Szamotulskie pomniki poświęcone powstańcom wielkopolskim

W pobliżu kościoła Świętego Krzyża, obok mostu na Samie, od 1978 roku znajduje się  pomnik  w formie głazu narzutowego. Nie jest to pierwszy, lecz trzeci pomnik stojący w Szamotułach w tym miejscu.


Zdjęcia Andrzej Bednarski i Ireneusz Walerjańczyk


Obecny pomnik zaprojektował Ryszard Skupin (1930-2005), polski malarz i rzeźbiarz, twórca, między innymi, pomnika Powstańców Wielkopolskich na poznańskim Górczynie oraz popiersia Stanisława Staszica, stojącego obok Zespołu Szkół Ekonomicznych jego imienia przy ul. Marszałkowskiej w Poznaniu.

Na głównej części szamotulskiego pomnika umieszczone są dwie tablice. Jedna przedstawia Wielkopolski Krzyż Powstańczy ‒ odznaczenie wojskowe, ustanowione w 1957 roku przez Radę Państwa PRL i do 1999 roku nadawane, także pośmiertnie, osobom zaangażowanym w powstanie wielkopolskie. Po lewej stronie głazu znajduje się tablica: „Powstańcom Wielkopolskim w sześćdziesiątą rocznicę walk o niepodległość narodową ‒ społeczeństwo Ziemi Szamotulskiej”. Na tym samym betonowym podwyższeniu co głaz umieszczono drugi nieduży postument z informacją o wcześniejszym pomniku: „W tym samym miejscu w latach 1928-1939 stał pomnik Powstańca Wielkopolskiego zniszczony przez hitlerowców”.

Pomnik stanowi wyraz wdzięczności dla powstańców, równocześnie upamiętnia starania szamotulan, którzy w okresie międzywojennym wznieśli pomnik dla uczczenia w większości żyjących przecież jeszcze wtedy rodaków, czasem z sąsiedniego domu czy z tej samej ulicy.

W sześćdziesiątą rocznicę powstania nie zdecydowano się na odtworzenie tego dawnego pomnika. Być może wybrano rozwiązanie tańsze, a może zadecydowały o tym względy polityczne, bowiem czasy nie sprzyjały popularyzacji dzieł Marcina Rożka, twórcy przedwojennego pomnika. Skoro do dziś stoi pomnik z głazem narzutowym, należałoby zadbać o usunięcie z tablic błędnych zapisów: „w 60-tą” (powinno być „w 60.”) i „Wlkp” (na końcu skrótu musi być kropka). Trzeba zmienić też datę wzniesienia pomnika w okresie międzywojennym: w rzeczywistości pomnik odsłonięto w 1929, a nie ‒ jak podano ‒ w 1928 roku.

Od 2013 roku w rocznicę wybuchu powstania szamotulski fanklub „Lecha” Poznań organizuje Marsz Powstańczy, który rozpoczyna się pod bazyliką kolegiacką, a kończy właśnie pod prezentowanym pomnikiem. 16 kwietnia 2018 roku kwiaty złożył w tym miejscu także prezydent Andrzej Duda.

Odsłonięcie pierwszego pomnika powstańców

Idea upamiętnienia powstańców pojawiła się wkrótce po wojnie, inicjatywę tę podjęło Towarzystwo Powstańców i Wojaków. 21 października 1923 roku na budynku dworca kolejowego odsłonięto, przechowywaną obecnie w Muzeum – Zamku Górków, tablicę upamiętniającą oswobodzenie Szamotuł spod władzy niemieckiej. Już w następnym roku rozpoczęły się starania, aby w Szamotułach, podobnie jak w innych miastach, stanął pomnik ku czci poległych powstańców. Kilkakrotnie zmieniały się plany jego usytuowania. Początkowo pomnik miał stanąć, jak donosiła „Gazeta Szamotulska” (1924 nr 110), „pomiędzy ul. Sportową a willą p. Burmistrza”, czyli w okolicach dzisiejszego Szamotulskiego Ośrodka Kultury lub terenu za nim (w okresie międzywojennym nazywano ten teren placem Dąbrowskiego). Późnej myślano o lokalizacji pomnika na Rynku, brano też pod uwagę pl. Kościuszki, ale Rada Miejska nie zgodziła się ze względu na trudności związane z przeniesieniem fontanny. Ostatecznie wyznaczono miejsce przy kościele św. Krzyża.

Już samo poświęcenie kamienia węgielnego miało bardzo uroczysty charakter. 19 lipca 1925 roku najpierw odbyło się nabożeństwo w kościele kolegiackim, a następnie uczestnicy przeszli w pochodzie na miejsce wybrane pod pomnik przy kościele św. Krzyża. Jak odnotowała „Gazeta Szamotulska” (1925 nr 83), w przemówieniu ks. proboszcz Bolesław Kaźmierski nazwał powstańców bohaterami, którzy „swym czynem dowiedli prawdziwości słów hymnu: Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród, nie damy pogrześć mowy”. Do specjalnej urny włożono dokument poświęcenia pomnika, egzemplarze, między innymi, „Gazety Szamotulskiej” i broszury Michała Skiby Szamotuły w Powstaniu Wielkopolskim 1918/1919 oraz ówczesne monety. Urnę wsunięto w fundament, a pierwszą cegłę położył starosta Bronisław Ruczyński. Rozpoczęto zbieranie funduszy na pomnik, po domach chodzili specjalni kwestarze.


Pomnik Powstańca, Widoki Powiatu Szamotulskiego na starych pocztówkach 1898-1945, Szamotuły 2016


Odsłonięcie pomnika miało miejsce cztery lata później ‒ we wrześniu 1929 roku. Liczono, że dojdzie do niego znacznie wcześniej, na skutek trudności jeden komitet organizacyjny zrezygnował i powołano następny. Kilka razy zmieniał się także sam projekt pomnika.

Uroczystości odbyły się w dniach 7-8 września i ‒ trzeba przyznać ‒ miały charakter wyjątkowy. Autor relacji zamieszczonej w „Gazecie Szamotulskiej” (1929 nr 106) zatytułował swój tekst Wielkie dni Szamotuł. Miasto było pięknie przystrojone kwiatami i flagami narodowymi, ustawiono też wiele dekoracji dziś rzadko używanych, określanych jako bramy triumfalne. Nie obyło się bez kłopotów, gdyż którejś nocy skradziono zasłonę z gotowego pomnika i od tej pory pilnował go nocny stróż. Dwudniowe uroczystości rozpoczęły się w sobotę, 7 września. Rano ks. proboszcz Kaźmierski odprawił nabożeństwo żałobne, a delegacja szamotulskiego Towarzystwa Powstańców i Wojaków złożyła kwiaty na grobach poległych powstańców. Po południu zaciągnięto wartę przed pomnikiem, a wieczorem odbył się capstrzyk ‒ przemarsz różnych organizacji z orkiestrą i pochodniami, zakończony wieczornicą w sali Sundmanna przy ul. Poznańskiej. W czasie wieczornicy śpiewał chór Lutnia, grała orkiestra. Głównym punktem programu był referat Zygmunta Ciesielczyka ‒ osoby niezwykle zasłużonej dla Szamotuł w okresie powstania wielkopolskiego. To właśnie Zygmunt Ciesielczyk, jako prezes oddziału (gniazda) Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, zorganizował pierwszy oddział zbrojny, był ważną osobą w Powiatowej Radzie Ludowej i pierwszym komendantem wojskowym miasta.

W niedzielę od wczesnego rana do miasta przybywały delegacje, które na dworcu witał burmistrz Konstanty Scholl ‒ z perspektywy czasu można powiedzieć, że najbardziej zasłużony i popularny włodarz Szamotuł. Członek Komitetu Organizacyjnego, znany działacz społeczny i regionalista Józef Preuss sprawnie uformował pochód, który wyruszył na nabożeństwo do kościoła kolegiackiego.


Przemawia generał Józef Dowbor-Muśnicki


Po nabożeństwie „wielotysięczne rzesze”, jak to opisał dziennikarz „Gazety Szamotulskiej”, ustawiły się w kolumnach na Rynku. Chorągiew wciągnął na maszt szamotulski powstaniec Kazimierz Lurka, a zastępca dowódcy Okręgu Korpusu Nr VII płk Gomółowski dokonał przeglądu zgromadzonych organizacji. Wszyscy udali się w pochodzie na plac w pobliżu pomnika. Najważniejszym gościem uroczystości był Józef Dowbor-Muśnicki ‒ generał w stanie spoczynku, dawny dowódca powstania wielkopolskiego. W czasie uroczystości odsłonięcia pomnika przemawiali ks. Kaźmierski, gen. Dowbor-Muśnicki i burmistrz Scholl. Nadesłane telegramy, między innymi przez marszałka Józefa Piłsudskiego, odczytał prezes szamotulskiego okręgu Towarzystwa Powstańców i Wojaków, a zarazem przewodniczący Komitetu Organizacyjnego, Edward Müller. W czasie apelu poległych odczytano nazwiska szamotulan ‒ uczestników walk niepodległościowych z lat 1918-1920, którzy zginęli w czasie walk lub zmarli na skutek odniesionych ran. Na koniec uroczystości odbyła się defilada, w której oprócz Towarzystwa Powstańców i Wojaków wzięły udział takie organizacje jak „Sokół”, Bractwo Strzeleckie, Młode Polki, harcerze, a także młodzież, cechy i organizacje rolnicze. Podobnie jak dnia poprzedniego w czasie nabożeństwa i uroczystości pod pomnikiem śpiewał chór Lutnia pod kierunkiem Tomasza Leśnika.

Po południu odbyły się „zabawy ludowe” z konkursami, a wieczorem tańce w hotelu Eldorado (budynek kina) i w obiekcie Strzelnicy przy dzisiejszej ul. Wojska Polskiego.

„Gazeta Szamotulska” 1929 nr 104


Pomnik Powstańca Wielkopolskiego

Zdjęcia z archiwum Ireneusza Walerjańczyka i rodziny Józefa Preussa (koloryzacja Anna Marjańska)

Groby powstańców wielkopolskich i żołnierzy I wojny światowej na cmentarzu w Szamotułach

Zdjęcia: z archiwum Ireneusza Walerjańczyka (lata 20. XX w.) i Andrzej Bednarski (2008 r.)

Zdjęcia: NAC i Ireneusz Walerjańczyk

Pomnik i jego twórca

W przemówieniu pod pomnikiem burmistrz Konstanty Scholl powiedział: „Pomnik ten stanie się prawdziwą ozdobą naszego miasta. Położony w cieniu kościoła klasztornego, będzie przykuwał uwagę i wzrok przechodnia”.

Widoczny na starych zdjęciach pomnik przedstawiał umieszczoną na prostopadłościennym cokole postać powstańca w płaszczu wojskowym i czapce, z bronią opartą o ziemię i leżącym z tyłu ekwipunkiem. Głowa powstańca zwrócona jest w lewo, w stronę szamotulskiego Rynku. Twórcą pomnika był Marcin Rożek (1885-1944), rzeźbiarz i malarz, który sam brał udział w powstaniu wielkopolskim. W Szamotułach do dziś w nawie Matki Bożej bazyliki kolegiackiej przetrwały dwie jego prace: drewniana rzeźba św. Antoniego z Dzieciątkiem oraz gipsowa płaskorzeźba Matki Bożej i św. Stanisława Kostki.

Marcin Rożek stworzył wiele pomników, między innymi pomnik Bolesława Chrobrego z placu Katedralnego w Gnieźnie, popiersia Chopina i Moniuszki z poznańskich parków, a także budzącą dziś kontrowersje figurę z pomnika Serca Jezusowego w Poznaniu (zwanego Pomnikiem Wdzięczności). Jego dzieła znajdują się w poznańskim Muzeum Narodowym oraz w muzeach warszawskich.

Już na początku II wojny Rożek znalazł się na liście osób poszukiwanych przez Gestapo. Ukrywał się pod zmienionym nazwiskiem w różnych miejscowościach, jednak w 1942 roku został aresztowany i osadzony w Forcie VII w Poznaniu. Chociaż przyjaciele stworzyli mu możliwość ucieczki w czasie przewożenia do prac poza obozem, nie skorzystał z niej, ponieważ nie chciał opuszczać towarzyszy więzienia, którym czuł się potrzebny. Na polecenie komendanta obozu namalował kilka obrazów na podstawie niemieckich pocztówek, odmówił jednak wykonania portretu Hitlera do siedziby Gestapo w Poznaniu, przez co wydał na siebie wyrok śmierci. W lipcu 1943 r. wysłano go do obozu Auschwitz-Birkenau, gdzie zmarł wiosną 1944 roku.

Jeszcze na początku wojny Niemcy zniszczyli wiele prac Marcina Rożka: w Gnieźnie ‒ pomnik Bolesława Chrobrego, w Poznaniu ‒ Pomnik Wdzięczności, w Kartuzach ‒ pomnik Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej. Ten sam los spotkał, niestety, jego szamotulskie dzieło. 16 września 1939 r. Niemcy wysadzili dwa obiekty w Szamotułach: pomnik Powstańca oraz synagogę przy ul. Szerokiej (dzisiejszej  Braci Czeskich).

Kriegerdenkmal

Zanim w 1925 roku wmurowano kamień węgielny pod pomnik wdzięczności bohaterom powstania wielkopolskiego, członkowie Towarzystwa Powstańców i Wojaków „własnymi rękami wyrzucili stare podstawy niemieckiego Kriegerdenkmalu” („Gazeta Szamotulska” 1925 nr 84).

Wspomniany tu pomnik ku czci żołnierzy pruskich, którzy zginęli w czasie wojny prusko-austriackiej (1866) i prusko-francuskiej (1870-1871), od kilku lat stał już wtedy w innym miejscu. W pobliżu kościoła wzniesiono go w 1896 roku, a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przeniesiono na nieistniejący już dzisiaj cmentarz ewangelicki. Na cmentarz ten wchodziło się od placu Henryka Sienkiewicza przy ówczesnym szpitalu diakonis (protestanckich sióstr) i pastorówce, czyli obok zachowanych do dziś budynków, które przez kilkadziesiąt lat po II wojnie zajmowały sąd i prokuratura. Zachowały się także część ogrodzenia cmentarza od ul. Powstańców Wielkopolskich oraz jego brama. Znakiem pamięci o szamotulskich ewangelikach są wiszące na niej często wiązanki sztucznych kwiatów.


Kriegerdenkmal, Szamotuły na dawnej pocztówce 1898-1939, Szamotuły 2000


Obecnie na miejscu cmentarza ewangelickiego oraz usytuowanego obok niego kirkutu, czyli cmentarza żydowskiego, znajdują się obiekty Zespołu Szkół nr 2 oraz odcinek ulicy Zamkowej od strony Powstańców Wielkopolskich. Niemcy w czasie wojny zniszczyli cmentarz żydowski, a Polacy, po wojnie, zlikwidowali cmentarz ewangelicki.

Walki narodów są nie tylko walkami na śmierć i życie. Towarzyszy im walka pamięci z niepamięcią, czego wyrazem jest stawianie i usuwanie pomników, a także likwidacja cmentarzy.

Agnieszka Krygier-Łączkowska


Agnieszka Krygier-Łączkowska

Od urodzenia związana z Szamotułami. Polonistka (jak mama) i regionalist(k)a (jak tata).

Dr nauk humanistycznych, redaktor i popularyzator nauki. Prezes Stowarzyszenia WOLNA GRUPA TWÓRCZA, wiceprezes Szamotulskiego Stowarzyszenia Charytatywnego POMOC.

Pomnik widziany z budynku poczty – początek lat 30. XX w. Zdjęcie wykonane przez Stefana Górczyńskiego. Archiwum rodzinne Iwony Górczyńskiej-Hapko.

Kolaż – Ireneusz Walerjańczyk