Ilustracje z najważniejszego średniowiecznego zbioru poezji niemieckiej z 1. połowy XIV w. – Codex Manesse; źródło  http://manuscriptminiatures.com

Pierwszy pisany po polsku list miłosny


Pochodzenie listu

Omawiany w zamieszczonym poniżej artykule Tomasza Lisowskiego najstarszy zachowany polski list miłosny pochodzi z podręcznika retoryki Macieja z Międzyrzecza, czyli swego rodzaju poradnika pisania. Podręcznik ten został spisany (ręcznie, bo to przecież czasy przed wynalezieniem druku) w latach 1428-1429.

Trudno powiedzieć, czy Marcin z Międzyrzecza umieścił tu własny list, list innego nadawcy, czy też ‒ na potrzeby podręcznika ‒ taki list spreparował jako swego rodzaju wzór do naśladowania. Jak to zwykle bywa, znaleźć można zwolenników każdej z tych koncepcji.

Autor podręcznika najpierw zajmował stanowisko urzędnika w kancelarii starosty wielkopolskiego, a następnie pracował dla biskupa poznańskiego Stanisława Ciołka (dawnego podkanclerzego koronnego i sekretarza króla Władysława Jagiełły). Ci, którzy uważają, że jest to autentyczny list prywatny Marcina, wiążą fakt jego powstania z podróżą Marcina z rodzinnego miasta do Poznania i pozostawieniem przez niego w rodzinnych stronach nieznanej z imienia ukochanej.

Jeśli jest to list autentyczny, a nie spreparowany, zapewne jego autor zatrzymał się na szamotulskim dworze, przesiąkniętym właściwymi całej średniowiecznej Europie ideami kultury rycerskiej, a więc także ideą miłości dworskiej (por. tekst Szamotulscy http://regionszamotulski.pl/dzieje-ziemi-szamotulskiej/page/5/).

Agnieszka Krygier-Łączkowska


Fragment podręcznika retoryki Marcina z Międzyrzecza, Biblioteka Jagiellońska


Służba ma naprzod ustawiczna… 

Polski list miłosny, choć nie ma tak długiej historii, jest jednak sędziwym jubilatem. Pierwsze pisane po polsku listy miłosne znane są z XV wieku. Wśród nich jest list, który powstał w 1. połowie tego wieku w Szamotułach właśnie. Warto wspomnieć, że na terenach polskich listy powstawały od XI wieku. Były to dokumenty państwowe bądź kościelne pisane wyłącznie po łacinie. Na tym tle list szamotulski rysuje się więc tym bardziej interesująco ‒ pisany jest po polsku, jest listem prywatnym, a nawet intymnym!

O nadawcy i adresacie nie wiemy nic ponad to, co wynika z treści listu. Wiemy, że pisał go mężczyzna do swojej wybranki, która ukryta jest pod wytwornymi określeniami „twa miłość”, „panna najmilejsza”. Wiemy, że nie są oni małżeństwem. Wiemy, że list powstał w środę (którego dnia, miesiąca, roku?) w Szamotułach, gdzie nadawca był „na służbie”. Wiemy, że dom jego matki znajdował się w pewnym oddaleniu od Szamotuł w okolicy, w której również mieszkała jego ukochana. List napisany jest wytworną polszczyzną i cechuje się wyszukaną kompozycją, co świadczy o tym, że jego autorem był człowiek wykształcony.

Łamiąc zasadę prywatności korespondencji, przeczytajmy list do ukochanej sprzed sześciuset lat.

Służbę mą naprzód ustawiczną, doskonałą, przez przestania.

Panno ma namilejsza!

Gdy chciałem na służbę od ciebie jachać precz, przyjałem do domu twego, ciebie żegnając. Dziwne rzeczy, w miłości będąc, poczęły się miedzy nama, toć jest, aby mnie nie zapomniała, barzo ciem twej miłości począł prosić, a twa miłość na mą prośbę ślubiła to uczynić. A tako z tobą się rozstając, serce me jęło barzo płakać, a ja takoż ślubuję twej miłości nie zapominać, ale wszędzie cześć i lubość czynić.

Wiedz, moja namilejsza panno, iże, aczkoliciem ja od ciebie daleko, a wszakoż wżgim nie była ani będzie nad cię jina miła, jedno ty sama, panno milejsza ma. Niedawno mię rzecz była potkała, abych barzo krasną pannę miłował, ale gdym na cię wspomięnął, tegom uczynić nie chciał.

A o ty wszyćki rzeczy proszę twej miłości, aby były tajemny miedzy mną a miedzy tobą, a proszę twej miłości, abyś się mej matuchnie pokłoniła.

Dano w Szamotulech we jśrodę.


List przytoczyłem w pisowni uwspółcześnionej za: W. Wydra, W. R. Rzepka, Chrestomatia staropolska. Teksty do roku 1543, Wrocław 1984, s. 221-222.

Ten trudny staropolski tekst wymaga objaśnień. Skomponowany on został według reguł średniowiecznej sztuki epistolarnej (czyli sztuki pisania listów), które sformułowane zostały w XI wieku przez Alberica z Monte Cassino. Wykwintna kompozycja listu dla współczesnego Polaka w dużej mierze jest nieczytelna ze względu na archaiczny język tego piętnastowiecznego zabytku polszczyzny. By uniknąć długich wywodów filologicznych, przytoczę własną, swobodną transpozycję tekstu średniowiecznego na współczesną polszczyznę.

Według założeń Albertica z Monte Cassino list powinien zawierać następujące części:

1) salutatio, czyli pozdrowienie;

2) captatio benevolentiae ‒ pozyskanie życzliwości adresata. Te dwa punkty zawarte zostały w jednym wstępnym zdaniu: „Służba ma naprzód ustawiczna…” ‒ Przede wszystkim pragnę zapewnić, że służba moja wobec ciebie jest trwała, doskonała, nieustanna, panno moja najmilejsza!;

3) narratio ‒ przedstawienie sprawy. W oryginalnym tekście od słów: „…tegom uczynić nie chciał.” ‒ Przed wyjazdem na służbę z dala od ciebie przyjechałem do twojego domu, by cię pożegnać. Dziwne rzeczy stały się pomiędzy nami, zakochanymi. Przede wszystkim zacząłem cię usilnie prosić, abyś mnie nie zapominała, a ty na moją prośbę przyrzekłaś to uczynić. A mimo to, gdy rozstawałem się z tobą, serce moje poczęło rzewnie łkać. Tak jak ty, również ja ślubuję, że nie zapomnę ciebie, ale wszędzie oddawać będę tobie cześć i uwielbienie. Wiedz, moja najmilejsza panno, że choć jestem daleko od ciebie, mimo to jednak nie było ani nie będzie innej bardziej kochanej niż ty, moja panno najukochańsza. Niedawno zdarzyło się, że spotkałem pewną piękną kobietę, którą mógłbym pokochać, ale gdy przeszyła mnie myśl o tobie, tego uczynić nie chciałem (nie mogłem).;

4) petitio ‒ prośba: „A o ty wszyćki rzeczy…” ‒ Proszę cię, aby te wszystkie sprawy pozostały tajemnicą nam tylko znaną, mi i tobie, proszę cię jeszcze, abyś się pokłoniła mojej matuchnie.;

5) conclusio ‒- zakończenie: „Dano w Szamotulech we jśrodę”. ‒ Szamotuły, środa.

Upłynęło prawie sześć stuleci od napisania tego listu. W tym czasie zmienił się nie do poznania język polski. Pozostało jednak coś niezmiennego: uczucie, które stanowi treść listu napisanego „w Szamotulech we jśrodę”.

Tomasz Lisowski