MAJ

IMPREZY I KONCERTY


Trwające



Minione


4.05, godz. 18 – Antonio Vivaldi – mniej znane oblicze
Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia w Szamotułach

17 maja godz. 18.00 – Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Szamotuły

19 maja 2018 r., Muzeum-Zamek Górków w Szamotułach zaprasza w godzinach od 18:00 do 23:00 do Zamku:

* 19.00 Koncert Joachima Mencla na lirze korbowej (sala wystaw czasowych)

* 21.00 Koncert – Jazz i Swing (sala koncertowa) – trio w składzie: Paweł Kuźniak – kontrabas, Tomasz Kuźniak – klarnet, saksofon, Jerzy Drygas – gitara

* wystawa strojów i rekwizytów z filmu Jerzego Hoffmana pt. „Ogniem i mieczem” ‒ w klimat XVII-wiecznej Rzeczypospolitej wprowadzi Grupa Rekonstrukcji Historycznej Panowie Bracia z Sierakowa (od godz. 17.00 ok. godz. 21.00).


KINO


Artyści z Szamotuł dla szamotulan ‒ takie powroty zawsze cieszą!

9 i 13 maja mogliśmy podziwiać dwoje artystów pochodzących z naszego miasta: Aleksander Trąbczyński, aktor, pieśniarz i tłumacz tekstów, zaprezentował utwory Zbigniewa Herberta, a młoda aktorka Monika Roszczak, przyjechała do nas z premierą monodramu Słoń, który wysiedział jajko.

W czasie koncertu Olka Trąbczyńskiego w sali Biblioteki Publicznej można było usłyszeć wiersze recytowane oraz śpiewane do muzyki Stanisława Radwana, Jana Kantego Pawluśkiewicza i Janusza Strobla. Miło, że Olek pamięta o rodzinnym mieście i prawie co roku pojawia się u nas z czymś nowym. Tym razem była to twórczość Zbigniewa Herberta, którego rok teraz obchodzimy.

Monika Roszczak na scenie SzOK-u (a następnego dnia w kinie) zaprezentowała bajkę dla dzieci do tekstu Theodora Seussa. To pierwszy monodram młodej aktorki i od razu bardzo udany. To ciekawie pomyślane przedstawienie ma wiele uroku, a Monika świetnie poradziła sobie z rolą mimo naprawdę niełatwej widowni obecnej na premierze. Kolejne przedstawienie za kilka dni w Warszawie!


Zdjęcia FB Aleksandra Trąbczyńskiego i SzOK


Na majówkę, na majówkę!

Maj w tym roku jest szczególnie piękny. Zapraszamy przy okazji do podziwiania piękna naszego regionu.

N zdjęciach z archiwum Jana Kulczaka rodzina Rybarczyków – okolica Szamotuł, lata 20. i 30. XX wieku.



Wesele szamotulskie w Baborówku ‒ było pięknie!

12 maja odbyło się kolejne w ciągu ostatnich lat przedstawienie Wesela szamotulskiego w  wykonaniu Zespołu Folklorystycznego „Szamotuły”. Widowisko w inscenizacji i choreografii Macieja Sierpińskiego grane jest od trzech lat, trudno wyobrazić sobie dla niego lepszą scenerię niż stodoła w Baborówku. Choć samo Wesele powstało ponad 80 lat temu, ciągle bawi i wzrusza. Wykonanie zespołu jest bardzo dobre pod każdym względem: tanecznym, muzycznym i aktorskim ‒ w końcu zespół zdobył za tę inscenizację nagrodę na ubiegłorocznym Międzynarodowym Festiwalu Folklorystycznym w Wiśle. Zespół „Szamotuły” rozrasta się, wczoraj na scenie pojawiło się aż 10 nowych par, zwłaszcza cieszy jego wielopokoleniowość. Odbyło się też wzruszające pożegnanie z zespołem Anny Czerniak, która z szamotulskim folklorem tanecznym związana jest równo 60 lat (w co trudno uwierzyć, gdy patrzy się na panią Anię!).

Wczoraj w Baborówku zgromadziła się bardzo liczna publiczność, kto nie był, będzie mógł obejrzeć Wesele już na początku września w Szamotułach przy Zamku Górków. A zobaczyć po prostu trzeba!

Więcej o historii Wesela jako widowiska  http://regionszamotulski.pl/wesele-szamotulskie/


Zdjęcia Marta Szymankiewicz


Film Ryszard Kurczewski


Maj ‒ czas pierwszej komunii

W 1912 r. w Szamotułach do pierwszej komunii św. przystąpili Marta (ur. 1902) i Władysław (ur. 1901) Rybarczykowie. Na zdjęciu razem z rodzicami, Marią i Józefem, oraz młodszymi siostrami ‒ Leokadią i Cecylią. Zdjęcie wykonano w atelier A. Roepke przy Töpferstrasse (ul. Garncarska, dom przy dawnej ubezpieczalni).

Władysław Rybarczyk przed II wojną pracował w warsztatach szamotulskiej cukrowni jako specjalista od pomp, w 1939 r. walczył w kampanii wrześniowej, po wojnie uczył tokarstwa i frezowania w szkole zawodowej. Był przez uczniów bardzo lubiany, choć – jak wspomina jego wnuk Paweł – znany był z tego, że gdy uczniowie go zdenerwowali, rzucał na podłogę beret i go deptał. Ożenił się z Klarą z domu Trynka, małżeństwo doczekało się sześciorga dzieci. O Marcie, po mężu Kulczak, pisaliśmy w naszej galerii „Szamotulskie śluby”  http://regionszamotulski.pl/szamotulskie-sluby/


Zdjęcie z archiwum rodzinnego Jana Kulczaka


Znalezisko

Co należy zrobić, kiedy znajdzie się jakiś przedmiot, który może być zabytkiem? Aleksander Winter znalazł wczoraj w Szamotułach monetę i… Przeczytajcie poniżej tekt, który nam przesłał. Bardzo podoba nam się postawa i pasja historyczna. Znalazca jest młodym prawnikiem, co zresztą widać po fachowości i języku tekstu. Gratulujemy!

ZGŁOSZENIE ZABYTKU ARCHEOLOGICZNEGO

Zgodnie z treścią art. 33 ust. 1 Ustawy o Ochronie Zabytków i Opiece nad Zabytkami z dnia 23 lipca 2003 roku zawiadamiam, że dokonałem przypadkowego odkrycia niżej wymienionego przedmiotu, co do którego mam przypuszczenie, że może być zabytkiem archeologicznym.

Znaleziony zabytek to moneta pochodząca z okresu jagiellońskiego. Najprawdopodobniej jest to falsyfikat z epoki (falsyfikat denara wybitego we Wschowie). Znalezisko to jest unikalne i posiada elementarną wartość historyczną, ponieważ może pomóc wskazać z większym prawdopodobieństwem datę rozpoczęcia budowy Baszty Halszki w Szamotułach oraz jej fundatora. Falsyfikat ten wskazuje, że został wykonany na początku emisji denarów wschowskich tego typu, na co wskazuje głowa orła skierowana w przeciwnym kierunku (na oryginalnym rewersie monety głowa orła skierowana jest w lewo) co może świadczyć o braku znajomości wyglądu oryginału tej monety wśród ludzi, którzy się nią posługiwali. Moneta jest w dobrym stanie zachowania i jest ważnym zabytkiem, tym bardziej, że została znaleziona przy Zamku w Szamotułach, działka o numerze 1623/1. Nie jestem profesjonalnym podmiotem zajmującym się archeologią.

Monetę tę znalazłem, nie używając żadnych narzędzi. Pojawiła się tam najpewniej dzięki samoistnym ruchom ziemi i najpewniej na wyższy poziom geologiczny dostała się w trakcie prac renowacyjnych zabudowań zamkowych.

Wnioskuję o przebadanie powierzchniowe terenu zamku w Szamotułach, aby uniknąć sytuacji, kiedy ktoś znajdzie zabytek i potraktuje go jako pamiątkę i nie zgłosi go do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Znaleziska dokonałem w dniu 10 V 2018 roku, w godzinach popołudniowych. Leżała ona na ziemi, na wierzchu i nie zauważyłem innych zabytków. Ze względu na fakt, że moneta została znaleziona w miejscu dość mocno uczęszczanym, nie byłem w stanie zabezpieczyć miejsca znaleziska.

Znalezisko zostało zgłoszone do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z siedzibą w Poznaniu. Wnoszę o wystawienie monety na widok publiczny w Muzeum Zamek Górków w Szamotułach.

Aleksander Winter



Czas matur

Życzymy powodzenia tegorocznym maturzystom i przedstawiamy zdjęcie z pierwszej matury, która odbyła się w szamotulskim Progimnazjum im. ks. Piotra Skargi (dziś Gimnazjum i Liceum) w 1924 roku. Z dziesięciu młodych ludzi ‒ ówczesnych absolwentów w przyszłości trzech zostało prawnikami, był też lekarz, ekonomista i zakonnik. Grono pedagogiczne na tej fotografii jest liczniejsze od rocznika maturalnego. Wiemy, że czytają nasz portal dawni uczniowie Eliasza Arystowa (siedzi 2. od prawej) ‒ wspaniałego nauczyciela matematyki, który w szamotulskim liceum pracował prawie 30 lat.


Maturzyści: Ryszard Grzeszczak, Edmund Straszewski, Kazimierz Konkol, Antoni Zwierzyński, Wacław Trafalski, Witold Białasik, Edward Sundmann, Zygmunt Metzig, Zbigniew Ostojski, Marian Ruczyński. Nauczyciele: (stoją) Józef Milisiewicz – gimnastyka, Karol Gutsche – j. angielski, Wacław Masłowski – rysunek, Franciszek Wojciechowski – gimnastyka, Wiktor Krukowski – lekarz, Józef Bajerlein – geografia, (siedzą) Aleksander Fediaj – fizyka, Maria Lipińska – j. polski, Jan Kotlarz – łacina, Teresa Sprzyszewska – j. francuski, Jan Sprzyszewski – matematyka (dyrektor), ks. prefekt – Karol Gałęzowski, Eliasz Arystow – matematyka, ks. Hipolit Kowalewicz.

Zdjęcie z archiwum rodzinnego Ewy Michalskiej-Czajki; opis zdjęcia za: „Słowo Szamotuł” 1994 nr 17.


Sukces szamotulskich szkół w 3. edycji programu edukacyjnego Bramy Poznania

Świetne projekty edukacyjne o ks. Wincentym Taszarskim, hr. Mieczysławie Kwileckim i Józefie Kawalerze

Trzecia edycja programu edukacyjnego „Szkoła Dziedzictwa” odbywała się pod hasłem: działaj! Na 7 nagrodzonych lub wyróżnionych szkół aż 3 to szkoły szamotulskie. Nagrodzony został projekt Szkoły Podstawowej nr 1, poświęcony postaci ks. Wincentego Taszarskiego (opiekun Paweł Biedny), a wyróżniony – prezentowany na naszym portalu projekt Zespołu Szkół Specjalnych im. Jana Brzechwy o działalności Mieczysława Kwileckiego (opiekun Aleksandra Piątkowska)  http://regionszamotulski.pl/projekt-mieczyslaw-kwilecki-jako-organicznik/

Wyróżniony został także film zrealizowany przez młodzież Zespołu Szkół nr 1 (Gimnazjum i Liceum) im. ks. Piotra Skargi (opiekun projektu Natalia Szulc). W filmie o Józefie Kawalerze opowiada jego prawnuczka Maria Kuzioła. Maria Kuzioła jest autorką pięknie wydanej książki „Wyszykowanie. Poligraficzne wspomnienie XX wieku”, poświęconej działalności Józefa Kawalera (2017 r., praca licencjacka na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu).




Robotnicze strajki z początku XX w. w Szamotułach

1 maja przypominamy strajki robotnicze w Szamotułach. Na przełomie XIX i XX w. powstało kilka zakładów zatrudniających do kilkuset osób. Kształtowały się również oddziały związków zawodowych: zarówno narodowo-demokratycznych i katolickich, jak i socjalistycznych. Niskim zarobkom i złym warunkom pracy w 1905 r. przeciwstawili się cieśle, w 1907 r. strajkowali robotnicy z cukrowni, w 1908 r. ‒ młynów i meblarni, a w roku 1911 robotnicy branży budowlanej.




Tablicę ze zdjęcia postawiono w 1955 r. obok olejarni przy ul. Dworcowej. Dziś na miejscu wyburzonego zakładu jest Lidl i nowy blok, pozostał tylko – odremontowany – dawny biurowiec. Zdjęcie Andrzej Bednarski (ok. 2008 r.)