Bolesław Szczerkowski (1906-1976)

Nauczyciel i harcerz

Dzieciństwo spędził w Poznaniu, ale całe swoje dorosłe życie związał z Ziemią Szamotulską. W jego rodzinie wiele osób wybierało zawód nauczyciela, on sam pracował kolejno w szkołach w Bobulczynie, Niewierzu, Dusznikach i w Szamotułach. Dłużej niż nauczycielem, bo od dzieciństwa, był harcerzem.

Jako nauczyciel pracował dziadek Bolesława Leon Szczerkowski (1842-1905), który przez ostatnie 25 lat swojego życia był kierownikiem szkoły elementarnej w Biezdrowie. W przekazie rodzinnym zachowała się informacja o karze, jaką władze szkolne nałożyły na Leona za zbyt opieszałe wprowadzanie przepisu o nauczaniu religii w języku niemieckim. Odebrano mu wówczas tzw. dodatek wschodni (Ostmarkzulage), jednak do końca jego życia uczniowie tej szkoły odmawiali pacierz i uczyli się religii po polsku.

Leon Szczerkowski i jego żona Nepomucena z domu Trojanowska (1844-1927) mieli dziewięcioro dzieci. Najstarszy był Bolesław (1870-1917), który poślubił Zofię z domu Ryster (1871-1953). Prawdopodobnie znali się od dzieciństwa, bo Wojciech Ryster (1844-1911) – ojciec Zofii – był kierownikiem szkoły w nieodległej od Biezdrowa Nowej Wsi.


Zdjęcie wykonane w Biezdrowie przed 1905 r. W środku Leon i Nepomucena Szczerkowscy


Bolesław i Zofia doczekali się ośmiorga dzieci, z czego troje zmarło we wczesnym dzieciństwie. Najmłodszy syn imię otrzymał po ojcu. Przed 1. wojną zamieszkali w Poznaniu. Bolesław-senior był kupcem i restauratorem, prowadził dwie restauracje: przy ul. Wronieckiej i w środkowej części Starego Rynku, w pobliżu pomnika św. Jana Nepomucena, w miejscu, gdzie dziś znajduje się Galeria Miejska Arsenał. Po przedwczesnej śmierci męża Zofia utrzymywała rodzinę z wynajmu pokoi i wydawania obiadów.

Naukę Bolesław rozpoczął jeszcze w szkole niemieckiej – w 1913 roku. Zachowały się jego świadectwa z tamtych czasów. Klasy numerowano wówczas odwrotnie: zaczynano więc naukę w szkole elementarnej w klasie 7., kończono w klasie 1. Przez pierwsze 4 lata nauki Bolesław Szczerkowski uczęszczał do Comeniuschule zu Polen, a następnie do Allerheiligenschule. Rok szkolny kończył się wówczas przed świętami wielkanocnymi, stąd w liście, wysłanym z Francji z frontu 1. wojny, najstarszy brat Edmund życzył Bolesiowi, żeby „na Wielkanoc został przesadzony”, czyli przeszedł do następnej klasy. Ojciec Bolesław nie doczekał niepodległości Polski, a Edmund wrócił z wojny ciężko chory i wkrótce zmarł. Naukę w Poznaniu Bolesław-syn kończył już w polskiej szkole Wszystkich Świętych (1921 r.). Podjął decyzję o dalszej nauce w Państwowym Seminarium Nauczycielskim Męskim w Rogoźnie, w którym w 1926 uzyskał świadectwo dojrzałości.


Bolesław i Zofia Szczerkowscy z dziećmi – ok. 1915 r. Od lewej Elżbieta (1902-1989), Edmund (1896-1920), Bolesław (1906-1976), Edward (1904-1999) i Henryk (1898-1973).


Jeszcze w czasach nauki w Poznaniu Bolesław Szczerkowski związał się z harcerstwem, na najstarszym zdjęciu, gdzie widać go w mundurze, ma około jedenastu lat. Pierwsze funkcje pełnił w Rogoźnie. Jeszcze w 1. połowie lat 20. zaczął  jeździć na obozy i zloty, najpierw jako uczestnik, drużynowy, potem jako organizator. Został instruktorem ZHP i w 1933 roku uzyskał stopień harcmistrza. Społecznie pełnił funkcję komendanta hufca w Szamotułach. W albumie zachowały się zdjęcia Bolesława Szczerkowskiego z wielkiego zlotu harcerstwa w Spale z okazji 25-lecia harcerstwa w Polsce. Odbył się on w lipcu 1935 roku na terenie rezydencji prezydenta RP Ignacego Mościckiego, a prezydent uczestniczył w inauguracji. W zlocie wzięło udział 25 tysięcy osób, wśród nich skauci z zagranicy, a nawet sześciu weteranów powstania styczniowego!


W mundurze instruktorskim – 1933 r. i na obozie harcerskim w Sierakowie – 1938 r.


Ukończenie seminarium nauczycielskiego dawało uprawnienia „do pełnienia obowiązków tymczasowego nauczyciela w szkołach powszechnych”. Pierwszym miejscem pracy Bolesława Szczerkowskiego była jednoklasowa szkoła w Bobulczynie. Był tam jedynym nauczycielem, więc zarazem kierownikiem. Jak wynika z zachowanego zdjęcia, w szkole w Bobulczynie uczyło się ponad sześćdziesięciu uczniów, zapewne podzielonych na dwa oddziały. W Bobulczynie Bolesław Szczerkowski zamieszkał razem z matką – Mateczką, jak nazywał ją w listach i prowadzonym w czasie wojny dzienniku.

W 1930 roku został przeniesiony do pracy w trzyklasowej szkole w Niewierzu, a w 1932 roku do siedmioklasowej szkoły w Dusznikach. We wrześniu 1939 roku miał po raz kolejny zmienić miejsce zamieszkania i pracy. Tym razem miały to być Szamotuły i Szkoła Powszechna im. Stanisława Staszica. Wybuch wojny odsunął to w czasie.


Bolesław Szczerkowski z uczniami szkoły w Bobulczynie, 1928 r.


W okresie międzywojennym – podobnie jak współcześnie – nauczyciele stale musieli się kształcić i podnosić swoje kwalifikacje. Aby zostać tzw. stałym nauczycielem, należało zdać egzamin praktyczny, Bolesław Szczerkowski zaliczył go w Czarnkowie w 1932 roku. W 1938 roku ukończył roczny Państwowy Wyższy Kurs Nauczycielski w Poznaniu. Egzaminy, które zdawał, świadczą o wybranej przez niego specjalizacji: śpiew i wychowanie fizyczne. W przyszłości zamierzał także uczyć religii, w kwietniu 1939 roku uzyskał podpisaną przez arcybiskupa poznańskiego i gnieźnieńskiego misję kanoniczną, czyli upoważnienie do prowadzenia szkolnej katechizacji. Oprócz tego w okresie międzywojennym ukończył kurs narciarski i piłki ręcznej (pod tym pojęciem rozumiano siatkówkę, koszykówkę oraz szczypiorniaka, czyli dzisiejszą piłkę ręczną).


Na obozie harcerskim, lata 30.


Bolesław i Zofia z domu Ryster, ok. 1895 r.

Stary Rynek w Poznaniu. W kamienicy za figurą św. Jana Nepomucena mieściła się restauracja Bolesława Szczerkowskiego (na szyldzie widnieje jego nazwisko). Dziś w tym miejscu znajduje się galeria Arsenał. Źródło pocztówki – Fotopolska.eu

Pierwsze świadectwo szkolne Bolesława Szczerkowskiego – 1914 r. W tamtych czasach każde świadectwo dziecka były podpisywane przez rodziców

Pierwsze zdjęcie Bolesława Szczerkowskiego w mundurze, 1917 r.

Drużyna harcerska, do której należał Bolesław Szczerkowski, początek lat 20. XX w.

Prezydent Ignacy Mościcki na zlocie harcerskim w Spale – 1935 r. Zdjęcie z albumu Bolesława Szczerkowskiego

Z matką przed szkołą w Bobulczynie, 1926-1930. Do garnituru przypięty krzyż harcerski

Jako komendant hufca w Szamotułach w czasie defilady, ul. Dworcowa, poł. lat 30.

W Zakopanem, 1936 r.


W mundurze oficerskim – krótko przed wojną

Karta mobilizacyjna – 26.05.1939 r.

W niewoli niemieckiej – Murnau, grudzień 1939 r.

Murnau, koncert poświęcony twórczości Jana Kochanowskiego. W chórze Bolesław Szczerkowski (2. z prawej)

Życzenia, które jeńcy obozu w Murnau przesyłali sobie wzajemnie

Legitymacja byłego jeńca wojennego – 1945 r.

Nieśmiertelnik Bolesława Szczerkowskiego z oflagu w Murnau. Nieśmiertelniki pomagały identyfikować żołnierza w razie jego śmierci lub zranienia. W wypadku śmierci blaszkę łamano, jedną część pozostawiano przy zwłokach, drugą odsyłano do rodziny.

W Szamotułach, ok. 1975 r.

Ostatnie zdjęcie Bolesława Szczerkowskiego, sierpień 1976 r.


Wspomnienie harcmistrza Jerzego Kmieciaka


Zdjęcia i materiały historyczne udostępniła Danuta Szczerkowska.

W okresie międzywojennym absolwenci szkół średnich i studiów odbywali roczną służbę wojskową, na którą składała się nauka w szkole podchorążych rezerwy, zakończona egzaminem, oraz praktyka dowódcza w jednostce wojskowej. Bolesław Szczerkowski przebywał w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty nr 7 w Śremie (1928/29). Potem kilka razy uczestniczył w ćwiczeniach wojskowych i w 1931 roku został mianowany podporucznikiem rezerwy. W maju 1939 roku został przydzielony do Kompanii Pniewy Szamotulskiego Batalionu Obrony Narodowej.

Szamotulski Batalion Obrony Narodowej razem z siedmioma innymi wchodził w skład Poznańskiej Brygady Obrony Narodowej, utworzonej w kwietniu 1939 roku. Do jednostek tego typu powoływano rezerwistów starszych roczników (1900-1910), część z nich miała za sobą udział w powstaniu wielkopolskim, wojnie polsko-bolszewickiej, a niektórzy nawet w 1. wojnie światowej. Bolesławowi Szczerkowskiemu powierzono funkcję dowódcy 3. plutonu Kompanii Pniewy. Dowódcą batalionu był kpt. Stanisław Steczkowski.


Legitymacja Kompanii Pniewy Szamotulskiego Batalionu Obrony Narodowej


Ważnym dniem dla batalionu był 2 lipca 1939 roku, kiedy to na Rynku w Szamotułach odbyła się uroczystość zaprzysiężenia żołnierzy oraz przekazania broni zakupionej z pieniędzy zebranych przez społeczeństwo regionu. Była to uroczystość patriotyczna z udziałem władz wojskowych z gen. Edmundem Knoll-Kownackim, cywilnych, powstańców, przedstawicieli organizacji. Przy ołtarzu usytuowanym na Rynku obok krzyża została odprawiona msza św., a broń poświęcono. Filmowe migawki z tego wydarzenia obejrzeć można w przedwojennej Polskiej Kronice Filmowej.


Przekazanie broni Szamotulskiemu Batalionowi Obrony Narodowej

Obejrzyjcie kilka ujęć filmowych z przedwojennych Szamotuł (uwaga – dźwięk nagrany z opóźnieniem). Uroczystość przekazania broni Szamotulskiemu Batalionowi Obrony Narodowej odbyła się na Rynku przy krzyżu 2 lipca 1939 r. (w czołówce podano złą datę). Już wkrótce na naszym portalu będzie można przeczytać tekst o Szamotułach w przededniu wojny (źródło youtube.com, kanał Pathe 1939).Przypominamy, że nie jest to jedyny film, na którym można zobaczyć Szamotuły z okresu międzywojennego. Powstały prawdopodobnie w 1927 r. film oraz komentarz do niego znajdziecie pod linkiem http://regionszamotulski.pl/pierwszy-film-krecony-w-szamotulach/.

Opublikowany przez Region szamotulski – portal kulturalno-historyczny Środa, 29 sierpnia 2018


W połowie sierpnia (16-21) 1939 roku odbyło się kilkudniowe zgrupowanie całego batalionu na terenie między Jez. Kierskim i Lusowskim. Był to obszar, który przydzielono batalionowi do obrony na wypadek wojny. Bolesława Szczerkowskiego widać na zdjęciu zrobionym w tym czasie wśród żołnierzy plutonu, którym dowodził. 23 sierpnia ogłoszono alarm mobilizacyjny. Bolesław Szczerkowski – razem z Kompanią Pniewy – wyruszył na wcześniej przydzielone pozycje 24 sierpnia. Od tego dnia przebywał ze swoim plutonem w okolicy Batorowa i tam zastał go wybuch wojny.

Szamotulski Batalion ON rozpoczął wojnę w składzie 14. Dywizji Piechoty, jednej z dużych jednostek Armii „Poznań”, dowodzonej przez gen. Tadeusza Kutrzebę. 3 września batalion otrzymał rozkaz wycofania się z zajętych pozycji na linię obrony nad Bzurą. Bolesław Szczerkowski zanotował w swoim dzienniku miejscowości, przez które posuwał się batalion: Poznań (tu dopisał „zbombardowany”), Swarzędz („uciekinierzy”), Kostrzyn, Nekla, Anastazewo – do Skulska (7.09), dalej: Sompolno, Babiak, Przedecz, Chodecz i Łanięta (14.09). To właśnie w lesie w okolicach tej miejscowości 15 września Kompania Pniewy, z plutonem dowodzonym przez Szczerkowskiego, stoczyła swoją pierwszą walkę z nieprzyjacielem. W kolejnych dniach trwało dalsze wycofywanie batalionu na wschód: przez Suserz, Lwówek, Sanniki, Aleksandrów w kierunku Iłowa – miejscowości położonej w pobliżu Wisły, na północny-zachód od Sochaczewa. Pod datą 18 września Bolesław Szczerkowski zanotował: „Nad ranem zamieszanie – niewola”. Podobny los spotkał innych żołnierzy Szamotulskiego Batalionu Obrony Narodowej, większość z nich trafiła do niewoli w dniach 18-20 września.


Pluton Duszniki Kompanii Pniewy na ćwiczeniach w sierpniu 1939 r.


Pobyt w niewoli Bolesława Szczerkowskiego trwał do 29 kwietnia 1945, kiedy to w dzienniku zanotował: „Od rana wolni od Niemców”. Obóz jeniecki VII A w Murnau na południu Niemiec tego właśnie dnia wyzwoliły wojska amerykańskie. Bolesław Szczerkowski przebywał w Murnau od grudnia 1939 roku, otrzymał numer jeniecki 1158; wcześniej krótko był przetrzymywany w obozie VII B w Eichstädt. 

Jeńcy oflagów nie pracowali, martwili się o los najbliższych i o przyszłość ojczyzny. Nie musieli każdego dnia walczyć o przetrwanie, jednak ich sytuacja psychiczna była trudna. Musieli wypełnić sobie czymś czas. Bolesław Szczerkowski zaangażował się w działalność stworzonego przez jeńców chóru, od czasu do czasu chodził na różnego typu wykłady, ukończył dwa kursy metodyczne dla nauczycieli i uczył się gramatyki języka niemieckiego. Te ostatnie zajęcia prowadził Andrzej Hanyż – przedwojenny nauczyciel historii i geografii w Gimnazjum i Liceum im. ks. Piotra Skargi w Szamotułach, regionalista, autor wydanej krótko przed wojną książki Ziemia Szamotulska w walce o wolność 1793-1939. Dochód z niej zasilił fundusz, z którego kupiono broń przekazaną Szamotulskiemu Batalionowi Obrony Narodowej. Od początku pobytu w Murnau Bolesław Szczerkowski działał także w tajnym kręgu starszoharcerskim.


Wraz z innymi oficerami w Murnau


Jeńcom obozu w Murnau doskwierała ciasnota i głód. Bolesław Szczerkowski bardzo cieszył się z każdej nadesłanej paczki żywnościowej i niemal z każdego listu (bo niektóre, jak notował, zawierały „smutne wiadomości”). Listy i paczki żywnościowe regularnie przysyłała do obozu – jak ją nazywał – „pani Helena”, czyli Helena Kaźmierczak, późniejsza żona, którą poznał jako koleżankę swojej siostry Elżbiety (por. tekst http://regionszamotulski.pl/helena-szczerkowska-wspomnienia-z-mlodosci/).

Po wyzwoleniu obozu Bolesław Szczerkowski zaangażował się w pracę w Ośrodku Polskim w Murnau, gdzie został kierownikiem zbiórki i rozdziału żywności. Przez kilka miesięcy uczył też w stworzonej tam szkole powszechnej dla polskich dzieci. 11 września pierwszym transportem wrócił do Polski.


W czasie chrzcin młodszej córki Danuty – 1949 r. W górnym rzędzie od lewej: Henryk Szczerkowski, Franciszek Kaźmierczak, Bolesław Szczerkowski, Krystyna Starosta z domu Szczerkowska,  Waldy Michalski, Edward Szczerkowski, Marian Kaźmierczak i Henryk Kaźmierczak. W dolnym rzędzie: Elżbieta Rosa z domu Szczerkowska, Helena Szczerkowska (żona Bolesława) z córką Elżbietą, Zofia Szczerkowska (matka), Maria Szczerkowska, Czesława Kaźmierczak i Gabrysia Szczerkowska (córka Edwarda i Marii).


Pracę zaczął w szkole, w której miał uczyć od września 1939 roku – w Szkole Podstawowej nr 1 (w latach 1949-51 pełni funkcję kierownika szkoły). Dodatkowo uczył także w szkołach średnich (Państwowym Gimnazjum i Liceum im. ks. Piotra Skargi i Publicznej Średniej Szkole Zawodowej) wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego. Od 1952 roku uczył w Szkole Podstawowej nr 3, w latach 1961-70 był zastępcą kierownika tej szkoły. Ukończył kolejne kursy i szkolenia nakazane przez nowe władze. W pracy nauczyciela w okresie powojennym miał dwie przerwy. Pierwszą w latach 1951-52, kiedy pełnił funkcję przewodniczącego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, drugą w latach 1957-61, gdy był etatowym komendantem hufca ZHP w Szamotułach.

To praca harcerska dawała mu najwięcej radości i satysfakcji. Pierwsze obozy po wojnie organizował już w 1946 roku. Jak napisali we wspomnieniu przygotowanym z okazji 80-lecia ZHP w Szamotułach Aniela i Jerzy Kmieciakowie oraz Katarzyna Grążka, „daje młodym ludziom po latach wojny radość życia, radość tworzenia, uczy widzieć wokół siebie dobro” (poznański dodatek „Gazety Wyborczej” z 28.11.2003 r. ). W 1949 roku Związek Harcerstwa Polskiego został zlikwidowany, a jego struktury wcielono do Związku Młodzieży Polskiej. Kiedy w końcu 1956 roku reaktywowano ZHP, Bolesław Szczerkowski całym sercem angażuje się w szkolenie nowych drużynowych i zastępowych, tworzenie drużyn, organizowanie wyjazdów i imprez harcerskich. Harcerstwo na Ziemi Szamotulskiej działało wówczas bardzo prężnie.  W latach 1974-75 Bolesław Szczerkowski pomagał w procedurze nadania szamotulskiemu hufcowi ZHP imienia Armii Poznań. Zbierał dokumenty i je opracowywał, był współautorem przygotowanego z tej okazji biuletynu. „Dziś ludzie, którzy go znali, mówią, że z jego postaci emanowała serdeczność i skromność, był i jest dla nich niekwestionowanym autorytetem” – napisano w cytowanym już wspomnieniu. W 2004 roku na budynku Szkoły Podstawowej nr 3 w Szamotułach odsłonięto tablicę poświęconą pamięci druha Bolesława Szczerkowskiego.

Jego działaniami można by obdzielić kilka życiorysów. Na emeryturze prowadził Klub Seniora, był prezesem ogniska nauczycieli-emerytów, kierownikiem klubu Związku Nauczycielstwa Polskiego, nadal działał w wielu organizacjach społecznych i … udzielał lekcji skrzypiec. Jego instrument do dziś wisi na ścianie w pokoju córki Danuty.  Zmarł nagle, krótko po swoich 70. urodzinach.

Agnieszka Krygier-Łączkowska