Aktualności – listopad 2019

LISTOPAD

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Najbliższe

10 listopada 2019 r., godz. 19.00, kino „Halszka”


Minione

godz. 10.00, kino „Halszka”


KINO

Pamiętamy, bo przybywa nam dawności…

Pamiętamy, bo przybywa nam dawności – bardzo interesujący projekt poświęcony m.in. trzem związanym z Szamotułami artystom-nauczycielom: Wacławowi Masłowskiemu, Marianowi Schwartzowi i Stanisławowi Zgaińskiemu przygotowało szamotulskie liceum (Zespół Szkół nr 1). Opracowano wydawnictwo (prezentujemy tu jego okładkę), w budynku szkoły można obejrzeć wystawę wspomnianych twórców, odbył się też poświęcony im wykład Anny Król z Muzeum – Zamku Górków (dla studentów Uniwersytetu Trzeciego Wieku).

Osobnym działaniem w ramach projektu było przedstawienie szkolnej grupy Piotrelle pt. „W przededniu”, zaprezentowane w ostatni czwartek na scenie kina „Halszka” (premiera odbyła się w czerwcu na deskach Sceny Trzeciej Teatru Nowego w Poznaniu), a przygotowany pod opieką artystyczną Sebastiana Greka – aktora Teatru Nowego. Spektakl poruszał problem ksenofobii i złego rozumienia patriotyzmu – tę tematykę zaproponowali sami uczniowie. Autorami projektu są nauczyciele: Wiesława i Bogdan Araszkiewiczowie, Beata Jankowiak i Natalia Szulc.

Projekt został dofinansowany ze środków Programu Wieloletniego Niepodległa na lata 2017-2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Koalicje dla Niepodległej”.

Okładka publikacji – kolaż prac Wacława Masłowskiego (akwarela – Kościół św. Krzyża w Szamotułach), Stanisława Zgaińskiego (drzeworyt barwny – „Szamotulacy”) oraz Mariana Schwartza (linoryt – Zaułek w Obrzycku).



Wyróżnienie dla Piotra Mańczaka

Za to zdjęcie szamotulskiego rzemieślnika Alojzego Starosty Piotr Mańczak otrzymał wyróżnienie specjalne w 3. edycji konkursu O! ZNAKI PRACY – serdecznie gratulujemy! Na konkurs wpłynęło ok. 600 prac wielu autorów. Wśród nich było wielu profesjonalnych fotografów i absolwentów Akademii Sztuk Pięknych; nasz Piotr nie zajmuje się fotografią zawodowo, ale nie mamy wątpliwości – jest artystą. Zdjęcie (wykonane ok. 2006 r.) pochodzi z serii SZAMOTULANIE21, ukończonej w tym roku. I jeszcze jedno zdanie o bohaterze zdjęcia. Alojzy Starosta (1934-2016) przez wiele lat prowadził zakład szewski przy ul. Dworcowej 31, jak pisze Piotr Mańczak, był to „schowany w podwórzu drewniany domek z niezwykłym klimatem i samym właścicielem, który godzinami opowiadał o tajnikach naprawy, a jednocześnie o podłej jakości dzisiejszego obuwia”.

Zachęcamy do obejrzenia wszystkich zdjęć składających się na projekt

http://regionszamotulski.pl/piotr-manczak-projekt-fotograficzny-szamotulanie21/



Weekendowy spacer

Pałace w Kobylnikach i w Obrzycku (Zielonejgórze) i Kobylnikach – w obu miejscach jest pięknie, więc sami musicie Państwo zdecydować, dokąd wybrać się na spacer. Korzystajmy z uroków jesieni!

Kobylniki: Pałac zaprojektował Zygmunt Gorgolewski (1845-1903), uważany za jednego z najwybitniejszych polskich architektów końca XIX wieku. Pochodził spod Środy, studiował architekturę w Berlinie. Zaprojektował wiele budynków na terenie Niemiec i znajdującej się pod zaborem pruskim Wielkopolski (m.i, pałac w Oporowie), a pod koniec życia ze względów patriotycznych przeniósł się do Lwowa, aby w cieszącej się autonomią Galicji móc zapewnić polskie wychowanie dzieciom (we Lwowie zrealizowano jego najbardziej znane dzieło ‒ Teatr Wielki, dawniej Miejski). Pałac w Kobylnikach ma charakter neorenesansowy, powstał w 1886 roku na zlecenie ordynata Tadeusza Twardowskiego. Budowla jest dość okazała, ma skomplikowaną bryłę i dach. Elewacje wykonano z cegły, a obramowania z tynku i piaskowca. W dolnej części wieży umieszczono tablicę z herbem Twardowskich i datą budowy. We wnętrzach zachowały się sztukaterie i kominki. Od lat 90. XX w. mieści się tam hotel i restauracja.

Obrzycko: Willę, zbudowaną tą w latach 20. XIX w. dla linii obrzyckich Raczyńskich, rozbudował Atanazy Raczyński, twórca ordynacji obrzyckiej, młodszy brat zasłużonego dla Wielkopolski Edwarda (do budynku dodano wówczas dwa piętra). Kolejne przebudowy nastąpiły na początku XX w: wzniesiono wówczas kwadratową wieżę i parterową sień z głównym wejściem, dodano ornamenty na fasadzie. Do 1945 roku pałac był własnością tzw. kurlandzkiej linii rodu Raczyńskich. Obecnie mieści się tam Dom Pracy Twórczej UAM.

Zdjęcia Łukasz Wlazik (SzamoDron).



Remont dachu kolegiaty sprzed lat 30

W latach 1979-80 przeprowadzono prace remontowe dachu i elekacji szamotulskiej bazyliki kolegiackiej. Niestety, nie wszystko się wówczas udało.

Wymieniono zmurszałe cegły, naprawiono drewnianą konstrukcję dachu (nad nawą Matki Bożej wymieniono ją w całości). Nad nawą główną położono zupełnie nową dachówkę, nad bocznymi – przełożono starą dachówkę. Co wówczas nie wyszło? Otóż dachówka okazała się bardzo złej jakości i po 17 latach trzeba było położyć zupełnie nową. W niestaranny sposób zamurowano też wybity w czasie remontu otwór w fasadzie wschodniej (widoczny na zdjęciu), do dziś to miejsce wygląda bardzo źle. Na fotografii widać też pozostałości wiązu Marysieńki – drzewa, które podania kojarzyły z królem Janem III Sobieskim (miał je zasadzić lub odpoczywać w jego cieniu).

Zdjęcia nadesłał Bogusław Jądrzyk.



Spacer z Historią – 26 października

Spacer z Historią (po raz 3.) – była piękna pogoda i liczne grono wspaniałych uczestników (50 osób)! Wspaniałych, bo zainteresowanych historiami, które chcieliśmy im opowiedzieć, i bardzo wytrzymałych (a spacer rzeczywiście był długi, bo kończyliśmy jeszcze omawianie miejsc, które „wypadły” z poprzedniego spotkania, skróconego ze względu na deszcz). Łukasz Bernady i Agnieszka Krygier-Łączkowska opowiedzieli historie związane z trzema pomnikami usytuowanymi przy ul. Dworcowej, a potem weszliśmy do kościoła św. Krzyża i budynku poklasztornego. Ostatnim miejscem zwiedzania były krypty pod kościołem. Treści było mnóstwo, więc tu tylko drobny komentarz dla tych, których z nami nie było.

Most na Samie stanowił niegdyś granicę miasta, za którą swoją siedzibę-zamek wznieśli właściciele miasta – Świdwowie Szamotulscy. Powstał on na początku XV w., to najprawdopodobniej tam powstał najstarszy pisany po polsku list miłosny, zachowany w rękopisie Marcina z Międzyrzecza. Kiedy w 2. połowie XV w. miasto i inne części majątku zostały podzielone między dwóch braci z rodu Świdwów Szamotulskich, zrodziła się potrzeba budowy 2. siedziby – tzw. zamku północnego, przebudowanego już na początku XVI w. przez kolejnych właścicieli tej połowy miasta – Górków. W następnym stuleciu majątek szamotulski znalazł się w jednym ręku i starszy, prawdopodobnie mocno podupadły, zamek południowy (Świdwów) przestał być potrzebny. W związku z tym ówczesny właściciel Jan Korzbok Łącki w 1675 r. przekazał zamek wraz z sąsiednim terenem zakonnikom – franciszkanom reformatom, którzy zamieszkali w Szamotułach już w roku następnym. Kościół św. Krzyża został konsekrowany w 1699 r., a murowany klasztor był gotowy w 1725 r. Po likwidacji zakonu przez władze pruskie w 1. poł. XIX w. kościół stał się własnością parafii kolegiackiej, jednak używany był bardzo rzadko. Druga parafia szamotulska powstała ostatecznie w 1972 r. W budynku poklasztornym w XIX w. przejściowo mieściła się szkoła, przez 100 lat stacjonowało wojsko, a od końca lat 40. XX w. do początku XXI w. znajdowały się mieszkania. W tej chwili budynek stoi pusty, są jednak plany jego zagospodarowania.

Kolejne spacery już wiosną!

Zdjęcia ze spaceru – Piotr Mańczak.



Święto Zmarłych – cmentarz w Szamotułach

Ponadstuletnie anioły czuwają na cmentarzu w Szamotułach. Cmentarz powstał w 1831 r., wcześniej zmarłych grzebano przy kościele kolegiackim i kościele św. Ducha na dawnym Przedmieściu Poznańskim (teren obok krzyża i głazu ku czci ks. Jerzego Popiełuszki). Wiele starych grobów już nie istnieje, także niektórych zasłużonych osób, np. Romana Łopińskiego, polonisty, nauczyciela miejscowej Szkoły Rolniczej (Landwirstschaftsschule), który pierwszy – jeszcze w latach 80. XIX w. – zaczął opracowywać historią naszego miasta. Wiadomo, że na cmentarzu spoczęło kilku powstańców listopadowych i kilkunastu styczniowych (zachował się grób Michała Micewicza, zm. w 1927 r.). Do dziś istnieje też grobowiec Maińskich (dziś Witkowiaków), w którym pochowano  Franciszka Lewandowskiego (1804-1886) – Polaka, który był burmistrzem Szamotuł od 1836 r. (po nim władze pruskie na to stanowisko powoływały już wyłącznie Niemców). Ważnymi miejscami cmentarza są: kwatera powstańców i żołnierzy (z grobem podpułkownika Maksymiliana Ciężkiego), zbiorowa mogiła jedenastu Polaków rozstrzelanych 13.12.1939 r. przy ul. Franciszkańskiej oraz groby szamotulskich proboszczów w alejce od bramy głównej. Dzisiejszy cmentarz był kilka razy poszerzany, w 2012 r. poświęcono nową część po przeciwnej stronie ul. Targowej.

Te dwa piękne zabytkowe anioły stoją po dwóch stronach alejki prowadzącej od bramy głównej. Oba groby należą do przedstawicieli tej samej rodziny – Rejerów, figury pochodzą z ok. 1905 r.

Zdjęcia Jerzy Walkowiak.



Złote gody, czyli 50. rocznica ślubu

Maria i Józef Rybarczykowie przeżyli razem 55 lat, a swój jubileusz 50-lecia obchodzili w 1950 r. Józef Rybarczyk (1876-1955) całe swoje dorosłe życie był związany z szamotulskimi wodociągami. Po służbie w wojsku zaborcy wrócił do rodzinnego miasta. W 1900 roku ożenił się z Marią z domu Hetman (1877-1958). Jego domem rodzinnym stał się budynek na terenie zakładu: 3 pokoje z kuchnią, na strychu pomieszczenia gospodarcze. Tam wychowywały się jego dzieci: syn Władysław (1901-1991) i trzy córki: Cecylia (po mężu Zawadzka, 1907-1998), Marta (po mężu Kulczak, 1902-1973) i Leokadia (po mężu Ignasiak, 1909-1995). To w domu na terenie wodociągów odbywały się wesela córek, teren przy wieży ciśnień był naturalnym miejscem spacerów. Za maszynownią (pompownią) znajdował się sad i pasieka. Józef Rybarczyk był zapalonym pszczelarzem, działał w przedwojennym Bractwie Kurkowym i stowarzyszeniu cyklistów (kołowników). W czasie II wojny rodzina Rybarczyków została wysiedlona z mieszkania, a sam Józef pozbawiony stanowiska kierownika. Zajął je Niemiec Giese, który traktował Józefa Rybarczyka jako prawą rękę, wybronił go nawet przed wywiezieniem do obozu, gdy przypadkiem natrafiono na zakopaną przez Rybarczyka skrzynkę z bronią. W 1943 roku Giese został powołany do armii, a Józef Rybarczyk wrócił na dawne stanowisko. Z funkcji kierownika odwołano go ze względów politycznych w 1950 roku, kiedy to za przygotowywanie ulotek o ‒ jak to wtedy określano ‒ „treściach antypaństwowychˮ aresztowano i skazano jego wnuka Mariana Zawadzkiego (w 1952 r. za działalność konspiracyjną skazano też dwóch innych wnuków: Edwarda Rybarczyka i Edmunda Zawadzkiego). Do śmierci Józef Rybarczyk mieszkał w pokoju na terenie wodociągów.

Na zdjęciu obok Marii I Józefa siedzi ks. Franciszek Forecki – proboszcz szamotulskiej parafii w latach 1946-67, z drugiej strony – małżeństwo Kuczyńskich (Michał Kuczyński był przedwojennym kierownikiem Rzeźni Miejskiej).

Zdjęcie z archiwum rodzinnego Jana Kulczaka


Aktualności – listopad 20192019-11-10T21:58:08+00:00

Aktualności – październik 2019

PAŹDZIERNIK

IMPREZY I KONCERTY


Minione


KINO

DKF – 3.10.2019, godz. 19.00, kino Halszka

Miejsca, których w Szamotułach już nie ma. Strzelnica przy ul. Wojska Polskiego

Niektórzy z pewnością pamiętają ten budynek w tle – mieściła się tam świetlica. Bractwo Strzeleckie w Szamotułach ma bardzo długą tradycję, powstało bowiem – jak to napisano na bramie – w 1649 r., za czasów króla Jana Kazimierza. Budynek przy szamotulskim Jeziorku (obok drogi do Gałowa, nazwanej później ul. Strzelecką) powstał ok. 1858 r. Do Bractwa należeli zamożniejsi obywatele miasta, głównie kupcy i rzemieślnicy. W okresie międzywojennym Strzelnica (sala budynku i ogród przy nim) odgrywała ważną rolę w życiu mieszkańców miasta. Odbywały się tam spotkania, koncerty, zabawy taneczne, mieściła się też restauracja. Było to popularne miejsce „zabaw latowych” – zabaw ludowych z różnymi konkurencjami i tańcami oraz loterii, z których dochód przeznaczano na jakiś szczytny cel. Znajdowała się tam także wypożyczalnia łódek: „piękne jezioro wraz z łódkami zaprasza każdego do przejażdżki po malowniczej toni” – zachęcała „Gazeta Szamotulska” w 1929 r. Dwa lata wcześniej obiekt przeszedł remont. Bractwo Strzeleckie organizowało strzelania o tytuł króla kurkowego – co roku w Zielone Świątki, a także z okazji 3 Maja, na zakończenie żniw i w rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego.

Zdjęcie z okresu międzywojennego – po 1928 r. Źródło – aukcje internetowe



Meble z przedwojennej szamotulskiej fabryki mebli Bracia Koerpel

Koelne odnalezione na akukcji internetowej zdjęcie przedstawia meble wyprodukowane w Szamotułach w okresie międzywojennym w zakładzie pod nazwą Bracia Koerpel. W takim otoczeniu posiłki przygotowywano nie tylko w Polsce, bo duża cześć produkcji przeznaczona była na eksport. W końcu XIX w. bracia Karl i Max Koerpel uruchomili młyn parowy przy ul. Dworcowej, obok niego ok. 1905 r. wybudowali nowy budynek, w którym umieścili fabrykę mebli. Do II wojny produkowano w niej głównie właśnie meble kuchenne. W 1927 r. kolejne pokolenie – Herbert i Julius Koerpel (kuzynowie) wznieśli bardzo nowoczesny (na tamte czasy) młyn przy ul. Bolesława Chrobrego, a dawny budynek młyna przy Dworcowej wszedł w skład fabryki mebli.

Po wojnie oba zakłady odebrano właścicielom, co było niezgodne nawet z niesprawiedliwą ustawą nacjonalizacyjną, bo firma zatrudniała mniejszą liczbę pracowników niż określono to w nowym komunistycznym prawie. Szamotulską meblarnię (tej nazwy na co dzień używano) rozbudowano, najpierw działała samodzielnie, później – jako jeden z zakładów Wielkopolskich Fabryk Mebli z siedzibą w Obornikach. Zakład działał do 2003 r., budynki rozebrano w 2019 r. Również w tym roku zniknął z powierzchni ziemi przedwojenny młyn przy ul. Chrobrego. Po wielkich dziełach rodziny Koerplów w Szamotułach nie ma już śladu, pozostały wspomnienia kilku pokoleń szamotulan.



Nad bazyliką kolegiacką w Szamotułach o zachodzie słońca.

Na zdjęciu widoczny jest krzyż, wiatrowskaz i zwieńczenie sygnaturki, czyli małej wieży, w wypadku naszego kościoła nad prezbiterium, czyli na szczycie fasady wschodniej (sygnaturki były sytuowane także nad skrzyżowaniem naw). Umieszczano w nich najmniejszy dzwon, również nazywany sygnaturką. Bardzo często chowano tam także dokumenty związane z fundacją kościoła, jako świadectwo dla przyszłych pokoleń. Data na wiatrowskazie nie wiąże się, oczywiście, z powstaniem świątyni. Najstarsza zachowana wzmianka o kościele pochodzi z 1423 r., powstał on najprawdopodobniej w 2. połowie XIV w., a w XV w. został przebudowany. Zdjęcie Łukasz Wlazik (SzamoDron).



2. Spacer z Historią – Rynek

W sobotę 5 października – w strugach deszczu – odbył się nasz 2. Spacer z Historią. Dziękujemy wszystkim, którzy w tak niekorzystnych warunkach byli z nami – to aż ponad 30 osób, naprawdę podziwiamy Państwa chęć poznania historii Szamotuł! Głównym tematem naszej, skróconej nieco, wyprawy był szamotulski Rynek – do zdjęć naszych parasoli dołączamy więc fotografię, której autorem jest Piotr Mańczak.

Kilka zdań dla tych, którzy nie zdołali dotrzeć. Miasto Szamotuły najprawdopodobniej nie miało murów, ponieważ rynek i sąsiadujące z nim ulice były chronione przez naturalne granice w postaciu wód: od południa i wschodu (dzisiejsza Dworcowa i Poznańska) – rzeka Sama, od północy (Wroniecka) – struga, która potem przechodząca w fosę, od zachodu – mokradła (współcześnie mocno osuszone). Z przekazów wiadomo o trzech bramach miejskich: przed mostami na Dworcowej i Poznańskiej oraz na Wronieckiej na wysokości kamienicy, gdzie dziś jest apteka, a kiedyś kawiarnia Pod Basztą.

Wysłuchaliśmy historii kilku kamienic (np. domu, w którym mieszkała niemiecko-polska rodzina Scharwenków; synowie Xaver i Philipp byli wybitnymi kompozytorami, ciągle bardziej znanymi w Niemczech miż w Polsce), zniszczonego na początku niemieckiej okupacji pomnika św. Jana Nepomucena, który stanął na rynku po powodzi 1725 r., oraz krzyża, którego początek wiąże się z osobą szamotulskiego stolarza uciekającego przed pruskim wojskiem w okresie Wiosny Ludów (z tą historią można się zapoznać w artykule http://regionszamotulski.pl/krzyz-na-rynku-w-szamotulach/). Spotkanie prowadzili: Piotr Nowak, Łukasz Bernady i Agnieszka Krygier-Łączkowska.

Zapraszamy na kolejny spacer – 26.10.2019 r. Wtedy już na pewno wejdziemy do kościoła św. Krzyża i zabudowań poklasztornych, wcześniej jednak wysłuchamy innych historii związanych z tą częścią miasta. O godz. 12.00 spotkajmy się przy pomniku Maksymiliana Ciężkiego. Mamy nadzieję, że pogoda będzie lepsza.

Więcej zdjęć Szamotuł autorstwa Piotra Mańczaka http://regionszamotulski.pl/szamotuly-nieszablonowo-w-obiektywie-piotra-manczaka/.



Szamotulscy nauczyciele Szkoły Powszechnej nr 1

Prezentowane zdjęcie z 1929 r. należało do Johanny Bohm – Niemki, która pracowała w klasach dla dzieci niemieckich w szamotulskich szkołach. Na odwrocie jest notatka sporządzona przez właścicielkę, można z niej odczytać nazwiska poszczególnych nauczycieli. Stoją z tyłu (od lewej): Elimer, Szubszyński, Dolski, (Stanisław) Zgaiński, Typ; w środkowym rzędzie: Jankowski, Pstyka, (Eleonora) Jasiewicz, Kluge, Jonć, (Maria) Kania, Bartecki; z przodu: Schuster, (Johanna) Bohm, Wankowicz, (Antonina) Nowicka, (Leon) Gierszewski, (Maria) Zwierzyńska, Janek, Lis.

Szkoła przy ul. Staszica działała wówczas zaledwie od kilku miesięcy – od września 1928 r. Początkowo umieszczono w niej klasy żeńskie, a chłopcy uczyli się w budynku przy ul. Kapłańskiej, jednak już po dwóch miesiącach dokonano zamiany. W listopadzie obu szkołom nadano też oficjalnie patronów i nazwy: Publiczna Męska Szkoła Powszechna im. Stanisława Staszica oraz Publiczna Żeńska Szkoła Powszechna im. Marii Konopnickiej. Kierownikiem szkoły przy ul. Staszica został wówczas (do 1936 r.) widoczny na zdjęciu w dolnym rzędzie Leon Gierszewski, wcześniej – od 1924 r. – pełnił tę funkcję w szkole przy ul. Kapłańskiej. Kierownictwo szkoły żeńskiej w lutym 1929 r. objęła widoczna także na zdjęciu Antonina Nowicka (na stanowisku pozostała do 1947 r.). Warto zwrócić uwagę także na Stanisława Zgaińskiego (1907-1944) – nauczyciela, artystę, żołnierza AK, o którym wielokrotnie pisaliśmy na portalu.

Do 1927 r. działała szkoła dla dzieci niemieckich obok kościoła ewangelickiego (pl. Sienkiewicza, dziś nr 20 – siedziba Ośrodka Pomocy Społecznej), po jej zamknięciu uczniowie niemieccy zostali umieszczeni w szkole przy ul. Kapłańskiej, gdzie stworzono dla nich osobny oddział. Uczyła w nim właśnie Johanna Bohm, która początkowo zajmowała mieszkanie na górze szkoły, a po przeniesieniu oddziału do nowej szkoły przy ul. Staszica wynajęła pokój u rodziny Koniecznych w domu blisko szkoły (zdjęcie pozostało właśnie w tej rodzinie – więcej w artykule http://regionszamotulski.pl/maruszka-pod-okupacyjnym-niebem-szamotul/).

I ostatnia ciekawostka. Obok nazwisk nauczycieli Johanna Bohm napisała jeszcze: „Im strengen Winter 1929, -36º” – taka właśnie była tamta zima w Szamotułach (napisaliśmy o niej w artykule http://regionszamotulski.pl/zima-1929/).



30 września – Dzień Chłopca

W 1983 r. w szamotulskim Liceum Ogólnokształcącym (wówczas im. gen. Jarosława Dąbrowskiego) po raz pierwszy odbyły się z tej okazji Wybory Mistera Szkoły – impreza z przymrużeniem oka, bo nie o urodę kandydatów (przedstawicieli poszczególnych klas) tu w gruncie rzeczy chodziło, ale o wykonanie różnych zabawnych konkurencji. Oceny dokonywało żeńskie jury. W 1983 r. zwyciężył Grzegorz Heckert, koronę wręczyła mu Marianna Sobisiak – wówczas wicedyrektor szkoły. Na drugim zdjęciu widać duże emocjonalne zaangażowanie w imprezę żeńskiej części grona pedagogicznego. Od lewej siedzą: Stefania Jęczkowska, Barbara Borowiec, Irena Fludrowa, N.N., Teodozja Bąkowa, Iwona Rebelka, Maria Szaniawska i Jadwiga Skoracka, za nimi Rafał Pisula.


Aktualności – październik 20192019-11-08T16:12:29+00:00

Aktualności – wrzesień 2019

WRZESIEŃ

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Najbliższe


Minione

Muzeum – Zamek Górków w Szamotułach, godz. 9.30-12.00

W Szamotułach czytana będzie nowela Sachem Henryka Sienkiewicza.


KINO

80-lecie wydarzeń z września 1939 r.

16 (według innych źródeł: 17) września 1939 r. Niemcy zniszczyli dwa ważne szamotulskie obiekty: wysadzono pomnik Powstańca przy ul. Dworcowej, a wieczorem podpalono synagogę przy ul. Braci Czeskich (wówczas to była Szeroka, a jeszcze wcześniej Żydowska). Wojska hitlerowskie wkroczyły do Szamotuł 7.09, dzień wcześniej zajęły Pniewy, a dwa dni wcześniej Wronki. Pomnik Powstańca – dzieło znanego rzeźbiarza Marcina Rożka (1885-1944) odsłonięto w 1929 r., a spalona, a potem rozebrana synagoga powstała w 1853 r. na miejscu wcześniejszej, zniszczonej w wyniku pożaru w 1851 r. (spłonęło wówczas aż 36 zwojów Tory). Pierwsza wzmianka o synagodze pojawiła się w dokumentach z XVI w. – prawdopodobnie był to jeszcze inny budynek (pożary w Szamotułach były częste, a w ich wyniku przestawały istnieć całe ulice).

Pomnik Powstańca stał w tym samym miejscu, gdzie na początku XX w. władze pruskie umieściły pomnik Wojaków, który po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przeniesiono na nieistniejący dziś cmentarz ewangelicki (w pobliżu pl. Sienkiewicza). W 1978 r., w 60. rocznicę powstania wielkopolskiego, przy ul. Dworcowej został umieszczony pomnik w formie głazu (historię pomników wraz z ich zdjęciami można znaleźć w artykule http://regionszamotulski.pl/pomnik-powstania-wielkopolskiego/).

Zdjęcie pomnika Powstańca przesłał Tadeusz Dragoński, a na naszą prośbę pokolorowała je cyfrowo Anna Marjańska. Zdjęcia synagogi pochodzą z pocztówek z początku XX w.  Unikatowe zdjęcie wnętrza synagogi na jednej z internetowych aukcji odnalazł Piotr Mańczak. Polecamy prezentację „Śladami szamotulskich Żydów”  http://regionszamotulski.pl/wp-content/uploads/2017/11/Projekt-%C5%9Aladami-szamotulskich-%C5%BByd%C3%B3w-ZS-nr-2.pdf)



Spacer z historią: Bazylika kolegiacka

Dzięki Ryszardowi Kurczewskiemu (szamotulok.pl) możemy zaprezentować 1. część filmu zrealizowanego podczas 1. Spaceru z historią. Dr Piotr Nowak opowiada o powstaniu świątyni i etapach rozbudowy kościoła. Polecamy!

Wykorzystane w filmie fotografie pochodzą z lat 2012-2019.


Spacer z historią

Wczoraj odbył się nasz 1. Spacer z historią. O godz. 12. wysłuchaliśmy kurantów, wygrywających starą pieśń „Witaj śliczna i dziedziczna, Szamotuł Pani”. Liczna – 70-osobowa grupa uczestników zapoznała się z historią i zabytkami szamotulskiej bazyliki kolegiackiej, po której oprowadzali Piotr Nowak – historyk, autor monografii kościoła (wydanej rok temu) i książki o dziejach Szamotuł (w druku) oraz Agnieszka Krygier-Łączkowska – prezes Stowarzyszenia Wolna Grupa Twórcza, które prowadzi portal Region Szamotulski. Kolejny spacer – Rynek i kościół św. Krzyża (miejsce dawnego zamku Świdwów) 5 października. O godz. 12.00 spotkajmy się pod zegarem!

Zdjecia Maciej Borowczak i Ireneusz Walerjańczyk



Już 21 września odbędą się obchody 100-lecia Gimnazjum i Liceum im. ks. Piotra Skargi!

W związku z tym prezentujemy zdjęcie grona pedagogicznego sprzed 2. wojny światowej. 4. od lewej siedzi ówczesny dyrektor szkoły – Kazimierz Beik (1886-1966). Funkcję dyrektora pełnił w latach 1924-1949 (z przerwą wojenną), z wykształcenia był germanistą, oprócz języka niemieckiego uczył łaciny, a później także języka polskiego, angielskiego, a nawet matematyki i biologii. Do końca życia czytał dużo książek naukowych, fascynował się wynalazkami i odkryciami naukowymi, np. w dziedzinie astronautyki i atomistyki. 4. od prawej siedzi Eliasz Arystow (1874-1953) – znakomity nauczyciel matematyki, z pochodzenia Rosjanin, a Polak z wyboru (Polką była jego żona, do Polski przyjechał w 1918 r. już jako wdowiec); w czasach studiów w Petersburgu za świetne wyniki w nauce otrzymał od cara tytuł szlachecki. 5. od lewej stoi Stefan Pawela (1904-1964), dyrektor w latach 1955-64, z wykształcenia filolog klasyczny. W czasie wojny w Jędrzejowie (Kieleckie) uczył na tajnych kompletach. Był bardzo wymagającym nauczycielem, podziwianym ze względu na dużą erudycję i mającym świetny kontakt z młodzieżą. 1. z prawej stoi Andrzej Hanyż (1901-1973) – nauczyciel historii i geografii. W szamotulskiej szkole uczył od 1926 r., prowadził tam Koło Historyczno-Literackie, drużynę harcerską i koło PTK (Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, razem z uczniami wydawał czasopismo „W Grodzie Halszki”. Był powstańcem wielkopolskim, brał udział w wojnie obronnej 1939 r.; wzięty do niewoli przebywał w oflagach, w oflagu w Murnau wykładał dla innych jeńców niemiecki, filozofię, a także przedmioty zakazane przez władze obozu – historię i geografię. Po zakończeniu wojny przez rok pracował w dawnej szkole w Szamotułach, a następnie w Pniewach, Odolanowie i Gimnazjum. 4. z lewej stoi nauczyciel fizyki Władysław Pokorny (1893-1968), który w szamotulskiej szkole pracował w latach 1932-57 (z przerwą wojenną); w czasie okupacji działał w tajnym nauczaniu w Jędrzejowie. 2. z lewej stoi Henryk Nowak (1909-2000) – nauczyciel wychowania fizycznego („ćwiczeń cielesnych”), sportowiec i trener, którego wspominaliśmy w osobnym tekście (http://regionszamotulski.pl/henryk-nowak-sportowiec-nauczyciel-i-trener/). Obok niego stoi pełniący funkcję lekarza szkolnego Stanisław Owsiany (1888-1940) ‒ lekarz, uczestnik 1. wojny światowej, powstaniec wielkopolski, kapitan Wojska Polskiego, działacz społeczny (przez wiele lat był prezesem zarządu szamotulskiego „Sokoła”, działał  w Towarzystwie Powstańców i Wojaków, pełnił honorową funkcję wiceburmistrza miasta), przewodniczący Komitetu Ufundowania Broni (http://regionszamotulski.pl/zanim-wybuchla-ii-wojna-wojna-swiatowa/). Brał udział w wojnie obronnej 1939 r., internowany w Kozielsku, zginął w lesie koło Katynia.

W tym czasie uczyli także m.in.: Natalia Kwiekowa (język francuski), Bruno Maske (biologia, chemia), Janina Bielicka (historia), Józef Wünsche (język polski).

Zdjęcie udostępnił Andrzej Nowak.



Sąd w Szamotułach – budynek dawny i współczesny

Nie wszyscy wiedzą, że – projektując nową siedzibę sądu i prokuratury – nawiązano właśnie do fasady nieistniejącego od wielu lat budynku. Potężny jak na szamotulskie warunki gmach z czerwonej cegły powstał w 1874 r., siedzibę sądu stanowił do pożaru w 1945 r. (stąd dawna nazwa ul. Gerichtstrasse, a potem Sądowa). Później przez kilkadziesiąt lat sąd i prokuratura mieściły się w budynkach poewangelickich (pastorówce i szpitalu diakonis) przy pl. Sienkiewicza. W 2008 r. oddano do użytku nowy obiekt przy al. 1 Maja. Projekt Eugeniusza Skrzypczaka (architektura) i Katarzyny Starzeckiej (konstrukcja) otrzymał nagrodę 3. stopnia w konkursie Budowa Roku 2008.
Źródło historycznego zdjęcia z okresu 2. wojny światowej: Fotopolska.



Spacer po Szamotułach – impresja filmowa

Filmowy spacer po naszym mieście przygotowała Zuzanna Strzelczyk – osoba o wielu talentach artystycznych: muzycznych, plastycznych i filmowych (pisaliśmy o niej w aktualnościach w maju tego roku). Warto zwrócić uwagę na precyzyjny montaż i współgranie obrazu z muzyką. A przecież to dopiero pierwsze kroki Zuzanny w tej dziedzinie. Przypominamy, że jest to tegoroczna absolwentka Szkoły Podstawowej nr 1 w Szamotułach.



Zygmunt Światopek Słupski – interesująca postać mieszkańca Szamotuł

Ponad 100 lat temu tak narysował basztę Halszki Zygmunt Światopełk-Słupski (1851-1928), mieszkający w Szamotułach w latach 1914-1920. Był niezwykle barwną postacią! Rysownik i litograf, kartograf, krajoznawca, literat, dziennikarz, tłumacz literatury, wydawca i urzędnik kolejowy – wszystko to zmieściło się w jego życiorysie.

Pochodził ze Śremu, uczył się w szkołach we Włocławku, Siedlcach i w Warszawie. Początkowo pracował jako dziennikarz m.in. warszawskiego „Kuriera Codziennego” i „Gazety Radomskiej”, pisał też utwory dramatyczne o tematyce współczesnej. W 1886 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych (prawdopodobnie został wydalony z kraju za działalność narodowo-patriotyczną), gdzie pracował w redakcjach pism polskich i amerykańskich, tłumaczył polską literaturę na język angielski (m.in. utwory Sienkiewicza), w Nowym Jorku prowadził też księgarnię z literaturą polską oraz wypożyczalnią książek i czytelnią. W 1898 r. zamieszkał w Poznaniu i kontynuował pracę dziennikarską, wydawniczą oraz przekładową. Za artykuły o strajku szkolnym we Wrześni trafił na pół roku do pruskiego więzienia. Ilustrował książki i wydawał mapy.

W czasie, gdy mieszkał w Szamotułach, urządzał wycieczki po całej Wielkopolsce i rysował jej zabytki z natury. Zgromadził ogromny materiał, który zamierzał opublikować w wielotomowym wydawnictwie – „Albumie naszych zabytków”. Udało mu się zrealizować jedynie 1. tom, w którym znalazły się zamieszczone tu litografie szamotulskiej baszty. Nadesłała je nam Hanna Lisiak-Góźdź – dziękujemy.



Początek roku szkolnego

W dniu rozpoczęcia nowego roku szkolnego szczególnie ciepło myślimy o tych, którzy szkolne progi przekraczają po raz pierwszy.

Dołączamy zdjęcia z 1 września 1966 r., które szamotulski fotograf Marian Różański wykonał swojej córce – pierwszoklasistce. Zdjęcia sprzed Szkoły Podstwowej nr 2 i ze szkolnego boiska.

Zdjęcia udostępnił Rafał Różański.



80. rocznica wybuchu II wojny światowej

Jak dobrze, że dziś obudziliśmy się w kraju, w którym jest pokój i wolność! Ciesząc się tym, oddajemy hołd ofiarom rozpętanej 80 lat temu przez Niemców wojny.

Kolaż zdjęć z szamotulskiego rynku – z czasów wojny i współczesnego – wykonał Maciej Trojanek



Dożynki w Kluczewie

Ostatniego dnia sierpnia odbyły się gminne dożynki w Kluczewie koło Ostroroga. Trzeba przyznać, że mieszkańcy wsi wykazali się dużą inwencją w przygotowaniu dożynkowych dekoracji!

Tego samego dnia odsłonięto tablicę poświęconą urodzonemu w Kluczewie bł. ks. Marianowi Konopińskiemu.

Zdjęcia Ireneusz Walerjańczyk (więcej pod linkiem http://regionszamotulski.pl/dozynki-w-kluczewie-wystroj-wsi/).


Aktualności – wrzesień 20192019-09-27T23:49:33+00:00

Aktualności – sierpień 2019

SIERPIEŃ

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Minione


KINO

Wakacje się kończą…

Lato 1953 r. – prezentujemy dwa zdjęcia z kolonii w pałacu w Pożarowie, której uczestnikami byli uczniowie z Szamotuł. Warto zwrócić uwagę na stroje dzieci i sposób przewożenia grup. Kolonie odwiedzali ówcześni oficjele. Pewnie na progu pałacu odebranego rodzinie Kurnatowskich wygłaszano mowy o „sprawiedliwości dziejowej” podobne do tej z filmu „Zimna wojna” (monolog Borysa Szyca). Na fasadzie pałacu nie mogło zabraknąć portretów Stalina i Bieruta. Po II wojnie w pożarowskim pałacu mieścił się ośrodek wypoczynkowo-kolonijny Wojewódzkiego Wydziału Oświaty w Poznaniu, a od 1970 r. była to siedziba domu opieki społecznej. W 2013 r. palac sprzedano osobie prywatnej.

Zdjęcia ze zbiorów prywatnych.



IV Jarmark Szamotulski, czyli przenosimy się w lata międzywojenne

Organizowanemu przez Szamotulski Ośrodek Kultury Jarmarkowi po raz kolejny towarzyszyło podsumowanie – już 9. – Pleneru Rzeźbiarskiego. Prace z niego trafią do kolejnych wsi gminy Szamotuły. W programie tej imprezy znalazły się koncerty, można było obejrzeć przedstawienia dla dzieci oraz wziąć udział w grach i zabawach z dawnych lat. Grał kataryniarz, bawił widzów klaun, odbywały się pokazy dawnych zawodów i przedmiotów, które już dawno wyszły z użytku. Uwagę przyciągał też salonik fotograficzny w stylu retro. Nie zabrakło straganów z rękodziełem i żywnością. Program był bardzo bogaty, kto nie był tego dnia w Szamotułach, może tylko żałować. To jedna z ulubionych imprez szamotulan!

Zdjęcia Marta Szymankiewicz


Rynek w Szamotułach … jak w Poznaniu! A co z ratuszem?

Szamotulski Rynek prawdopodobnie wzorowany był właśnie na głównym placu dawnego Poznania. Zaskakujące są już rozmiary rynku, świadczące o tym, że w czasie lokacji (prawdopodobnie w 1. połowie XIV w.) przewidywano powstanie dużego ośrodka miejskiego. Rynek ma kształt kwadratu, do dziś zachowany został dawny układ ulic: wychodzące z każdego rogu po dwie prostopadłe do siebie ulice (nie ma tego tylko przy Wronieckiej) i dodatkowe ulice w środku każdego boku: Braci Czeskich, Szkolna, Dworcowa, Krótka). Rzadkość w Wielkopolsce stanowi zabudowa na środku rynku – to także wspólna cecha z rynkiem w Poznaniu.

W Szamotułach, niestety, nie mamy okazałego ratusza. Wiadomo, że istniał, są o nim wzmianki. Jak wyglądał i dokładnie w którym miejscu rynku się znajdował – trudno ustalić. Pod koniec okresu zaborów władze miasta urzędowały w budynku przy ul. Ratuszowej 2, gdzie wcześniej mieścił się szpital (lazaret). Podobnie było w okresie międzywojennym i w 1. okresie PRL-u. Obecnie mieści tam „Galeria Ratusz”.

Zdjęcia: Łukasz Wlazik z Szamo-Urbex



Szamotuły, wrzesień 1939 r.

To zdjęcie z aukcji internetowej na portalu Fotopolska zostało zamieszczone z adnotacją „niezidentyfikowane”. My rozpoznajemy to miejsce: teren między dawnym budynkiem gimnazjum (ul. ks. Piotra Skargi) a gmachem szpitala, wzniesionym w latach 1929-30.



Powstańcy warszawscy, żołnierze Armii Krajowej i … szamotulscy kapłani

Z Szamotułami są związani trzej księża, którzy wzięli udział w powstaniu warszawskim: ks. Albin Jakubczak, ks. Henryk Szklarek i ks. Bogdan Kończak. Ks. Jakubczak, proboszcz parafii kolegiackiej w latach 1967-1977, w czasie wojny (od 1940 r.) przebywał w Warszawie. W 1943 r. wstąpił do Armii Krajowej i w czasie powstania posługiwał jako kapelan. Do AK należeli również ks. Szklarek i ks. Bogdan Kończak. Ks. Szklarkowi w chwili wybuchu powstania powierzono zadanie zorganizowania duszpasterstwa powstańczego na Starówce, przy zgrupowaniu mjr. „Sienkiewicza” (Olgierda Oskiewicza-Rudnickiego). Dzięki niezwykłej ofiarności i zaangażowaniu został dziekanem Grupy Północ i awansowany do stopnia podpułkownika; używał pseudonimu „Rogoziński” (więcej w artykule http://regionszamotulski.pl/ks-henryk-szklarek/). Ks. Kończak miał kilkanaście lat, walczył w oddziale na Żoliborzu, używał pseudonimu „Kodan” (z jego wspomnieniami można się zapoznać w artykule https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2013/Przewodnik-Katolicki-31-2013/Historia/Mialo-byc-piec-pogrzebow).



Tenis w Szamotułach modny nie tylko współcześnie!

Przedstawiamy zdjęcie z kortów, które przed wojną znajdowały sie w parku Sobieskiego (ok. 1936 r.). Korty musiały już istnieć wcześniej, o grze na nich w 1924 r. wspominała Halina Grabiańska (matka rysownika Janusza). W 1938 r. powstały dwa korty przy wieży ciśnień. Na zdjęciu 1. z lewej Henryk Nowak (1909-2000) – więcej o tej postaci w tekście http://regionszamotulski.pl/henryk-nowak-sportowiec-nauczyciel-i-trener/.



Cukrownia „Szamotuły” – niestety, to już historia

Najbardziej żal likwidacji tej właśnie firmy – z tradycjami, a zarazem nowoczesnej. Zakład, już „w nowych czasach” został zmodernizowany, miał dobre wyniki produkcyjne i finansowe. W 1995 r. – w stulecie istnienia – zatrudniał blisko 300 pracowników. Po wykupieniu przez „Nordzuker” szamotulska cukrownia została zamknięta, natomiast niemiecki koncert utrzymał cukrownię w Opalenicy.

O tradycjach firm w Szamotułach: cukrowni, młynów i meblarni firmy „Bracia Koerpel”, olejarni i drukarni można przeczytać w artykułach http://regionszamotulski.pl/firmy-w-szamotulach-w-okresie-miedzywojennym-wystawa/ oraz http://regionszamotulski.pl/mlyn-zytni-w-szamotulach/.

Zdjęcie Ryszard Smulkowski -1997 r.



Nasza Promenada

Promenada w Szamotułach – w formie, jaką znaliśmy ją od lat, wkrótce przestanie istnieć. Ścieżkę spacerową o tej nazwie (umieszczanej nawet na mapach) wytyczono od ul. Wojska Polskiego do przejazdu kolejowego przy cmentarzu jeszcze w latach 90. XIX w.!  Krótko po 1. wojnie pociągnięto ją dalej (do ul. Ostrorogskiej) i zrobiono ścieżkę wokół cmentarza. Kiedyś było to jedno z ulubionych miejsc spacerowych mieszkańców Szamotuł. W czasie prowadzonych prac modernizacyjnych wycięto drzewa bliżej torów, wygląda na to, że pozostałe (stare wierzby i topole) też przeznaczone są do usunięcia. Warto by to miejsce zagospodarować na nowo. Zdjęcia z 1966 i 1968 r.

Zdjęcia Marian Różański


Aktualności – sierpień 20192019-09-17T22:46:31+00:00

Aktualności – lipiec 2019

LIPIEC

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Najbliższe


Minione

Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy , 5.07.2019 r., godz. 17.00


KINO

Związki Janusza Grabiańskiego i jego rodziny z Szamotułami

Czy Janusz Grabiański jedynie przez przypadek urodził się właśnie w Szamotułach? 24 lipca przypada 90. rocznica urodzin tego znakomitego ilustratora książek i plakacisty. O przyjeździe z Poznania do szamotulskiego szpitala zadecydowała znajomość Haliny Grabiańskiej (z domu Fibich, matki Janusza), z ordynatorem drem Antonim Nowickim. Nie był to dla niej jednak jednorazowy pobyt w Szamotułach. Halina, razem z siostrą Melanią, przez jakiś czas mieszkała w Szamotułach u „wujostawa Masłowskich”, czyli Walierii i Wacława Masłowskich (w okresie 1923-24) i miała tu wielu przyjaciół, z którymi utrzymywała kontakt przez lata. W Szamotułach obie siostry poznały swoich przyszłych mężów (Wierosław Grabiański też miał tu krewnych), a w mieszkaniu Masłowskich przy ul. Poznańskiej odbyło się przyjęcie weselne Grabiańskich (1928 r.). Wacław Masłowski był malarzem, do 1931 r. uczył rysunków w Gimnazjum im. ks. Piotra Skargi, a w później – w połowie lat 30. udzielał pierwszych lekcji Januszowi Grabiańskiemu.

Warto dodać, że kiedy Janusz przyszedł na świat, nie było jeszcze dzisiejszych budynków szpitala. Funkcję tę pełnił Zakład św. Józefa przy ul. Sukienniczej, w 1894 r. wybudowany i prowadzony przez siostry ze zgromadzenia służebniczek Maryi (czyli budynek, w którym mieści się kaplica szpitalna). Nowy gmach, przylegający do tego budynku, oddano do użytku w 1930 r. (szamotulanie nazywają go starą częścią szpitala, bo w latach 1972-76 dobudowano jeszcze część od ul. Skargi). Halina Grabiańska musiała być  być zadowolona z opieki w tutejszym szpitalu, bo przyjechała tu także, aby urodzić drugie dziecko – syna Andrzeja (w 1933 r.).

W latach 1933-37 rodzina Grabiańskich mieszkała we Wronkach (w willi zaprzyjaźnionego z nimi dra Ignacego Zimniaka). Wierosław Grabiański pracował we wronieckim banku, a Janusz Grabiański rozpoczął szkolną edukację. Później przenieśli się do Poznania. Rozstanie z Wielkopolską nastąpiło na początku wojny, kiedy rodzina zamieszkała w Krakowie, w 1945 r. Grabiańscy przenieśli się do Gliwic. Janusz Grabiański studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (1949-51) i Warszawie (1952-55), dyplom uzyskał w pracowni Jana Marcina Szancera. Szamotuł i Wronek nigdy po wojnie nie odwiedził, może wydawało mu się, że na takie sentymentalne podróże ma jeszcze czas – zmarł przedwcześnie, w wieku 47 lat. Jego piękne ilustracje w książkach dla dzieci spowodowały, że stał się cząstką także naszego życia – nas szamotulan, wronczan i milionów dzieci w Polsce i wielu innych krajach.

Za udostępnienie informacji dziękujemy Agnieszce Dziewulskiej z wydawnitwa „Iskry”, która zajmuje się twórczością Janusza Grabiańskiego.



Zamek Górków mógłby tak właśnie wyglądać

Zamieszczony poniżej rysunek projektu przebudowy zamku w Szamotułach pochodzi z lat 30. XIX w. W 1843 r. pismo „Przyjaciel Ludu” zamieściło taki list do redakcji:

„Znajome są Wielkopolanom reszty zamku szamotulskiego, mieszkańcom innych prowincyj znane sa z Wspomnień wielkopolskich Pana Hrabiego E. Raczyńskiego. Zamek ten należał do ś.p. Hrabiny Mycielskiej, którą gust wytworny i znajomość sztuki równie jak wszystkie cnoty zdobiły. Kto ją raz przynajmniej w życiu swem ujrzał, nie zdoła zapomnieć wrażeń, jakie ze wszech miar najznakomitsza Polka wywrzeć umiała. Chcąc restaurować zamek szamotulski, wezwała była Pana Lancego o rys odbudowy: zamek przeszedł w obce ręce, ś.p. Pani jego żyć przestała: pomysł więc restauracyi dokonanym nie będzie. Ponieważ atoli pomnik ten żywo nas obchodzi i nic obojętnem nie jest, co się rzeczy krajowych tyczy, ośmielam się projekt pana Lancego załączyć. W.M.” („Przyjaciel Ludu” 1843 nr 31).

Wspomniana hrabina Anna z Mielżyńskich Mycielska (1767-1840) odziedziczyła duży majątek – w tym Szamotuły, będące miastem prywatnym – po mężu Stanisławie (pułkowniku wojsk napoleońskich, zm. w 1813 r.). W powstaniu listopadowym zginęli jej trzej synowie: Józef Gajewski (z 1. małżeństwa), Franciszek i Ludwik Mycielscy (bohater bitwy pod Olszynką Grochowską). W 1837 r. sprzedała Szamotuły, przymuszona do tego trudną sytuacją majątku i polityką władz pruskich. Właścicielem miasta krótko był Adolf von Brand, potem Albrecht Karol Bethe, a od 1862 r. do końca I wojny światowej – rodzina Coburg-Gotha (książęta saksońscy). To za ich czasów – w 1864 r. – dokonano przebudowy zamku w Szamotułach oraz odrestaurowano basztę Halszki. Do pomysłu Franciszka Lanciego (1799-1875), architekta m.in. Złotej Kaplicy w katedrze poznańskiej, jednak nie sięgnięto.



15 lipca 1410 r.

Chorągwie wielkopolskie (z udziałem rycerstwa ziemi szamotulskiej) odegrały bardzo ważną rolę w bitwie pod Grunwaldem. Gdyby ich zabrakło, bitwa mogłaby zakończyć się klęską – dowodzi autor nowego artykułu na naszym portalu, Witold Mikołajczak, historyk, autor 4 książek, od prawie 30 lat mieszkaniec Szamotuł. Zapraszamy do lektury!



Kaplica Matki Bożej

Zakończył się właśnie remont nawy południowej bazyliki kolegiackiej w Szamotułach. W trakcie prac odkryto fragmenty malowideł na ścianach, filarach i sklepieniu nawy. Konserwatorzy zadecydowali o tym, aby uzupełnić je i pokazać. Malowidła pochodzą z różnego czasu, najstarsze są zacheuszki, czyli krzyże, które zwyczajowo umieszczane były na miejscach namaszczonych przez biskupa w czasie poświęcenia kościoła (odkryto je na ścianie obok ołtarza oraz na filarze). Nowsze (prawdopodobnie XVIII- i XIX-wieczne) są malowidła znajdujące się na granicy nawy południowej i głównej oraz na suficie. Najbardziej zaskakiwać może ozdobne  malowidło w formie szerokiego pasa na ścianie podokiennej. Polichromie świadczą o tym, że ta część nawy była wyraźnie wyodrębniona, stąd nazwać ją można Kaplicą Matki Bożej.

Zdjęcia Maciej Borowczak



Wszystkiego najlepszego, Pani Profesor!

11 lipca 86. urodziny obchodziła najstarsza Autorka tekstów z naszego portalu – Ewa Krygier z domu Budzyńska. W zeszłym roku opublikowaliśmy kilka jej wspomnień z młodości, a poniżej zamieszczamy link do biogram z odniesieniami do poszczególnych – często bardzo przejmujących -tekstów. Zdjęcie pochodzi z czewcowego 60-lecia matury jednego z roczników szamotulskiego liceum im. ks. Piotra Skargi. Jak to dobrze na takim jubileuszu matury móc powiedzieć do kogoś „Pani Profesor”. Na zdjęciu Ewa Krygier i Stefania Jeczkowska. Zdjęcie Magda Prętka.



Najlepszy śpiewak świata pracował w Samsungu!

31-letni Andrei Kymach (Андрій Кимач) został właśnie „Najlepszym śpiewakiem świata” – tak nazywany jest zwycięzca konkursu BBC Cardiff Singer of the World. W Samsungu – przy pakowaniu części – Andrei Kymach pracował po ukończeniu w 2014 r. konserwatorium w Kijowie, wcześniej studiował tam także filozofię. W latach 2016-2018 występował na deskach moskiewskiego Teatru Bolszoj, od ubiegłego roku śpiewa główne partie w operach w Barcelonie, Nicei i Londynie. Jakie talenty mogą kryć się gdzieś obok nas!

Zdjęcie z oficjalnej strony konkursu https://www.bbc.co.uk/programmes/profiles/400QWlsG0CP52fkrt3CDnXL/andrei-kymach



Udana rewitalizacja kamienicy – Rynek 18

W budynku tym do 2008 r. mieściła się apteka „Pod Orłem”. Kontynuowała ona tradycje pierwszej szamotulskiej apteki, założonej w 1795 r. (przywilej prowadzenia apteki musiał wówczas zatwierdzić sam król pruski Fryderyk Wilhelm III, wydał go właściciel miasta Stanisław Mycielski, a otrzymał aptekarz z Czarnkowa Wilhelm Fryderyk Weil). W 2008 r. kamienica została sprzedana. Nowy właściciel – w ścisłej współpracy z konserwatorem zabytków – przygotował projekt rewitalizacji całego budynku. Gruntowny remont trwał ponad półtora roku i właśnie dobiega końca. Zostały dawne mury, część stropów i piwnice. Dawniej budynek nie sięgał aż do ul. Kościelnej, z inicjatywy właściciela dobudowana część zlewa się stylowo z resztą kamienicy. Na nowo doprowadzono wszystkie media. Cały dół przeznaczony został na lokale użytkowe, piętro i poddasze – na mieszkania. Ze względów pożarowych trzeba było wąską drewnianą klatkę schodową zastąpić nową, szerszą. Na pamiątkę zostało stare okno i belka z dachu, które właściciel będzie chciał wyeksponować.

Zdjęcie Jerzy Walkowiak.



Lato i Piaszczychy

Najstarsze pokolenie wspomina Piaszczychy jako teren spacerów, randek i nieformalnych wyścigów na motocyklach. Nazwa (w formie gwarowej „Pioszczychy”) pochodzi od ruchomych piasków, które w XIX w. zostały obsadzone przez Mycielskich z Gałowa, bo zagrażały znajdującym się w pobliżu łąkom i stawom. Najstarsze pokolenie wspomina Piaszczychy jako teren spacerów, randek i nieformalnych wyścigów na motocyklach.

Na powstałych w 1975 r. basenach wielu szamotulan nauczyło się pływać. Jacy byliśmy dumni, że w naszym mieście mamy taki obiekt! W 1977 r. bilety kosztowały 6 i 4 zł, od kilkunastu lat wstęp jest bezpłatny, od 1 lipca rozpoczął się kolejny sezon. W 1983 r. powstały tam jeszcze korty tenisowe.

Zdjęcia Mariana Różańskiego z 1971 i 1977 r. Na 1. zdjęciu w oddali widać Piaszczychy, ta ścieżka to dzisiejsza ul. Targowa, biegnąca od al. 1 Maja, wzdłuż cmentarza i dalej na Piaszczychy.



Wakacje!

Wakacje na działce też mogą być piękne! Wystarczy namiot z koca i kran z wodą. Zdjęcia z 1971 r., ogródki działkowe im. Tadeusza Kościuszki w Szamotułach. Są to najstarsze szamotulskie działki, powstałe w 1927 r. przy dzisiejszej ul. Wojska Polskiego (wówczas to była Strzelecka): od wodociągów w kierunku Piaszczych. Utworzono je z myślą o mieszkańcach, którzy nie mieli własnej ziemi uprawnej; w 1936 r. na tym terenie wybudowano świetlicę. W 1938 r. od strony ulicy powstały także korty tenisowe, które dziś noszą imię Henryka Nowaka – nauczyciela i wieloletniego trenera, który był ich pomysłodawcą (sylwetkę przedstawiliśmy w artykule  http://regionszamotulski.pl/henryk-nowak-sportowiec-nauczyciel-i-trener/). Zdjęcia Marian Różański.



Aktualności – lipiec 20192019-09-17T22:57:18+00:00

Aktualności – czerwiec 2019

CZERWIEC

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Minione

26.06.2019 godz. 18.00, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Szamotułach


KINO

Noc Świętojańska i „Tańczymy na plyndzu”

W tę najkrótszą noc w szamotulskim parku Zamkowym mogliśmy nie tylko słuchać muzyki, podziwiać obrzęd świętojański, ale także sami tańczyć nasze szamotulskie tańce. W programie znalazło się bowiem „Tańczenie na plyndzu”. Dodajmy od razu, że przygotowany na tę okazję „plyndz”, czyli miejsce do tańczenia, okazał się za mały. Tańczyło 85 par, co oznacza, że ustanowiliśmy nowy rekord tańczących! W tym roku Maciej Sierpiński, kierownik Zespołu Folklorystycznego „Szamotuły”, uczył nas 3 tańców. Była popularna „Marynia”, a także „Rajlender” i „Gołąbek”. Przypominamy, że projekt „Tańczymy na plyndzu” – w tym roku realizowany po raz trzeci – jest inicjatywą Stowarzyszenia „Wolna Grupa Twórcza”, a realizowany jest wspólnie z zespołem „Szamotuły” i Szamotulskim Ośrodkiem Kultury.

Zespół „Szamotuły” zaprezentował także własny program: najpierw tańce szamotulskie (grupa młodzieżowa zespołu), potem „zabawy dziecięce”, czyli zestaw tańców i piosenek w wykonaniu najmłodzej grupy, a po zapadnięciu zmroku obrzęd świętojański. Było pięknie! Na koniec do tańca zagrała Kapela Towarzyska. Zdjęcia Marta Szymankiewicz




Kwietne dywany w Sędzinach koło Dusznik

W Spycimierzu (gmina Uniejów) dywany z kwiatów w Boże Ciało układa się od ponad 200 lat. W naszych Sędzinach to dopiero 5. rok, ale widać, że zrodziła się już tradycja, którą zaakceptowała miejscowa społeczność. Kwiaty zbiera cała parafia, kobierzec układa kilkanaście osób – zawsze przed wejściem do kościoła. Pomysł zrodził się podczas jednej z katechez, kiedy ks. proboszcz Sławomir Pawlicki opowiadał młodzieży właśnie o Spycimierzu. W kościele Niepokalanego Serca NMP i św. Wojciecha w Sędzinach od kilku lat powstaje także największa w naszym regionie szopka bożonarodzeniowa (2. w Wielkopolsce). Do kościoła w Sędzinach zapraszamy przez cały rok. Warto obejrzeć tam obrazy i witraże Mariana Schwartza.

Zdjęcia z FB ks. Sławomira Pawlickiego



Sukcesy młodych historyków ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Szamotułach

„Jedynkę” opuszcza właśnie grupa uczniów, którzy przez ostatnie lata z dużymi sukcesami uczestniczyli w różnych konkursach i projektach związanych z przeszłością i tradycją. Z zespołowych sukcesów trzeba wymienić projekty w ramach programu „Szkoła Dziedzictwa” (Brama Poznania), które w 4 edycjach programu 3 razy zdobyły nagrody, a raz wyróżnienie. Żadna ze szkół nie może pochwalić się takim sukcesem! Autorem wszystkich projektów był Paweł Biedny. Z grona uczniów trzeba wymienić najbardziej zaangażowanych; byli to: Jakub Michalski, Marcel Jakubowski, Julianna Sroka-Kierończyk, Wojciech Zarębski, Barbara Horała, Franek Chlebanowski i Zuzanna Strzelczyk. Kilka dni temu odbyła się gala, w czasie której uczniowie prezentowali swój nagrodzony projekt. W tym roku hasło projektu brzmiało „Ona” – uczniowie szamotulskiej szkoły zajęli się postacią Anny Łubieńskiej z Kiączyna pod Szamotułami, posłanki na Sejm Dzielnicowy w roku 1918, działaczki społecznej i oświatowej (więcej w tekście http://regionszamotulski.pl/anna-lubienska/). Postać ta stała się inspiracją do przyjrzenia się kobietom obecnie zajmującym się polityką i działalnością społeczną (więcej o projekcie pod linkiem http://regionszamotulski.pl/projekt-jestem-madra-jestem-wazna-jestem-potrzebna/).

Rocznik ten odniósł również wiele sukcesów indywidualnych. Maria Łączkowska, uczennica Urszuli Burman, dwukrotnie zajęła 3. miejsce w wojewódzkim Konkursie Wiedzy o Powstaniu Wielkopolskim. Jakub Michalski i Marcel Jakubowski zostali finalistami konkursów „Dzieje oręża i losy żołnierza Polskiego” oraz „Losy Polaków podczas II wojny” (etap wojewódzki). Ci sami uczniowie zostali nagrodzeni w konkursie Jestem Polakiem „30 lat wolności i praw obywatelskich w 30. rocznicę wyborów 4 czerwca 1989 r.” (konkurs organizowała posłanka Maria Małgorzata Janyska): Jakub Michalski otrzymał 1. nagrodę, a Marcel Jakubowski – 2. (moduł literacki konkursu). Cieszymy się, że mamy w naszym mieście tak zdolnych młodych ludzi: o dużej wiedzy, wytrwałych w działaniu i kreatywnych. Gratulujemy uczniom i nauczycielom!



Szamotuły na przeźroczach Mariana Różańskiego

Nasze zbiory wzbogaciły się ostatnio o zdigitalizowane przeźrocza autorstwa szamotulskiego fotografa Mariana Różańskiego (por. http://regionszamotulski.pl/marian-rozanski/). Za jakiś czas pokażemy ich większą liczbę, dziś prezentujemy dwa, oba z 1971 roku. Pierwsze powstało przy ul. Braci Czeskich w pobliżu skrzyżowania z Garncarską, zanim przeprowadzono połączenie tej pierwszej ulicy z Wroniecką (wówczas to była ul. gen. Świerczewskiego).

Na drugim zdjęciu widać drogę od szamotulskiej bazyliki kolegiackiej do cmentarza. Przed kościołem rośnie jeszcze wiąz Marysieńki (por. tekst http://regionszamotulski.pl/wiaz-przy-kosciele-w-szamotulach/). Zmieniły się również inne szczegóły otoczenia, mury świątyni trwają od XV w. (najprawdopodobniej 1. świątynia murowana powstała na tym miejscu w 2. poł. XIV w., w XV w. gruntownie ją przebudowano).

Zdjęcia udostępnił Rafał Różański (jest on na obu przeźroczach, na 2. – razem z siostrą Danutą).



Za nami kolejne Dni Szamotuł!

1 i 2 czerwca w Szamotułach – na Rynku i w parku Zamkowym – odbyło się wiele interesujących imprez i koncertów. Warto wymienić kilka z nich. 1 czerwca bardzo radośnie obchodzono Dzień Dziecka. Na Rynku pojawiła się wioska indiańska, występowały dzieci z sekcji muzycznych SzOK, szczególnie interesujący był koncert orkiestry kameralnej Capella Samotulinus, która zagrała przeboje muzyki filmowej, w tym utwory z animowanych filmów dla dzieci.

2 czerwca rozstrzygnięto konkurs „Szamotuły – miejsce dla talentów”. W ścisłym finale znalazły się trzy wokalistki: szamotulanki Zofia Dobak (14 lat) i Diana Prentka (15 lat) oraz Aleksandra Nowicka z Ostroroga. Zwyciężczynią tej edycji konkursu okazała się Zofia Dobak. Na głównej scenie – jak zawsze udanie – zaprezentował się zespół folklorystyczny „Szamotuły” oraz kapela dudziarska i kolejne sekcje SzOK: instrumentów dętych oraz taneczne.

Drugi dzień święta miasta to także Uliczny Festiwal Osobliwości, czyli UFO. W tym roku, w ramach 7. edycji imprezy na rynku i sąsiednich uliczkach stanęło 27 żywych rzeźb z kilku krajów, odbyło się także kilka pokazów teatru ulicznego. Widzom najbardziej spodobała się rzeźba zatytułowana „The Kiss” – pocałunek, inspirowana dziełem Rodina, którą prezentowali Catia Ferreira i Vitor Hugo Almeida z Portugalii. Warto odnotować, że po raz kolejny w ramach UFO pokazana została żywa rzeźba – postać związana z Szamotułami. W postać Halszki wcieliła się Joanna Nitefor. Więcej na temat festiwalu w tekście Moniki Romanowskiej-Pietrzak – kustosz szamotulskiego Muzeum – Zamku Górków: https://kulturaupodstaw.pl/ufo-w-szamotulach-monika-romanowska-pietrzak/?fbclid=IwAR32ym-eaMsyHg-L_KslOZLXIsRNfhpBT6rDIvlnyBtqrYjuE4qG14Ol3y0

Zdjęcia – Marta Szymankiewicz. Więcej fotografii pod linkiem http://regionszamotulski.pl/dni-szamotul-2019-w-obiektywie-marty-szymankiewicz/



Sukces licealistów z Szamotuł na Festiwalu Filmów Grozy „Filmsteria”

Celem festiwalu było wzbudzenie zainteresowania sztuką filmową, spotkanie jej pasjonatów, a także łamanie stereotypu dotyczącego filmów grozy. Organizatorzy chcieli pokazać ten gatunek jako pełnowartościowy tekst kultury. Dla wielu uczestników była to pierwsza okazja do pokazania swojego filmu na dużym ekranie.

Film uczniów Liceum Ogólnokształcącego im. ks. Piotra Skargi otrzymał nagrody za zdjęcia, montaż i kostiumy. Obraz „Tymonatu” przygotowali: scenariusz – Adrianna Skórnicka i Marcel Teska, zdjęcia i montaż – Bruno Palatyński. W roli tytułowej wystąpił: Tymon Jerzak, pozostali aktorzy to: Marcel Teska, Michalina Krychowiak, Wiktoria Stanke, Ada Przewoźna, Jakob Mumford.

W piątek 31 maja odbyła się gala festiwalu, warsztaty filmowe dla młodzieży oraz pokaz filmów w poznańskim kinie MUZA.



Ciekawostka z historii lokalnej

Banknoty emitowane w naszym regionie (tzw. pieniądz zastępczy) w czasie 1. wojny. Taka interesująca tablica wisi w Kancelarii Notarialnej Ewy Ludwiczak-Winter. Nadesłał Aleksander Winter.



Dzień Dziecka

Do życzeń dla dzieci małych i dużych dołączamy piękne plakaty Janusza Grabiańskiego (ur. w Szamotułach w 1929 r.).


Aktualności – czerwiec 20192019-09-17T23:05:46+00:00

Aktualności – maj 2019

MAJ

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Minione


KINO

Nabożeństwa majowe

Nabożeństwa majowe (w innych regionach nazywane także „majówkami”) od wieków odbywają się nie tylko w kościołach, ale także przy przydrożnych kapliczkach, figurach czy krzyżach. W naszym regionie na „majowym” na wsiach spotykają się kilku- lub kilkunastoosobowe grupy mieszkańców, obecnie są to niemal same kobiety, zwykle w starszym wieku. Jeszcze 20-30 lat temu można było zobaczyć na nabożeństwach sporo dzieci. W tym roku odbywają się Baborowie (figura przy kaplicy), Baborówku (kapliczka), Szczuczynie (kapliczka), Gałowie (kapliczka), Mutowie (krzyż), Lipnicy Hubach (kapliczka), Krzeszkowicach (krzyż), Koźlu (kapliczka), Dębinie (kapliczka), Przystankach (krzyż), Buszewku (figura), Pólku (krzyż), Wierzchaczewie (kapliczka).

Kapliczka w Gałowie – zdjęcie Ireneusz Walerjańczyk



100 lat temu na Rynku w Szamotułach

18 maja 1919 r. zaprzysiężono Straż Ludową. Ta ochotnicza formacja ostatecznie ukształtowała się w styczniu 1919 r., jej początek sięgał jednak końca X 1918 r. Utworzono ją, by chronić ludność polską, pilnować porządku i bezpieczeństwa publicznego. Dowódcą został Zygmunt Ciesielczyk, wcześniej komendant powiatowy powstania. Uroczystości, z której zdjęcie przedstawiamy, nie należy mylić z przysięgą szamotulskich oddziałów bojowych – ta odbyła się 23 I. Podczas zaprzysiężenia odbyła się msza św. i poświęcenie sztandaru; wzięła w nim udział także – dobrze widoczna na jednej z fotografii – kompania szamotulskich kosynierów.

Zdjęcie z archiwum Barbary Piekarzewskiej (Zakład Fotograficzny Alojzy Mocek)



Więzienie we Wronkach – jubileusz

Zakład Karny we Wronkach obchodzi 125-lecie istnienia. Warto wiedzieć, że jako miejsce budowy przyszłego więzienia centralnego były brane pod uwagę także Szamotuły. 5.11.1885 r. poznańska prasa informowała: „Komisya złożona z budowniczych rządowych i kilku wyższych urzędników sądowych z prezydentem p. Kunowskim na czele zwiedzała w dniu 26 i 27 października miasta Wronki i Szamotuły, aby na miejscu przekonać się, gdzie przedstawiają się najdogodniejsze warunki celem założenia centralnego więzienia. Tak Szamotuły jak Wronki pragną to więzienie mieć u siebie, i nie dziw, gdyż do takiego gmachu nastręczają się co dzień dostawy rozmaitych artykułów przemysłowych i spożywczych. Oba te miasta ofiarowały udzielić bezpłatnie ziemi pod gmach projektowany” („Orędownik” 1885, nr 253, s. 3). Ostatecznie jako miejsce Centralnego Więzienia na Księstwo Poznańskie wybrano Wronki, budowa więzienia trwała 5 lat (od 15 marca 1889 r. do 1.07.1894 r.). Władze miejskie przekazały na ten cel 18 ha terenu między linią kolejową i Wartą. W momencie powstania wronieckie więzienie należało do najnowocześniejszych, architektonicznie nawiązywało do stylu obronnej średniowiecznej budowli (neogotyk). Chociaż było później przebudowywane i rozbudowywane, zasadnicza część zachowała pierwotny układ (kompleks pawilonów na planie krzyża).

Rysunek (1890 r.) – Zeno.org; zdjęcie z lat 1909-10 – Fotopolska.eu



Piękno tego, co niepiękne

Trwa rozbiórka szamotulskiej meblarni. Fotograf artysta nawet w tym jest w stanie uchwycić jakieś piękno. Przypominamy, że rok temu opublikowaliśmy film zawierający ostatnie zdjęcia z wnętrza meblarni, od kilku lat już wówczas nieczynnej: https://www.youtube.com/watch?v=e6uNvjETJug&t=3s

I kilka zdań historii tego miejsca. W 1905 r. bracia Karl i Max Koerpel obok swojego młyna parowego przy ul. Dworcowej wznieśli nowy budynek i umieścili w nim fabrykę mebli (chodzi o inny młyn niż  zbożowy z ul. Młyńskiej). W 1927 r. kolejne pokolenie, Herbert i Julius Koerpel (kuzynowie), wybudowało bardzo nowoczesny młyn przy ul. Bolesława Chrobrego, a dawny budynek młyna wszedł w skład fabryki mebli. Do II wojny produkowano w niej głównie meble kuchenne. Po wojnie obie firmy upaństwowiono. Szamotulską meblarnię (tej nazwy na co dzień używano) rozbudowano, najpierw działała samodzielnie, później – jako jeden z zakładów Wielkopolskich Fabryk Mebli z siedzibą w Obornikach. I przed wojną, i po niej dużo mebli wysyłano za granicę. Zakład działał do 2003 r. Na jego miejscu ma powstać galeria handlowa.

Zdjęcia Ireneusz Walerjańczyk i Jerzy Walkowiak.



Seria „Młode talenty” – Zuzanna Strzelczyk

Zuzanna ma 15 lat, interesuje ją muzyka, sztuki plastyczne, teatr, film. Jest osobą o bardzo dużej wrażliwości muzycznej, ukończyła 1. stopień szamotulskiej szkoły muzycznej w klasie skrzypiec, gra też na pianinie, gitarze, flecie. Lubi zamknąć się w swoim pokoju i ćwiczyć grę na instrumencie albo szukać własnych rozwiązań muzycznych. Ćwiczenia wykonawcze Zuzy związane są z jej grą na skrzypcach w stałym składzie orkiestry Capella Samotulinus oraz w kapeli zespołu folklorystycznego „Szamotuły”. Teraz przygotowuje się także do egzaminu do szkoły muzycznej 2. stopnia, który odbędzie się już pod koniec maja w Poznaniu. Od kilkunastu miesięcy Zuzanna próbuje własnych sił w komponowaniu utworów, które – między innymi – pisze do tekstów Julianny Sroki-Kierończyk (Juliannę także przedstawialiśmy w tej serii). Julianna i Zuzanna kilkakrotnie zaprezentowały już swoje utwory; dwukrotnie w czasie kameralnych koncertów w Cafe Marzenie i raz dla publiczności, która wypełniła kino w Szamotułach. Julianna i Zuzanna wystąpiły wówczas jako support zespołu Lor z Krakowa, stanowiącego dla szamotulanek dużą inspirację (podobny typ wrażliwości muzycznej) i zachętę (Lor występuje od kilku lat, tworzą go cztery dziewczyny, które swoją przygodę z tworzeniem własnych utworów rozpoczęły w gimnazjum). W czasie konkursu „O Laur Rodu Górków” w 2018 r. zdobyły wyróżnienie oraz nagrodę publiczności.


Zdjęcia Tomasz Koryl i Marta Szymankiewicz

Prace plastyczne Zuzanny


Zuzanna z powodzeniem – w postaci wygranych konkursów – próbuje swoich sił w plastyce (rysunek realistyczny i komputerowy). Interesuje się grą aktorską, uczęszcza na zajęcia teatralne w SzOK-u, a niedawno polubiła także tworzenie filmów – w wypadku tej sztuki interesuje ją reżyseria, zdjęcia filmowe i montaż. Film, który przygotowała Zuzanna wspólnie z trojgiem uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 pod kierunkiem nauczyciela Pawła Biednego, zdobył w marcu tego roku 1. miejsce w wojewódzkim konkursie Książkomania; celem filmu było wypromowanie wybranej książki, Zuzanna z kolegami polecali lekturę Przypadku Adolfa H. Erica Emmanuela Schmitta. W planach są kolejne filmy.

W przypadku osób wszechstronnie uzdolnionych artystycznie, wybór jednej dziedziny często jest trudny. A może Zuzannie uda się te pasje jakoś w przyszłości połączyć?

Zapraszamy do wysłuchania 1. nagrania duetu


Jak kiedyś (nie) biegano w Szamotułach

Kiedyś dorośli właściwie nie biegali, a na pewno nie dla własnej przyjemności. W ramach „ćwiczeń cielesnych” (wychowania fizycznego) mogła biegać młodzież szkolna, trenowali sportowcy. Jeśli biegała osoba dorosła, to robiła to w ramach przysposobienia wojskowego i dla utrzymywania sprawności bojowej, np. 21 maja 1925 r. odbył się w Szamotułach bieg na 2900 m (trasa: Rynek, Dworcową, do mostku na Sportowej, dalej Łąkową: „na przełaj w piasku”, Lipową i Poznańską z powrotem do Rynku), startowało 28 zawodników, bieg ukończyło 16 (w ramach programu zawodów były też  biegi na 100 i 800 m, skok w dal i rzut granatem). Porównajcie to z odbywającymi się współcześnie imprezami biegowymi, tak licznymi w naszym regionie (także w tych dniach)!

Przedstawione tu zdjęcie pochodzi z czasów dużo późniejszych – lat 70. XX., zrobione zostało na szamotulskim rynku przed biegiem młodzieży szkolnej. Propagatorem różnych dyscyplin, w tym amatorskich biegów, był Henryk Nowak, którego sylwetkę przedstawiliśmy w artykule  http://regionszamotulski.pl/henryk-nowak-sportowiec-nauczyciel-i-trener/



2 maja – nie tylko Dzień Flagi, ale także Dzień Polonii i Polaków za Granicą

Pozdrawiamy serdecznie wszystkich naszych czytelników spoza Polski! FB podpowiada nam, że wśród czytelników naszego portalu są osoby z 29 krajów poza Polską (najwięcej z Wielkiej Brytanii i Niemiec). Cieszymy się, że interesują się Państwo regionem szamotulskim. Maksymilian Ciężki, wybitny szamotulanin, którego pomnik widać na zdjęciu, poza Polską spędził ostatnich 12 lat życia. Najpierw było to związane z działaniami wojennymi, a po zakończeniu wojny powrót do Polski stał się niemożliwy ze względu na nową władzę (Ciężkiemu jako ważnej postaci wywiadu wojskowego groziłaby tu śmierć). Jak dobrze, że dziś można bezpiecznie przyjeżdżać do Polski!

Zdjęcia Piotr Mańczak i Andrzej Bednarski



Spacer po bazylice kolegiackiej Matki Bożej Pocieszenia i św. Stanisława Biskupa w Szamotułach

Zdjęciom Andrzeja Bednarskiego towarzyszy muzyka Wacława Szamotulczyka, który w młodości z pewnością niejednokrotnie modlił się w tej świątyni. Pieśni skomponowane przez Wacława w wykonaniu chóru Cantabile pod kierunkiem Andrzeja Warguły (płytę wydano w 2012 r.).


Spacer po bazylice kolegiackiej Matki Bożej Pocieszenia i św. Stanisława Biskupa w Szamotułach

Zdjęciom Andrzeja Bednarskiego towarzyszy muzyka Wacława Szamotulczyka, który w młodości z pewnością niejednokrotnie modlił się w tym kościele. To nasz prezent na święta – zwłaszcza dla tych, którzy w te dni nie mogą odwiedzić szamotulskiej bazyliki. Pieśni skomponowane przez Wacława w wykonaniu chóru Cantabile pod kierunkiem Andrzeja Warguły (płytę wydano w 2012 r.).

Opublikowany przez Region szamotulski – portal kulturalno-historyczny Sobota, 20 kwietnia 2019


Już niedługo nowe organy w szamotulskiej bazylice

W kwietniu powstał film, którego autorem jest Bolesław Witczak, poświęcony pracom przy budowie nowych organów. Zapraszamy do obejrzenia!

Aktualności – maj 20192019-09-17T23:17:18+00:00

Aktualności – kwiecień 2019

KWIECIEŃ

IMPREZY I KONCERTY

Trwające


Minione

Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Szamotułach, Rynek 10


KINO

Ostatni moment na rozliczenia podatkowe

Kiedyś było lepiej? Czasem, tak, czasem nie. Warto przeczytać, w jaki sposób egzekwowano zaległe podatki 90 lat temu.


Wiosenne spacery

Zdjęcia z 1930 r. (warto zwrócić uwagę na stroje!) – nad szamotulskim „Jeziórkiem” i przy kolejowym wiadukcie. Uwieczniono na nich spacer rodziny Wiktora Górczyńskiego – naczelnika szamotulskiej poczty w latach 1929-ok. 1935. Na fotografii 1. zdjęciu: Stefan Górczyński, NN, Maria Górczyńska, Irena Górczyńska, NN; na 2.: siedzą od lewej: Maria Górczyńska, NN, Irena Górczyńska, NN, stoją: Stefan Górczyński i nieznany ksiądz.

Zdjęcie – własność Iwony Górczyńskiej Hapko (córki Stefana).



Szamotulskie Groby Pańskie

W tym roku były piękne. W centrum grobu w bazylice kolegiackiej znalazła się nowa ikona – dzieło Jarosława Kałużyńskiego. W kościele św. Krzyża symbolika grobu nawiązywała do śmierci, która staje się źródłem życia.

Zdjęcia Maciej Borowczak



Piosenki religijne w stylu country

Paweł Bączkowski nagrywa ostatnio utwory religijne, którym nadaje charakterystyczne – countrowe – brzmienie. Najnowszy teledysk powstał nad Jez. Lednickim i w szamotulskiej bazylice kolegiackiej. Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia!


Paweł Bączkowski "Powiedz ludziom" gospel

Polska pieśń gospel w countrowym stylu.Kto czuje temat…proszę o udostępnianie dalej. Życzę szczęścia …WSZYSTKIM.Dziękuję Rafałowi Baldyszowi za fantastyczną pracę.Pozdrawiam serdecznie Paweł Bączkowski

Opublikowany przez Planeta Country Paweł Bączkowski Czwartek, 11 kwietnia 2019


Dom Młodzieży

Szamotuły, marzec 1966 r, ul. Dworcowa, budowa Domu Młodzieży (taka była pierwsza nazwa) – siedziby organizacji młodzieżowych i Powiatowego Domu Kultury (obecnie Szamotulski Ośrodek Kultury). Widoczny na zdjęciu transparent – jak wspomina Tomasz Grupiński – wzbudził kontrowersje, ponieważ przy wznoszeniu budynku pracowała społecznie także młodzież z innych miejscowości powiatu. Napis zmieniono więc na „Młodzież powiatu szamotulskiego buduje sobie dom”. Cegiełki na budowę rozprowadzano w szkołach, harcerze zbierali grzyby, dochód z ich sprzedaży przeznaczony był także na tę inwestycję.

Zdjęcie z albumu rodzinnego Mariana Różańskiego udostępnił jego syn Rafał.



„Szamotuły” w Poznaniu

8 kwietnia Zespół Folklorystyczny „Szamotuły” po raz kolejny wystawił nasze regionalne widowisko Wesele szamotulskie. Występ odbył się w ramach ogólnopolskiej konferencji naukowej „100 lat etnologii uniwersyteckiej w Poznaniu. Dyscyplina wobec wyzwań przyszłości” w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej na Wydziale Historycznym UAM. 

Zdjęcia Marta Szymankiewicz


Dawne Szamotuły

Stale szukamy fotografii z naszego miasta i regionu. Niedawno opublikowaliśmy na FB dwie fotografie ze strony Fotopolska. Obie oddają nie tylko dawny wygląd miasta, ale także klimat tamtej epoki.

Pierwsze zdjęcie przedstawia kamienicę o adresie Rynek 17 (narożnik z dzisiejszą ul. Braci Czeskich). Na początku XX w. mieściła się tam restauracja Baehra. Dziś jest to jeden z najbardziej zaniedbanych przy rynku domów (poprzednia siedziba PKO). Na drugim widoczny jest fragment dzisiejszej al. 1 Maja, wówczas Gerichtstrasse (Sądowa) – od częściowo widocznego po prawej stronie budynku sądu rejonowego. Potężny jak na szamotulskie warunki budynek z czerwonej cegły powstał w 1874 r., siedzibę sądu stanowił do pożaru w 1945 r. Warto wiedzieć, że nowa siedziba sądu i prokuratury, oddana do użytku w 2008 r., architektonicznie nawiązuje do tego dawnego budynku (fasada od ul. Cmentarnej). Oba zdjęcia powstały w okresie 1905-1915.



Prima aprilis!

Informacja z „Gazety Szamotulskiej” o łodziach wyścigowych na szamotulskim „Jeziórku” od razu budzi wątpliwości (choć w międzywojniu często po tym akwenie pływano), „podejrzane” jest nazwisko warszawskiego artysty B.Laga (blaga). Że wszystko to były żarty primaaprilisowe, wiemy z kolejnego numeru gazety.


Aktualności – kwiecień 20192019-09-17T23:24:31+00:00

Aktualności – marzec 2019

MARZEC

IMPREZY I KONCERTY

Trwające

Wystawa czynna od 08.03. do 31.05.2019 r. – Sala Wystaw Czasowych, Muzeum – Zamek Górków


Minione

13.03.2019 godz. 18.00, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Szamotuły


KINO

Maria Kuzioła – niezwykle zdolna szamotulska artystka

Marta Kuzioła jest osobą utalentowaną plastycznie i muzycznie. Jako drogę zawodową wybrała grafikę i niedługo kończy Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu (UAP). Jej projekt liter „Goplanka” w 2018 r. został zauważony w bardzo ważnym w środowisku grafików konkursie Polish Graphic Design Awards (znalazł się wśród trzech nominowanych do nagrody projektów w kategorii akcydensowych krojów pisma). Niedawno pisaliśmy o niezwykłej książce, której jest autorką, a która częściowo stanowi historię rodzinnej drukarni w Szamotułach (Maria Kuzioła jest praprawnuczką Józefa Kawalera). W przyszłości chciałaby zaprojektować coś w przestrzeni publicznej naszego miasta. Życzymy wielu sukcesów artystycznych i po prostu szczęścia – także na nowej drodze życia, na którą Maria wstępuje w sierpniu! Zapraszamy do przeczytania tekstu pod podanym linkiem  http://regionszamotulski.pl/maria-kuziola-miedzy-plastyka-a-muzyka/



Witraże Mariana Schwartza

Marian Schwartz (1906-2001) z Obrzycka – artysta ważny dla naszego regionu – zaprojektował około 200 witraży, 10 z nich znajduje się w kościele Bożego Ciała w Nowych Skalmierzycach koło Kalisza. Prezentujemy z nich dwa: witraż Boga Stwórcy (z jeleniem) i św. Jadwigi Śląskiej (z sugestywnie ukazanymi postaciami chorych i ubogich). W latach 1950-53 wykonał je szamotulski witrażysta Józef Elsner. W tym samym kościele znajduje się też namalowana przez Mariana Schwartza polichromia, m.in. ostatnia wieczerza, cud rozmnożenia chleba i ofiara Melchizedeka (1949 r.). W Szamotułach witraże Mariana Schwartza wykonane w warsztacie Józefa Elsnera można oglądać w Domu Rzemiosła i bazylice kolegiackiej.



Interesujące zdjęcie z 1934 roku (Gimnazjum im. ks. Piotra Skargi w Szamotułach, nauczyciele i uczniowie klasy maturalnej)

Chcemy zwrócić uwagę na kilka naprawdę wyjątkowych postaci z grona pedagogicznego. Osobą szczególnie wyeksponowaną, bo zasiadającą na podwyższeniu w środkowej części zdjęcia, jest ówczesny dyrektor szkoły – Kazimierz Beik (1886-1966). Funkcję dyrektora pełnił w latach 1924-1949 (z przerwą wojenną), z wykształcenia był germanistą, oprócz języka niemieckiego uczył łaciny, a później także języka polskiego, angielskiego, a nawet matematyki i biologii. Do końca życia czytał dużo książek naukowych, fascynował się wynalazkami i odkryciami naukowymi, np. w dziedzinie astronautyki i atomistyki. 4. od lewej siedzi Eliasz Arystow (1874-1953) – znakomity nauczyciel matematyki, z pochodzenia Rosjanin, a Polak z wyboru (Polką była jego żona, do Polski przyjechał w 1918 r. już jako wdowiec); w czasach studiów w Petersburgu za świetne wyniki w nauce otrzymał od cara tytuł szlachecki. Z drugiej strony dyrektora (4. z prawej) siedzi Stefan Pawela (1904-1964), dyrektor w latach 1955-64, z wykształcenia filolog klasyczny. W czasie wojny w Jędrzejowie (Kieleckie) uczył na tajnych kompletach. Był bardzo wymagającym nauczycielem, podziwianym ze względu na dużą erudycję i mającym świetny kontakt z młodzieżą. 1. z lewej siedzi Henryk Nowak (1909-2000) – nauczyciel wychowania fizycznego („ćwiczeń cielesnych”), sportowiec i trener, którego wspominaliśmy w osobnym tekście (http://regionszamotulski.pl/henryk-nowak-sportowiec-nauczyciel-i-trener/). Warto zwrócić uwagę na wystrój auli, przygotowany z okazji 10-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, z medalionami marszałka Józefa Piłsudskiego i prezydenta Ignacego Mościckiego.

Zdjęcie – własność Andrzej Nowak



Film Niepodległość z Telekamerą w kategorii Produkcja Roku

Kierownikiem produkcji tego niezwykle ważnego pełnometrażowego filmu dokumentalnego był Aleksander Trąbczyński. 

W rodzinnych Szamotułach Olek znany jest głównie jako aktor i śpiewający bard,  także tłumacz tekstów piosenek. Właściwie co roku można go posłuchać na koncercie, w bardzo różnym zresztą repertuarze. Ostatnio śpiewał i recytował wiersze Zbigniewa Herberta. Od dobrych kilku lat artysta angażuje się też w projekty innego rodzaju. Ponad półtora roku zajęła mu intensywna praca przy realizacji dokumentalnego filmu Niepodległość.

Zapraszamy do lektury tekstu, w którym Aleksander Trąbczyński bardzo ciekawie opowiedział nam o powstawaniu filmu i swoim w nim udziale.

http://regionszamotulski.pl/aleksander-trabczynski-opowiada-o-filmie-niepodleglosc/


Zdjęcie za: https://www.facebook.com/niepodlegloscfilm/posts/375121639988112


Halszka z Ostroga na jednym ze znaczków pocztowych (Ukraina 2015 r.)

Halszka należała do książęcego (kniaziowskiego) rodu Ostrogskich, a ich nazwisko pochodzi od rodowej siedziby – Ostroga na Wołyniu. Ostrogscy najprawdopodobniej wywodzili się z jednej z gałęzi Rurykowiczów; był to jeden z najważniejszych rodów magnackich w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Ostrogscy pełnili niezwykle ważne funkcje w państwie, dowodzili wojskami, zakładali miasta, rozwijali kulturę i oświatę. Najpotężniejsi z rodu byli Konstanty (1460-1530) i Konstanty Wasyl (1526-1608) – dziadek i stryj Halszki. Współcześnie posiadłości Ostrogskich leżą na Ukrainie, przed II wojną Ostróg należał do Polski.



Rynek 1986 r.

Połowa lat 80. na szamotulskim Rynku to czas parkowania głównie Fiatów – „małych” i „dużych”. Ale na tym zdjęciu jest jeszcze coś, co – przyznajemy – nas zaskoczyło. Spójrzmy na panie stojące z przodu zdjęcia. Jedna ma na sobie letnią sukienkę w kwiatki, druga ubrana jest … w codzienną wersję tradycyjnego stroju szamotulskiego: ciemna spódnica i fartuch do pasa, czarny kaftan do bioder („rurok” bądź „jaczka”, czyli coś w rodzaju żakietu), a na głowie chusta. Sądziliśmy, że te ostatnie tak ubrane „po szamotulsku” można było spotkać na  naszych ulicach w latach 70.

Zdjęcie z „Szamotulskiego Wieńca”, jednodniówki wydanej z okazji Centralnych Dożynek w Szamotułach, wrzesień 1986.



Książka o drukarni Józefa Kawalera i nie tylko

Publikujemy dwa zdjęcia z okresu międzywojennego z szamotulskiej drukarni Józefa Kawalera (wjazd od dzisiejszej ul. Powstańców Wlkp. oraz zecernia). Chcemy nimi zachęcić do zapoznania się z wydaną niedawno książką „Wyszykowanie. Poligraficzne wspomnienie XX wieku”, której autorką jest Maria Kuzioła, praprawnuczka Józefa Kawalera. To interesująca i bogato ilustrowana opowieść o dawnym sposobie wydawania książek, o typografii, tradycyjnych metodach składu, druku oraz reprodukowania ilustracji. Wszystko to połączone jest z historią należącej do rodziny drukarni, założonej przez Józefa Kawalera (1881-1938) w 1906 r. w Oberhausen w Nadrenii, a od początku 1921 r. działającej w odrodzonej Polsce – w Szamotułach.

Dziś już takich książek nie drukują! – zdanie to odnosi się nie tylko do publikacji, które wychodziły w firmie Józefa Kawalera, ale także do książki Marii Kuzioły, która jest unikatem wydawniczym (żeby to zrozumieć, trzeba wziąć ją do ręki). Gorąco polecamy!

Książkę wydało Muzeum – Zamek Górków w Szamotułach, współpraca wydawnicza Jarek Kałużyński.

Zdjęcia – Archiwum Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Szamotułach.



Działalność społeczna naszych przodków. Józef Preuss

Aktywność niektórych szamotulan zadziwia. Jedną z takich postaci jest właśnie Józef Preuss (1891-1953) – zasłużony szamotulski regionalista i działacz społeczny.

Od 1929 r. pełnił funkcję prezesa Koła Śpiewaczego „Lutnia” – chóru bardzo ważnego dla kultury muzycznej Szamotuł, a powstałego jeszcze w 1905 r. (w okresie międzywojennym dyrygentem był Tomasz Leśnik). Równocześnie w latach 30. kierował chórem parafialnym, którym dyrygował organista Andrzej Przybylski. Brał udział w pracach Komitetu Organizacyjnego w związku z odsłonięciem pomnika Powstańca (1929). Był jednym z inicjatorów zebrania obrzędów weselnych i melodii z regionu i stworzenia nich widowiska scenicznego, między innymi dzięki niemu powstało wiec nasze „Wesele szamotulskie”. Należał do Związku Hallerczyków – organizacji kombatanckiej związanej z narodową demokracją, której koło utworzone zostało w Szamotułach w 1920 r. (mogłoby to świadczyć o jego udziale w walkach 19199-20 pod wodzą Hallera; być może brał też udział w powstaniu wielkopolskim). Był członkiem Kurkowego Bractwa Strzeleckiego. Działał w powstałym w 1933 r. oddziale Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, uznawanym w tym okresie za szczególnie aktywne. Po II wojnie przewodniczył działającemu w Szamotułach Towarzystwu Miłośników Sztuki i Pięknej Książki, z którego inicjatywy powstał pomnik Wacława z Szamotuł (http://regionszamotulski.pl/pomnik-waclawa-z-szamotul/). Przez wiele lat był też członkiem rady parafialnej.

Pracował zawodowo w Miejskiej Komunalnej Kasie Oszczędności (w latach 30. był jej dyrektorem). Na jego grobie na cmentarzu w Szamotułach znajduje się kapliczka wykonana przez Ignacego Pikusę – szamotulskiego rzeźbiarza.


Na zdjęciu Józef Preuss i gen. Józef Haller. 7.06.1931 r. gen. Haller przybył do Szamotuł na poświęcenie sztandaru koła Związku Hallerczyków (koło powstało w 1920 r.).

Zdjęcie – własność Tadeusz Dragoński.


„Foto-Matołki”

Ciekawostka! Te kolorowe zdjęcia w połowie lat 60. wykonali w Szamotułach członkowie kółka fotograficznego „Foto-Matołki”, działającego przy Szkole Podstawowej nr 2. Opiekunem kółka był, widoczny na zdjęciach, Stanisław Tokarz (1902-1981), kierownik szkoły w latach 1949-1969. Miejsce – park Sobieskiego.

Zdjęcia nadesłał Michał Sitowski.


Aktualności – marzec 20192019-09-17T23:37:26+00:00

Aktualności – luty 2019

LUTY

IMPREZY I KONCERTY

Trwające

Akordeony Pawła Nowaka – wystawa, Muzeum-Zamek Górków w Szamotułach


Minione


KINO

„Zakochani w Szamotułach” – trawa wystawa fotografii Jerzego Walkowiaka (Napoleon Cafe, Szamotuły, ul. Kościelna)

Zdjęcia z tej wystawy prezentujemy jako „Zdjęcia dnia”. Tu chcemy pokazać zdjęcia z serii, którą nazywamy „Szamotuły dawniej i dziś” – ich autorem również jest Jerzy Walkowiak. Widoczny na nich budynek młyna powstał w 1905 r. Pierwszym właścicielem zakładu był Israel Gorzelańczyk, na początku lat 20., kupił go Edward Litwiński , jego firma nosiła nazwę „Polski Młyn Parowy”. Po śmierci Litwińskiego w 1931 r. młyn przeszedł na własność Banku Gospodarstwa Krajowego, w latach 1933-39 zakład dzierżawiła firma „Ceralia” z Poznania. Po II wojnie stał się własnością Skarbu Państwa, wchodził w skład Zespołu Spichrzy i Młynów w Szamotułach (młyn nr 10). Rewitalizację obiektu oraz przebudowę na cele mieszkalne przeprowadzono w latach 2013-14. Jest to teraz bardzo ładna i zadbana część miasta. Przebudowę młyna doceniono w 2016 r. w ogólnopolskich plebiscytach: Bryła Roku 2015 (6. miejsce) i Polska Architektura XXL (1. miejsce w kategorii obiekty mieszkaniowe).



Szamotulscy seniorzy piszą ikony

Zakończyła się 3. edycja warsztatów ikonopisarskich, które dla studentów szamotulskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku prowadzi Jarosław Kałużyński. W minionym semestrze studenci UTW pisali ikony Matki Bożej Kazańskiej (przypominamy, że ikoną tego typu jest szamotulski obraz Matki Bożej Pocieszenia). „Jak widać, każda ikona jest inna, piękna i prawdziwa, bo stworzona z ogromnym zaangażowaniem i pasją” – napisał Jarek Kałużyński. Gratulujemy wszystkim twórcom i ich Mistrzowi.

Warsztaty odbywały się w Muzeum – Zamku Górków.


Szamotulska straż pożarna w latach 30. XX w.

Tradycje ochotniczej straży pożarnej w Szamotułach sięgają 1860 r. Strażnica przez wiele lat mieściła się przy ul. Wodnej obok rzeźni miejskiej. Pierwszy wóz motorowy kupiono dla straży w 1928 r., wcześniej jeżdżono do pożarów wozami zaprzężonymi w konie.
Zdjęcie ze zbiorów Aleksandra Trojanka (1912-1978), przesłał syn Grzegorz Aleksander Trojanek.



17 lutego – dzień kota

Mistrzem w malowaniu kotów był urodzony w Szamotułach Janusz Grabiański (1929-1976) – grafik, ilustrator książek, plakacista. Dzieciństwo spędził we Wronkach, studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i Warszawie (dyplom w pracowni Jana Marcina Szancera). Zilustrował ponad 100 książek z klasyki polskiej i obcej. Jego ilustracje z kotami można znaleźć w różnych wydaniach (także zagranicznych)  „Kota w butach” braci Grimm, „Wierszach o kotach” T.S. Eliota, „Wierszach dla Kaji” Joanny Kulmowej, książkach Jana Tettera o Ryżym Placku, „Przyjaciołach Konstantego” Adama Augustyna, na wielu pocztówkach i specjalnej serii znaczków.

Prezentowana ilustracja to oczywiście Kot w butach z książki „Baśnie dla dzieci i młodzieży braci Grimm”, wyd. Buchgemeinschaft Donauland, 1963, tempera na kartonie. Zdjęcie za rynekisztuka.pl



Szczepankowo w Polskiej Kronice Filmowej

„Odwiedziny w Szczepankowie”, 1952 r. – to zapewne 1. film z tej miejscowości, położonej 5 km od Szamotuł, w gminie Ostroróg. To nie tylko skarb dla lokalnej społeczności, ale także utrwalony na taśmie filmowej nasz folklor i świadectwo historii początku lat 50. Młodzi pracownicy Zakładów Przemysłu Metalowego im. J. Stalina (taką nazwę nosiły wówczas zakłady H.Cegielskiego) jadą do Szczepankowa „zacieśnić braterską więź z młodzieżą chłopską”. „Zlot”, który zapowiada  lektor Andrzej Łapicki, to spotkanie młodzieży, które odbyło się w lipcu 1952 r. w Warszawie (Zlot młodych przodowników pracy i budowniczych socjalizmu). Zespół folklorystyczny ze Szczepankowa prowadziła Gabriela Tomaszkowa – nauczycielka w szamotulskim liceum i bardzo aktywna działaczka społeczna.

Fragment Polskiej Kroniki Filmowej 30/1952 (data wydania 16.07.1952)


Koncert karnawałowy w szamotulskiej szkole muzycznej

Koncerty karnawałowe w Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia im. Wacława z Szamotuł stają się już tradycją. W tegorocznym koncercie z orkiestrą smyczkową  Capella Samotulinus pod dyrekcją Remigiusza Skorwidera wystąpili soliści: Wojciech Kubica (fortepian), Joanna Szynkowska vel Sęk (sopran), Paweł Kuźniak (trąbka), Piotr Strugała (akordeon) i Marcelina Dera  (skrzypce) – 12-letnia uczennica szamotulskiej szkoły muzycznej, zdobywczyni wielu nagród na konkursach muzycznych oraz zwyciężczyni ubiegłorocznej edycji konkursu „Szamotuły – miejsce dla talentów”.


Baszta Halszki (2015) – obraz Wiery Kalinowskiej

Wiera Kalinowska urodziła się w 1966 r. we Lwowie w rodzinie polskiej. Ukończyła Szkołę Sztuki i Rzemiosła we Lwowie w 1980 r., a w 1989 r. – Kijowski Państwowy Instytut Artystyczny (obecnie Narodowa Akademia Sztuki i Architektury). W latach 1989-1993 odbyła kurs podyplomowy w Akademii Sztuki w Sankt-Petersburgu (kierunek: Konserwacja sztuki, specjalizowała się w konserwacji fresków i polichromii ściennej). Od 1996 r. zajmuje się grafiką i malarstwem tradycyjnym i grafiką komputerową (ilustracje książek). Jej ulubione techniki tradycyjne to pastele i akwarela. Prowadzi warsztaty artystyczne i warsztaty sztuki ludowej. W 2018 r. przeprowadziła się do Polski; mieszka i twórczo pracuje w Bytomiu. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Malarzy i Grafików oraz międzynarodowej grupy twórców „Złota linia”. Na koncie ma ponad 20 wystaw indywidualnych i zbiorowych. Jej prace znajdują się w kolekcjach prywatnych i państwowych w Polsce, Ukrainie, Kanadzie, Izraelu, Włoszech, Czechach, Niemczech i Australii.

Malarka w Szamotułach nigdy nie była (otoczenie baszty na jej obrazie wygląda inaczej niż w rzeczywistości), współpracowała z Łukaszem Bernadym jako ilustratorka książki Międzychód – legendy, podania, gawędy.


Aktualności – luty 20192019-09-18T00:13:45+00:00