego „Szamotuły”

Na dzisiaj – 17 maja – planowaliśmy uroczystość jubileuszową 75-lecia Zespołu Folklorystycznegp „Szamotuły”. Kiedy pomyślę o wartościach, przyjaźniach, wspólnych fascynacjach, sukcesach, trudach i wyrzeczeniach, jakie zebrały te lata w zespole, serce rośnie i obecne, trudne czasy zdają się łatwiejsze do przetrwania. Nieoceniona jest też rola zespołu w budowaniu lokalnej tożsamości. Tak silnej w Mieście i Gminie Szamotuły. Odczuwam to wśród wielu ludzi i w różnych sytuacjach. To również może nam teraz pomóc.

Zadowolenie z tak wieloletniej tradycji zespołu jest wielką sprawą. Jednak jeszcze piękniejsze jest to, że teraźniejszość zespołu jest tak wspaniała. Tę tradycję przenoszą, tworząc jednocześnie nową wartość członkowie Zespołu, instruktorzy, pod przewodnictwem kierownika Macueja Sierpińskiego. Jestem Wam bardzo wdzięczny. Dziękuję za wasze zaangażowanie i wielką pasję. Dziękuję też wszystkim osobom i instytucjom wspierającym działalność zespołu, w tym szczególnie rodzicom najmłodszych członków zespołu.

Życzę Wam zdrowia i tej wymarzonej chwili, kiedy znowu będziecie mogli się spotkać na próbach i na scenie.

Piotr Michalak, dyrektor Szamotulskiego Ośrodka Kultury


Zdjęcia z bazyliki kolegiackiej – Ryszard Kurczewski


Halszka 2020

Halszka w tegorocznym wydaniu wiosennym − nowy plakat szamotulskiego artysty Damiana Kłaczkiewicza (zwracamy uwagę na motyw haftu szamotulskiego). Może stać się symbolem czasu, w którym przyszło nam teraz żyć. Polecamy plakaty Damiana Kłaczkiewicza związane z kulturą, problemami społecznymi, ekologią, a w ostatnim czasie − także z sytuacją epidemiczną. Są to prace nagradzane, biorą udział w wielu międzynarodowych wystawach, także poza Europą.



Uroczystość św. Stanisława Biskupa

8 maja w Kościele katolickim obchodzone jest święto biskupa Stanisława. Czy wiecie, że przez setki lat był on jedynym patronem szamotulskiej parafii i że jego postać we wnętrzu kościoła upamiętniona została aż 4 razy? Matka Boża Pocieszenia stała się drugą patronką kościoła i parafii w Szamotułach dopiero po koronacji obrazu Szamotuł Pani, czyli w w 1970 r. Stanisław ze Szczepanowa został kanonizowany przez papieża Innocentego IV w 1253 r., w Polsce uroczystość kanonizacyjna odbyła się 8 maja 1254 r. Na obrazach i rzeźbach osobę świętego przedstawia się w szatach liturgicznych biskupa, a jego atrybuty to orzeł, pastorał i postać Piotrowina (wegług legendy został on wskrzeszony przez biskupa).

  1. Obraz św. Stanisława znalazł się w głównym ołtarzu już w 1521 r. (był częścią – znakomitego tryptyku, skradzionego przez Niemców w 1942 r.); w 1964 r. umieszczono w ołtarzu kopię tego obrazu.
  2. Witraż św. Stanisława dziś znajduje się w nawie Matki Bożej, wcześniej jednak (do 1981 r.) umieszczony był w jednym z okien za głównym ołtarzem.
  3. Wydarzenia z życia św. Stanisława przedstawia polichromia na bocznej ścianie prezbiterium, wykonana w 1954 r. według projektu Wacława Taranczewskiego. Są to dwie sceny: Wskrzeszenie Piotrowina i Św. Stanisław przed Bolesławem Śmiałym.
  4. W 2009 r. poświęcono nową drewnianą rzeźbę św. Stanisława, znajdującą się na filarze między nawą główną i południową (Matki Bożej). Poniżej umieszczono relikwie świętego, uroczystość wprowadzenia relikwii odbyła się w kwietniu 2008 r. Rzeźba przedstawia biskupa z klęczącym u jego stóp Piotrowinem, ten ostatni ukazany jest – zgodnie z zasadami tego typu przedstawień – jako mała klęcząca postać.

Zdjęcia Andrzej Bednarski i Ireneusz Walerjańczyk



Reportaż o nieczynnej linii kolejowej

Sprawa powrotu linii kolejowej nr 368 (Szamotuły − Międzychód) jest ważna dla naszego regionu. Reportaż, zrealizowany przez Łukasza Wlazika i Krystiana Janiszewskiego z Szamo Urbex, jest bogaty w materiały archiwalne i piękne zdjęcia współczesne. Do tego duża porcja wiedzy! Polecamy!



Szukamy zdjęć z Atelier Adolfa Roepkego

To jedyne zachowane zdjęcie, na którym jest Adolf Roepke − główny szamotulski fotograf z lat 1895-1918. Tak to zwykle bywa, że fotografowie własnych zdjęć mają niewiele (zgodnie z powiedzeniem: „Szewc bez butów chodzi”). Przypominamy, że na naszym portalu opublikowaliśmy bardzo ciekawy artykuł o nim, w którym znajdą Państwo bogatą ilustrację fotograficzną (http://regionszamotulski.pl/adolf-roepke-fotograf-szamotulan-w-czasach-zaborow/). Szukamy jednak kolejnych zdjęć. Może znajdą Państwo w swoich albumach rodzinnych zdjęcia z napisem „Atelier A. Roepke” i adresem: Samter (siedziby się zmieniały: Bahnhofstrasse 39 – ul. Dworcowa, Neustadt 111 – Nowe Miasto, czyli dzisiejszy pl. Sienkiewicza, i Töpferstrasse 6 – dziś Garncarska 13, budynek przy dawnej przychodni)? Adolf Roepke przeniósł się do Szamotuł z Friedebergu, czyli dzisiejszych Strzelec Krajeńskich. Zmarł krótko przed końcem I wojny światowej. Przez trzy lata zakład prowadziła jeszcze jego żona Alwina, która potem firmę sprzedała i przeniosła się do Poznania i zamieszkała z córką Anelizą.

Zdjęcie z ok. 1903 r. udostępniła prawnuczka Angela Felińska. Nasz adres: wgt.szamotuly@gmail.com



Szamotulskie pochody 1-majowe 

1 Maja – oficjalne (i obowiązkowe!) obchody tego święta rozpoczęły się w Polsce 75 lat temu, w 1945 r. W pierwszym roku świętowanie 1 Maja i 3 Maja specjalnie się nie różniło, gdyż w oba te dni rozpoczynano je od mszy św. Z perspektywy następnego 45-lecia dziwne może się też wydawać, że 1 Maja w czasie uroczystości szkolnych śpiewano pieśni Boże, coś Polskę i Rotę. Po południu w Szamotułach odbył się apel w miejscu egzekucji 5 mieszkańców Otorowa. W kolejnych latach władze zaczęły ograniczać obchody 3-majowe, a potem ich zakazały. Szamotulanie pamiętają, jak do ich domów pod koniec lat 40. 2 maja przychodził milicjant, aby przypomnieć o konieczności… zdjęcia flagi

Święto 1-majowe wiąże się – oczywiście – z pochodami. Trybuna, z której władze pozdrawiały maszerujących pracowników poszczególnych zakładów pracy i uczniów miejscowych szkół, stała w Szamotułach na Rynku – najpierw przed biblioteką, a później przed księgarnią. My pamiętamy lata 70., kiedy pochód wkraczał na Rynek ul. Ratuszową, starsze zdjęcia pokazują, że we wcześniejszych latach kierunek marszu był odwrotny – od ulicy Wronieckiej (wówczas gen. Świerczewskiego). Obok trybuny stała orkiestra, a spiker przedstawał i charakteryzował poszczególne grupy uczestników pochodu. Uczniowie co najmniej kilka dni wcześniej zaczynali ćwiczyć na szkolnych boiskach różne sposoby prezentowania swoich umiejętności, długo przygotowywano rozmaite – niesione w pochodzie – rekwizyty.

W latach 80. – po powstaniu „Solidarności” i stanie wojennym – świadomość się zmieniła i coraz częściej święto to traktowano z niechęcią.Pochody, przemarsze i defilady w latach międzywojennych odbywały się bardzo często i przy różnych okazjach, czasy PRL-u skutecznie obrzydziły Polakom tę formę świętowania i po roku 1990 jej zaprzestano.

Prezentujemy kilka zdjęć z szamotulskich pochodów w 2. połowie lat 60. (zdjęcia czarno-białe) i końca lat 70. (zdjęcie kolorowe) – pochodzą one z kroniki Prezydium Miejskiej Rady Narodowej oraz kronik szkół podstawowych nr 2 i 3.



W maju – na Szlak św. Jakuba!

Wyruszajmy na Szlak św. Jakuba w powiecie szamotulskim − dla ducha i zdrowia, oczywiście z zachowaniem zasad bezpieczeństwa! Można iść pieszo, można wybrać się rowerem, to wszystko boczne i malownicze drogi. Szlak św. Jakuba, czyli Camino (oznakowania: żółte strzałki i muszla na niebieskim tle), prowadzi w naszym regionie przez Szamotuły, Jastrowo, Rudki, Rudki Huby, Ostroróg, Dobrojewo, Oporowo, Oporowo Huby, Nową Wieś, Wronki, Biezdrowo, Wartosław i Chojno. Po drodze można obejrzeć wiele historycznych miejsc, a na naszym portalu znajdziecie informacje o nich (http://regionszamotulski.pl/camino-szlak-sw-jakuba-przez-powiat-szamotulski/).  Zdjęcia Andrzej Bednarski.


Aktualności – maj 20202020-06-01T10:56:16+00:00

Aktualności – kwiecień 2020

KWIECIEŃ

IMPREZY I KONCERTY


Muzeum – Zamek Górków nieczynne dla zwiedzających do odwołania

Wszystkie imprezy i koncerty zostały odwołane


Autor plakatów – Damian Kłaczkiewicz (SzOK)

KINO

Kino nieczynne

Michał Barczak – aktor i tancerz z Szamotuł

Michał Barczak to dziś aktor zbierający świetne recenzje. Pamiętamy go z czasów, kiedy w Szamotułach stawiał pierwsze kroki na scenie. Michał tańczył w Klubie Tańca Towarzyskiego „Filemon” i w Zespole Folklorystycznym „Szamotuły”, ukończył poznańską szkołę baletową, a potem także Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną w Łodzi. Pierwszą jego dużą widownię stanowili szamotulanie w dniu święta miasta, już wówczas przykuwał uwagę.

Zapraszamy do lektury artykułu http://regionszamotulski.pl/michal-barczak-aktor-o-duzych-mozliwosciach/.



Ostrorożanka od lat przed kamerą filmową

Amelia Czaja z Ostroroga, czyli Matylda Smuda z serialu „Na dobre i na złe” − co u niej nowego? Dwa lata temu poświęciliśmy jej duży artykuł (http://regionszamotulski.pl/amelia-czaja/). W tym roku Amelia kończy siódmą klasę. Rok temu została absolwentką szamotulskiej szkoły muzycznej. Żyje jej się trochę spokojniej, bo nie musi dzielić czasu między dwie szkoły i pracę na planie serialu. W 2018 i 2019 r. wątek Matyldy w serialu był dość mocno rozbudowany. Amelia grała już nie tylko z Michałem Żebrowskim i Iloną Ostrowską, ale także Mateuszem Janickim, Katarzyną Dąbrowską, Agnieszką Pilaszewską i samym Danielem Olbrychskim (jej serialowym pradziadkiem)! Matylda w serialu dorasta, pojawiają się nowe problemy: zakochanie w dużo starszym chłopaku, ryzykowne odchudzanie; kto zna tę postać, wie, że ona tak łatwo nie odpuszcza. Amelia w tym roku po raz ostatni była na planie na początku marca, kręcony wówczas odcinek został już wyemitowany. 29 kwietnia finał sezonu, skróconego ze względu na pandemię koronawirusa.

Zdjęcie Agnieszka Teska



Most w Stobnicy – Brączewie nie jest już zabytkiem!

Różne pory roku i dnia, ale obiekt ten sam − most w Stobnicy – Brączewie (zdjęcia Łukasz Wlazik Szamodron). Sytuacja mostu kilka miesięcy temu się pogorszyła, ponieważ został on wykreślony z rejestru zabytków. Urząd Ochrony Zabytków uchylił wpis, ponieważ wykryto w nim błąd, a konkretnie zły zapis numerów działek. Dlaczego tego wpisu po prostu nie poprawiono? Nie mamy pojęcia! Status mostu jest też nieuregulowany, ponieważ PKP TLK przekazała go na rzecz Skarbu Państw, korzystając z prawa do jednostronnej darowizny. W zeszłym roku stwierdzono, że dokonano tego niezgodnie z przepisami, ponieważ most – jako zabytek – przedstawia zbyt dużą wartość. Sprawę chciano odkręcić, ale nie zdążono, bo znów zmieniła się sytuacja mostu – przestał być zabytkiem. Istna kwadratura koła!



Szamotulscy weterani powstania wielkopolskiego

Jeszcze do końca lat 80. XX w. – przy okazji różnych uroczystości – można ich było spotkać na ulicach Szamotuł; ostatni znany uczestnik powstania – Jan Rzepa – zmarł we Wronkach w 2005 r. 3. od prawej to Stanisław Kowalewski (1901-1985) – autor opublikowanych przez nas niedawno wspomnień, 1. od lewej – Antoni Śmigielski ((1899-1988), 2. od lewej – Antoni Śmiglak (1899-1992). Na zdjęciu – oprócz weteranów powstania – jest Stanisław Krupski, długoletni działacz ZBOWiD oraz Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych (1. z prawej). Zdjęcie udostępnił Grzegorz Aleksander Trojanek, wykonano je w Szamotułach przy ul. Ratuszowej.

Może ktoś rozpozna pozostałe osoby z tego zdjęcia?



Kolejowa wieża ciśnień w Szamotułach w nowej odsłonie

Kolejowa wieża ciśnień (z 1912 r.) doczekała się wreszcie remontu! To jeszcze nie kompleksowa rewitalizaja z dostosowaniem do nowych celów. Wymontowano zbiornik i odtworzono górną część. Najważniejsze, że nie niszczeje, lecz zdobi miasto.

Zdjęcie na potrzeby dokumentacji wykonawcy remontu – firmy Rem-Moder Konstanty Łogwin (autor Marcin Drab).



Pamiętamy o ogrodach…

Ogrody, ogrody − dziś dają nam przede wszystkim przestrzeń tak bardzo potrzebną do życia, a niezmiennie oczyszczają głowę, choć nie zawsze odpoczywamy w nich fizycznie. Bo ogród to dużo pracy, ale jak bardzo przyjemnej. Dołączamy zdjęcia z lat 30. XX w. z ogrodu przy szamotulskich wodociągach, są na nich członkowie rodziny Józefa Rybarczyka − długoletniego kierownika wodociągów.  Zdjęcia udostępnił Jan Kulczak (wnuk).



Tak wiele zawdzięczamy naszym lekarzom!

Spośród tych, którzy opiekowali się nami w 2. połowie XX w., odeszli już: Mieczysława Ulanowska, Jerzy Malinowski, Andrzej Adamczyk, Ryszard Surma, Jan Leszek Adamski, Marian Kubiak, Ryszard Czubak, Włodzimierz Galus, Maciej Dybizbański, Jan Mańczak, Michał Sitowski, Barbara Fiszer, Barbara Strzelecka, Genowefa Abłażej, Wiktor Dullin, Franciszek Kociński i Irena Krzywoszyńska. W latach międzywojennych szamotulan leczyli, m.in., Sylwester Niziński, Wiktor Krukowski, Stanisław Owsiany, Zenon Włoch i Antoni Nowicki.

Zdjęcia z lat 30. XX w. − Antoni Nowicki, ordynator (dyrektor) szamotulskiego szpitala (Zakładu św. Józefa) w latach 1928-39, przy operacji asystują mu siostry służebniczki Maryi. W 1894 r. siostry zbudowały szamotulski szpital przy ul. Sukienniczej (dzisiejszy mały budynek z kaplicą), w latach 1929-30 dobudowały sąsiadujący z nim gmach widoczny na przedwojennej pocztówce.



Groby Pańskie 2020

Wielka Sobota – czas oczekiwania. Groby Pańskie w bazylice kolegiackiej i kościele św. Krzyża w Szamotułach – dla tych, ktorzy nie mogli dziś przy nich być. W tym roku uczymy się czekać, nie tylko na Zmartwychwstanie. Zdjęcia Maciej Borowczak



10. rocznica katastrofy smoleńskiej

To już 10 lat. Tragedia, która mogła nas połączyć, trwale nas, niestety, podzieliła. Nie szukajmy winnych, nie bijmy się w cudze piersi. Pomyślmy o tych 96 ludziach, którzy wówczas zginęli − o każdej z tych osób.

Autorem zdjęć, które powstały w tym czasie w Szamotułach, jest Piotr Mańczak. Wiersz napisał Łukasz Bernady.



Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”

W grupie teraz nie poćwiczymy, ale namiawiamy do ćwiczeń indywidualnych! Do tej zachęty dodajemy zdjęcie sprzed ponad stu lat. Są na nim członkowie szamotulskiego gniazda (oddziału) Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, które powstało w 1887 r. jako trzecie w Wielkopolsce.

Stowarzyszenie starało się o to, aby poprzez ćwiczenia fizyczne kształtować dyscyplinę ducha i ciała. Organizowało także przedsięwzięcia kulturalno-rozrywkowe, sprzyjające rozwojowi polskiego patriotyzmu. Warto wspomnieć, że „Sokół” odegrał ważną rolę w okresie powstania wielkopolskiego, kiedy kierował nim Zygmunt Ciesielczyk. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” działało w Szamotułach do II wojny, odrodziło się w 2016 r.

Na zdjęciu z Pamiętnika Jubileuszowego „Sokoła” w Szamotułach 1887-1927 widać między innymi członków zarządu z 1912 r. Od lewej siedzą Józef Bak, Zygmunt Ciesielczyk, Piotr Stroiński i Józef Gieremek. Kilka tygodni temu imię Zygmunta Ciesielczyka nadano rondu przy ul. Gąsawskiej.



15 rocznica śmierci Jana Pawła II

2 kwietnia 2005 r. zmarł Jan Paweł II – tamten czas był bardzo trudny, a jednak w sposob wyjątkowy, choć na krótko, nas ze sobą zjednoczył.

Tydzień wcześniej – 27 marca 2005 r. – obchodziliśmy Wielkanoc. Wiedzieliśmy, że stan zdrowia 85-letniego papieża jest zły, nie mógł mówić po przebytym kilka tygodni wcześniej zabiegu tracheotomii. W Wielki Piątek w prywatnej kaplicy samotnie – niemal wtulony w krzyż – modlił się w czasie nabożeństwa drogi krzyżowej, tydzień poźniej rozpoczęło się jego odchodzenie. Paliliśmy świece w oknach, zbieraliśmy się na czuwaniach – i w piątek, i w sobotę. Z niepokojem słuchaliśmy kolejnych komunikatów. Odszedł w sobotę wieczorem, o godz. 21.37.

W Szamotułach żegnaliśmy Jana Pawła II, paląc znicze pod kamieniem przy kościele kolegiackim i wzdłuż alei jego imienia. W dniu pogrzebu – 8 kwietnia – na szamotulskim Rynku odprawiona została uroczysta msza św. Było nas dużo, bardzo dużo, trudno powiedzieć, ile tysięcy. Na koniec usłyszeliśmy głos Jana Pawła – fragment homilii z pielgrzymki do Polski w 1979 r.: „I dlatego – zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym, […] abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu. Proszę was o to…” Wieczorem w kościele św. Krzyża odbył się jeszcze apel maryjny, a po nim przejście na al. Jana Pawła II. Po modlitwie na chwilę zgasły uliczne latarnie, ale było i tak jasno od palacych się zniczy. Znów było nas bardzo dużo. W poczuciu osierocenia bardzo potrzebowaliśmy siebie nawzajem. Dziś też się potrzebujemy.

Zdjęcia Andrzej Bednarski i Piotr Mańczak.



Zielonagóra pod Obrzyckiem

Dobrze, że są zdjęcia, na których możemy podziwiać piękno regionu. Pałac w Zielonejgórze pod Obrzyckiem (obecnie Dom Pracy Twórczej UAM) uwiecznił ostatnio na fotografiach Tomasz Kotus. Na tym miejscu w latach 20. XIX w. powstała willa dla linii obrzyckiej Raczyńskich. Rozbudował ją Atanazy Raczyński, twórca ordynacji obrzyckiej, młodszy brat zasłużonego dla Wielkopolski Edwarda (do budynku dodano wówczas dwa piętra). Kolejne przebudowy nastąpiły na początku XX w: wzniesiono wówczas kwadratową wieżę i parterową sień z głównym wejściem, dodano ornamenty na fasadzie. Do 1945 roku pałac był własnością tzw. kurlandzkiej linii rodu Raczyńskich.


Aktualności – kwiecień 20202020-05-30T20:41:32+00:00

Aktualności – marzec 2020

MARZEC

Autor plakatu – Damian Kłaczkiewicz


IMPREZY I KONCERTY

Trwające

Muzeum – Zamek Górków nieczynne dla zwiedzających do odwołania


Najbliższe

Wszystkie imprezy zostały odwołane


Minione


KINO

Kino nieczynne do 25 marca

Przyszła wiosna

Początek wiosny to oczywiście także topienie marzanny. Publikujemy zdjęcia uczniów Szkoły Podstawowej nr 3 w Szamotułach (połowa lat 70.; jak tu pusto nad Samą przy ul. Zamkowej). Najpierw były przemówienia pożegnalne pod adresem zimy (np. w imieniu ptaszków czy dzikiej zwierzyny), potem wrzucenie kukły do rzeki, a na koniec wprowadzenie symbolu wiosny – przystrojonej gałęzi („Gaiczek zielony, pięknie przystrojony”).


Świetna komedia z szamotulskim motywem

Zostańcie w domu i obejrzyjcie w Internecie film „Nie lubię poniedziałku” (https://www.cda.pl/video/315325401) z udziałem szamotulskiego zespołu folklorystycznego. W komedii Tadeusza Chmielewskiego pojawia się – m.in. – znów aktualny wątek braku papieru toaletowego.

Zespół prowadzony przez Janinę Foltynową został wybrany przez filmowców spośród najlepszych grup folklorystycznych, które w 1970 r. brały udział w zgrupowaniu przed dożynkami. Zdjęcia realizowano we wrześniu tego roku, a film miał premierę w sierpniu 1971 r. Szamotulan można oglądać w scenach na lotnisku, w restauracji i w czasie uroczystości otwarcia szkoły. Tadeusz Chmielewski (1927-2016) wyreżyserował również inne bardzo popularne komedie, np. „Jak rozpętałem II wojnę światową” (1969) i „Gdzie jest generał” (1963). Na dołączonym tu kadrze widać – oprócz Janiny Foltyn – Annę Czerniak, Edmunda Ćwirleja, Teresę Cichałę (z domu Leję), Ludwika Wojciechowskiego i Tadeusza Kłosa.



Św. Józefa – obchody imienin marszałka Piłsudskiego

Zostańcie w domu i czytajcie! 19 marca wypadały imieniny Józefa Piłsudskiego – przeczytajcie, jak w latach 1927-35 świętowano je w Szamotułach http://regionszamotulski.pl/obchody-imienin-marszalka-jozefa-pilsudskiego/.

Zamieszczone tu zdjęcia zrobiono w czasie obchodów imienin marszałka w 1935 r. (defilada przez pomnikiem Powstańca, ul. Dworcowa), na zdjęciach są uczniowie Gimnazjum im. ks. Piotra Skargi w mundurach z przysposobienia wojskowego. Zdjęcia – własność Barbara Piekarzewska.



Stroje szamotulskie na znaczkach pocztowych

Znaczki Poczty Polskiej ze strojami szamotulskimi wiele osób zna, a niektórzy z naszych Czytelników nawet mają je w domu. W ostatnim czasie udało nam się odnaleźć zdjęcie koperty wydanej z okazji wejścia do obiegu seriii „Polskie stroje ludowe”  – 18.12.1959 r. Technika wykonania znaczków – staloryt i rotograwiura (rodzaj druku wklęsłego). W pierwszej emisji serii ukazały się także znaczki ze strojami rzeszowskimi, kurpiowskimi, góralskimi i śląskimi (5 par), w drugiej emisji z maja 1960 r. – kolejnych 5 par. Wszystkie znaczki miały dwie wersje – ząbkowaną i nieząbkowaną.



Święto Kobiet

Do życzeń dla wszystkich Pań dołączamy prace malarskie szamotulanina Cezarego Rajperta.

Pisze on: Kobiety uwielbiam (malować), bo nikt tak nie patrzy jak one. W oczach kobiet szukam duszy. Wnętrze, którego nie da się pokazać rysunkiem, jest najbardziej ujmujące… Próbuję, żałując, że nie jestem poetą.



Szamotulskie śluby

Leokadia z domu Rybarczyk (1909-1995)  i Władysław Ignasiak (1906-1978) pobrali się w 1934 r. w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia (26.12) w szamotulskiej kolegiacie. Wesele odbyło się w domu rodzinnym Leokadii – na terenie wodociągów, których kierownikiem, przez ponad 40 lat, był ojciec – Józef Rybarczyk. W okresie międzywojennym oboje działali w Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół”, Władysław był mistrzem malarskim i pracował w Meblarni w Szamotułach, Leokadia prowadziła dom. Małżeństwo doczekało sie czworga dzieci: Henryka (ur. 1935), Barbary (po mężu Trojanowskiej, ur. 1937), Andrzeja (ur. 1941) i Marii (po mężu Maciołek, ur. 1949). Pasją Władysława Ignasiaka była fotografia (jeszcze w czasach służby wojskowej wykonywał zdjęcia na lotnisku Ławica), kochał ogród i pszczelarstwo, prowadził przydomowe gospodarstwo. Leokadia lubiła rękodzieło (haftowała, szydełkowała, szyła; w końcu lat 20. wspólnie z siostrami prezentowały swoje wyroby na szamotulskich wystawach), grała na skrzypcach i kolekcjonowała etykiety zapałczane. Zdjęcia udostępnił Jan Kulczak.

Więcej – http://regionszamotulski.pl/szamotulskie-sluby/



Kobylniki i Lwów

Co łączy pałac w Kobylnikach z Teatrem Wielkim we Lwowie? Osoba architekta – Zygmunta Gorgolewskiego, jednego z najwybitniejszych polskich twórców w tej dziedzinie końca XIX w. Pałac w Kobylnikach ma charakter neorenesansowy, powstał w 1886 roku na zlecenie ordynata Tadeusza Twardowskiego. Na spacer po parku wokół pałacu zapraszamy z autorem zdjęć – jest nim Tomasz Kotus.



W Szamotułach upamiętniono Żołnierzy Wyklętych

Tegoroczne obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych rozpoczęły się w piątek, 28 lutego, turniejem tenisa stołowego dla uczniów szkół średnich, który odbył się w Zespole Szkół nr 1 w Szamotułach.

Główne uroczystości przypadły na niedzielę 1 marca. Inicjatorami i organizatorami byli: Wielkopolskiego Stowarzyszenie Pamięci Armii Krajowej – Koło w Szamotułach oraz Szamotulskie Gniazdo Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Uroczystości zostały objęte patronatem Burmistrza Miasta i Gminy Szamotuły Włodzimierza Kaczmarka oraz Starosty Powiatu Szamotulskiego Beaty Hanyżak.

Od roku 2011 dzień 1 marca jest okazją do upamiętnienia żołnierzy zbrojnego podziemia niepodległościowego walczących z aparatem reżimu komunistycznego o suwerenną i niepodległą Polskę. Należy wspomnieć, że tego typu uroczystości odbyły się w Szamotułach już po raz dziesiąty. Tegoroczne obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych zostały połączone z poświęceniem sztandaru Szamotulskiego Gniazda Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.

O godz. 13.15 w Bazylice Mniejszej została odprawiona msza święta w rycie trydenckim w intencji Żołnierzy Wyklętych, zmarłych druhów TG „Sokół” w Szamotułach oraz pomordowanych przez reżim komunistyczny. Podczas uroczystości poświęcony został sztandar „Sokoła”. Następnie oficjalne delegacje złożyły wiązanki kwiatów pod Głazem Pamięci znajdującym się przy świątyni.

O godz. 15.00 w Muzeum – Zamek Górków odbyła się dalsza część uroczystości patriotycznych. Historię Żołnierzy Wyklętych przedstawiła prezes szamotulskiego koła WSPAK Katarzyna Okraska. W imieniu władz samorządowych głos zabrała Maria Przybylska, zwracając szczególną wagę na wartości, którymi kierowali się Żołnierze Niezłomni. Następnie prezes Szamotulskiego Gniazda TG „Sokół” w Szamotułach Sławomir Hazak przedstawił historię sokolich sztandarów oraz najważniejsze idee wyznawane przez członków stowarzyszenia. Bardzo ważnym momentem uroczystości było wręczenie statuetki „Sokoła” ks. kanonikowi kapitanowi Bogdanowi Kończakowi w dowód uznania za krzewienie wiary katolickiej, wartości patriotycznych oraz upowszechnianie wzorców pracy organicznej. Zasłużony żołnierz Armii Krajowej, Powstaniec Warszawski ze wzruszeniem opowiadał o swoich wojennych przeżyciach. Następnie o charakterze sokolich stowarzyszeń mówił prezes Towarzystw Gimnastycznych w Polsce Damian Małecki. Uczestnicy uroczystości mieli okazję obejrzeć film dokumentalny o Żołnierzu Wyklętym, generale w stanie spoczynku Janie Podhorskim oraz wysłuchać koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu Izabeli i Radosława Klauze.

Piotr Gotowy


Aktualności – marzec 20202020-04-06T10:52:14+00:00

Aktualności – luty 2020

LUTY

IMPREZY I KONCERTY

Trwające

Wystawa prac prof. Grzegorza Ratajczyka, Muzeum-Zamek Górków (Spichlerz)


Minione


KINO

Z historii szamotulskiego harcerstwa


Idzi Świtała (1877-1928) był działaczem patriotycznym, pracował jako dziennikarz polskich pism, prowadził praktykę dentystyczną, w 1908 r. został deputowanym do sejmu pruskiego, gdzie wielokrotnie bronił praw Polaków. Działał w Lidze Narodowej i powstałym w 1902 r. stowarzyszeniu Eleusis, które miało duży wpływ ideowy na kształtujące się później harcerstwo. Przez ponad dekadę mieszkał w Szamotułach, ok. 1919 r. przeniósł się do Bydgoszczy. Ożenił się ze Stefanią z domu Poturalską, małżeństwo miało czworo dzieci. W Szamotułach do dziś mieszkają ich potomkowie.


Monika Kijek – talent z Wronek

Monika Kijek, pochodząca z Wronek młoda aktorka, może być inspiracją dla wielu osób – realizuje swoje marzenia mimo towarzyszącej jej od dzieciństwa choroby. Ubiegły rok był dla niej przełomowy: ukończyła Wyższą Szkołę Muzyczną w Gdańsku na jedynym w Polsce kierunku musicalowym, zagrała Fionę w teatrze w Niemczech i została partnerem biznesowym Studia Piosenki „Metro”. Jak sama mówi, wszystko, co ma, zawdzięcza rodzinnemu miastu. Zapraszamy do przeczytania całości artykułu!

http://regionszamotulski.pl/monika-kijek-aktorka-z-wronek/

Zdjęcie Agnieszka Teska



Spotkanie Wielkopolskiego Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej

18 lutego w sali koncertowej Muzeum – Zamek Górków odbyło się pierwsze w tym roku spotkanie dla członków i sympatyków szamotulskiego koła WSPAK. Na wstępie opiekun koła Piotr Gotowy zaznaczył, że rok 2019 i 2020 to bardzo ważne daty roczne dla stowarzyszenia. W ubiegłym roku minęła 15 rocznica powstania organizacji jako Towarzystwo Przyjaciół Armii Krajowej. 22 czerwca 2010 r. TPAK stało się kołem Wielkopolskiego Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej z siedzibą w Poznaniu.

Spotkanie było dobrym momentem, aby podziękować inicjatorce powstania pierwszej tego typu organizacji w Wielkopolsce, a drugiej w Polsce, wieloletniej kustosz szamotulskiego muzeum – Elżbiecie Ratajczak. Słowa uznania zostały skierowane również w stronę wieloletniej opiekunki młodzieży podczas wielu wyjazdów i uroczystości, emerytowanej nauczycielki historii z Zespołu Szkół nr 2 w Szamotułach – Hannie Rys.

Następnie prezes szamotulskiego koła WSPAK, licealistka Katarzyna Okraska, oraz wiceprezes koła, uczeń technikum Mikołaj Janas, przedstawili sprawozdanie z działalności stowarzyszenia za rok 2019. Co roku do największych przedsięwzięć szamotulskiego koła WSPAK należy organizacja uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Szamotułach, wyjazdów na Dni Ułana do Poznania czy zorganizowanie Rajdu do Grobów Pomordowanych w Lasach Kobylnickich. Nie byłoby tych inicjatyw, gdyby nie wsparcie finansowe i patronackie ze strony władz gminnych i powiatowych. Młodzi członkowie WSPAK organizują, współorganizują i biorą udział w wielu innych uroczystościach upamiętniających żołnierzy Armii Krajowej i nie tylko.

W drugiej części spotkania uczniowie z kilku szamotulskich szkół mieli okazję wysłuchać wspomnień z czasów okupacji Aleksandry Pruszkowskiej, która mimo sędziwego wieku przez ponad godzinę opowiadała o losach swojej rodziny podczas II wojny światowej.

WSPAK – koło Szamotuły



Historia – nauczycielką życia?

Bitwa stoczona w okolicach Piotrkówka pod Szamotułami zmieniła losy naszego miasta. Wojenne zniszczenia sprawiły najprawdopodobniej, że zdecydowano się na powtórną lokację – w dzisiejszym miejscu.

http://regionszamotulski.pl/bitwa-pod-szamotulami-1383/)



Walentynki

Może ktoś z Państwa znajdzie w tym liście natchnienie? Powstał on w Szamotułach w 1. połowie XV wieku, czyli ponad sto lat przed dziełami Mikołaja Reja! Przypominamy artykuł, w którym znajdziecie sam tekst listu z wyjaśnieniem trudniejszych językowo fragmentów oraz z komentarzem.

http://regionszamotulski.pl/pierwszy-list-milosny/



107. urodziny Heleny Szczerkowskiej

10 lutego składamy życzenia naszej szamotulskiej Seniorce – Helenie Szczerkowskiej, która kończy 107 lat, i przypominamy tekst jej poświęcony! Pani Helena przyszła na świat przed 1. wojną światową. Po 2. wojnie wyszła za mąż za Bolesława Szczerkowskiego – nauczyciela i instruktora harcerskiego. Ma dwie córki, troje wnuków i prawnuczkę. Pani Heleno, życzymy zdrowia, pogody ducha, wielu miłych chwil w gronie rodziny i przyjaciół. Dziękujemy, że mogliśmy wejść do świata Pani wspomnień!

http://regionszamotulski.pl/helena-szczerkowska-wspomnienia-z-mlodosci/



Most w Brączewie czeka na szansę

Dawny most kolejowy nad Wartą (Brączewo-Stobnica) sfotografował niedawno Tomasz Kotus. Most powstał w latach 1909-1910, ma ponad 244 m, bardzo ciekawą rzadką konstrukcję i interesującą historię. Był dwukrotnie wysadzany – na szczęście nieskutecznie – w czasie II wojny światowej – najpierw przez wojsko polskie (na początku września 1939 r.), potem przez wycofujących się Niemców (w styczniu 1945 r.). Przewozy pasażerskie na linii nr 381 (Oborniki wlkp. – Wronki) zawieszono w 1991 r. Czekamy na rewitalizację tego zabytkowego obiektu – od strony Obornik dociera do niego ścieżka rowerowa uruchomiona w październiku 2018 r., trzeba ją poprowadzić dalej – aż do Wronek. Na szczęście są osoby, które w tej sprawie działają.



Szamotulski chór kościelny

Chór Kościelny im. Wacława z Szamotuł działał pod kierunkiem Andrzeja Przybylskiego – organisty w latach 1914-39. Kształcił się on pod kierunkiem znanego muzykologa ks. Józefa Surzyńskiego. Był uważany za wirtuoza, zajmował pierwsze miejsca na konkursach organowych. Posługę organisty w kolegiacie szamotulskiej i tutejszy instrument cenił sobie tak bardzo, że dwukrotnie zrezygnował z proponowanej mu pracy w Poznaniu – w kościele Najświętszego Serca Jezusowego i św. Marcina (w artykule z „Tygodnika Parafii Szamotulskiej” podkreślano, że posada w Poznaniu byłaby dla Przybylskiego nie tylko bardziej zaszczytna, ale i wygodniejsza ze względów życiowych, bo tam kształciły się jego dzieci). Józef Preuss – długoletni prezes szamotulskiej „Lutni” i zasłużony regionalista – po jednym koncertów organowych w Poznaniu, jak odnotowała prasa, powiedział: „Przyjedźcie do Szamotuł. Jak wam Przybylski zagra na naszych organach, to dopiero zobaczycie, co to są organy!” Na początku okupacji Andrzej Przybylski zachorował, zginął prawdopodobnie w styczniu 1940 r., zagazowany przez Niemców wraz z innymi pacjentami szpitala w Kościanie.

Zdjęcie z 2. połowy lat 30. XX w. udostępniła Urszula Dudzik.



Aktualności – luty 20202020-03-07T22:21:14+00:00

Aktualności – styczeń 2020

STYCZEŃ

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Minione

9 stycznia 2020 r., godz. 18.00, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy

30 stycznia, 2020 r., godz. 18.00, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy


KINO

Serial Archiwista – premiera kolejnego projektu filmowego Piotra Mikołajczaka

W stuczniu wszedł na ekrany nowy serial kryminalny – Archiwista (TVP 1)! Szamotulanin Piotr Mikołajczak jest pomysłodawcą serialu (wspólnie z Andrzejem Ciborskim), producentem i autorem muzyki. W roli tytułowej wystąpuje sam Henryk Talar. To kolejna z dużych produkcji, które realizuje Piotr Mikołajczak. Na telewizyjnej antenie od marca 2018 r. można oglądać telenowelę Leśniczówka – także według jego pomysłu i z piosenką, do której napisał muzykę (Dom dobrych drzew w wykonaniu Edyty Górniak). Warto zwrócić uwagę na świetną obsadę Leśniczówki.

Sukcesem był też wyprodukowany rok temu przez Piotra spektakl Teatru Telewizji Dołęga-Mostowicz. Kiedy zamykam oczy, w reżyserii Marka Bukowskiego, ze znakomitymi rolami Mariana Opani i Wojciecha Mecwaldowskiego. Tradycyjnie Piotr Mikołajczak skomponował muzykę do swojej produkcji. Spektakl zdobył aż trzy nagrody na sopockim Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Telewizji Polskiej „Dwa teatry”. Trzymamy kciuki za kolejne wartościowe projekty!



Twórczość plastyczna Cezarego Rajperta

Cezary Rajpert z Szamotuł maluje i rysuje – z przerwami – od czasów szkolnych, ostatnio dość sporo. Ulubionym tematem jego twórczości są kobiety. Z nielicznych prac o tematyce szamotulskiej zamieszczamy obraz przedstawiający budynek starostwa od podwórza. Praca znalazła się w części 2. Subiektywnego przewodnika po Ziemi Szamotulskiej. Autor opatrzył pracę komentarzem: „Będąc w tym miejscu, gdzie stykają się budynki Urzędu Miasta i Starostwa, raczej skupiamy się na drzwiach, wejściach, żeby udać się w odpowiednie dla swojej sprawy… Jednak kiedy obejrzymy się za siebie z kąta podworka, zobaczymy prawie nierealny, bajkowy widok. Zwłaszcza pod słońce”. Wydawcą Subiektywnego przewodnika jest Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy we współpracy z Grupą Jakkolwiek.



Takie zimy możemy tylko powspominać

To zima 1979 r. Szkoły organizowały kuligi (jeżdżono za wozem konnym lub traktorem, także ruchliwą dziś ul. Zamkową), w wielu miejscach miasta wylewano sztuczne lodowiska. Zdjęcia wykonano przy Szkole Podstawowej nr 3 (widać na nich nauczycielki Marię Kostrzyńskąi Irenę Pytel).



Ostroróg z lotu ptaka

Ostroróg – na tych zdjęciach, które rok temu wykonał Łukasz Wlazik (Szamodron), dobrze widać miejsce, gdzie znajdował się zamek! Chodzi tu o dawną wyspę na Jeziorze Wielkim (dziś to półwysep). Pierwsza zachowana wzmianka o Ostrorogu dotyczy właśnie wydarzeń w budowli tam się znajdującej (najprawdopodobniej było nieduży drewniany obiekt łączący funkcje obronne i mieszkalne – fortalicjum) – w lutym 1383 r. w czasie tzw. wojny Grzymalitów z Nałęczami, czyli wojny domowej rodów wielkopolskich, schronił się tam Sędziwój Świdwa – właściciel Szamotuł (z rodu Nałęczów), kronika Janka z Czarnkowa wymienia imię Dzierżka Grocholi – ówczesnego właściciela tej niewielkiej twierdzy. W XV w. wznosił się tam znacznie potężniejszy zamek, zbudowany na wielkich głazach i palach, 3-piętrowy, częściowo murowany, wyższe części kamienno-drewniane. Został on zburzony w XVIII w. przez ówczesnego właściciela Ostroroga. W czasie badań archeologicznych przeprowadzonych w latach 60. XX w. odkryto tam ślady jeszcze wcześniejszej osady – z IX-X w.



170. rocznica urodzin Xavera Scharwenki

6.01.1850 r. w Szamotułach urodził się Xaver Scharwenka – pianista (uznawany za genialnego interpretatora dzieł Chopina), kompozytor, pedagog muzyczny, przyjaciel Franciszka Liszta i Johannesa Brahmsa. Obaj bracia Scharwenkowie (straszy Philipp ur. się w 1847 r.) są bardziej znani w Niemczech niż w Polsce. Ojciec August Wilhelm (1811-1879) był z pochodzenia Niemcem, a z zawodu budowniczym; matka Apollonia Emilia z domu Golisch (Golisz) wywodziła się z polskiej rodziny mieszkającej w Ruksie nad Wartą, to od niej synowie przejęli miłość do muzyki. Philipp i Xaver uważali się za Niemców, w ich utworach widoczne są jednak inspiracje polską muzyką ludową (jedno z bardziej znanych dzieł Xavera to „Tańce polskie”). W 1858 r. rodzina Scharwenków przeniosła się do Poznania (Xaver uczył się tam w gimnazjum), a w 1865 r. Scharwenkowie zamieszkali w Berlinie. Xaver grał na pianinie ze słuchu od wczesnego dzieciństwa, studia z zakresu fortepianu i kompozycji odbył w Berlinie. Już 1869 r. został wykładowcą tamtejszego konserwatorium i zadebiutował jako kompozytor. Międzynarodową sławę przyniosły mu  trasy koncertowe po Europie (m.in. Berlin, Wiedeń, Lipsk, Kolonia, Amsterdam, Kopenhaga, Poznań, Stockholm, Petersburg, Moskwa, Helskinki, Ryga). W 1881 r. Scharwenkowie założyli własne konserwatorium w Berlinie. W 1890 r. Xaver wyjechał w pierwszą trasę koncertową do Stanów Zjednoczonych, w 1891-98 prowadził nowojorski oddział swojego konserwatorium, a w 1895 r. uzyskał doktorat honoris causa Uniwersytetu w Nashville. Działał intensywnie jako pedagog muzyczny: był współzałożycielem i przewodniczącym Stowarzyszenia Edukacji Muzycznej w Niemczech, napisał podręczniki pianistyczne – dla uczniów i nauczycieli. Zmarł w Berlinie w 1924 r.



Motywy haftu szamotulskiego na współczesnych kartkach i ozdobach świątecznych – to nam się podoba!

Milena Kolat-Rzepecka od ponad 10 lat tworzy różnego typu rękodzieło, stale poznaje nowe techniki, ale sięga też do tradycji (np. rok temu zainteresowała się dawnymi ozdobami choinkowymi ze słomy i bubuły). Swoimi umiejętnościami dzieli się na różnego typu warsztatach, prowadzi też blog. Najłatwiej znaleźć ją na FB Niepowtarzalna Kartka Milena Kolat-Rzepecka – polecamy! Wykorzystany tu motyw z haftu na tiulu w okresie międzywojennym utrwalił Stanisław Zgaiński (1907-1944) – z wykształcenia nauczyciel, człowiek wielu zainteresowań i talentów: malarz, grafik, muzyk, badacz folkloru, współtwórca widowiska scenicznego Wesele szamotulskie, do którego zebrał i opracował muzykę.



Aktualności – styczeń 20202020-05-30T20:59:17+00:00

Aktualności – grudzień 2019

GRUDZIEŃ

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Minione

koncert Pawła Bączkowskiego Świąteczny czas,
15.12.2019, sala koncertowa Muzeum-Zamku Górków, godz. 18.00


KINO

101. rocznica wybuchu powstania wielkopolskiego. Tak świętowano w Szamotułach


Relacja wideo!

Opublikowany przez Ryszarda Kurczewskiego Piątek, 27 grudnia 2019


Święta tuż, tuż. Ale… z porządkami nie należy przesadzać!



Aleksandry Koniecznej obrazki z Szamotuł

Przedstawiamy kolejną uzdolnioną młodą osobę – to Aleksandra Konieczna z Szamotuł. W tym roku ukończyła Szkołę Podstawową nr 1, obecnie uczy się w Liceum im. ks. Piotra Skargi w klasie o profilu psychologiczno-prawniczym. Rysowanie, malowanie interesowało ją od najmłodszych lat, w szkole podstawowej uczęszczała na zajęcia koła plastycznego prowadzonego przez Hannę Szelejak.

W 2018 r. Ola zwyciężyła w Wielkopolskim Konkursie Plastycznym „Znaki wiary” oraz w wojewódzkim konkursie plastycznym o tematyce ekologicznej. Rok wcześniej wygrała Gminny Konkurs Plastyczny „Twórczość nieskrępowana”. Niedawno zajęła 3. miejsce w konkursie na komiks pod tytułem „Dopalacze niszczą życie”; organizatorem konkursu była Komenda Powiatowa Policji w Szamotułach. Dużo rysuje dla siebie, poznaje teorię rysunku i ćwiczy technikę. Lubi też szyć na maszynie, najwięcej przyjemności sprawia jej tworzenie w ten sposób maskotek według własnych projektów. Na razie bierze pod uwagę dwa pomysły na siebie, chciałaby albo studiować na Uniwersytecie Artystycznym, albo uczyć w szkole – tu przedmiot jest już wybrany: historia.

Prace Oli, przedstawiające postacie na tle różnych szamotulskich obiektów, znalazły się pięknym kalendarzu na rok 2020, wydanym przez Urząd Miasta i Gminy. Gratulujemy młodej artystce – przez najbliższy rok wiele osób będzie regularnie spoglądać na jej prace!

Zamieszczamy 2 z 13 obrazków.



16 grudnia 1922 – zamach na prezydenta Gabriela Narutowicza.

Czy można napisać coś o tym wydarzeniu w kontekście Szamotuł? Otóż – niestety – można. Agresja polityczna i podziały w społeczeństwie 97 lat temu były wielkie, nie wyglądało to lepiej niż obecnie. W wyborach parlamentarnych w listopadzie 1922 r. w Szamotułach zwyciężyła prawicowo-centrowa koalicja Chrześcijański Związek Jedności Narodowej (w całym powiecie wygrała lewicowa Narodowa Partia Robotnicza). 3.12 odbył się w Szamotułach wielki wiec (ok. 5 tys. uczestników) podczas którego postulowano m.in. wybór Polaka-katolika (kandydatem prawicy był Maurycy Zamoyski). Po wyborze Gabriela Narutowicza prawica bardzo głośno wyrażała niezadowolenie, w Warszawie doszło też do zamieszek. Zamachu na prezydenta 16.12.1922 dokonał Eligiusz Niewiadomski, część środowisk prawicowych wręcz ten zamach poparła, określając go jako „ratowanie Polski”. Po wykonaniu wyroku śmierci na zamachowcu w wielu kościołach odbyły się nabożeństwa w jego intencji. 28.02.1923 r. taka msza odprawiona została także w kolegiacie w Szamotułach. jak podawała „Gazeta Szamotulska”, licznie uczestniczyli w niej „wybitni obywatele miasta i pobożna publiczność”.



Rocznica egzekucji 

80 lat temu – 13 grudnia 1939 r. – przy ulicy Franciszkańskiej w Szamotułach Niemcy rozstrzelali 10 Polaków. Tak wspominała ten dzień Helena Kurkiewicz (z domu Łuczak): „[…] w godzinach popołudniowych Niemcy rozstawili się na ul. Dworcowej. Wszystkich wychodzących z pracy w pobliskiej meblarni zagarnęli i ustawili przed wlotem na ul. Franciszkańską. Wśród nich był Stanisław Kurkiewicz, pracujący wtedy w meblarni. Następnie przywieźli z szamotulskiego więzienia jakichś 10 ludzi i tam na miejscu ich rozstrzelali. Zwłoki zabrali wozem konnym i zakopali w wspólnym grobie na cmentarzu w Szamotułach, na prawo od alei proboszczów. Krótko po wojnie rozstrzelanych ekshumowano, a robili to przetrzymywani w Szamotułach jeńcy niemieccy. Ciała pokładziono do oddzielnych trumien i w tym samym miejscu ponownie pochowano”. Polacy zginęli w odwecie za rzekome postrzelenie żołnierza niemieckiego w Gałowie (w rzeczywistości przypadkowo postrzelił go kolega). Zginęli wówczas: Adam Zeuschner (czeladnik stolarski), Jan Szymkowiak (robotnik), Wojciech Sydor (rolnik), Wincenty Pociecha (rolnik), Feliks Ludek (robotnik), Jan Kaczmarek (rolnik), Franciszek Kaczmarek (pilarz), Brunon Korpik (stolarz), Tomasz Czyż (rolnik), Jan Brzoski (rolnik). Pochodzili z różnych miejscowości naszego regionu: Szamotuł, Pniew, Otorowa, Wronek i Piłki.

W 1962 r. w kamiennej grocie przy ul. Franciszkańskiej odsłonięto tablicę z nazwiskami rozstrzelanych Polaków; w 2009 r. na szamotulskim cmentarzu na ich wspólnej mogile umieszczono nowy nagrobek.

Zdjęcie Andrzej Bednarski.



Łukasz Kośmicki – filmowiec z Szamotuł

Czy wiecie Państwo, że Łukasz Kośmicki, reżyser jednego z najciekawszych filmów tegorocznej jesieni – „Ukrytej gry”, urodził się w Szamotułach i jest prawnukiem legendarnego przedwojennego burmistrza Konstantego Scholla? Co więcej – lubi nasze miasto i chętnie, choć w ostatnich latach rzadko, je odwiedza. Film od 6 grudnia można oglądać w kinie „Halszka”.

Od lewej Łukasz Kożmicki, Allan Starski, Paweł Edelman. Zdjęcie Adrian Chmielewski, Watchout Studio



Sukcesy fotografów z naszego regionu!

W konkursie fotograficznym Wielkopolska Press Photo sukcesy odnieśli Piotr Mańczak, Tomasz Koryl, Iweta Kaczmarek i Marcin Drab – serdecznie gratulujemy! Piotr Mańczak zdobył wyróżnienie w kategorii „Życie codzienne” (zdjęcie „Odprawa”, którego bohaterem jest znany szamotulanom Stanisław Dolata i jego słynny samochód Syrena), Tomasz Koryl zdobył wyróżnienie w kategorii „Człowiek i jego pasje” (cykl zdjęć „Dla córki na 18. urodziny”; na wystawie pokonkursowej znalazło się jeszcze jedno zdjęcie tego autora – „Przed odlotem” – kategoria „Przyroda i ekologia”). W kategorii „Przyroda i ekologia” wyróżniona została praca Iwetty Kaczmarek (zdjęcie „Rzekotka drzewna”). Marcin Drab otrzymał wyróźnienie w kategorii „Sport” (zdjęcie „Kumoterska Gońba”), na wystawie zaprezentowano także cykl jego zdjęć „OSP Obrzycko”. Warto dodać, że na tegoroczną edycję konkursu wpłynęło 1397 zdjęć: 285 zdjęć pojedynczych oraz 1112 zdjęć w 162 zestawach, nadesłanych przez 91 autorów w pięciu kategoriach tematycznych.

Prezentujemy wyróżnione zdjęcia Piotra Mańczaka i Marcina Draba.



Sukcesy szamotulan w XXIII Turnieju Ożywiania Słowa o Laur Rodu Górków

Duet Katarzyna Zaraś (śpiew) i Krzysztof Łączkowski (pianino) zwyciężyli w kategorii poezja śpiewana, a recytatorzy Monika Roszczak i Jakub Kasprowiak zdobyli wyróżnienia.

Kasia Zaraś, uczennica klasy maturalnej Liceum im. ks. Piotra Skargi, powróciła na scenę po ponad roku. Tym razem z nią wystąpił Krzysztof Łączkowski – pianista, uczeń tej samej szkoły, który skomponował muzykę do jednego z utworów. Wszystko przygotowali sami, bez wsparcia instruktora. Zaprezentowali utwory do słów Czesława Miłosza („Wszystko w makówce”) i Agnieszki Osieckiej („Wybacz, Mamasza”). Poruszająca była zwłaszcza interpretacja drugiego utworu – dramatyczna i nieoczywista muzycznie.

Więcej o Katarzynie Zaraś można przeczytać w tekście z serii Talenty http://regionszamotulski.pl/kasia-zaras-talent-artystyczny-i-sportowy/

Zdjęcie SzOK



Rzeźba regionalna

Para szamotulska – niewielka rzeźba Eugeniusza Tacika może być ciekawą pamiątką z naszego regionu. Ostatnio 4 takie rzeźby poleciały wraz z Zespołem Folklorystycznym „Szamotuły” do Kamerunu. Eugeniusz Tacik z Binina swoje prace wykonuje od ponad 40 lat. Od kilkunastu lat rzeźbi też prace wielkoformatowe przy użyciu piły motorowej. Jego dzieła można oglądać w wielu miejscowościach Polski, w tym także w naszym regionie: w Szamotułach, Wronkach, Obrzycku, Koźlu, Zajączkowie, Rzecinie i Ostrorogu. Znajdują się także poza Polską i – nawet – poza Europą: w Stanach Zjednoczonych, Afryce czy Australii.

Zdjęcie – Marta Szymankiewicz (tło – torba z motywem haftu szamotulskiego, wykonana w 2017 r. na warsztatach, które prowadziła Milena Kolat-Rzepecka).



Aktualności – grudzień 20192020-03-07T22:38:40+00:00

Aktualności – listopad 2019

LISTOPAD

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Najbliższe


Minione

10 listopada 2019 r., godz. 19.00, kino „Halszka”

godz. 10.00, kino „Halszka”


KINO

Urodziny Halszki

19 listopada wypadały 480. urodziny Halszki z Ostroga. Kiedy Halszka, a właściwie Elżbieta Ostrogska – ksieżniczka ruska, przyszła na świat, jej ojciec już nie żył. Największym nieszczęściem Halszki był … jej wielki majątek. Przypominamy interesujący artykuł, którego autorką jest Sylwia Zagórska. Koniecznie muszą Państwo poznać tę opowieść – oddzielono w niej prawdę od legendy! http://regionszamotulski.pl/beata-i-halszka-ostrogskie/

Portret Halszki – Jacek Hagel



Nowy pomnik w Ostrorogu

Pomnik ku czci Powstańców Wielkopolskich odsłonięto w Ostrorogu w dniu Święta Niepodległości. Powstał on z inicjatywy Konrada Kaszkowiaka – prezesa stowarzyszenia Patriotyczni PL, działającego od 2018 r. Jeszcze w poprzednim roku 35 grobów powstańców, znajdujących się na cmentarzu w Ostrorogu, zostało oznakowanych specjalnymi tabliczkami (inicjatorem tego działania było Koło Łowieckie „Drop” z Obrzycka, koordynował je Konrad Kaszkowiak, a częściowo sfinansowano ze środków Miasta i Gminy Ostroróg).

Starania o postawienie pomnika trwały blisko dwa lata, niewielkiemu stowarzyszeniu należy się wielki podziw za doprowadzenie tego przedsięwzięcia do końca. Ze względu na brak zgody konserwator wojewódzkiej na umieszczenie pomnika na rynku ostatecznie znalazł on miejsce na cmentarzu. Na uroczystości obecne były rodziny powstańców, władze samorządowe, poczty sztandarowe, służby mundurowe, przedstawiciele grupy rekonstrukcyjnej z Poznania oraz mieszkańcy Ostroroga. Pomnik odsłonili: burmistrz Roman Napierała oraz potomkowie powstańców – Eleonora Kaszkowiak i Stanisław Polawski. W bryle niewielkiego monumentu połączone zostały dwa elementy: orzeł – symbol patriotyzmu powstańców i krzyż – znak ich wiary. Pomnik poświęcił ks. proboszcz Krystian Sobczak. Projekt pochodzi z pracowni Joanny Kaszkowiak-Kaźmierczak, wykonali go Jacek Ćwirlej z Gaju Małego (części metalowe) i Jacek Przewoźny z Szamotuł (kamieniarstwo), a otoczenie przygotował Jacek Kaczmarek z Ostroroga (betonowa kostka brukowa).

Z okazji 101. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w kościele została odprawiona msza w intencji Ojczyzny, a po niej – w sali sesyjnej Urzędu Miasta i Gminy – odbyła się wieczornica, w czasie której Konrad Kaszkowiak przedstawił rys historyczny na temat wydarzeń sprzed ponad wieku, a w części artystycznej wystąpili uczniowie Szkoły Podstawowej im. Jana Ostroroga. Wyłoniono też najsmaczniejsze rogale świętomarcińskie.

Zdjęcie Ireneusz Walerjańczyk.



Pamiętamy, bo przybywa nam dawności…

Pamiętamy, bo przybywa nam dawności – bardzo interesujący projekt poświęcony m.in. trzem związanym z Szamotułami artystom-nauczycielom: Wacławowi Masłowskiemu, Marianowi Schwartzowi i Stanisławowi Zgaińskiemu przygotowało szamotulskie liceum (Zespół Szkół nr 1). Opracowano wydawnictwo (prezentujemy tu jego okładkę), w budynku szkoły można obejrzeć wystawę wspomnianych twórców, odbył się też poświęcony im wykład Anny Król z Muzeum – Zamku Górków (dla studentów Uniwersytetu Trzeciego Wieku).

Osobnym działaniem w ramach projektu było przedstawienie szkolnej grupy Piotrelle pt. „W przededniu”, zaprezentowane w ostatni czwartek na scenie kina „Halszka” (premiera odbyła się w czerwcu na deskach Sceny Trzeciej Teatru Nowego w Poznaniu), a przygotowany pod opieką artystyczną Sebastiana Greka – aktora Teatru Nowego. Spektakl poruszał problem ksenofobii i złego rozumienia patriotyzmu – tę tematykę zaproponowali sami uczniowie. Autorami projektu są nauczyciele: Wiesława i Bogdan Araszkiewiczowie, Beata Jankowiak i Natalia Szulc.

Projekt został dofinansowany ze środków Programu Wieloletniego Niepodległa na lata 2017-2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Koalicje dla Niepodległej”.

Okładka publikacji – kolaż prac Wacława Masłowskiego (akwarela – Kościół św. Krzyża w Szamotułach), Stanisława Zgaińskiego (drzeworyt barwny – „Szamotulacy”) oraz Mariana Schwartza (linoryt – Zaułek w Obrzycku).



Wyróżnienie dla Piotra Mańczaka

Za to zdjęcie szamotulskiego rzemieślnika Alojzego Starosty Piotr Mańczak otrzymał wyróżnienie specjalne w 3. edycji konkursu O! ZNAKI PRACY – serdecznie gratulujemy! Na konkurs wpłynęło ok. 600 prac wielu autorów. Wśród nich było wielu profesjonalnych fotografów i absolwentów Akademii Sztuk Pięknych; nasz Piotr nie zajmuje się fotografią zawodowo, ale nie mamy wątpliwości – jest artystą. Zdjęcie (wykonane ok. 2006 r.) pochodzi z serii SZAMOTULANIE21, ukończonej w tym roku. I jeszcze jedno zdanie o bohaterze zdjęcia. Alojzy Starosta (1934-2016) przez wiele lat prowadził zakład szewski przy ul. Dworcowej 31, jak pisze Piotr Mańczak, był to „schowany w podwórzu drewniany domek z niezwykłym klimatem i samym właścicielem, który godzinami opowiadał o tajnikach naprawy, a jednocześnie o podłej jakości dzisiejszego obuwia”.

Zachęcamy do obejrzenia wszystkich zdjęć składających się na projekt

http://regionszamotulski.pl/piotr-manczak-projekt-fotograficzny-szamotulanie21/



Weekendowy spacer

Pałace w Kobylnikach i w Obrzycku (Zielonejgórze) i Kobylnikach – w obu miejscach jest pięknie, więc sami musicie Państwo zdecydować, dokąd wybrać się na spacer. Korzystajmy z uroków jesieni!

Kobylniki: Pałac zaprojektował Zygmunt Gorgolewski (1845-1903), uważany za jednego z najwybitniejszych polskich architektów końca XIX wieku. Pochodził spod Środy, studiował architekturę w Berlinie. Zaprojektował wiele budynków na terenie Niemiec i znajdującej się pod zaborem pruskim Wielkopolski (m.i, pałac w Oporowie), a pod koniec życia ze względów patriotycznych przeniósł się do Lwowa, aby w cieszącej się autonomią Galicji móc zapewnić polskie wychowanie dzieciom (we Lwowie zrealizowano jego najbardziej znane dzieło ‒ Teatr Wielki, dawniej Miejski). Pałac w Kobylnikach ma charakter neorenesansowy, powstał w 1886 roku na zlecenie ordynata Tadeusza Twardowskiego. Budowla jest dość okazała, ma skomplikowaną bryłę i dach. Elewacje wykonano z cegły, a obramowania z tynku i piaskowca. W dolnej części wieży umieszczono tablicę z herbem Twardowskich i datą budowy. We wnętrzach zachowały się sztukaterie i kominki. Od lat 90. XX w. mieści się tam hotel i restauracja.

Obrzycko: Willę, zbudowaną tą w latach 20. XIX w. dla linii obrzyckich Raczyńskich, rozbudował Atanazy Raczyński, twórca ordynacji obrzyckiej, młodszy brat zasłużonego dla Wielkopolski Edwarda (do budynku dodano wówczas dwa piętra). Kolejne przebudowy nastąpiły na początku XX w: wzniesiono wówczas kwadratową wieżę i parterową sień z głównym wejściem, dodano ornamenty na fasadzie. Do 1945 roku pałac był własnością tzw. kurlandzkiej linii rodu Raczyńskich. Obecnie mieści się tam Dom Pracy Twórczej UAM.

Zdjęcia Łukasz Wlazik (SzamoDron).



Remont dachu kolegiaty sprzed lat 30

W latach 1979-80 przeprowadzono prace remontowe dachu i elekacji szamotulskiej bazyliki kolegiackiej. Niestety, nie wszystko się wówczas udało.

Wymieniono zmurszałe cegły, naprawiono drewnianą konstrukcję dachu (nad nawą Matki Bożej wymieniono ją w całości). Nad nawą główną położono zupełnie nową dachówkę, nad bocznymi – przełożono starą dachówkę. Co wówczas nie wyszło? Otóż dachówka okazała się bardzo złej jakości i po 17 latach trzeba było położyć zupełnie nową. W niestaranny sposób zamurowano też wybity w czasie remontu otwór w fasadzie wschodniej (widoczny na zdjęciu), do dziś to miejsce wygląda bardzo źle. Na fotografii widać też pozostałości wiązu Marysieńki – drzewa, które podania kojarzyły z królem Janem III Sobieskim (miał je zasadzić lub odpoczywać w jego cieniu).

Zdjęcia nadesłał Bogusław Jądrzyk.



Spacer z Historią – 26 października

Spacer z Historią (po raz 3.) – była piękna pogoda i liczne grono wspaniałych uczestników (50 osób)! Wspaniałych, bo zainteresowanych historiami, które chcieliśmy im opowiedzieć, i bardzo wytrzymałych (a spacer rzeczywiście był długi, bo kończyliśmy jeszcze omawianie miejsc, które „wypadły” z poprzedniego spotkania, skróconego ze względu na deszcz). Łukasz Bernady i Agnieszka Krygier-Łączkowska opowiedzieli historie związane z trzema pomnikami usytuowanymi przy ul. Dworcowej, a potem weszliśmy do kościoła św. Krzyża i budynku poklasztornego. Ostatnim miejscem zwiedzania były krypty pod kościołem. Treści było mnóstwo, więc tu tylko drobny komentarz dla tych, których z nami nie było.

Most na Samie stanowił niegdyś granicę miasta, za którą swoją siedzibę-zamek wznieśli właściciele miasta – Świdwowie Szamotulscy. Powstał on na początku XV w., to najprawdopodobniej tam powstał najstarszy pisany po polsku list miłosny, zachowany w rękopisie Marcina z Międzyrzecza. Kiedy w 2. połowie XV w. miasto i inne części majątku zostały podzielone między dwóch braci z rodu Świdwów Szamotulskich, zrodziła się potrzeba budowy 2. siedziby – tzw. zamku północnego, przebudowanego już na początku XVI w. przez kolejnych właścicieli tej połowy miasta – Górków. W następnym stuleciu majątek szamotulski znalazł się w jednym ręku i starszy, prawdopodobnie mocno podupadły, zamek południowy (Świdwów) przestał być potrzebny. W związku z tym ówczesny właściciel Jan Korzbok Łącki w 1675 r. przekazał zamek wraz z sąsiednim terenem zakonnikom – franciszkanom reformatom, którzy zamieszkali w Szamotułach już w roku następnym. Kościół św. Krzyża został konsekrowany w 1699 r., a murowany klasztor był gotowy w 1725 r. Po likwidacji zakonu przez władze pruskie w 1. poł. XIX w. kościół stał się własnością parafii kolegiackiej, jednak używany był bardzo rzadko. Druga parafia szamotulska powstała ostatecznie w 1972 r. W budynku poklasztornym w XIX w. przejściowo mieściła się szkoła, przez 100 lat stacjonowało wojsko, a od końca lat 40. XX w. do początku XXI w. znajdowały się mieszkania. W tej chwili budynek stoi pusty, są jednak plany jego zagospodarowania.

Kolejne spacery już wiosną!

Zdjęcia ze spaceru – Piotr Mańczak.



Święto Zmarłych – cmentarz w Szamotułach

Ponadstuletnie anioły czuwają na cmentarzu w Szamotułach. Cmentarz powstał w 1831 r., wcześniej zmarłych grzebano przy kościele kolegiackim i kościele św. Ducha na dawnym Przedmieściu Poznańskim (teren obok krzyża i głazu ku czci ks. Jerzego Popiełuszki). Wiele starych grobów już nie istnieje, także niektórych zasłużonych osób, np. Romana Łopińskiego, polonisty, nauczyciela miejscowej Szkoły Rolniczej (Landwirstschaftsschule), który pierwszy – jeszcze w latach 80. XIX w. – zaczął opracowywać historią naszego miasta. Wiadomo, że na cmentarzu spoczęło kilku powstańców listopadowych i kilkunastu styczniowych (zachował się grób Michała Micewicza, zm. w 1927 r.). Do dziś istnieje też grobowiec Maińskich (dziś Witkowiaków), w którym pochowano  Franciszka Lewandowskiego (1804-1886) – Polaka, który był burmistrzem Szamotuł od 1836 r. (po nim władze pruskie na to stanowisko powoływały już wyłącznie Niemców). Ważnymi miejscami cmentarza są: kwatera powstańców i żołnierzy (z grobem podpułkownika Maksymiliana Ciężkiego), zbiorowa mogiła jedenastu Polaków rozstrzelanych 13.12.1939 r. przy ul. Franciszkańskiej oraz groby szamotulskich proboszczów w alejce od bramy głównej. Dzisiejszy cmentarz był kilka razy poszerzany, w 2012 r. poświęcono nową część po przeciwnej stronie ul. Targowej.

Te dwa piękne zabytkowe anioły stoją po dwóch stronach alejki prowadzącej od bramy głównej. Oba groby należą do przedstawicieli tej samej rodziny – Rejerów, figury pochodzą z ok. 1905 r.

Zdjęcia Jerzy Walkowiak.



Złote gody, czyli 50. rocznica ślubu

Maria i Józef Rybarczykowie przeżyli razem 55 lat, a swój jubileusz 50-lecia obchodzili w 1950 r. Józef Rybarczyk (1876-1955) całe swoje dorosłe życie był związany z szamotulskimi wodociągami. Po służbie w wojsku zaborcy wrócił do rodzinnego miasta. W 1900 roku ożenił się z Marią z domu Hetman (1877-1958). Jego domem rodzinnym stał się budynek na terenie zakładu: 3 pokoje z kuchnią, na strychu pomieszczenia gospodarcze. Tam wychowywały się jego dzieci: syn Władysław (1901-1991) i trzy córki: Cecylia (po mężu Zawadzka, 1907-1998), Marta (po mężu Kulczak, 1902-1973) i Leokadia (po mężu Ignasiak, 1909-1995). To w domu na terenie wodociągów odbywały się wesela córek, teren przy wieży ciśnień był naturalnym miejscem spacerów. Za maszynownią (pompownią) znajdował się sad i pasieka. Józef Rybarczyk był zapalonym pszczelarzem, działał w przedwojennym Bractwie Kurkowym i stowarzyszeniu cyklistów (kołowników). W czasie II wojny rodzina Rybarczyków została wysiedlona z mieszkania, a sam Józef pozbawiony stanowiska kierownika. Zajął je Niemiec Giese, który traktował Józefa Rybarczyka jako prawą rękę, wybronił go nawet przed wywiezieniem do obozu, gdy przypadkiem natrafiono na zakopaną przez Rybarczyka skrzynkę z bronią. W 1943 roku Giese został powołany do armii, a Józef Rybarczyk wrócił na dawne stanowisko. Z funkcji kierownika odwołano go ze względów politycznych w 1950 roku, kiedy to za przygotowywanie ulotek o ‒ jak to wtedy określano ‒ „treściach antypaństwowychˮ aresztowano i skazano jego wnuka Mariana Zawadzkiego (w 1952 r. za działalność konspiracyjną skazano też dwóch innych wnuków: Edwarda Rybarczyka i Edmunda Zawadzkiego). Do śmierci Józef Rybarczyk mieszkał w pokoju na terenie wodociągów.

Na zdjęciu obok Marii I Józefa siedzi ks. Franciszek Forecki – proboszcz szamotulskiej parafii w latach 1946-67, z drugiej strony – małżeństwo Kuczyńskich (Michał Kuczyński był przedwojennym kierownikiem Rzeźni Miejskiej).

Zdjęcie z archiwum rodzinnego Jana Kulczaka


Aktualności – listopad 20192019-11-25T23:34:13+00:00

Aktualności – październik 2019

PAŹDZIERNIK

IMPREZY I KONCERTY


Minione


KINO

DKF – 3.10.2019, godz. 19.00, kino Halszka

Miejsca, których w Szamotułach już nie ma. Strzelnica przy ul. Wojska Polskiego

Niektórzy z pewnością pamiętają ten budynek w tle – mieściła się tam świetlica. Bractwo Strzeleckie w Szamotułach ma bardzo długą tradycję, powstało bowiem – jak to napisano na bramie – w 1649 r., za czasów króla Jana Kazimierza. Budynek przy szamotulskim Jeziorku (obok drogi do Gałowa, nazwanej później ul. Strzelecką) powstał ok. 1858 r. Do Bractwa należeli zamożniejsi obywatele miasta, głównie kupcy i rzemieślnicy. W okresie międzywojennym Strzelnica (sala budynku i ogród przy nim) odgrywała ważną rolę w życiu mieszkańców miasta. Odbywały się tam spotkania, koncerty, zabawy taneczne, mieściła się też restauracja. Było to popularne miejsce „zabaw latowych” – zabaw ludowych z różnymi konkurencjami i tańcami oraz loterii, z których dochód przeznaczano na jakiś szczytny cel. Znajdowała się tam także wypożyczalnia łódek: „piękne jezioro wraz z łódkami zaprasza każdego do przejażdżki po malowniczej toni” – zachęcała „Gazeta Szamotulska” w 1929 r. Dwa lata wcześniej obiekt przeszedł remont. Bractwo Strzeleckie organizowało strzelania o tytuł króla kurkowego – co roku w Zielone Świątki, a także z okazji 3 Maja, na zakończenie żniw i w rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego.

Zdjęcie z okresu międzywojennego – po 1928 r. Źródło – aukcje internetowe



Meble z przedwojennej szamotulskiej fabryki mebli Bracia Koerpel

Koelne odnalezione na akukcji internetowej zdjęcie przedstawia meble wyprodukowane w Szamotułach w okresie międzywojennym w zakładzie pod nazwą Bracia Koerpel. W takim otoczeniu posiłki przygotowywano nie tylko w Polsce, bo duża cześć produkcji przeznaczona była na eksport. W końcu XIX w. bracia Karl i Max Koerpel uruchomili młyn parowy przy ul. Dworcowej, obok niego ok. 1905 r. wybudowali nowy budynek, w którym umieścili fabrykę mebli. Do II wojny produkowano w niej głównie właśnie meble kuchenne. W 1927 r. kolejne pokolenie – Herbert i Julius Koerpel (kuzynowie) wznieśli bardzo nowoczesny (na tamte czasy) młyn przy ul. Bolesława Chrobrego, a dawny budynek młyna przy Dworcowej wszedł w skład fabryki mebli.

Po wojnie oba zakłady odebrano właścicielom, co było niezgodne nawet z niesprawiedliwą ustawą nacjonalizacyjną, bo firma zatrudniała mniejszą liczbę pracowników niż określono to w nowym komunistycznym prawie. Szamotulską meblarnię (tej nazwy na co dzień używano) rozbudowano, najpierw działała samodzielnie, później – jako jeden z zakładów Wielkopolskich Fabryk Mebli z siedzibą w Obornikach. Zakład działał do 2003 r., budynki rozebrano w 2019 r. Również w tym roku zniknął z powierzchni ziemi przedwojenny młyn przy ul. Chrobrego. Po wielkich dziełach rodziny Koerplów w Szamotułach nie ma już śladu, pozostały wspomnienia kilku pokoleń szamotulan.



Nad bazyliką kolegiacką w Szamotułach o zachodzie słońca.

Na zdjęciu widoczny jest krzyż, wiatrowskaz i zwieńczenie sygnaturki, czyli małej wieży, w wypadku naszego kościoła nad prezbiterium, czyli na szczycie fasady wschodniej (sygnaturki były sytuowane także nad skrzyżowaniem naw). Umieszczano w nich najmniejszy dzwon, również nazywany sygnaturką. Bardzo często chowano tam także dokumenty związane z fundacją kościoła, jako świadectwo dla przyszłych pokoleń. Data na wiatrowskazie nie wiąże się, oczywiście, z powstaniem świątyni. Najstarsza zachowana wzmianka o kościele pochodzi z 1423 r., powstał on najprawdopodobniej w 2. połowie XIV w., a w XV w. został przebudowany. Zdjęcie Łukasz Wlazik (SzamoDron).



2. Spacer z Historią – Rynek

W sobotę 5 października – w strugach deszczu – odbył się nasz 2. Spacer z Historią. Dziękujemy wszystkim, którzy w tak niekorzystnych warunkach byli z nami – to aż ponad 30 osób, naprawdę podziwiamy Państwa chęć poznania historii Szamotuł! Głównym tematem naszej, skróconej nieco, wyprawy był szamotulski Rynek – do zdjęć naszych parasoli dołączamy więc fotografię, której autorem jest Piotr Mańczak.

Kilka zdań dla tych, którzy nie zdołali dotrzeć. Miasto Szamotuły najprawdopodobniej nie miało murów, ponieważ rynek i sąsiadujące z nim ulice były chronione przez naturalne granice w postaciu wód: od południa i wschodu (dzisiejsza Dworcowa i Poznańska) – rzeka Sama, od północy (Wroniecka) – struga, która potem przechodząca w fosę, od zachodu – mokradła (współcześnie mocno osuszone). Z przekazów wiadomo o trzech bramach miejskich: przed mostami na Dworcowej i Poznańskiej oraz na Wronieckiej na wysokości kamienicy, gdzie dziś jest apteka, a kiedyś kawiarnia Pod Basztą.

Wysłuchaliśmy historii kilku kamienic (np. domu, w którym mieszkała niemiecko-polska rodzina Scharwenków; synowie Xaver i Philipp byli wybitnymi kompozytorami, ciągle bardziej znanymi w Niemczech miż w Polsce), zniszczonego na początku niemieckiej okupacji pomnika św. Jana Nepomucena, który stanął na rynku po powodzi 1725 r., oraz krzyża, którego początek wiąże się z osobą szamotulskiego stolarza uciekającego przed pruskim wojskiem w okresie Wiosny Ludów (z tą historią można się zapoznać w artykule http://regionszamotulski.pl/krzyz-na-rynku-w-szamotulach/). Spotkanie prowadzili: Piotr Nowak, Łukasz Bernady i Agnieszka Krygier-Łączkowska.

Zapraszamy na kolejny spacer – 26.10.2019 r. Wtedy już na pewno wejdziemy do kościoła św. Krzyża i zabudowań poklasztornych, wcześniej jednak wysłuchamy innych historii związanych z tą częścią miasta. O godz. 12.00 spotkajmy się przy pomniku Maksymiliana Ciężkiego. Mamy nadzieję, że pogoda będzie lepsza.

Więcej zdjęć Szamotuł autorstwa Piotra Mańczaka http://regionszamotulski.pl/szamotuly-nieszablonowo-w-obiektywie-piotra-manczaka/.



Szamotulscy nauczyciele Szkoły Powszechnej nr 1

Prezentowane zdjęcie z 1929 r. należało do Johanny Bohm – Niemki, która pracowała w klasach dla dzieci niemieckich w szamotulskich szkołach. Na odwrocie jest notatka sporządzona przez właścicielkę, można z niej odczytać nazwiska poszczególnych nauczycieli. Stoją z tyłu (od lewej): Elimer, Szubszyński, Dolski, (Stanisław) Zgaiński, Typ; w środkowym rzędzie: Jankowski, Pstyka, (Eleonora) Jasiewicz, Kluge, Jonć, (Maria) Kania, Bartecki; z przodu: Schuster, (Johanna) Bohm, Wankowicz, (Antonina) Nowicka, (Leon) Gierszewski, (Maria) Zwierzyńska, Janek, Lis.

Szkoła przy ul. Staszica działała wówczas zaledwie od kilku miesięcy – od września 1928 r. Początkowo umieszczono w niej klasy żeńskie, a chłopcy uczyli się w budynku przy ul. Kapłańskiej, jednak już po dwóch miesiącach dokonano zamiany. W listopadzie obu szkołom nadano też oficjalnie patronów i nazwy: Publiczna Męska Szkoła Powszechna im. Stanisława Staszica oraz Publiczna Żeńska Szkoła Powszechna im. Marii Konopnickiej. Kierownikiem szkoły przy ul. Staszica został wówczas (do 1936 r.) widoczny na zdjęciu w dolnym rzędzie Leon Gierszewski, wcześniej – od 1924 r. – pełnił tę funkcję w szkole przy ul. Kapłańskiej. Kierownictwo szkoły żeńskiej w lutym 1929 r. objęła widoczna także na zdjęciu Antonina Nowicka (na stanowisku pozostała do 1947 r.). Warto zwrócić uwagę także na Stanisława Zgaińskiego (1907-1944) – nauczyciela, artystę, żołnierza AK, o którym wielokrotnie pisaliśmy na portalu.

Do 1927 r. działała szkoła dla dzieci niemieckich obok kościoła ewangelickiego (pl. Sienkiewicza, dziś nr 20 – siedziba Ośrodka Pomocy Społecznej), po jej zamknięciu uczniowie niemieccy zostali umieszczeni w szkole przy ul. Kapłańskiej, gdzie stworzono dla nich osobny oddział. Uczyła w nim właśnie Johanna Bohm, która początkowo zajmowała mieszkanie na górze szkoły, a po przeniesieniu oddziału do nowej szkoły przy ul. Staszica wynajęła pokój u rodziny Koniecznych w domu blisko szkoły (zdjęcie pozostało właśnie w tej rodzinie – więcej w artykule http://regionszamotulski.pl/maruszka-pod-okupacyjnym-niebem-szamotul/).

I ostatnia ciekawostka. Obok nazwisk nauczycieli Johanna Bohm napisała jeszcze: „Im strengen Winter 1929, -36º” – taka właśnie była tamta zima w Szamotułach (napisaliśmy o niej w artykule http://regionszamotulski.pl/zima-1929/).



30 września – Dzień Chłopca

W 1983 r. w szamotulskim Liceum Ogólnokształcącym (wówczas im. gen. Jarosława Dąbrowskiego) po raz pierwszy odbyły się z tej okazji Wybory Mistera Szkoły – impreza z przymrużeniem oka, bo nie o urodę kandydatów (przedstawicieli poszczególnych klas) tu w gruncie rzeczy chodziło, ale o wykonanie różnych zabawnych konkurencji. Oceny dokonywało żeńskie jury. W 1983 r. zwyciężył Grzegorz Heckert, koronę wręczyła mu Marianna Sobisiak – wówczas wicedyrektor szkoły. Na drugim zdjęciu widać duże emocjonalne zaangażowanie w imprezę żeńskiej części grona pedagogicznego. Od lewej siedzą: Stefania Jęczkowska, Barbara Borowiec, Irena Fludrowa, N.N., Teodozja Bąkowa, Iwona Rebelka, Maria Szaniawska i Jadwiga Skoracka, za nimi Rafał Pisula.


Aktualności – październik 20192019-11-08T16:12:29+00:00