Projekt rozbudowy Szamotuł z 1933 r.

Wielkie Szamotuły

W 1933 r. „Gazeta Szamotulska” opublikowała cykl artykułów poświęconych projektowi rozbudowy Szamotuł (nr 88-92), zatytułowany Szamotuły w przyszłości. Artykuły połączyliśmy w jednym tekście i zamieszczamy z niewielkimi zmianami (skrócono głównie artykuł z numeru 88 − prezentujący rozbudowę miasta w okresie po odzyskaniu niepodległości). Jak zatem 90 lat temu wyobrażano sobie rozwój Szamotuł? Warto zapoznać się z tym materiałem i porównać ze stanem współczesnym.

***


Pocztówka z 1907 r. Źródło: Powiat szamotulski na dawnej pocztówce (1897-1945), Szamotuły 2002.


Cztery kościoły, siedem szkół, liczne parki i boiska, tereny wystawowe i rozrywkowe, stadion, szpital centralny, hale targowe…

Takie i inne projekty na przyszłość przewiduje plan rozbudowy miasta Szamotuł, opracowany przez radcę E. Chmielewskiego, świeżo zatwierdzony przez Dyrekcję Robót Publicznych przy Urzędzie Wojewódzkim.

[…]

Źródła: 1. plan  Szamotuł z 1906 r. z późniejszymi zmianami (przygotowany przez firmę Heinricha Schevena w związku z budową sieci wodociągowej), Muzeum-Zamek Górków; 2. plan Szamotuł z 2016 r. (Pietruska & Mierkiewicz, Wydawnictwo i Bank Geoinformacji Sp. z o.o.;  http://www.szamotuly.pl/pl/plan-miasta.html

Na przedmieściu obrzyckiem

Rozbudowa przyszłych Szamotuł przewidziana jest w kształcie koła, z centrum w samym Rynku. Koło będzie nieco wydłużone w dwóch kierunkach, mianowicie w pobliżu toru, wiodącego do Wronek, i w pobliżu toru poznańskiego, mniej więcej przy budce dróżnika kolejowego na wprost Kępy.

Zacznijmy przechadzkę po wielkich Szamotułach.

Idziemy więc ul. Obrzycką [1], od placu Sienkiewicza. Obok cmentarza żydowskiego idzie jedna z bocznych ulic, która łączy się wprost z obecnie istniejącą ulicą, wiodącą z terenu zamkowskiego do ul. Nowowiejskiej [2] Ulica ta na prawo [precyzyjniej: na zachód – przyp. red.] (nazwijmy ją ulicą Maksa Rabesa, znanego malarza z Szamotuł) przejdzie obok byłego Urzędu Skarbowego przez ulicę Sądową [3], i złączy się z ulicą Cmentarną, która również będzie wyprostowana i nie pójdzie obok sądu i więzienia, raczej wysunięta będzie nieco na prawo [4].

Druga boczna ulica ciągnąć się będzie w pobliżu obecnie istniejącej, tuż przy nowo wzniesionym budynku mieszkalnym. Następna boczna ulica projektowana jest poprzez obecny wjazd do zakładów graficznych J. Kawalera [5] obok cegielni w górę wiaduktem kolejowym. Drugi wiadukt kolejowy znajdować się będzie na tej samej ulicy, wiodącej ponad torem kolejowym do Ostroroga [6]. My wracajmy do ul. Obrzyckiej.

Nowa ulica (nazwijmy ją ul. Graficzną) będzie miała połączenie wprost z drogą, wiodącą do Szczuczyna, by później połączyć się znowu, z drogą, wiodącą do Piotrkówek.

Gdy skierujemy się głębiej ul. Obrzycką, znajdziemy znowu boczną ulicę, ciągnącą się na prawo i na lewo. Ta ulica ciągnąć się będzie obok obecnego lasku zamkowskiego [7].


Wjazd do drukarni od dzisiejszej ul. Powstańców Wlkp. Obok dom rodziny Kawalerów. Źródło: Maria Kuzioła, Wyszykowanie, Szamotuły 2018.


Objaśnienia

1.Obecnie ul. Powstańców Wielkopolskich. Jeszcze w 1933 r. nazwę ulicy Obrzyckiej zmieniono na Edmunda Calliera, w 1945 r. – na Bohaterów (w związku z umiejscowionym przy tej ulicy pomnikiem wdzięczności żołnierzom radzieckim), w 1957 r. nadano nazwę funkcjonującą do dziś.

2. Obecnie ul. Feliksa Nowowiejskiego (od 1946 r.). Nowa Wieś była osadą podmiejską, rozpoczynającą się u zbiegu ulic Poznańskiej, Lipowej i Obornickiej.

3. Obecnie al. 1 Maja (od ok. 1946 r.). Urząd Skarbowy w latach 1928-33 mieścił się  budynku naprzeciwko sądu (dziś nr 12); od 1933 była to siedziba komendy powiatowej Policji Państwowej.

4. Por. dzisiejszy przebieg ul. Targowej.

5. Zakłady graficzne Józefa Kawalera mieściły się przy ul. Obrzyckiej 11 (dziś Powstańców Wlkp. 39). Kawaler do Szamotuł przeniósł firmę z Oberhausen, gdzie działała od 1906 r. Była to bardzo ważna firma międzywojennych Szamotuł. W 1950 r. zakład został odebrany rodzinie Kawalerów i upaństwowiony. Firma powróciła w 1992 r. jako Szamotulska Drukarnia im. Józefa Kawalera (siedziba dawnego zakładu już nie istnieje). Por. http://regionszamotulski.pl/firmy-w-szamotulach-w-okresie-miedzywojennym-wystawa/.

6. Drugi wiadukt nad torem do Ostroroga – pomyłka w opisie. Tor ten biegnie po drugiej stronie ul. Ostrorogskiej (równolegle do niej), do której dochodziłaby projektowana ulica.

7. Por. dzisiejsza ul. Leśna.

Tuż przy lasku wznosić się będzie nowy kościół katolicki, w obramowaniu wielkiego parku. Zapewne las będzie częścią składową tego parku. Do nowego kościoła prowadzić będzie piękna wielka, nowoczesna ulica z placu Sienkiewicza obok domu pastora poprzez cmentarz ewangelicki i żydowski [8], samym środkiem pomiędzy ul. Obrzycką a drogą Szczuczyńską.

Piękność tej ulicy wyobrazimy sobie, jeżeli dodamy, że sama jezdnia wynosić będzie 12 m szerokości. O co projektodawcy chodziło przez wystawienie kościoła przy lasku zamkowskim, aż tak wysoko wysuniętego na północ? Dlaczego projektodawca nie wystawił kościoła w Mały Gaju? Prosta rzecz! Projektodawcy chodziło o wielkie Szamotuły. Przez wystawienie kościoła rozbudują się Szamotuły nie tylko przed kościołem, ale także za kościołem. I wtedy istnieje możliwość, że… Mały Gaj będzie przedmieściem Szamotuł. Można się w tem miejscu śmiać, serdecznie i długo. Ale przecież to jest tylko projekt, projekt może fantastyczny, tak samo fantastyczny, jaką dawniej uchodziła niejedna powieść J. Vernego.

A teraz przejdźmy przez. ul. Obrzycką i udajmy się ul. Graficzną — jak nazwaliśmy ad hoc ulicę, mającą być przeprowadzoną obok zakładów J. Kawalera. Ulicą tą dostaniemy się na teren obok cegielni [9]. Tutaj ma być wybudowany nowoczesny gmach szkoły powszechnej, (połowa gmachu dla chłopców, a druga połowa dla dziewcząt). Stawek cegielniany będzie zasypany, a na miejsce jego powstanie boisko, także do użytku szkoły.

[…]

8. Cmentarze ewangelicki i żydowski ostatecznie zlikwidowano pod koniec lat 50. XX w. w czasie budowy dzisiejszego Zespołu Szkół nr 2 (internatu, budynku szkolnego i boiska). Por. http://regionszamotulski.pl/andrzej-j-nowak-norman-sherran-w-poszukiwaniu-korzeni/. Dawna pastorówka to budynek przy pl. Sienkiewicza nr 14.

9. Przy ul. Wiosny Ludów od 1872 r. firmę budowlaną z tartakiem i cegielnią prowadził Henryk Wysocki (od 1924 r. ulicę tę nazwano właśnie ul. Henryka Wysockiego. W okresie międzywojennym właściciele firmy się zmieniali.

Zamek i przedmieście obornickie

Teraz skierujemy się z pl. Sienkiewicza […] przez ulicę Wroniecką do ul. Garncarskiej. Na wprost ulicy Szerokiej [10] dojdziemy do wielkiej bramy prowadzącej na tereny wystawowe. Tereny te znajdują się obecnie przy Zamku i w parku zamkowskim. Na przyszłość przewiduje się urządzenie tu wystaw rolniczych, przemysłowych i ogrodniczych. Takich wystaw Szamotuły nie pamiętają, więc i gdyby obecnie urządzono wystawę na przykład „Przemysł rolniczy ziemi szamotulskiej”, byłoby to dla grodu naszego atrakcją nie lada.

A co będzie z basztą, która znajduje się przecież na tych terenach? Pomysłowy projektodawca uczynił z baszty muzeum regionalne. Tak! Muzeum Ziemi Szamotulskiej! Są to marzenia wszystkich gorących regionalistów, a więc także oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Realizacja tego projektu nie potrzebuje być obliczona na lat 10 czy 20. Muzeum moglibyśmy utworzyć w najbliższej przyszłości. Trzeba byłoby tylko zrobić jeden i drugi dobrze umotywowany wniosek do rządu (szczególnie do Ministerstwa Reform Rolnych), a także wejść w serdeczny kontakt z dzierżawcą Zamku, panem porucznikiem Matuszewskim, któremu dobrej woli nigdy nie braknie, gdy chodzi o rzecz ważną [11].

[…]


Zamek w Szamotułach w latach 20. XX w. – obraz (nazwisko autora nieczytelne), w: Opis Warsztatów Rolnych w powiecie szamotulskim (Wielkopolska) dla wycieczek P.W.K., Szamotuły 1929. Źródło: Polona


10. Obecnie ul. Braci Czeskich (od 1956 r.)

11. Cezary Matuszewski był dzierżawcą majątku Szamotuły-Zamek w latach 1921-1934. Por. artykuł http://regionszamotulski.pl/majatek-szamotuly-zamek-w-okresie-miedzywojennym-kariera-i-upadek-porucznika-cezarego-matuszewskiego/.

Teren w stronę Szczuczyna przeznaczony jest na tereny rozrywkowe, które graniczyć się będą z drogą szczuczyńską, drogą Piotrkówka i promenadą okrężną (ciągnącą się wokół Szamotuł).

Z terenów rozrywkowych przechodzimy ulicą Rabesa do końca ulicy Nowowiejskiej. Ten teren ciągnący się stąd do ul. św. Stanisława i 3 Maja, nazwijmy dla orientacji przedmieściem obornickiem.

Przy końcu ulicy Nowowiejskiej po prawej stronie mieścić się będzie nowe boisko sportowe, a przy niem znowu szkoła powszechna, otoczona wokół morzem zieleni. Jest to już druga szkoła powszechna wzniesiona przez projektodawcę.

Promenadą okrężną dostaniemy się na kraniec miasta i koniec ul. Obornickiej. Tu, po dwu stronach szerokiej jezdni (12-metrowej) ciągnąć się będą bogate w zieleń promenady, kryjące poza koronami drzew z lewej strony wielki nowoczesny szpital centralny, a z prawej obszerne budynki administracyjne szpitala. Szpital ten nie będzie wcale konkurencją dla zakładu św. Józefa, którego szpital dla miasta w obecnem stanie jest aż nadto wystarczający. Ale dla przyszłych wielkich Szamotuł Zakład św. Józefa [12] będzie tem, czem wobec znacznego przyrostu dzieci byłaby dziś jedyna szkoła przy ul. Kapłańskiej.


Zakład św. Józefa, 1930-39. Źródło: Szamotuły na dawnej pocztówce (1898-1939), Szamotuły 2000.


12. Zakład św. Józefa – w 1894 r. siostry ze zgromadzenia Służebniczek Maryi zbudowały przy ul. Sukienniczej własny dom zakonny, w którym prowadziły ochronkę, pokoje dla sierot i lazaret (szpital). Początkowo mieściło się w nim 20 łóżek dla chorych. W latach 1929-30 do niewielkiego szpitala dobudowano nowy gmach.

Gdy skierujemy kroki swoje w stronę centrum miasta, znajdziemy w połowie drogi od centralnego szpitala do ul. Nowowiejskiej obszerne Hale Targowe, wznoszące się po obu stronach ulicy − promenady (mniej więcej za obecnemi zabudowaniami). O takich halach dla siebie myśli od lat kilku Poznań i projektu takiego nie może zrealizować. Nie znaczy to, by Szamotuły nie umiały, albo nie byłyby w możności scentralizować ruch targowy. Jest to raczej mniej fantastyczne od np. projektu wybudowania centralnego szpitala.

Tereny wystawowe kończyć się będą przy ulicy nazwanej przez nas imieniem Rabesa (Szamotuły – dwór).

Plac, mieszczący się przy zbiegu ulic: Obornickiej, Nowowiejskiej, Lipowej i Poznańskiej (obok hotelu p. Sundmanna), ma być utworzony w regularny czworokąt przez wycięcie częściowo narożników ulic. Likwidacji miałby ulec także budynek narożnikowy własność p. Juśki [13], a także częściowo przebudowie hotel Sundmanna [14]. Projekt ten nie tylko dzisiaj, ale w przyszłości będzie trudny do wykonania. Właściciele tych kamienic na pewno sprzeciwią się projektowi (mogli to zresztą uczynić przed zatwierdzeniem planu przez władze wojewódzkie), gdyż nie będą chcieli niszczyć budynków kilkupiętrowych.


Baraki, okres 1. wojny światowej. Źródło: Widoki Powiatu szamotulskiego na starych pocztówkach (1898-1945), Szamotuły 2016.


13. Ul. Lipowa 1.

14. Ul. Poznańska 22. Hotel oraz sala widowiskowa (największa w mieście) powstały na początku XX w. W sali Sundmanna odbywały się różnego typu uroczystości, przedstawienia i koncerty (jeszcze do końca lat 60. XX w.). Od 1921 r. do 2. wojny mieściło się tam także kino „Monopol” (początkowo działające nieregularnie).

Ulicą Lipową (uchodzącą obecnie za najludniejszą i największą ulicę Szamotuł) dostaniemy się na narożnik ulicy 3 Maja. Naturalnie ulica Lipowa będzie zupełnie zabudowana budynkami mieszkalnemi. Ul. 3 Maja łączyć się będzie wprost z ulicą św. Stanisława, więc i tu małe domki narożnikowe ulegną w przyszłości likwidacji. Baraków, czyli tzw. „Wesołego miasteczka”, ukrywającego się wstydliwie za nowym dwupiętrowym gmachem, nie będzie [15]. Na miejsce ich planowane są piękne wille.

Ulica św. Stanisława będzie przedłużona i łagodnym łukiem w lewo złączy się przy halach targowych z ulicą Obornicką. W połowie ulicy św. Stanisława stanie Dom Ludowy. Będzie to gmach z salami do zebrań i przedstawień, pokoje do obrad zarządów organizacyj, czytelnie gazet i książek, ubikacje do gier pokojowych itp. Będzie to prawdziwy dom oświaty!

15. Baraki pomiędzy ul. Gąsawską i św. Stanisława powstały w okresie 1. wojny światowej, przeznaczone były dla rannych żołnierzy, podobnie jak budynek dzisiejszego Domu Dziecka (zbudowanego w 1912 r. jako powiatowy dom dla sierot po żołnierzach). W latach 20. baraki zostały zaadaptowane na mieszkania. Ostatni tego typu budynek stał do połowy lat 70. XX w.

W dzielnicy przemysłowej

Z przedmieścia obornickiego przejdźmy się ulicą 3 Maja do ulicy Chrobrego. […]

Wiemy już z dawnych wiadomości, że obok młyna braci Koerpel powstanie w niezadługiej przyszłości gmach fabryczny meblarni Koerpel. Obecna meblarnia przy ul. Dworcowej przeniesiona zostanie do nowego gmachu, który będzie zapewne drugim „drapaczem chmur” w Szamotułach [16].

Teren w głębi, za młynem, obok tak zwanej parowozowni, na szerokości od toru do ul. Chrobrego przeznaczony jest na place kolejowe (na rozmaite składnice materiałów kolejowych) i budynki mieszkalne dla rodzin kolejarzy.


„Drapacze chmur” – młyny firmy Bracia Koerpel, zdjęcie z okresu 2. wojny światowej. Fotopolska


16. Młyn parowy braci Koerplów (Karola i Maxa) zaczął działać na przełomie XIX i XX w. przy ul. Dworcowej. W 1905 został rozbudowany, a obok powstał zakład produkujący meble. Na początku 1928 r. uruchomiono nowy – bardzo nowoczesny na tamte czasy – młyn przy ul. Bolesława Chrobrego (inwestycja następnego pokolenia – kuzynów Herberta i Juliusa). W 1933 r. zapowiadano także budowę nowej meblarni, także przy ul. Chrobrego, jednak do inwestycji nie doszło. Por. http://regionszamotulski.pl/firmy-w-szamotulach-w-okresie-miedzywojennym-wystawa/.

Niemałą sensacją jest projekt wybudowania linii kolejowej do Obornik. Linia ta według projektu ma biec w kierunku Poznania, a za pierwszą budką dróżnika kolejowego skieruje się na prawo [precyzyjniej: na wschód − przyp. red.], pójdzie za terenami wojskowemi do Kępy. Wioska Kępa będzie pierwszą stacją kolejową tej linii.

Od tej linii pójdą liczne bocznice na tereny wojskowe i na tak zwaną dzielnicę przemysłową. Zanim omówimy ten teren, zatrzymajmy się na chwilę przy terenach wojskowych.

Tereny te ciągną się tuż przy torze kolejowym do obecnej ulicy Koszarowej (naprzeciw dworca osobowego) [17], obejmują boisko sportowe i graniczą się niemal z ul. 3 Maja, a na północno-zachodzie z ul. Lipową. Na wschodzie sięgają granic Kępy [18].

Boisko będzie tu zupełnie zniesione [19]. Sportowcy znajdą w przyszłości odpowiednie locum na kilku innych boiskach, a także na wielkim stadionie, o którym napiszemy w następnym odcinku.

Co Ministerstwo Spraw Wojskowych zamierza z tym terenem uczynić, oficjalnie nic nam nie wiadomo. Pewne jest atoli to, że i te pola nie będą leżały odłogiem i zostaną zabudowane.


„Gazeta Szamotulska” 1933, nr 60.


17. Ul. Koszarowa – odcinek dzisiejszej ul. Stanisława Staszica (pomiędzy Dworcową i Sportową).

18. O planach sprowadzenia do Szamotuł w latach 20. XX w. jednostki wojskowej – por. http://regionszamotulski.pl/majatek-szamotuly-zamek-w-okresie-miedzywojennym-kariera-i-upadek-porucznika-cezarego-matuszewskiego/.

19. Boisko powstało w 1923 r. W tym samym czasie zbudowano także prowadzącą do niego ul. Sportową.

Z terenów wojskowych przechodzimy na tereny przeznaczone pod budowę specjalnej dzielnicy przemysłowej. Projektuje się tę dzielnicę pomiędzy ulicą Gąsawską do ulicy Lipowej (po obu stronach ulicy, poza budynki Łączkowskiego [20], aż do toru kolejowego Szamotuły − Oborniki). Przyszłych wielkich Szamotuł dzielnica przemysłowa będzie chlubą i jednem z pierwszych źródeł dochodów.

Dziś co prawda poza fabryką maszyn braci Gielniak [21] − no i poza wiatrakiem przy ulicy Gąsawskiej − żadnego innego przemysłu nie ma. Troską jednakże władz miejskich w przyszłości będzie skierowanie wielkiego przemysłu w tę właśnie okolicę.

Zależeć również to będzie od prywatnej inicjatywy, która − śmiemy wierzyć − po ominięciu nas kryzysu gospodarczego, stanie na właściwym poziomie.

Obecnie odległa od centrum Kępa będzie w skutek tego przedmieściem Szamotuł. Jesteśmy optymistami i twierdzimy, że Kępa będzie dla przyszłych Szamotuł tem, czem dla Poznania są obecnie Jeżyce. A śmiejemy się serdecznie z kronik sprzed trzydziestu laty, które głosiły, że na pożar przy Starym Rynku przybyła także straż pożarna nawet z odległych Jeżyc.

20. Dziś Lipowa nr 29.

21. Lipowa nr 21 (dawniej nr 15).

Przedmieście Świdlina

Chociaż teren opisywany nie ogranicza się jedynie do dawnej Świdliny (dziś jeszcze u starszych ludzi tak jest pozwana okolica przy ulicy Chrobrego i przy ul. Strzeleckiej), lecz także obejmuje teren południowy do tak zwanych parcel przy ulicy Jastrowskiej i Ostrorogskiej, to jednakże dla orientacji tylko nazywamy tę część miasta przedmieściem Świdliną [22]. A więc zacznijmy od ulicy Chrobrego. Na granicy miasta, w kierunku Piaskowa, naprzeciwko dwóch ostatnich budynków mieszkalnych przy ul. Chrobrego, znajduje się teren, który jest przeznaczony na wielki cmentarz grzebalny [23].

Stąd, aleją okrężną dojdziemy do nowego boiska (trzeciego z rzędu), otoczonego wokoło bogatą zielenią.

Niedaleko boiska, za Przytuliskiem [24], dostaniemy się do nowego kościoła katolickiego (na lekkim wzniesieniu). Ulic do kościoła prowadzić będzie kilka. Każda z nich będzie okraszona obficie zielenią. Postawienie tu kościoła będzie nowym przyczynkiem do rozwoju i rozbudowy miasta przed i za kościołem, aż do Piaskowa. Istnieje więc i tu możliwość, że w takim stanie Piaskowo będzie również wcielone do wielkich Szamotuł.


Przytulisko. Źródło: Marian Seidel, Powiat Szamotulski. Podręcznik do nauki geografji dla szkół powszechnych powiatu, Szamotuły 1929.


22. Więcej o folwarku Świdlin (Świdlina, Świdliny) w artykule http://regionszamotulski.pl/majatek-szamotuly-zamek-w-okresie-miedzywojennym-kariera-i-upadek-porucznika-cezarego-matuszewskiego/.

23. Inwestycję tę zaczęto realizować w 1939 r. Na zaplanowanym terenie dokonano kilku pochówków, jednak w czasie okupacji miejsce zostało zlikwidowane.

24. Przytulisko dla Starców i Kalek powstało w przebudowanej dawnej stajni folwarku Świdlin przy ul. Bolesława Chrobrego (dziś nr 8). Uruchomiono je na początku 1928 r.

Opodal projektowanej budowy kościoła znajduje się − jak wiadomo − wielka dolina Samy z dwoma większemi wzgórzami. Tutaj, nieco w kierunku Piaskowa, projektodawca naznaczył w planie rozbudowy także pływalnię i plażę.

Tego u nas istotnie brak, bo jeziorko przy „Strzelnicy” [25] (żartobliwie nazywane z powodu błota „radioaktywne”) jest tego bardzo kiepską namiastką. Może zresztą myśl budowy pływalni nasunęli projektodawcy ci, którzy za terenami cukrowni kąpią się w samowolnie pogłębionej i poszerzonej Samie i plażują na jej brzegach. Ale jest tu zdaje się czysta, bieżąca woda, czego jeziorko ma bardzo mało.

Pierwsze wzgórze, Osówka, jak obecnie, tak i później otoczone będzie pieczołowitą ochroną konserwatora państwowego, bez którego wiedzy nie wolno tu żadnych robót czynić [26]. Według podań w dawnych wiekach, na tem wzgórzu istniał zamek możnych Świdwów, otoczony naokoło fosą. Ślady po fosie są dziś jeszcze mocno wyraźne. […] Na drugim wzgórzu, tuż przy ulicy Strzeleckiej [27] wybudowana będzie znowu trzecia z rzędu nowa szkoła powszechna.

O ul. Strzeleckiej warto nadmienić, że od toru kolejowego przeprowadzona będzie na ukos, wprost do ul. 3 Maja. Obecna część ulicy, prowadząca obok starostwa, będzie zniesiona. […]

W kierunku do parcel istnieje kilka strug, które są dopływami Samy. Przy strugach tych (oczywiście oczyszczonych i splanowanych) będą planty.


Przy wieży ciśnień. 1. z prawej Józef Rybarczyk – długoletni kierownik szamotulskich wodociągów. Por. http://regionszamotulski.pl/szamotulska-wieza-cisnien/. Zdjęcie z przełomu lat 20. i 30. XX w. udostępnił Jan Kulczak.


25. Strzelnica – budynek przy szamotulskim Jeziorku (obok drogi do Gałowa) powstał ok. 1858 r., samo Bractwo Strzeleckie w Szamotułach sięga tradycjami 1649 r. W okresie międzywojennym Strzelnica (sala budynku i ogród przy nim) odgrywała ważną rolę w życiu mieszkańców miasta. Odbywały się tam spotkania, koncerty, zabawy taneczne, mieściła się też restauracja. Było to popularne miejsce „zabaw latowych” – zabaw ludowych z różnymi konkurencjami i tańcami oraz loterii, z których dochód przeznaczano na jakiś szczytny cel. Znajdowała się tam także wypożyczalnia łódek.

26. Osówka – stożkowate grodzisko na terenie między Szamotułami a Gałowem (po lewej stronie od szosy, w głębi). W czasie badań w 1973 r. wiek niewielkiego grodu i osady określono na 2. połowę XIV w. (najprawdopodobniej rezydował tam Sędziwój Świdwa, zm. 1403) Jeszcze w latach 70. grodzisko zostało zniszczone w czasie prac budowlanych prowadzonych w cukrowni.

27. Obecnie ul. Wojska Polskiego (od 1956); w latach 1950-56 – Bohaterów Stalingradu.

Gdy skierujemy się aleja okrężną z ul. Strzeleckiej, poprzez tor kolejowy, wiodący do Ostroroga, znajdziemy się w trójkącie pomiędzy jednym i drugim torem. Tu wybudowany będzie wielki stadion sportowy, z którym w porównaniu obecne boisko będzie małym placykiem. Projektodawca pragnie, by stadion ten nie ustępował stadionowi sportowemu w Poznaniu (przy Błoniach Wildeckich).

Jeśli przejdziemy przez tor wroniecki, dostaniemy się na tereny sportowo-zabawowe. Łatwo sobie zapamiętać, ze tereny te znajdują się pomiędzy torem wronieckim, ul. Cmentarną [27] a ul. Sądową.

Na koniec omówimy jeszcze jeden projekt, odnoszący sie do terenów kościelnych przy kolegiacie.

Plan przewiduje, naokoło kolegiaty, zniesienie murów, okalających teren kolegiaty, a przeprowadzenie kilku ulic. Mianowicie mała dróżka, prowadząca z parku Sobieskiego obok kolegiaty ma być rozszerzona i nie będzie się kończyć przy bramie kościelnej, lecz ciągnąć się będzie przez ogrody do ul. Sądowej, równolegle nieomal z ulicą Kapłańską.

Ulica Kościelna poprowadzić ma przez teren kościelny do uliczki przy łąkach, a stąd wprost do końca ulicy Cmentarnej przy przejeździe kolejowym przez obecny cmentarz. A więc do zbudowania tej drogi będzie trzeba koniecznie wnieść mocny i szeroki nasyp, dość wysoki, żeby być na równym poziomie z ulicą Kościelna i ulicą Cmentarną. Na planie nie widzimy tej części cmentarza, która jest pomiędzy planowaną ulicą a torem kolejowym. Po prostu projektodawca łatwym sposobem nieboszczyków wyniósł nie wiadomo dokąd.

Ten projekt spośród wszystkich innych jest bodaj najmniej realnym. […]


Opracowała Agnieszka Krygier-Łączkowska

28. Obecnie ul. Targowa.


W objaśnieniach wykorzystano informacje zawarte w pracy Piotra Nowaka, Szamotuły. Dzieje miasta (w druku).